Świat kobiet w każdym sezonie wywraca się do góry nogami, ponieważ projektanci mody, dwa razy w roku (a niekiedy i częściej) wyznaczają kierunek, w jakim kobiety powinny pójść, by wyglądać modnie. Czasem zupełnie inny, niż byśmy oczekiwali. Co zatem wybrać tej jesieni i co może się przydać jeszcze za rok?

1. Puchowe kurtki i oversize’owe płaszcze

Kojarzące się niegdyś z ludzikami Michelin puchowe kurtki znowu powróciły do łask. Były hitem na pokazie Acne, Balenciagi, Marca Jacobsa czy DKNY. Ich fanką jest Aleksandra Marzęda, autorka bloga StylOly, która uważa, że to właśnie ten trend może być aktualny również w kolejnym sezonie: – Z uwagi na praktyczność i uniwersalność zapewne przetrwa. Uwielbiam modę na kurtki puchowe, bo co sezon pojawiają się nowe, ciekawe modele, kolory i kroje – wyjaśnia blogerka. 

Fot. FashionStock.com/Shutterstock.com 

Projektantka Natalia Siebuła potwierdza, że nawet kiedy jest zimno i szaro, można włożyć ciepłą kurtkę i wyglądać trendy: – Bardzo się cieszę, że na wybiegach pojawiły się obszerne płaszcze, marynarki w stylu męskim czy „za duże” kurtki puchowe, które wcześniej kojarzone były ze stylem typowo sportowym czy podwórkowym. Do tej pory rzadko można było spotkać je u projektantów czy w ofercie sieciówek. Sama je noszę. Wychodzę z założenia, że kobieco można wyglądać zarówno w dopasowanej małej czarnej, jak i w obszernym płaszczu czy oversize'owej nonszalanckiej kurtce – uważa projektantka.


Oversize'owy trend potwierdza menedżer kategorii Moda w Allegro Celestyna Lendo-Zachariasz. – Jest on widoczny już od ubiegłego roku i będzie też modny w następnym – zapowiada. – Najpopularniejsze są kurtki typu parka. W ubiegłym sezonie sprzedaliśmy ich prawie 10 tysięcy sztuk, najwięcej tych z futrzanymi kołnierzami – dodaje. 


2. Powrót lat 80. i 90.

Kolorowe, radosne, mocno zakręcone i odważne – takie były lata 80. i 90., których powrót świętujemy na naszych ulicach. Na swoich wybiegach bluzy w stylu lat 90. zaprezentowali m.in. Alexander Wang, DKNY czy Opening Ceremony, a zaraz za nimi wszystkie koncerny odzieżowe z H&M i Zarą na czele. Ale koniec poprzedniego wieku to nie tylko bluzy. To także szerokie spodnie, oversize’owe bomberki, wciągane skarpetkowe botki i zamszowe czółenka na niskim obcasie, ale również sportowe sneakersy. Nie jest tajemnicą, że akurat te trendy wykreowała ulica i streetstyle, a projektanci, czerpiąc inspirację z ulicznej mody na całym świecie, sprawili, że w końcu stała się ona nie tylko do patrzenia, ale również do noszenia.

Fot. FashionStock.com/Shutterstock.com

Najpiękniejsze w tym trendzie jest to, że z łatwością można go połączyć z innymi stylami i czuć się genialnie. – Gotyk, grunge i lata 90. to klimatyczny efekt retro, w którym czuję się najlepiej. Troszkę jak oldschoolowa gwiazda rocka! – mówi autorka bloga Confassion Wiktoria Celmer.

Połączenie lat 80. i 90. z innymi trendami przetrwa do kolejnej jesieni. Anna Gregory potwierdza: – Już wiemy, patrząc na pokazy podczas Tygodni Mody, że piękna jesienna czerwień przechodzi równie na lato, razem z różem. Z kolei ubrania w stylu lat 80., tak bardzo popularne teraz, nadal będziemy nosić wiosną – mówi projektantka.

3. Falbany retro

Tuż obok stylu vintage uwagę zwracają falbany i koszule z falbaniastymi rękawami. Trend, zaproponowany m.in. przez Chloe, Gucci, Balmain i Christiana Siriano, jest ulubionym wśród blogerek i miłośniczek mody, w tym Aleksandry Marzędy: – Wyjątkowo przemawiają do mnie retrofalbany, które pojawiają się na rękawach lub w postaci obszyć przy koszulach czy sukienkach. Akcenty w postaci falbanek nadają dziewczęcego i romantycznego charakteru prostym elementom garderoby – mówi. 

