Następny Domowe inspiracje
co nowego
16 września 2016, 09:47

Twardowsky 2.0 już dziś na ekranie!

Jeśli czekaliście z niecierpliwością na sequel w reżyserii Tomka Bagińskiego, film „Twardowsky 2.0”, czyli trzecią część kultowej serii Legendy Polskie, to dziś czeka Was uczta dla zmysłów. Film zostaje udostępniony w sieci wszystkim tym, którzy czują, co to znaczy dobre kino i znają siłę emocji. Jakich? To sami musicie zobaczyć.

Kultowa seria Legendy Polskie powraca za sprawą Allegro, które w ubiegłym roku zaprosiło do współpracy nominowanego do Oscara Tomasza Bagińskiego i najlepszym polskich literatów. Pomysł Allegro, aby uwspółcześnić i przywrócić do życia bohaterów polskich legend, okazał się hitem Internetu.

Czytaj także: Jak powstawały Legendy Polskie? 

Najpierw powstał „Smok”, miesiąc później premierę miała kolejna część – „Twardowsky”. Nieoczekiwanie dla samych twórców i pomysłodawców projektu jego popularność przerosła najśmielsze oczekiwania. Jak potwierdza Marcin Dyczak, dyrektor marketingu Allegro: „Czuliśmy, że nasza koncepcja uwspółcześnienia polskich legend będzie się podobać, ale nikt z nas nie spodziewał się takiego wyniku. Ponad 6 milionów odsłon przekonało nas, że trzeba kontynuować ten projekt”.

Czytaj także: Chcemy więcej „Legend polskich”!

Dowodem jest dzisiejsza premiera. „Twardowsky 2.0” jest już produkcją o wiele dłuższą niż dwie poprzednie części, to ponad 20 minut wytrawnej rozrywki i kina science fiction, z niezwykłymi jak na polskie standardy efektami specjalnymi. Pojawiają się tu również nowi bohaterowie. Obok Twardowsky'ego, w tej roli niezastąpiony Robert Więckiewicz, i Diablicy (Aleksandra Kasprzyk) teraz do obsady dołączyli Tomasz Drabek wcielający się w rolę Boruty oraz dawno niewidziany na ekranie Piotr Machalica jako Rokita. 


Gdy pytam Tomka Bagińskiego, dlaczego dokonał właśnie takiego wyboru, bez wahania odpowiada: – Zobaczyłem Tomasza Drabka na spektaklu „Pożar w burdelu”. To doskonały aktor, ma świetny warsztat, od razu wiedziałem, że będzie idealny do roli Boruty. 

Sam Drabek potwierdza niezwykłość tego projektu: – Od dziecka marzyłem, by zagrać w filmie science fiction, wychowałem się na „Gwiezdnych wojnach”, więc dla mnie to spełnienie marzeń. Choć finalnie nie wylądowałem z mieczem świetlnym – śmieje się aktor – to rola Boruty całkowicie te moje aspiracje spełnia.


– Z Piotrem Machalicą, filmowym Rokitą, było inaczej – mówi mi reżyser. – Tę rolę miał na początku dostać Olaf Lubaszenko, ale gdy dowiedziałem się, że chce zagrać w kolejnej części Legend Polskich – „Operacji Bazyliszek”, której premiera jest zaplanowana na listopad – szukałem innego odtwórcy i na szczęście trafiłem na Piotra. Pomyślałem, że przecież dawno nie widzieliśmy go na ekranie, a to jest jeden z wytrawnych aktorów, o których nie można zapomnieć – wyjaśnia Bagiński.


Dla Machalicy praca przy realizacji Twardowsky’ego sama w sobie była już trochę jak science fiction. – O oscarowych dokonaniach Tomka oczywiście wiedziałem – mówi aktor. – Ale ja nie jestem asem internetowym, więc gdy dotarło do mnie, że poprzednią część oglądały miliony osób, pomyślałem, że to jest naprawdę wielka sprawa. Sama praca na planie, a właściwie częściej do zielonej płachty – śmieje się aktor – była dla mnie kompletnie nowym doświadczeniem, zupełnie innym podejściem do realizacji filmowej. Nie chcę przez to powiedzieć, że gdy kręciliśmy filmy dekady temu, było gorzej, po prostu zupełnie inaczej. Nie mogłem jednak wyjść z zachwytu, jak pracuje ta ekipa profesjonalistów, jak w ogóle wygląda praca przy produkcjach takich jak „Twardowsky 2.0” – opowiada Machalica.

Na zdjęciu od lewej: Tomek Bagiński, Piotr Machalica

Reżyser nie ukrywa, że wraz z każdym projektem oczekiwania widzów są większe, a wraz z nim trema, jak przyjmą produkcję internauci. Biorąc jednak pod uwagę wczorajsze publikacje, które ukazały się w mediach (naTemat.pl; naEkranie.pl; eska.pl; spidersweb.pl), pomysłodawcy i twórcy projektu o sukces chyba nie muszą się martwić.


Po premierze „Twardowsky 2.0” apetyty krytyków wciąż rosną. Większość z nich jest zgodna, że teraz pora na pełnometrażowy film. Allegro na razie nie potwierdza, czy spełni te oczekiwania. Pewne jest jednak to, że przed nami kolejne odsłony Legend Polskich. Już za tydzień, 23 września, premiera teledysku „Aleja gwiazd”, a w listopadzie czeka nas „Operacja Bazyliszek” z niezwykłą rolą Olafa Lubaszenki jako Kołodzieja. W grudniu za to elektryzować będzie Jaga. Nareszcie do akcji wkroczy kobieta z krwi i kości.

Więcej informacji na stronie legendy.allegro.pl oraz fanpage'u Legendy Polskie Allegro.



Na zdjęciu od lewej: Tomasz Drabek, Olaf Lubaszenko, Aleksandra Kasprzyk, Tomek Bagiński, Piotr Machalica




Fot. AKPA, materiały prasowe, DB Factory

Załączniki

Pobierz załączniki
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%