Polacy pokochali cydr. Pierwsi do picia cydru przekonali się ci emigrujący do pracy do krajów, w których ten napój jest szczególnie popularny: Wielkiej Brytanii czy Francji, ale prawdziwą „iskrą”, która spowodowała wybuch mody, było wprowadzenie w 2014 r. rosyjskiego embarga na polskie jabłka. Krajowe firmy, by wesprzeć producentów niemających co zrobić z zapasami owoców, w geście solidarności kupowały jabłka dla swoich pracowników. Innym ze sposobów na pozbycie się zapasów była sprzedaż owoców przetwórniom na cydr. Hasło: „Postaw się Putinowi: jedz jabłka i pij cydr” chwyciło: spożycie cydru rośnie w tempie dwucyfrowym, w 2015 roku przekroczyło 10 mln litrów, a producenci szacują, że do 2025 roku rynek cydru będzie wart 1 mld zł rocznie. 

Z badań producentów wynika, że ok. 30 proc. dorosłych Polaków spróbowało cydru – trudno wciąż mówić o konkurencji dla piwa, do którego picia przyznaje się ponad 70 proc., ale perspektywy rozwoju polskiego cydrownictwa są duże, zwłaszcza że Polska jest jedną ze światowych potęg pod względem produkcji jabłek. Produkujemy rocznie ponad 3 mln ton – tyle, ile wynoszą zbiory winogron w Hiszpanii, a obok produktu masowego, wytwarzanego przez duże koncerny na rynku, jest coraz więcej cydrów rzemieślniczych takich jak Cydr Ignaców, Cydr Chyliczki, Jabłecznik Trzebnicki, Cydr z Wielkopolski, Cydr z Majątku Sławno czy cydr Kwaśne Jabłko. Są to cydry naturalne, wytwarzane z moszczu jabłkowego i drożdży, a nie koncentratu jabłkowego. 


– Coraz więcej mamy też tzw. domowych cydrowników – przekonuje Tomasz Piotrowski, domowy cydrownik, wytwarzający CydRrr z Psiej Budy, który prowadzi Cydrolot, stronę na Facebooku o cydrach autorskich, i zachęca do własnoręcznej produkcji cydru w ramach stowarzyszenia Polskie Cydry Autorskie. Modę na domowe cydrownictwo wspierają też festiwale i zloty miłośników tego trunku m.in. warszawski Zlot Cydrowników Autorskich. – Cydrownictwem domowym zainteresowali się dość mocno także nasi koledzy z Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych, przygotowali nawet osobną kategorię „cydr” w swoich piwnych konkursach – wylicza Tomasz Piotrowski. 

Sam zaczął przygodę z cydrem od zrobienia niewielkiego „nastawu” 5 litrów. – Na początek wystarczy nam 8–10 kg jabłek. Zachęca, by sięgać po tradycyjne polskie odmiany jabłek, najlepiej tych późnojesiennych, bo jak tłumaczy, im jabłko dłużej dojrzewa, tym więcej związków aromatycznych gromadzi w sobie.

Domowe robienie cydru świetnie wpisuje się w powracającą modę na „zrób to sam”. Z raportu „Zrób to sam. Jak Polacy łączą przyjemne z pożytecznym?” stworzonego przez Allegro, Majsterki.pl i Mobile Institute wynika, że aż 73 proc Polaków nie tylko samodzielne wykonuje różne czynności w domu czy ogrodzie, ale jeszcze czerpie z tego przyjemność. W ramach różnych zajęć typu DIY (Do It Yourself) najpopularniejsze po naprawie auta jest przygotowywanie własnych przetworów (16 proc.), aż 10 proc. z nas deklaruje, że samodzielnie wytwarza nalewki, wino i piwo!


Obok blogów cydrowniczych na rynku dostępnych jest coraz więcej książek o tej tematyce. – Ja sam korzystam z klasycznej książki, napisanej przez kanadyjskiego cydrownika Claude Jolicoeur „The New Cider Maker's Handbook”. Ukazały się też dwie książki po polsku. pierwsza to poradnik, napisany przez polską enolożkę, Agnieszkę Wyrobek Rousseau, „Cydr z polskich jabłek – poradnik domowa produkcja”, a druga pozycja to „Cydr. Jak zrobić cydr domowym sposobem” amerykańskich cydrowników z Farnum Hill Ciders – wylicza Tomasz Piotrowski.

