– Dynamika wzrostu spada, co jest związane z powolnym nasycaniem się rynku, lecz Polacy nadal chętnie wymieniają starsze odbiorniki na nowsze modele czy dokupują nowe telewizory do pomieszczeń, w których ich wcześniej nie było (sypialnia, kuchnia itp.) – komentuje Paweł Krysiak, starszy specjalista ds. sprzedaży i współpracy partnerskiej w Allegro.

Oprócz jakości wyświetlanego obrazu, bardzo ważny jest system operacyjny. Jeszcze do niedawna telewizory nie miały oprogramowania, za pomocą którego można było przeglądać Internet i inne cyfrowe treści. Dziś nawet najtańsze modele na to pozwalają. Niestety, po zakupie pojawia się kłopot, gdy chcemy komfortowo korzystać z systemu. Jest on często powolny i nieintuicyjny. Potrafi długo przełączać się między opcjami czy wczytywać film. Będąc przyzwyczajonym do szybkich smartfonów i komputerów, po chwili zaczniemy odczuwać dyskomfort. Na szczęście dzięki zewnętrznym akcesoriom nie jesteśmy na to skazani. Poniższe sprzęty są tanie i oferują bardzo wiele. Sprawią, że nasz telewizor stanie się naprawdę inteligentny.

Chromecast

Jest to niewielkie urządzenie przejmujące rolę „mózgu” telewizora. Po podłączeniu uzyskujemy kontrolę z poziomu smartfona, co jest szalenie wygodne i z powodzeniem zastępuje wbudowane oprogramowanie TV. Chromecast został stworzony przez Google, więc przemawia za nim bogactwo opcji oraz kilkadziesiąt tysięcy aplikacji. Możemy grać w proste gry, streamować muzykę i filmy czy słuchać radia. Smartfon, pełniący rolę pilota, aż się prosi, by wykorzystać TV do przeglądania treści w Internecie. Właśnie w tej kwestii Chromecast spisuje się najlepiej, zmieniając telewizor ogromny ekran dla naszego telefonu. 6 listopada zadebiutowała trzecia wersja tego sprzętu – Chromecast Ultra

Na zdjęciu: Chromecast Ultra. Źródło: www.google.com

Wprowadza ona obsługę rozdzielczości 4K i obrazu HDR, ale też trzeba mieć do tego odpowiedni telewizor. Warto więc zainteresować się drugą generacją, która z powodzeniem nadaje się do wszystkich multimedialnych zastosowań. Koszt poprzedniego modelu Chromecasta to około 170 złotych, ale możemy mieć pewność, że niedługo po 6 listopada jeszcze bardziej stanieje.

Raspberry Pi

Fenomen Raspberry Pi już omawialiśmy na łamach _magazynu.Allegro w artykule Mikrokomputer Raspberry Pi – mały, ale wariat. Za niecałe 300 złotych mamy możliwość stworzenia konsoli do starych gier, odtwarzacza multimedialnego czy systemu operacyjnego Linux. A wszystko to na obwodzie drukowanym wielkości karty kredytowej. Wystarczy tylko zainstalować odpowiednie oprogramowanie na karcie pamięci. Slot na kartę jest łatwo dostępny, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by na kilku kartach mieć wiele systemów i zmieniać je w zależności od potrzeb. Cztery wejścia USB pozwalają na podłączenie różnych urządzeń (padów, myszek itp.), a po podłączeniu dysku zewnętrznego mamy dostęp do całej kolekcji filmów bez konieczności uruchamiania komputera.

Na zdjęciu: Raspberry Pi

Trzeba przyznać, że sprzęt jest skierowany przede wszystkim do majsterkowiczów. Gdy jednak poświęcimy jeden wieczór na konfigurację oprogramowania pod nasze potrzeby, Raspberry Pi zwróci nam to z nawiązką.

Intel Compute Stick

„Prawdziwy” komputer z systemem operacyjnym Windows 10 o rozmiarach nieco większych od pendrive’a. Za jego pomocą można przeglądać Internet, tworzyć dokumenty i odtwarzać media. Oczywiście jego specyfikacja techniczna nie pozwala na wykonywanie tylu zadań, co laptop, ale wszystko rekompensuje rozmiarami i ceną. Za pierwszy model zapłacimy około 280 zł, a za najnowszy i szybszy niecałe 600.