Fot. FashionStock.com/Shutterstock.com

Blogerka dodaje, że tej jesieni falbany w stylu retro łączy z czarną koronką i to właśnie w takich połączeniach czuje się dobrze. Mówiąc o falbaniastych rękawach, trzeba wspomnieć o ich długości, która w tym sezonie sporo się wydłużyła. Anna Gregory uważa, że tuż obok oversize’owych płaszczy i kurtek to właśnie ten trend jest numerem jeden.



4. Gotycki szyk

Od romantycznych falban do ciemnego i ciężkiego gotyku nie jest daleko. Rodarte, Marc Jacobs, Alexander McQueen i Alexander Wang to tylko nieliczni z wielu projektantów, którzy w swoich propozycjach na tegoroczną jesień i zimę uwzględnili mocny i mroczny gotyk. Ten trend wyjątkowo przypadł do gustu Wiktorii Celmer, która przyznaje, że w takich klimatach czuje się najlepiej: – W swoich stylizacjach mieszam go z grunge'em i latami 90., które królują zarówno na wybiegach, jak i na ulicach, a także wśród trendsetterek. W tej mieszance lubię bardzo duży wybór materiałów, krojów, nadruków i faktur. Ciężka skóra łączy się z delikatną koronką, zwiewny tiul z glanami, a wzór w panterkę z czarno-białymi paskami. Dzieje się dużo i fajnie. To argument, żeby zacząć zabawę modą, łączyć wzory, fasony i faktury. Gotycka czerń wcale nie musi być jednoznaczna i daje pole do popisu – wyjaśnia blogerka.  

Fot. FashionStock.com/Shutterstock.com
5. Welur

Velvet czy welur? Bez względu na to, jak mówimy na ten materiał, jest to niekwestionowany hit tegorocznej jesieni, który wylansowali: Ralph Lauren, Prada, Armani i Fendi. Projektanci domów mody i sieciówek zaproponowali wiele pomysłów, począwszy od opasek na włosy, poprzez koszulki, sukienki, paski, a kończąc na butach – welur w tym sezonie rządzi.

Fot. FashionStock.com/Shutterstock.com

Karolinie Karze, vlogerce znanej jako Viva-a-Viva, ten trend bardzo się spodobał: – Tej jesieni zdecydowanie stawiam na modny welur – czy to spodnie, czy sukienki – zawsze doda klimatu vintage całej stylizacji – uważa vlogerka. 

Co ciekawe, velvet jest tematem wielu dyskusji – pojawiają się pytania, czy tegoroczny modowy hit przetrwa jako trend do następnej jesieni, czy za rok będziemy wspominać z grymasem na twarzy wszystkie sukienki i koszulki z tego materiału? Według Confassion to zdecydowany faworyt u wszystkich fashionistek na kolejny sezon: – Jest komfortowy, daje swobodę, ciepło, a jednocześnie wygląda elegancko i efektownie. Wręcz królewsko! Można powiedzieć, że jest idealny – wyjaśnia.

6. Delikatny aksamit

Nośmy aksamit, zwłaszcza w połączeniu z ciężkimi, gotyckimi butami, ciepłymi swetrami i rockowymi dodatkami. Bo to właśnie takie odważne i niecodzienne zestawienia wygrywają, o czym przekonana jest Anna Gregory: – Do dziewczęcej sukienki zakładamy ciężkie buty i oversize’owy płaszcz. Choć łączymy trzy różne style, całość wygląda interesująco – wyjaśnia blogerka. 

Fot. FashionStock.com/Shutterstock.com

Gregory dodaje: – Polki zazwyczaj mają jeden styl ubierania się, np. szpilki, kobieca sukienka, żakiet, makijaż, loki – takie podobieństwo daje wrażenie przesytu lub przerysowania. Dlatego warto się odważyć i poeksperymentować w modzie. Aksamit to jednak dość trudny materiał, bo nieumiejętnie zestawiony podkreśla mankamenty sylwetki – zauważa StylOly. Jednak blogerka przyznaje, że wystarczy połączyć ze sobą odpowiednie elementy garderoby, na przykład w sposób zaproponowany przez Annę Gregory, aby uzyskać odpowiedni efekt końcowy. 

