Jak podaje ekspert Allegro Piotr Głowiak, menedżer kategorii Elektronika, w tym roku od stycznia do początku grudnia sprzedano już ponad 20 tysięcy urządzeń do domowej depilacji laserowej i IPL, czyli dwa razy tyle, co rok temu w analogicznym okresie. A największy wzrost ich popularności dopiero się skończył, bo właśnie w grudniu takich urządzeń sprzedaje się najwięcej. Co z jednej strony jest związane z ich użytecznością – taki zabieg można wykonywać w miesiącach mniejszego nasłonecznienia – jak i z okresem kupowania prezentów. 

Czym różni się depilator laserowy od IPL? Różnica polega głównie na skuteczności usuwania owłosienia i liczbie zabiegów potrzebnych do depilacji. Laserowy działa w sposób celowany na włos, natomiast IPL to w rzeczywistości lampa xenonowa, która działa nie tylko na owłosienie, ale także okoliczną tkankę. Czy rzeczywiście taka depilacja jest skuteczna? Sprawdzamy! 

Owłosienie kontra kanony piękna 

Większość kobiet o depilacji najczęściej myśli, kiedy pojawia się pierwsze słońce – mają ochotę porzucić rajstopy i odsłonić nogi. Przynajmniej kiedyś tak było. Czasy się jednak zmieniają, zmieniają się wraz z nimi kanony urody i dziś owłosiona łydka, zaniedbane bikini czy pachy są już rzadkością (pomijając kobiety, które traktują swoje owłosienie jako manifest natury i kobiecości i celowo nie golą włosków). Dbamy o siebie, o zachowanie gładkiego ciała. Chcemy być piękne przez cały rok – nie tylko latem czy podczas urlopu. To daje większy komfort: gładka skóra jest przyjemna w dotyku i poprawia samoocenę: kiedy jesteś zadbana, czujesz się piękniejsza, masz ochotę ładniej się ubierać i całe otoczenie odbiera cię jako bardziej atrakcyjną. 

Fot. Shutterstock.com

Fot. Shutterstock.com

Ale dziś nie tylko kobiece owłosienie stało się niepożądane. Coraz więcej mężczyzn interesuje się depilacją, aby ich ciało lepiej i bardziej atrakcyjnie wyglądało. Powód? Wszechotaczające i dostępne zdjęcia facetów (reklamy, Instagram, Facebook, Snapchat), którzy uchodzą za wzór atrakcyjności. Piłkarze, jak Robert Lewandowski, po ściągnięciu koszulki, czy na boisku, czy na reklamie szamponu, pokazują gładki tors i plecy. Wyobrażasz sobie gwiazdę jego pokroju z kłębami włosów na plecach? To samo dotyczy modeli, gwiazd rocka czy aktorów. Owłosienie na ciele dodaje optycznie mężczyźnie nie dość że kilogramów, to jeszcze mocno postarza. Nie od dziś wiadomo, że włosy na plecach u mężczyzny pojawiają się wraz z wiekiem, nie zobaczysz ich u młodego chłopaka. Stąd wzrost zainteresowania zabiegami depilacji zarówno w gabinetach kosmetycznych, gdzie włosy usuwa się woskiem czy pastą cukrową, jak i gabinetach dermatologicznych lub medycyny estetycznej, gdzie owłosienie można usunąć laserem. Zapisują się na nie i młodzi faceci, i tacy w średnim wieku. 

Zresztą dziś nawet mężczyźni, którzy nie mają włosów na plecach, zaczynają przyglądać się tym, które rosną na klatce piersiowej. Trymują je, przycinają nożyczkami, golą maszynką lub pozbywają się ich woskiem czy laserem, na wzór gwiazd sportu czy modelingu. Nic dziwnego, patrząc na Davida Beckhama czy Mathew McConaughaya trudno ich sobie wyobrazić z włosami na torsie… Rośnie także zainteresowanie depilacją okolic intymnych. Natomiast część mężczyzn zawstydza sam fakt zapisania się na taki zabieg. Boją się, że ktoś znajomy się dowie, skrytykuje, oceni czy zaszufladkuje jako zbyt wypielęgnowanego. W Polsce nadal pokutują stereotypy, według których mężczyzna używający kosmetyków ponad mydło i te do golenia, jest albo innej orientacji, albo zniewieściały. Może dlatego mężczyźni częściej niż kobiety takie zabiegi decydują się wykonywać samemu w domu? Natomiast zwykle brakuje im doświadczenia i nieraz kobiecej ręki, która podpowiedziałaby, jak to się robi i która technika jest najlepsza? 

Wosk kontra laser 

W jaki sposób najlepiej i najskuteczniej pozbyć się owłosienia? Metod depilacji jest kilka i można je podzielić na różne kategorie. Jednorazowe maszynki do golenia czy kremy do depilacji są na rynku od zawsze i w każdej chwili możesz po nie sięgnąć, aby pozbyć się niechcianych włosków w kilka minut. Ale jeśli jesteś osobą zapracowaną, dla której liczy się każda minuta i nie chcesz rano zaciąć się maszynką pod prysznicem, najczęściej wybierasz inne sposoby usuwania włosków, np. wosk lub pastę cukrową.

