Na początku XX wieku zaczęto, dość nieświadomie, zacierać granice między męskim i damskim dress code’em. Zrzucanie ciasnego gorsetu, rezygnacja z krynoliny i niewygodnych sukien rozpoczęła się wraz z wybuchem I wojny światowej. To ona przyczyniła się do tego, że kobiety, które zaczęły wykonywać męskie zawody, musiały ubierać się wygodnie i praktycznie, a nie elegancko i kobieco. Z kolei lata 20. XX wieku zaowocowały tym, że pierwotnie męski element garderoby, taki jak spodnie, uznano za dopuszczalny w szafie damy. Pierwszy damski garnitur został zaprojektowany przez Yvesa Sainta Laurenta w 1966 roku, znany jako Le Smoking. 

Podobnie było z butami. Do połowy XX wieku protestowano przeciw odsłanianiu stóp, dopuszczalne było odkrycie palców lub pięt. Dopiero po zakończeniu II wojny światowej powszechnie zaakceptowano „wolność dla stóp". Kobiety zapragnęły sandałów na podwyższeniu, a w ostatniej dekadzie XX wieku królowały eleganckie modele wykonane z cienkich pasków (Manolo Blahnik, Jimmy Choo). 


Podziały na płeć w modzie zatarły się wraz z nadejściem drugiej fali feminizmu w latach 70. Pojawiły się dżinsy, T-shirty i koraliki zarówno u chłopców, jak i u dziewcząt. Nowy trend określono jako styl unisex. To dlatego dziś kobiety mogą wybierać – jednego dnia wkładają sukienki i obcasy, następnego zaś – spodnie i sztyblety. To właśnie te buty w latach 60. XX wieku przypadły do gustu modsom, czyli angielskiej subkulturze, która zasłynęła raczej specyficznym podejściem do mody i kultury. Potem przyszedł czas na Beatlesów i Rolling Stonesów, których sztyblety zostały wzbogacone o niewysoki obcas. Moda na nie trwa do dziś.

 Jego niskość sztyblet

Sztyblety, czyli buty z elastyczną wstawką po bokach cholewki, przeżywają od kilku sezonów renesans, o czym świadczy chociażby ich obecność w praktycznie każdej sieciówce. Wygląda na to, że wynalazek nadwornego szewca królowej Wiktorii na razie nie ma zamiaru odejść w zapomnienie, a jego obecna pozycja w trendach jest niezachwiana – mówi Katarzyna Olesiuk, blogerka modowa, która promuje ubrania i obuwie wysokiej jakości i pasjonuje się historią mody. 

– Żyjemy w ciągłym biegu, a więc to, co proste i funkcjonalne, sprawdza się najlepiej w codziennym życiu i szybko zdobywa nasz entuzjazm – tłumaczy komentatorka mody i dodaje: – Historia lubi się powtarzać i tak jest również w tym przypadku. Tak jak kiedyś sztyblety zaczęły wypierać dominujące w modzie damskiej i męskiej trzewiki, zapinane czasem na naprawdę kuriozalną ilość guzików za pomocą specjalnie przeznaczonych do tego przyborów, tak dzisiaj model ten jest coraz chętniej wybierany zamiast żmudnych do sznurowania półbutów – podsumowuje Olesiuk i ma sporo racji, bo współcześnie ważnym trendem jest prostota i funkcjonalność. Szukamy najczęściej takich dodatków, które będą uniwersalne. Kolory czarny, szary, brąz czy ich odcienie dominują na stopach głównie w okresie jesienno-zimowym. 



Modę na sztyblety potwierdza również menedżer kategorii Moda w Allegro Celestyna Lendo-Zachariasz. – W ubiegłym roku na naszym serwisie zostało sprzedanych ponad 70 tys. par sztybletów.  Wyraźne zainteresowanie tego typu obuwiem rozpoczyna się gwałtownie we wrześniu wraz z początkiem sezonu jesień/zima, by osiągnąć najwyższą sprzedaż w październiku – wyjawia i dodaje, że buty te cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno kobiet, jak i mężczyzn aż do marca. – Najbardziej popularnym kolorem jest czerń, a w poprzednim sezonie hitem sprzedaży były damskie kalosze o fasonie sztybletów – mówi.

Ale abstrahując od koloru, co szczególnego wyróżnia ten model obuwia na tle innych? Przecież na pierwszy rzut oka to zwykłe botki, które sięgają do kostek. Może diabeł tkwi w szczegółach?

