Pomysł narodził się w latach 50. w USA, początkowo samochód był niewielkim dwuosobowym roadsterem wzorowanym na europejskich konstrukcjach alfy romeo, lancii czy jaguara. Już w pierwszej wersji otrzymał nadwozie wykonane z włókna szklanego i osadzone na ramie, co pozostało cechą charakterystyczną kolejnych generacji. Pierwotnie napędzany był sześciocylindrowym silnikiem o mocy 150 KM, lecz z latami mężniał, a stale wprowadzane modyfikacje i coraz mocniejsze silniki pozwoliły po początkowo chłodnym przyjęciu zwiększyć popularność modelu.


 
W 1962 roku przedstawiono generację drugą, corvette sting ray. Jego sylwetkę stworzył Larry Shinoda pod okiem szefa stylistów GM Billa Mitchella. Nowa stylistyka zainspirowana była kształtami rekina ostronosego i w efekcie otrzymała o wiele więcej agresji. Po raz pierwszy samochód dostępny był nie tylko jako kabriolet, lecz również jako coupé. Pod maską otrzymał wyłącznie jednostki V8 o pojemnościach od 5,4 l do 7 l i mocach od 250 do 435 KM, co pozwalało nawiązać rywalizację na drodze z muscle cars – nową modą w USA.



Kolejny przełom to rok 1968, kiedy zaprezentowano trzecią generację modelu. Dostępny jako coupé ze zdejmowanymi panelami dachu (targa) lub kabriolet, po raz kolejny przeszedł radykalną stylistyczną przemianę. Jego sylwetka dopracowana została w tunelu aerodynamicznym, choć dziś sprawia wrażenie wyrzeźbionej przez nie lada artystę. Długa maska, wąska talia, piękne obłości i doskonałe proporcje. To bez wątpienia jeden z najpiękniejszych sportowych samochodów historii amerykańskiej motoryzacji. W produkcji utrzymał się do 1983 roku, choć w latach 70. wraz z rosnącymi restrykcjami ekologicznymi i kryzysem paliwowym jego moc sukcesywnie obniżano. Zanim jednak do tego doszło, w ofercie mogliśmy odnaleźć jednostki o pojemności nawet 454 cali sześciennych (7,4 l), których moc dochodziła do 460 KM.



Corvette w produkcji jest do dziś, najnowsza siódma generacja debiutowała w 2013 roku, będąc całkowicie nowoczesnym samochodem. Mimo upływu lat do wyobraźni wciąż jednak najmocniej przemawiają jej odmiany klasyczne.



W drogowym pojedynku ze współczesnymi konstrukcjami byłyby bez szans, lecz wystarczy spojrzeć na załączone zdjęcia, by zakochać się bez pamięci.




Przedstawiony egzemplarz to chevrolet corvette convertible (kabriolet) z 1968 roku, odbudowany od podstaw z użyciem profesjonalnych, tuningowych części. Pod jego wybrzuszoną maską schowano silnik o największej niegdyś dostępnej jednostce 454 cali sześciennych, która generuje tu około 500 KM. Poszerzone nadkola kryją 10-calowe felgi z nowymi oponami, które pozwalają tę niebagatelną moc przenieść na asfalt. O to, by każdy mógł usłyszeć tego potwora z daleka, dbają specjalne boczne wydechy. Odpowiednio wzmocnione zostały hamulce, a skrzynia biegów Tremec pozwala zachować kierowcy przyjemność ręcznej zmiany biegów. Świetnie prezentuje się dwutonowy lakier i czerwone, uszyte od nowa wnętrze. Trudno znaleźć tu choć najmniejszy element, który nie pasowałby do tego pięknego samochodu.


Aby móc wykorzystać możliwości tego auta i „wcisnąć gaz do dechy”, z pewnością potrzebne będą niemałe umiejętności. Wszak błędów kierowcy nie wyprowadzi tu żaden elektroniczny system i każdy nieprzemyślany ruch będzie miał swoje konsekwencje. Oczywiście w takim pojeździe nie chodzi o to, by sprawdzać, na co go stać. Czasami spalenie gumy na parkingu wystarczy, by dać upust emocjom, i dalej jechać już spokojnie, słuchając pięknego brzmienia widlastej V-ósemki.


Adam Piotrowski jest autorem popularnego bloga i serwisu ogłoszeniowego Giełda klasyków, prezentującego godne polecenia samochody klasyczne i kolekcjonerskie.

Serdecznie dziękujemy Panu Marcinowi Kozickiemu za udostępnienie zdjęć.
Importerem samochodu jest American Muscle z Mysłowic.

Adam Piotrowski

www.gieldaklasykow.pl

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Koenig-Specials. Wyjątkowy smak tuningu lat 80.
Lata 80. to czas, w którym pojęcie przepychu w motoryzacji było czymś nieznanym. To, czego nie odważyli się zaproponować producenci, wyjeżdżało z pracowni firm tuningowych. Firmy takie jak ABC Exclusive, AMG, Arden, Carat by Duchatelet, Gemballa, Koenig-Specials, Lorinser, Rinspeed, Sbarro, Strosek czy Treser proponowały daleko idące modyfikacje, czyniące samochody prawdziwymi dziełami sztuki, często zwielokrotniające cenę wyjściowych modeli. Poznajcie bliżej historię jednej z nich.
Święta pachną piernikami
Korzenny aromat unoszący się w całym domu, bursztynowy miód i tysiące pomysłów na dekoracje. Nadchodzi Boże Narodzenie, a więc pieczemy pierniki!
Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?