Na zdjęciu: Intel Compute Stick. Źródło: www.intel.com

Do tego wystarczy dokupić klawiaturę oraz myszkę bezprzewodową. Dobry zestaw firmy Logitech kosztuje około 100 zł, ale bez problemu można znaleźć tańsze. Wtedy już nie musimy ruszać się z kanapy. Jako że jest to pełnoprawny komputer, to świetnie nadaje się do wszelkiego rodzaju prezentacji, pokazów i szkoleń. Zamiast nosić ciężki laptop, lepiej skorzystać z urządzenia, które całe mieści się w dłoni.

Nvidia Shield

Jeżeli dysponujemy większą gotówką, warto spojrzeć na urządzenie stworzone przez największego na świecie producenta procesorów graficznych. Shield najlepiej zdefiniować jako tablet, chociaż podłączony do telewizora zamienia się w konsolę do gier i prawdziwe centrum dowodzenia. System Android pozwala na instalowanie wszystkich aplikacji i gier znanych ze smartfonów, a wbudowany układ Tegra sprawia, że gry działają płynnie i w wysokiej rozdzielczości.

Na zdjęciu: Nvidia Shield. Źródło: shield.nvidia.pl

Dodatkowo tablet oferuje usługę GeForce Now, która umożliwia strumieniowanie pełnoprawnych gier znanych z komputerów stacjonarnych. Jeżeli posiadamy szybkie łącze internetowe, takie rozwiązanie może zastąpić nawet Playstation 4 czy Xboxa One. Shield kosztuje 899 zł, ale gdy nie potrzebujemy mobilności, warto zaopatrzyć się w model pozbawiony wyświetlacza, który jest znacznie szybszy, a w zestawie dostajemy także kontroler. Cena tej wersji zwanej Android TV Base pozostaje bez zmian.

System operacyjny TV

Jeżeli natomiast interesuje nas TV z dobrym i płynnym oprogramowaniem wewnętrznym, najlepszym wyborem będą modele Sony. Mają system Android TV, co oznacza, że będzie on kompatybilny z większością smartfonów. Godnym polecenia modelem jest Sony KDL-55W755C, który ma aż 55 cali z matrycą Full HD i kosztuje około 3300 zł. W tym rozmiarze jednak znacznie taniej dostaniemy LG 55LH6047, ale jego system operacyjny WebOS jest bardzo nieintuicyjny i może wydawać się trudny w obsłudze. Jednak za cenę 2599 zł można to przeboleć i dokupić jedno z powyżej wymienionych akcesoriów.


Na zdjęciu: Sony KDL-55W755C. Źródło: sony.pl

Warto się też zastanowić, czy nie lepiej tchnąć życie w stary TV zamiast kupować nowy. Drobiazgi techniczne pomiędzy poszczególnymi modelami są często nieuchwytne dla przeciętnego oka, a z większości rozwiązań nawet nie będziemy mieli okazji skorzystać. Więc skoro nie widać różnicy, to nie ma sensu przepłacać.

Rozmiar ma znaczenie

Coraz więcej Polaków posiada więcej niż jeden telewizor w domu. Najtańsze modele z małymi przekątnymi ekranu można kupić już za kilkaset złotych. Na Allegro bardzo dobrze sprzedaje się 32-calowy Manta LED3204, który ma tylko podstawowe funkcje. Mimo wszystko wielu użytkowników decyduje się na zakup takiego odbiornika dla dziecka lub do kuchni, „by coś grało” podczas przygotowywania posiłków.

Na zdjęciu: Manta LED3204. Źródło: www.manta.com.pl


Natomiast główny telewizor, mieszczący się w salonie lub dużym pokoju, coraz częściej osiąga wielkość aż 50–55 cali. Kupujemy je coraz chętniej, zwłaszcza że ich ceny systematycznie spadają.

– Najlepiej było to widoczne w roku 2015, w którym to sprzedano o ponad 140% więcej modeli w tym rozmiarze niż w roku 2014. W roku 2016 utrzymano poziom sprzedaży modeli 50–55" z roku ubiegłego, lecz znacznie zwiększyła się sprzedaż modeli 32" (o ponad 50%) oraz model 40"–43" (o ponad 15%) – podsumowuje Paweł Krysiak z Allegro.