7. Miara na wysokości talii  

Pokochałyśmy biodrówki, najlepiej mocno dopasowane. I mimo że ten fason bezwzględnie odsłaniał nawet najmniejsze niedoskonałości naszych ciał, nosiłyśmy dżinsy i spodnie z obniżoną talią. Do czasu. W tym roku królują spodnie z talią podwyższoną. Jak mówi stylistka Gosha Kusper, wąskie rurki zostają wypierane przez dzwony, boot cuty, szwedy i sięgające połowy łydki couloty. I to jest trend, który nie tylko zawładnął wybiegami, ale również naszymi ulicami. Kobiety na nowo odkryły swoje figury, a dzięki podwyższonej talii wydłużyły optycznie nogi, a zakamuflowały mankamenty. 

Fot. FashionStock.com/Shutterstock.com

8. Mów o… niczym

Hasła, motta i sentencje, które kilka sezonów temu królowały na naszych koszulkach, teraz ewoluowały. Jak zauważa Gosha Kusper, T-shirty określające stan umysłu, nastrój czy niechęć, którą darzymy swojego szefa, odchodzą w zapomnienie. Napisy, które teraz są modne, nie mówią o niczym szczególnym. I bardzo dobrze – bawmy się modą, hasłami i nie bądźmy zbyt poważne. Jednocześnie czujmy się świetnie w ubraniu, bo to dzięki niemu definiujemy siebie i swoją osobowość. T-shirt czy bluza nie muszą tego wyrażać za nas, prawda?

Fot. FashionStock.com/Shutterstock.com

9. Graj w kolor!

Jesień to nie tylko czerń. Choć zawsze modna i elegancka, a czasami ekstrawagancka, nie tylko ona królowała podczas pokazów kolekcji jesienno-zimowych. Ten sezon to kolory z jednej strony nieco przydymione, jak róż, a z drugiej jasny róż i to w połączeniu z musztardą jak u Delpozo czy Marissy Webb. Karolina Kara cieszy się, że to właśnie brudny róż będzie królował w tym sezonie. Dlaczego? – Myślę, że każda z nas czuje się w takim kolorze bardzo kobieco – twierdzi blogerka. 

Fot. FashionStock.com/Shutterstock.com

Anna Gregory dodaje: – W tym sezonie bardzo cieszą mnie ciemne butelkowe zielenie, ciemne śliwki i jak zawsze ulubiony czarny. Do tego można również dołączyć kolor musztardowy – mówi. Z kolei autorkę bloga Confassion w tym roku urzekły rockowe zestawienia kolorystyczne: – Tej jesieni na pewno będę wyglądać mrocznie, rockowo. W moich strojach ujrzycie mnóstwo czerwieni i standardowo czerni. Nie zabraknie pasków, kropek i zwierzęcych nadruków. Ale nie zdziwcie się, gdy nagle pokażę się w ostrej żółci! Ten kolor również jest mocnym trendem i przyznam, że bardzo chcę pokazać go oryginalnie – zapowiada blogerka.



10. Nie chodzi o przebranie, a ubranie

Jeśli jednak czujemy się źle w falbanach, nie znosimy modnego gotyku albo nie mamy ochoty nosić spodni z podwyższoną talią? Co zrobić, aby być modną i nie zmieniać garderoby w każdym sezonie? Ubierać się po swojemu. Brzmi banalnie? To właśnie na nietuzinkowość stawiają specjaliści branży modowej. Można znać trendy, ale najważniejsze jest to, żeby być ubranym, a nie przebranym. 


Wiktoria Celmer jest pewna, że trendy trzeba dostosowywać o swojego stylu i osobowości. Nie możemy ślepo podążać za modą, być tzw. jej ofiarą, bo zatracamy siebie i styl. Confassion dodaje: – Wybór tendencji w modzie jest tak duży, że każdy może wyglądać modnie, pozostając wiernym swojemu „ja”. Inspiracji szukajmy w sobie, w tym, co lubimy, czym się fascynujemy. Wtedy sukces zapewniony – uważa blogerka. 

Wiktorii wtóruje Natalia Siebuła, która uważa, że obserwacja zachodzących kierunków w modzie jest oczywiście bardzo ważna, jednak nie należy ślepo za nią podążać. – To, że coś wygląda świetnie na wybiegu, nie oznacza, że będzie tak samo świetne na naszej sylwetce i do tego praktyczne. Ważne jest, by wybierać elementy, które podkreślają naszą osobowość. I tego się trzymajmy – moda jest dostępna dla wszystkich, ale nie oznacza to, że każdy musi z tego dostępu skorzystać – mówi na koniec.

Fot. Shutterstock.com, FashionStock.com/Shutterstock.com, DB Factory

Urszula Wiszowata

fashionbiznes.pl

magazyn@allegro.pl