Poznajmy studentów z Politechniki Częstochowskiej, którzy koło naukowe przekształcili w zespół PCz Rover Team konstruujący łaziki marsjańskie. Właśnie tę grupę pasjonatów, od lat wyróżniających się w międzynarodowych zawodach, wspiera Allegro, bo wierzy w ich sukces i gorąco trzyma za młodych odkrywców kciuki.

Zamiłowanie do świetnych projektów

Zaczynali jako najprężniej działające koło naukowe na Politechnice Częstochowskiej. Pierwszym ważnym projektem był linefollower – robot wyścigowy, który miał przejechać wyznaczoną trasę w jak najkrótszym czasie. Trasa była oznaczona czarną taśmą, a robot skanował ją czujnikiem odbiciowym i podążał po niej jak po szynie. Później studenci zdecydowali się mierzyć znacznie wyżej i rozpoczęli prace nad marsjańskimi łazikami.


PCz Rover Team to zespół inny niż wszystkie. Do zeszłego roku w tej grupie zapaleńców było tylko czterech członków, a ich wyniki były porównywalne z zespołami liczącymi co najmniej 10–20 studentów. Za swój największy sukces uznają zeszłoroczne zawody University Rover Challenge, które miały miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie zajęli 6. miejsce wśród 40 zespołów z całego świata. Jest to jeden z najbardziej prestiżowych studenckich konkursów dla robotyków, organizowany przez The Mars Society. Prezentacja możliwości pojazdu odbyła się na terenie symulowanej bazy marsjańskiej, dzięki czemu drużyny miały okazję sprawdzić się w realnych warunkach środowiskowych.

Pojazd do zadań specjalnych

W tegorocznych zawodach jeździ już trzecia wersja łazika młodych naukowców. Jego prędkość maksymalna to 15 km/h. Pomimo swojej niewielkiej wagi (45 kg) jest w stanie pociągnąć za sobą samochód osobowy. Ma 6 kół, z których każde ma własny, niezależny napęd. Ten pomysł sprawdza się, gdy pojazd musi się poruszać po bardzo nierównym terenie, wtedy gdy często tylko dwa lub trzy koła są w kontakcie z podłożem. Duża moc przydaje się w ekstremalnych warunkach, np. gdy trzeba wypchnąć pojazd z dołu. PCz Rover team jako pierwszy zastosował szerszy rozstaw środkowej osi, co dało mu przewagę w rywalizacji.


Istotną częścią łazika marsjańskiego jest manipulator, czyli ramię służące do zbierania próbek gleby lub sięgania po przedmioty. Waży około 13 kg, stanowi więc sporą część konstrukcji. Cechuje się dużą precyzją oraz sporym udźwigiem – potrafi podnieść nawet do 10 kg.


Łazik jest przeznaczony i budowany tylko na potrzeby zawodów. Zgodnie z regulaminem jego koszt nie może przekroczyć 15 tysięcy dolarów. W takiej sytuacji cenniejsze są umiejętności inżynierów, a nie nowoczesne technologie i materiały. Podobnie jest z limitem wagi, która musi być zachowana, by łazik został dopuszczony do rywalizacji. Największym wyzwaniem dla twórców jest spełnienie wymagań konstrukcyjnych oraz zaprojektowanie pojazdu tak, by sprostał wszystkim konkurencjom. Łazik musi być przygotowany na jazdę terenową, serwisowanie czy pomoc astronaucie.

– Podczas zawodów najtrudniejszymi zadaniami są konkurencje opierające się na autonomicznej pracy łazika. Z roku na rok takich zadań jest coraz więcej i są coraz bardziej wymagające – opowiada Piotr Ptak, lider i koordynator zespołu.

Po co to wszystko?

– Praca przy projekcie łazika jest jak prowadzenie firmy. Zajmujemy się zarządzaniem projektem, m.in. szukaniem potencjalnych sponsorów, pisaniem i negocjowaniem warunków współpracy – wymienia Piotr Ptak. W przyszłości łatwiej zapewne będzie im założyć własny biznes. Tworzą także oprogramowania, układy elektroniczne i inne podzespoły łazika. Nic więc dziwnego, że część kolegów ma już zapewnioną pracę w zawodzie konstruktora czy programisty. – Dzięki naszym osiągnięciom przez 3 lata zbudowaliśmy sobie markę, która przyciąga firmy i sponsorów, a ci, jak np. Allegro, coraz częściej chcą z nami współpracować – dodaje.