– Główną cechą sztybletów, inaczej rollingstonek, są elastyczne wstawki po bokach cholewki. Dowolność wysokości obcasa, jak i ewentualnych zdobień pozwala na stworzenie nieskończonej ilości wariacji tego fasonu – wyjaśnia nam Olesiuk. Ich głównym zadaniem jest przytrzymywanie kostki i zapewnienie prawidłowego jej ułożenia. Wysokość ponad kostkę ochrania przed otarciami, a elastyczna guma ułatwia szybkie zakładanie. Podobnie jak kochamy oficerki czy mokasyny, tak i sztyblety znajdziemy w garderobach zarówno pań, jak i panów. Jednak na potrzeby kobiet, pragnących dodać sobie kilku centymetrów, zaczęto produkować sztyblety na obcasie lub po prostu na podwyższeniu. Jak powinno się je zestawiać z pozostałymi elementami garderoby? 



– Kobiety nie powinny ryzykować i nosić płaskich sztybletów do spodni – stwierdza Aleksandra Frątczak, stylistka oraz autorka książki „Ubierz się w kolor. Tajniki analizy kolorystycznej”. – Takie buty sprawdzą się zarówno do wąskich rurek, jak i do prostych lub lekko rozszerzanych nogawek. Trzeba być ostrożnym ze spódnicami czy sukienkami, bo sztyblety kończą się nad kostką, co oznacza, że mocno skracają nogę. W takich zestawach wyglądają dobrze jedynie posiadaczki bardzo szczupłych i długich nóg – dodaje Frątczak.

Buty warte inwestycji

Producenci przebijają się w ofertach kolorystycznych i wykończeniach. Znajdziemy sztyblety wykonane z materiału, zamszu, ze skóry licowej czy gumy – te są szczególnie przydatne podczas deszczowej jesieni czy lekkiej zimy. Sztyblety to obuwie klasyczne, ponadczasowe, zawsze godne inwestycji. – Obecnie wybór jest bardzo szeroki, jednak moim zdaniem w pierwszej kolejności warto zdecydować się na najbardziej klasyczną wersję sztybletów, czyli parę na płaskim obcasie, wykonaną z naprawdę porządnej skóry licowej bądź lakierowanej w kolorze czarnym – sugeruje blogerka modowa, Katarzyna Olesiuk. – Jeżeli zadbamy o odpowiednią pielęgnację, spokojnie będziemy je nosić kilka lat. 


Moda jest zmienna w swojej stałości i stała w swojej zmienności. Szukając butów na jesień, sięgnij po sztyblety, bo moda na klasykę i wygodę nie przemija.

Fot. shutterstock.com

Edyta Liebert

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

NAJCIEKAWSZE TRENDY Z BADANIA POLSKA STROJNA 2016
Tegoroczne badanie „Polska Strojna 2016. Trendy w zachowaniach zakupowych Polaków” pokazuje, że nasze preferencje zakupowe zmieniają się bardzo szybko, a jednocześnie nie należymy do awangardy. Bywamy i nowocześni, i zachowawczy jednocześnie. Warto przyjrzeć się najważniejszym ustaleniom z tego badania. Poniżej przedstawiamy subiektywny wybór autorów raportu, choć oczywiście czytając raport, każdy możne znaleźć inne, ważne z własnej perspektywy zjawiska. 
Naszyj to! Barwny powrót do lat 90.
Kochasz muzykę, kino, seriale? W tym sezonie wyrazisz to również... strojem. Naszywki i przypinki to niepozorne dodatki, które mogą całkowicie odmienić charakter nudnej, jesiennej stylizacji, dodając jej lekkości i młodzieżowego luzu. Niegdyś można je było znaleźć głównie na torbach i kurtkach zbuntowanych licealistów, teraz zagościły na pokazach najważniejszych domów mody.
10 hitów mody, które będziesz nosić też za rok
Projektanci wciąż zaskakują. Lansują nowe trendy albo powracają do tych sprzed lat w zupełnie nowej odsłonie. Co powinno się więc znaleźć w szafie kobiety? Jakie ubrania kupić teraz, by być modną w kolejnym sezonie, polecają modowi specjaliści, blogerki i vlogerki.   
Ostre koło. Lubisz jazdę bez hamulców?
Te rowery fascynują. Kuszą wyglądem, oryginalnością. To nie tyle moda, co miejska subkultura wywodząca się ze środowiska kurierów, ale zataczająca coraz szersze kręgi. Hipsterzy porzucają dla nich swoje klasyczne cruisery. Ostre koła są jednym z obiektów pożądania millennialsów, dla których rower to nie tylko środek transportu, ale też ważny element stylu życia.