Według sondażu Rover.com aż 73% Amerykanów nie chce być nazywanych już właścicielami swoich psów – wolą oni sformułowanie „psi rodzice”. Jednym z sygnałów zmiany w podejściu do zwierząt domowych jest również zwiększająca się popularność przeznaczonych dla nich salonów fryzjerskich. Iwona Burnat – stylistka zwierząt i groomerka, prowadząca na Instagramie profil Toby the Pomsky – stwierdza wprost: – Moda dla psów jest tak samo popularna jak moda dla ludzi. Mieszkańcy Hollywood wydają czasem nawet więcej pieniędzy na psy niż własne dzieci.  

Ożywienie na rynku akcesoriów dla zwierząt widać również w danych ekonomicznych. Z badań Euromonitora wynika, że wydatki, jakie ponosimy na utrzymanie czworonogów, systematycznie rosną – w przypadku samej karmy polski rynek odnotował 8-procentowy wzrost w skali roku. Potwierdza to także Agnieszka Lewartowska, menedżer kategorii dom i Ogród w Allegro. – Sucha karma dla zwierząt to produkt, który kupujemy często, cyklicznie, raczej nie zmieniamy jego rodzaju. Kierujemy się sprawdzoną marką i preferencjami naszego zwierzaka czy np. jego dolegliwościami – wyjaśnia Lewartowska i dodaje, że ulubioną karmę można kupić na Allegro z dostawą do domu – często gratis, co jest szczególnie wygodne przy dużych, kilkunastokilogramowych opakowaniach. 

Pies celebryta 

Według szacunków Facebooka, nawet 10% kont założonych w tym portalu należy do... zwierząt. Za jednego z najsłynniejszych kotów świata uchodzi Choupette – kotka Karla Lagerfelda. Jej profil na Instagramie śledzi prawie 90 tysięcy zarejestrowanych użytkowników. Choupette ma na swoim koncie milionowe kontrakty reklamowe. Pod wykreowaną dla niej marką sprzedawane są zwierzęce akcesoria.  

Źródło: Instagram/Choupette Lagerfeld

Źródło: Instagram/Choupette Lagerfeld

W podobny sposób funkcjonuje w przestrzeni publicznej pies Marca Jacobsa – Neville. Dzięki obecności w mediach społecznościowych stał się na tyle popularny, że... wydał własną książkę. 

Źródło: Instagram/Neville Jacobs

Źródło: Instagram/Neville Jacobs

Swoimi psami chętnie chwalą się polscy celebryci – na Instagramie zdjęcia psów pokazywała między innymi Magdalena Steczkowska czy Dawid Woliński. Na portalu społecznościowym roi się również od zdjęć „zwykłych” psów, należących do naszych rodaków. Pod tagiem „polishdog” znajduje się ponad 120 tysięcy wpisów. Do zdjęć oraz filmików pozują zarówno psy rasowe, jak i kundelki. 

Fot. Shutterstock.com

Fot. Shutterstock.com

„Kariera” pupila w internecie to jednak nie tylko zabawa. Może ona stać się sposobem na życie dla jego opiekunów. Właściciel Bodhiego – za sprawą strony Menswear Dog –uznawanego za najelegantszego psa w Internecie zrezygnował z pracy, by zająć się prowadzeniem profilu swojego czworonoga. W jednym z wywiadów wspomina: „Gdy zrezygnowałem z pracy, wszyscy w moim biurze wiedzieli, o co chodzi, ale powiedziałem szefowi, że otwieram własny biznes. Nie chciałem po prostu powiedzieć, że opuszczam firmę, żeby przebierać mojego psa”.  

Źródło: mensweardog.com

Źródło: mensweardog.com

Dziś Bodhi zarabia między 10 a 15 tysięcy dolarów miesięcznie – dzięki sesjom fotograficznym i sponsorowanym postom w mediach społecznościowych. A wszystko zaczęło się od jednego zdjęcia psa w garniturze, które właściciel Bodhiego umieścił w Internecie dla żartu. 

Ubierz mnie, mamo! 

W co ubierają się psi celebryci? Moda zwierzęca, podobnie jak i ludzka, podlega zmiennym trendom. Część z nich pozostaje na dłużej (na przykład militarne pelerynki przeciwdeszczowe), część natomiast jak burza przetacza się przez media społecznościowe, po chwili stając się jedynie ciekawostką. Do tej drugiej kategorii można zaliczyć z pewnością stylizacje upodabniające zwierzęta do Hello Kitty, kolorowe „tatuaże” z farby fryzjerskiej lub też popularne przed dwoma laty geometryczne fryzury (mające, zdaniem ekspertów, przywoływać skojarzenia z postaciami z Minecrafta). Obecnie coraz częściej właściciele proszą o pozostawienie dłuższej sierści na głowie, przy krócej ostrzyżonym tułowiu. Potwierdza to również Iwona Burnat: – Teraz największym trendem jest taka fryzura jaką nosi Toby. Sierść na całym ciele jest ogolona, lecz na głowie, nogach i ogonie pozostaje długa. Najważniejszy trend w modzie dla psów to natomiast spodnie lub kombinezony, noszone bez koszuli. 

Źródło: Instagram/Thobythepomsky

Źródło: Instagram/Thobythepomsky

Ubranka dla zwierząt to jednak temat budzący wiele kontrowersji. Maria Apoleika, artystka prowadząca bijący rekordy popularności satyryczny fanpage „Psie Sucharki” (prawie 200 tys. fanów), zapytana, kiedy powinniśmy ubrać psa, odpowiada krótko: – Kiedy pies marznie. Wtedy i tylko wtedy.  