O rosnącej popularności domowego cydrownictwa świadczy też wzrost sprzedaży akcesoriów przydatnych do domowego wytwarzania cydru: począwszy do wyciskarek i prasek, dzięki którym pozyskamy z jabłka sok. Tomasz Piotrowski nie poleca używać do tego zwykłej wirnikowej sokowirówki, gdyż „kaleczy” ona sok, rozbija jego strukturę. – Lepiej użyć wolnoobrotowej wyciskarki ślimakowej albo zmielić jabłka w malakserze, a następnie przecisnąć pulpę przez małą prasę do jabłek i wina. Jeśli brak nam czasu, możemy skorzystać też z gotowego, tłoczonego soku, sprzedawanego w kilkulitrowych kartonach – wylicza cydrownik, dodając, że sok ten jest pasteryzowany, więc cydr uzyskany z takiego soku pozostanie mętny. 


– Nie jest to jednak w przypadku cydru wada, mamy całą rodzinę angielskich cydrów tzw. scrumpy, które są mętne i zawiesiste, przeciwnie do cydrów klasy Grand Cru, normandzkich czy bretońskich, które są czyste i kryształowe jak szampany. Na Allegro znajdziemy też duży wybór pojemników fermentacyjnych. – Może to być szklany balon używany przez winiarzy, ale może być to też plastikowy pojemnik do fermentacji. – Pojemnik nie musi być duży, zamiast 20 litrów możemy kupić jeden 5- i jeden 3-litrowy, do którego przelejemy cydr do pierwszej fermentacji, gdy wytrąci się osad – radzi Tomasz Piotrowski. 

Niezbędna będzie też nam rurka fermentacyjna, która odprowadza z zamkniętego balonu powstały w skutek fermentacji dwutlenek węgla oraz zakończone zaworem rurki, które posłużą nam do zlewania cydru po pierwszej fermentacji, a potem do butelek – dodaje cydrownik. Z gadżetów przyda nam się także cukromierz, który pomoże nam wyliczyć orientacyjnie, jaka będzie zawartość alkoholu w naszym cydrze, która zależy od zawartości cukru w moszczu. – Na rynku znajdziemy też specjalne drożdże do cydru, ale ja wolę korzystać z drożdży winiarskich, jest ich wiele rodzajów, warto z nimi poeksperymentować, użyć raz tego, a raz innego rodzaju, bo wpływają one na smak wytworzonego cydru – przekonuje cydrownik. 


Należy też pamiętać o zachowaniu higieny w trakcie całego procesu fermentacji i wszystkie używane w trakcie produkcji pojemniki – od butli, przez rurki czy butelki – dezynfekować środkiem spożywczym do dezynfekcji – pirosiarczynem potasu – inaczej ryzykujemy, że do naszego nastawu dostaną się bakterie lub dzikie drożdże, a zamiast cydru wyjdzie nam... ocet. Przez kolejne tygodnie cydr w temperaturze poniżej 20 stopni (optymalnie 15–16) przechodzi przez pierwszą, burzliwą fermentację, po niej napój dobrze jest zlać z osadów do czystego zbiornika i poddać drugiej fermentacji. Po kolejnych sześciu–ośmiu tygodniach można zabutelkować cydr. Na Allegro znajdziemy duży wybór butelek do wina lub piwa – w zależności od rodzaju wybranej butelki należy zaopatrzyć się w kapsle i kapslownicę lub w korki i korkownicę

– Jeśli chcemy otrzymać cydr musujący, to musimy przeprowadzić tzw. wtórną fermentację w butelce. Przed zamknięciem butelek dodajemy do cydru odrobinę paliwa, dla drożdży, najwygodniej w formie syropu cukrowego, by po otwarciu miał on bąbelki. Z ilością cukru nie należy przesadzić, nie chodzi nam o to, by cydr był słodki, a jedynie by był nagazowany. Jak wyliczyć ilość dodanego cukru, by butelki nam nie wybuchły, odsyłam do strony Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych – mówi Tomasz Piotrowski.

Taki własnoręcznie zrobiony cydr, obok dżemów czy nalewek, to też idealny prezent pod choinkę – dla rodziny czy znajomych. A im więcej nastawów zrobimy, tym lepszy cydr nam będzie wychodził – przekonuje cydrownik na koniec.

Agnieszka Fiedorowicz

dziennikarka naukowa

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?
Dużo światła jesienią! 
Budzisz się – ciemno. Wychodzisz do pracy – ciemno. Wracasz z pracy – znowu ciemno. A krótkie godziny jesiennego dnia spędzasz na ogół w zamkniętym pomieszczeniu. Światło to niezawodny antydepresant. Nie poddawaj się więc jesiennej melancholii i oświetl sobie drogę do dobrego humoru.
Co jeszcze może być wegańskie?
Wegańskie buty, wegańska karma dla zwierząt, a może wegański szampon? Sprawdź, jakie inne ciekawe rzeczy z „wege” w nazwie znajdziesz na Allegro.