By studenci mogli zrealizować wszystkie swoje plany, Allegro zostało poproszone o wsparcie projektu. – Pomysł bardzo nam się spodobał. Byliśmy właśnie w trakcie planowania następnej edycji wydarzenia Allegro Tech Meeting, którego tematem przewodnim miały tym razem być roboty. Uznaliśmy, że to idealna sytuacja i postanowiliśmy zaprosić łazik, wraz z jego twórcami, do nas do Torunia na wydarzenie. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, a sam łazik cieszył się dużym zainteresowaniem wśród uczestników konferencji – komentuje Joanna Antkowiak, Community Relations Specialist w Allegro.

Wytrzyma na Marsie

Czy taki łazik miałby szansę przetrwać na Marsie? Zapewne tak. Największą przeszkodę stanowi sposób zasilania, ponieważ pojazd pozostawiony na obcej planecie nie mógłby korzystać ze zwykłych akumulatorów. Uległyby one wyczerpaniu po kilku godzinach pracy. W przypadku kosmicznych odległości wymagana byłaby stała metoda zasilania pojazdu, np. stacja ładująca energię poprzez panele słoneczne. Dla porównania, obecnie zwiedzający Marsa łazik Curiosity korzysta z baterii ogniw jądrowych i tylko dzięki temu jest w stanie przetrwać. Nie zapominajmy jednak, że jest to 900-kilogramowy olbrzym.

Być może kiedyś konstrukcja polskich inżynierów będzie mogła pozostawić ślad bieżnika na obcej plancie.


Tymczasem planem PCz Rover Team jest skonstruowanie kolejnego, czwartego już pojazdu, którego premiera zaplanowana jest pod koniec tego roku. Łazik będzie szybszy od obecnego, lepszy ma być też jego manipulator, który będzie sprawniej i szybciej wykonywał swoje zadania. Czy pomoże to wygrywać w zawodach w 2017 roku? Tego dowiemy się niebawem.

Fot. materiały promocyjne, Shutterstock.com
Przebudzenie Rokity w teledysku „Kocham wolność”
Utwór „Kocham wolność” w wykonaniu Mateusza „Matheo” Schmidta oraz Damiana Ukeje ze ścieżki dźwiękowej do serii Legendy Polskie doczekał się swojej filmowej wersji. W klipie pojawia się diabelski skład: Boruta, Rokita i Marysia grani przez Tomasza Drabka, Piotra Machalicę oraz Aleksandrę Paleolog.
Kończymy najpiękniejszy festiwal świata
Z żalem kończymy Przystanek Woodstock. Trzy dni szaleństwa, dobrej zabawy i niezapomnianych wrażeń. Miłości, przyjaźni, szczęścia i radości, które nas otaczały, nie zapomnimy przez długi czas! Allegro po raz 8. dostarczało woodstockowiczom licznych atrakcji. Ze smutkiem opuszczając pole festiwalowe, właśnie w tym momencie chcemy podzielić się z Wami naszymi wrażeniami.
Najlepsze emocje tylko w woodstockowej Strefie Allegro
Zabawa w strefie Allegro kręci się na całego. Po raz kolejny w naszej strefie stanął diabelski młyn, najwyższy punkt na woodstockowym polu. Widok z wyższego niż dotychczas, 36-metrowego koła zapiera dech w piersi. Dlatego wiele par postanowiło to wykorzystać, jedni zachwycali się panoramą w promieniach słońca, inni przy blasku księżyca. Wygrana konkursu na Instagramie #czegoszukasz zapewnia niepowtarzalny, nocny przejazd Wielkim Młynem.
Allegro stawia na jakość obsługi
10 sierpnia 2017 r. rusza nowy program dla najlepszych sprzedawców na Allegro. Po spełnieniu wysokich wymagań co do jakości obsługi „Super Sprzedawcy” będą mogli zachęcać klientów do kolejnych zakupów w serwisie Monetami, które można następnie wymieniać na kupony rabatowe.