Rozmach, z jakim rozwija się e-commerce, to nie tylko szansa dla sprzedawców i konsumentów ale również wyzwanie. W gąszczu sieci internetowej pośród przeważającej większości porządnych sprzedawców zdarzają się także nieuczciwi. Udają, że mają na sprzedaż towar markowy, prestiżowy i wysokiej jakości. 

  
Allegro, największa platforma handlu elektronicznego w naszej części świata, musi mierzyć się z problemami, które generują nieuczciwi sprzedawcy – dotyczy to nie tylko podróbek, ale również innych naruszeń, m.in. praw autorskich czy żerowania na renomie znaków towarowych. Ponad 14 mln użytkowników, miliony wystawianych towarów i blisko 760 tys. sprzedawanych codziennie rzeczy to niezłe wyzwanie. Jak wśród takiej masy kontrahentów wyłowić i wyeliminować tych, którzy próbują sprzedawać podróbki?

WOP na straży

Chcąc chronić klientów, właścicieli marek, a także samych sprzedawców, Allegro stworzyło WOP, czyli program Współpraca w Ochronie Praw. Zasada jest prosta. Podmiot reprezentujący markę, przystępując do programu, zyskuje możliwość szybkiego zgłaszania naruszeń. Pieczę nad całością trzyma zespół specjalistów, którzy pilnują prawidłowego egzekwowania praw należących do zgłaszającego. 

Na zdjęciu: Przemysław Uniejewski, Dział Prawny Allegro

– Otrzymane zgłoszenia rozpatrujemy indywidualnie – mówi mec. Przemysław Uniejewski, radca prawny w Allegro. – Nie mamy jednak możliwości weryfikacji sprzedawanych towarów, dlatego zwracamy się w takich przypadkach do przedstawicieli marek obecnych w programie WOP. 

Działania Allegro koncentrują się na ograniczaniu sprzedaży nieoryginalnych towarów oraz ochrony praw własności intelektualnej uprawnionych. W ramach Programu WOP podejmowane są bowiem także interwencje w wyniku zgłoszeń dotyczących innych naruszeń praw własności przemysłowej oraz praw autorskich.

Przemysław Uniejewski podkreśla, że Allegro chroni zarówno prawa właścicieli marek, jak i interesy kupujących, by nie byli narażeni na zakup towarów nie tylko nieoryginalnych, ale też w inny sposób naruszających prawa. Chroni też samych sprzedających – przed konsekwencjami często nieświadomie dokonywanych naruszeń. – Znaczna liczba użytkowników nie ma tej wiedzy – tłumaczył mec. Uniejewski. – Dlatego w każdym przypadku nasz zespół wraz z usunięciem ofert wysyła email z wyjaśnieniem powodów jej skasowania.

Wymiana doświadczeń czyni mistrza

W ramach Współpracy w Ochronie Praw Allegro organizuje też cykliczne spotkania poświęcone ochronie własności intelektualnej. 6 października w siódmej już konferencji z tego cyklu w Warszawie brali udział reprezentanci firm i marek narażonych na działania fałszerzy oraz eksperci, prawnicy, przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości: prokuratorzy i policjanci. 


Na zdjęciu od lewej: Dorota Rzążewska, Sylwia Wit Vel Wilk, Anna Korbela,
Wojciech Piątek, Leszek Wiwała, Dariusz Kuberski

Gości interesował stan prawny oraz najpoważniejsze wyzwania stojące przed ludźmi i instytucjami zajmującymi się ochroną własności intelektualnej. Co ciekawe, raczej nie narzekano na obowiązujące dziś prawo, tylko na jego interpretację.

Jednym z prelegentów był Leszek Wiwała, prezes zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. - Na przestrzeni ostatnich kilku lat liczba wszystkich wszczynanych spraw z tytułu naruszenia znaków towarowych spada. To nie znaczy, że nie ma fałszerstw. Podróbki są na rynku od chemii gospodarczej rzekomo pochodzącej z Niemiec, po alkohole sprzedawane na bazarach czy w Internecie. Takie przypadki ściga się stosunkowo rzadko - potwierdził Wiwała i dodał, że prawo przewiduje, by karać każdego, kto uczestniczy w obrocie podrobionym towarem, więc także kupującego. Taką wadliwą praktykę organów ścigania należałoby zmienić. Oczywiście nie chodzi o to, by ścigać nieświadomych konsumentów, lecz osoby, które przy zachowaniu minimum należytej staranności powinny zdawać sobie sprawę, że posiadany przez nich towar jest nielegalny.

Na zdjęciu: Leszek Wiwała, prezes zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy

Z drugiej strony, jak mówili policjanci, taktyka postępowania z przestępcami, jaką firmy niekiedy stosują, jest przez nich przyjmowana z rozgoryczeniem. Wycofywanie skarg w trakcie postępowania dla policji oznacza, że wykonana praca i środki idą na marne.

Bez prawników ani rusz

Przepisy dotyczące ochrony własności intelektualnej ciągle zmieniają się, zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej. Trzeba więc uważnie śledzić nie tylko działalność prawodawców, ale też wymiaru sprawiedliwości, decyzje sądów w kraju, jak i w całej Europie. Mecenas Dorota Rzążewska, radca prawny z kancelarii JWP Rzecznicy Patentowi, krajowy i europejski rzecznik patentowy, zwracała uwagę, że nie warto zmagać się z samodzielnie z określaniem strategii ochrony i budowaniem portfolio praw wyłącznych.

Na zdjęciu: mec. Dorota Rzążewska, radca prawny z kancelarii JWP Rzecznicy Patentowi

– Lepiej skorzystać z pomocy profesjonalistów jakimi są rzecznicy patentowi, by w tych sferach własności intelektualnej wspierać przedsiębiorców. Tutaj upatruję dużą rolę specjalizacji – dodaje. Dorota Rzążewska zwracała też uwagę na to, jak łatwo popełnić błąd, występując o ochronę swojego pomysłu, znaku towarowego czy wyrobu. Jest wiele przykładów, gdy prawo wyłączne uzyskane w oparciu o niewłaściwie przygotowany wniosek o ochronę był unieważniany. – Narzędzia biznesowe, którymi są prawa własności intelektualnej, powinny być tak budowane, żeby były trwałe, mocne i odporne na próby ich unieważnienia, unicestwienia – mówiła mecenas.

Jakie wnioski?

– Allegro to innowacyjna firma, która odniosła sukces – mówił, podsumowując konferencję Leszek Wiwała. – Wydaje mi się, że dzisiaj jest znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa w tym portalu. Ta konferencja jest przykładem na wysoką świadomość społeczną i prawną. Lepiej jest wprowadzić wiele rozwiązań, które ograniczą ryzyko nadużyć, niż czekać, by złamano prawo.

Prezes zarządu Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego, podobnie jak wielu innych uczestników konferencji, podkreślał, że to, o czym mówiono podczas dyskusji, nie powinno przepaść i wnioskami należy podzielić się z władzami. – Sam dialog jest wartością, ale chodzi o to, by z tej wiedzy i wymiany myśli zrobić odpowiedni użytek – ocenił Wiwała na koniec.


Fot. Darek Kociak

Powiązane artykuły