Badania przeprowadzane wśród kierowców pokazują, że większość z nas jeździ w okresie zimowym na odpowiednim, dedykowanym takim warunkom atmosferycznym ogumieniu. Większość z właścicieli samochodów wybiera „zimówki” ze względu na bezpieczeństwo. Wyniki przeprowadzonych przez TNS Polska badań ujawniły, że jest to najważniejsze dla 88 proc. kierowców. Niestety tylko część ankietowanych miała pełną świadomość korzyści wynikających z używania odpowiednich opon – zaledwie 27 proc. było przekonanych o przystosowaniu konstrukcji bieżnika do trudnych warunków zimowych.

Niemniej jednak nastawienie Polaków do opon zimowych diametralnie się zmienia. W 2008 roku zaledwie 55 proc. kierowców zadeklarowało, że zamierza zmienić opony z letnich na zimowe. Wyniki ostatniej ankiety przeprowadzonej przez Allegro pokazują, że obecnie ponad 95 proc. właścicieli samochodów używa opon zimowych. Zmieniło się również podejście do samych zakupów.


– Polacy coraz częściej kupują opony w sieci. W serwisie Allegro co 24 sekundy sprzedaje się jedna opona, a wzrost tej kategorii wynosi około 20 do 25 proc. rocznie. W naszym przypadku ponad 95 proc. transakcji stanowią oferty „kup teraz” – wyjaśnia Dariusz Magdziak, menedżer kategorii Motoryzacja w Allegro. – Oczywiście największym zainteresowaniem nabywców cieszą się opony dedykowane samochodom osobowym – ponad 80 proc. transakcji. Najczęściej wybierane są opony nowe. Stanowią one obecnie około 90 proc. wszystkich transakcji przeprowadzanych na Allegro, a ich dynamika wzrostu wynosi kilka punktów procentowych w skali roku. Opony używane i bieżnikowane wybierane są przez około 10 proc. kierowców – dodaje.

Czy policja może nam sprawdzić opony?

Okres zmiany opon letnich na zimowe to często ostatni moment, w którym powinniśmy sprawdzić stan naszego ogumienia. Warto zwrócić uwagę na to, czy nie widać na nich fizycznych uszkodzeń, wybrzuszeń i pęknięć. Ważny jest również wiek. Część specjalistów uważa, że dobrze przechowywane i eksploatowane opony mogą posłużyć nawet osiem lat, niemniej jednak należy cyklicznie sprawdzać ich stan techniczny.


Jak sprawdzić wiek naszej opony? Na ściance bocznej każdej opony można znaleźć owal, na którym znajdują się cztery cyfry oznaczające datę produkcji. Pierwsze dwie to numer tygodnia w danym roku, natomiast ostatnie dwie oznaczają rok. Według producentów opon granica tak zwanej nowości opony, a więc czasu, w którym nie traci ona swoich parametrów wpływających na bezpieczeństwo eksploatacji i może być sprzedawana jako nowa, wynosi nie więcej niż 3 lata od daty wytworzenia. Po 5 latach opona zaczyna gwałtownie tracić swoje właściwości.


Głównym przewinieniem polskich kierowców jest jazda na zbyt mocno zużytym bieżniku. Polskie prawo mówi, że jego głębokość nie może być mniejsza od 1,6 mm.

Minimalne wartości określone przepisami nie są zupełnie wystarczające w przypadku opon zimowych. Eksperci zajmujący się na co dzień szkoleniem z zakresu bezpiecznej jazdy określają minimalną głębokość bieżnika opon zimowych na 4 mm. Przekroczenie tej granicy powoduje, że ogumienie traci swoje właściwości.

Dla przykładu: nowa opona ma bieżnik głęboki na około 9 mm. Badania przeprowadzone przez niemiecki ADAC dowiodły, że opony z bieżnikiem o głębokości 7,5 mm mają skuteczność na poziomie zaledwie 60 proc. Co więcej, znacząco zwiększa się ryzyko wystąpienia zjawiska aquaplaningu, czyli utraty przyczepności podczas jazdy po nawierzchni przykrytej wodą – samochód nie reaguje wtedy na ruch kierownicą, a kontrolę nad samochodem odzyskuje się dopiero wtedy, gdy spadnie jego prędkość.


Testy pokazały, że podczas hamowania na mokrej nawierzchni z prędkości 100 km/h samochód z dobrym ogumieniem zatrzyma się po około 50 metrach, natomiast po założeniu opon zużytych dystans ten wydłużył się o osiem metrów. Oznacza to, że w miejscu, w którym pierwszy samochód już stał, drugi miał prędkość na poziomie 37 km/h. Warto również pamiętać, że nadmiernie zużyte opony zimowe powodują wadliwe działanie systemu ABS, w który wyposażona jest już znaczna większość samochodów poruszających się po drogach.

– Zmierzenie głębokości bieżnika nie jest trudne i praktycznie każdy kierowca może tego dokonać na własną rękę. Warto pamiętać, że pomiaru należy dokonać w głównych rowkach bieżnika, które są oddalone od krawędzi opony o około 3 centymetrów, a na ich dnie znajduje się znacznik – wyjaśnia Dariusz Magdziak z Allegro. – Zasada jest prosta. Jeżeli znacznik zrówna się z bieżnikiem, opona nadaje się do wymiany. Niektóre firmy stosują dodatkowe znaczniki, które oznaczają zużycie częściowe. Zgodnie z informacjami podanymi przez producentów oznacza to, że opona nie oferuje już optymalnych parametrów na mokrej nawierzchni.


To nie koniec udogodnień, które przygotowali dla konsumentów producenci opon. Część z firm wyposażyła opony w tak zwany cyfrowy znacznik zużycia. Polega to na tym, że na bieżniku znajdują się cyfry pokazujące, ile jeszcze pozostało bieżnika.

– Mimo udogodnień najprostszą i najlepszą metodą jest klasyczny pomiar za pomocą głębokościomierza. Przyrząd ten kosztuje około 30 zł, jest bardzo precyzyjnym narzędziem i umożliwia pomiar bieżnika w każdym miejscu opony. Ostatecznie można użyć zapałki lub wykałaczki i zmierzyć głębokość linijką – dodaje Dariusz Magdziak.

Troska o opony nie tylko zwiększa bezpieczeństwo, ale również pozwoli uniknąć nieprzyjemności podczas ewentualnych kontroli policji. Jeżeli opony w naszym samochodzie będą nadmiernie zużyte lub w złym stanie technicznym, może się zdarzyć, że funkcjonariusz zatrzyma nasz dowód rejestracyjny i nałoży mandat karny w wysokości nawet 500 zł!

Piotr Rejowski

magazyn@allegro.pl