Jej zdaniem moda na ubranka wynika przede wszystkim z zachcianek właścicieli zwierząt. – Jak wiadomo, próżność jest jednym z grzechów głównych – dodaje w rozmowie z _magazynem.Allegro. 

Więcej argumentów za ubieraniem zwierząt podaje Iwona Burnat: – Istnieje wiele powodów, dla których ubieramy nasze psy. Historia Toby'ego pokazuje, że pomaga im to poczuć się bardziej bezpiecznymi, redukuje niepokój. Ubranka pozwalają utrzymać ciepło w zimie, a równocześnie sprawiają, że zwierzęta wyglądają stylowo – twierdzi. Jednocześnie jednak właścicielka Toby'ego zaznacza: – Uważam, że zabiegi kosmetyczne nie są dobre dla psa, chyba że wymaga tego ich stan zdrowia. 

Sekrety psiej szafy 

Pogoda w Polsce w najbliższych tygodniach nie będzie łaskawa dla czworonogów. Potężne mrozy (do minus 30 stopni) dobrze znoszą właściwie tylko psy ras pierwotnych, jak alaskan malamute, chow chow czy husky. Są to rasy w Polsce dość popularne (według szacunków w tej chwili w naszym kraju żyje ok. 3000 husky), jednak nie na tyle, by zdominować rodzimą kynologię – wszystkich psów w naszym kraju jest około 7 milionów. Do marznących zwierząt, wymagających zimą odpowiedniego ubrania, zalicza się przede wszystkim psy ras małych – zwłaszcza krótkowłose (między innymi chińskie grzywacze czy ratlerki) lub te zwyczajowo obcinane na krótko (na przykład yorki). O zakupie psiej odzieży powinniśmy pomyśleć w sytuacji, gdy nasz pupil jest już starszy bądź schorowany. Popyt na ubrania dla zwierząt zwiększa się zazwyczaj, kiedy nadchodzą chłodniejsze dni oraz w okresie przedświątecznym.  

Fot. Shutterstock.com

Fot. Shutterstock.com

Jak mówi Agnieszka Lewartowska, menedżer kategorii Dom i Ogród w Allegro, wraz z nastaniem jesieni widać zwiększone zainteresowanie zakupami w kategorii Ubranka dla psów. – Od września zostało sprzedanych ponad 15 tys. sztuk produktów, głównie jesiennych i zimowych kurteczek, kamizelek, śpiworków, sweterków pikowanych, ocieplanych czy polarkowych – wymienia Lewartowska i dodaje, że kupowane ubranka i akcesoria przeznaczone są przede wszystkim dla małych ras. 

W zimowej ofercie znajdują się przede wszystkim bluzy z kapturami i płaszczyki przeciwdeszczowe. W zimowej – kurtki, kubraczki i sweterki. Wzory zwierzęcych ubranek najczęściej czerpią z mody dla psich właścicieli (lub, jak woleliby Amerykanie, „rodziców”) – w tym sezonie cieplejsze ubranka wpisują się często w styl skandynawski, modne są również futerkowe wykończenia oraz napisy. Dobrym rozwiązaniem są modele wyposażone w elementy odblaskowe – zwiększają one bezpieczeństwo zwierząt po zmroku. Jeśli pies marznie w łapy, można mu dobrać odpowiednie buty, które przy okazji zabezpieczą poduszeczki przed szkodliwym działaniem soli.

O czym powinni pamiętać właściciele zwierząt, marzący o modnych stylizacjach? Przede wszystkim o umiarze. W końcu, jak pisał satyryk Marek Majewski, „na tym pieskim świecie to się bardzo liczy, by iść na sześciu łapach i na jednej smyczy”. 

Fot. Shutterstock.com 

Barbara Kowalczyk

magazyn@allegro.pl
Pies chce nad morze
Co druga polska rodzina trzyma w domu czworonoga. Co roku właściciele zwierzaków mają problem: co zrobić z pupilem podczas wakacji? Coraz częściej odpowiedzią na to pytanie jest po prostu wspólny wyjazd.
5 letnich hitów, które założysz też jesienią i zimą
Jeszcze lato dobrze się nie rozpoczęło, a na Allegro już można oddać się zakupowemu szaleństwu na letnich wyprzedażach. W co warto zainwestować, aby cieszyć się zakupem również w późniejszych sezonach podpowiada Monika Szablewska z branżowego magazynu Fashion Biznes. 
Szare dresy – z ławki pod blokiem aż na salony
Chyba każdy ma je w swojej szafie. Najczęściej zakładamy je w leniwe niedzielne popołudnia, żeby powycierały kurze nogawkami, kiedy my będziemy snuć się po domu z kubkiem herbaty w dłoniach. Dobrze sprawdzają się także na spacerze z psem, porannym joggingu i szybkich zakupach koło domu. Od niedawna także w pracy, w podróży służbowej, a nawet na imprezie. Mowa tu oczywiście o dresach, które przeszły długą drogę od ławki pod blokiem na salony. I trzeba im przyznać, zrobiły to z klasą. 
Niekończąca się zabawa…
„To nieskrępowana wyobraźnia podpowiada dzieciom ciągle nowe role, w jakie chcą się wcielać” – mówi kostiumograf Malwina Wędzikowska. I stąd właśnie nieustanna potrzeba przebierania się i wymyślania kostiumów…