A gdyby tak pozbyć się włosów na zawsze? Laserowe usuwanie owłosienia na ciele lub twarzy pozwala na długi czas zapomnieć o zapuszczaniu, wyrywaniu, goleniu. Część włosków nie odrasta przez wiele lat, a część potrzebuje większej liczby zabiegów (od kilku do kilkunastu). Lasery nowej generacji jak Palomar czy laser aleksandrytowy usuwają zarówno bardzo ciemne, jak i jaśniejsze włoski. Epilacja IPL sprawdza się natomiast przy eliminacji ciemnego owłosienia, bowiem światło emitowane przez urządzenie IPL jest słabsze niż wiązka laserowa. 

shutterstock_338967185.jpg

Domowa alternatywa 

Sposobów depilacji jest dużo więcej. Jeśli żyjesz w biegu i masz niewiele czasu na własne przyjemności, a dojazd do gabinetu na serię laserów jest dla ciebie już zbyt wymagający (czasowo i finansowo), możesz wybrać coś, co da ci podobny efekt, z tym że w twoich własnych czterech ścianach. Tradycyjne depilatory mają dziś naprawdę dużą konkurencję, która dosłownie robi w Polsce furorę.  

Czy Polki i Polacy pokochali depilację? – Oczywiście, można tak powiedzieć, z pewnością standardy zmieniły się w ciągu ostatnich lat. Zdecydowanie wzrosła estetyka ciała idąca trochę w stronę kultu piękna, widać to też po samej liczbie różnego rodzaju klinik i gabinetów medycyny estetycznej. Popularność depilatorów IPL i laserowych wzrasta głównie z powodu ich większej dostępności. Kiedyś był to drogi specjalistyczny sprzęt zarezerwowany dla gabinetów kosmetycznych, mało kto prywatnie mógł sobie na niego pozwolić. W ciągu ostatnich 3 lat technologia rozpowszechniła się na tyle, że mamy wielu producentów wypuszczających sporo modeli w cenach poniżej 1000 zł, co otworzyło szeroki rynek zwykłego konsumenta – wyjaśnia Piotr Głowiak, menedżer kategorii elektronika w Allegro. – Drugim argumentem, który przemawia za tego typu urządzeniami, jest fakt, że tego typu depilacja jest mniej bolesna i trwalsza od klasycznych depilatorów, które wyrywają włosy – mówi.  

Fot. Shutterstock.com

Fot. Shutterstock.com

Ale są też minusy tej metody. – Urządzenia niestety nie radzą sobie z bardzo jasnymi włosami, więc jest jeszcze pole dla producentów na stworzenie nowej lub ulepszenie istniejącej technologii – dodaje Głowiak z Allegro. 

A co z bezpieczeństwem? – Depilatory świetlne wykorzystują niską energię IPL, dlatego wystarczy, że w urządzeniu wbudowany jest filtr. W laserach profesjonalnych wiązka jest dużo większej mocy i konieczne jest używanie specjalistycznych okularów ochronnych dostosowanych do długości fali świetlnej – wyjaśnia Wioletta Kaniewska, kosmetolog z Elite Centrum Laseroterapii, i dodaje, że pod względem prawnym odpowiedzialność za zabieg laserowy w gabinecie ponosi wykonujący je dermatolog lub kosmetolog. – W przypadku urządzeń domowych producent minimalizuje ryzyko powikłań wywołanych zastosowaniem urządzenia, dostarczając instrukcję obsługi i zmniejszając moc urządzenia i to użytkownik ponosi odpowiedzialność za prawidłowe używanie depilatora IPL – mówi kosmetolog.

Aspekt finansowy jest jedną z rzeczy, która przybliża zwykłych użytkowników do takich przedmiotów. Nie jest to produkt, który musisz mieć, ale pozytywne opinie w Internecie dotyczące skuteczności takiego sprzętu, jak i komentarze, które roznoszą się pocztą pantoflową, są żywą jego reklamą. 

„Reasumując: Rzecz fajna, skuteczna. Działa bez wątpienia. Depilacja nie jest bolesna czy uciążliwa. Efekt ma się utrzymywać przez kilka miesięcy. Generalnie, gdy wydepilujemy się raz na dwa miesiące, powinno być OK. (...) Teraz jest najlepszy czas na takie zabiegi – skóra jest blada, a do lata zdążę wszystkie włosy wytrzebić. Cena – niezbyt przyjemna. Ale gdy policzymy koszt depilacji (maszynki, pianki, woski, kremy) i czas (uzbiera się kilka dni życia), moim zdaniem opłaca się. Im wcześniej, tym lepiej – żałuję, że jakieś 20 lat temu nie było takich wynalazków” – możemy przeczytać na blogu Dobrarada Beaty Głąb. 

„U mnie IPL zadziałało, ale dość długo musiałam czekać na efekty. Na pewno nie zdecydowałabym się na takie zbiegi w gabinecie, gdzie łatwo zbankrutować, nie widząc żadnych rezultatów. Zobaczyłam je dopiero po 6. tygodniu, a obecnie, po 11., jeszcze zostało mi troszkę włosków. Jednak IPL w domu to całkiem dobre rozwiązanie, szczególnie jeśli nie zależy nam na czasie bądź nie lubimy bólu przy depilacji. Lumea (Philips, przyp.red.) to dobry pomysł na bardziej długoterminowy związek. Zostaje z nami na 5 lat, a przy systematycznym używaniu na pewno na długo zapomnimy o włoskach. Tak jak inne metody pozbywania się owłosienia, wymaga jednak cierpliwości i zaangażowania. O domowych zabiegach łatwiej się zapomina, ale przecież możemy wykonać je w dowolnych momentach. Podobno możemy zwiększyć ich częstotliwość do 2 w tygodniu, co pozwoli na szybsze zaobserwowanie efektów. Zrobiłam tak pod koniec, ale nie widziałam dużej różnicy. Jeśli jednak wolicie natychmiastowy efekt, klasyczna depilacja może być lepszym wyjściem” – opowiada na koniec na swoim blogu Alina Rose.

Maria Kowalczyk

magazyn@allegro.pl