Jak opowiada Paulina Wójtowicz, autorka bloga Apetyt na film: – Czy ktoś wyobraża sobie cudowną panią Doubtfire bez jej ogromnych, staromodnych oprawek, które były jednym z najważniejszych elementów jej przebrania, ukrycia prawdy o swojej tożsamości? Kim byłby Prot, bohater filmu „K-PAX”, bez ciemnych okularów chroniących go przed czymś o wiele większym niż tylko światło słoneczne? Na rodzimym gruncie – fantastyczna w „Rewersie” Agata Buzek jako Sabina Jankowska, z której wielkie, miedziane oprawki czyniły zahukaną, grzeczną panienkę z dobrego domu (przynajmniej z pozoru!). Mała rzecz, a zmienia wszystko – wylicza blogerka w rozmowie z _magazynem.Allegro.
  



Przed wami zestawienie okularów, które najjaśniej zabłysły na wielkim ekranie:

1. Aviatory Toma Cruise’a w „Top Gun”

Aviator to jeden z pierwszych modeli marki Ray-Ban (1936), zaprojektowany specjalnie dla pilotów US Air Force. Po dwóch dekadach popularności w latach 60. i 70. moda na Aviatory zaczęła mijać, bo dzieciaki z lat 80. wolały neonowe okulary w stylistyce pierwszych przebojów muzyki elektronicznej. Ray-Ban mocno ucierpiał na nowej modzie i firma zaczęła notować spore straty, do czasu, kiedy Tom Cruise założył Aviatory w filmie „Top Gun” (1986). 




Film leciał w kinach, przystojniacy lecieli w przestworza, a sprzedaż Aviatorów wznosiła się w zawrotnym tempie, a dokładnie wzrosła o 40%. Nagle znowu każdy chciał takie mieć. Ot, magia srebrnego ekranu.



2. Ciemne okulary Audrey Hepburn w „Śniadaniu u Tiffany’ego”

Holly to postać kontrowersyjna. To jedna z pierwszych imprezowych dziewczyn w filmie, szalona, dzika, uwodzicielska, lubiąca zajrzeć do kieliszka i wolna, nieprzywiązana do żadnego mężczyzny. Film „Śniadanie u Tiffany’ego” z 1961 roku i tak pokazywał jej łagodniejszą wersję w porównaniu z książką Capote’a. Audrey Hepburn dodatkowo dodała postaci szyku: w wąskiej czarnej sukience, z papierosem w długiej fifce i oczywiście w dużych ciemnych okularach. Był to, często mylony z Wayfarer Ray-Bana, model Oliver Goldsmith – Manhattans (do kupienia w cenie ok. 1500 zł). Jeśli jednak chcesz być jak Audrey i nadal mieć pieniądze np. na wakacje, sprawdź okulary marki Celine inspirowane stylem aktorki.



3. Okulary Agentów J i K w „Men in Black”

Agent J (czyli Will Smith) i Agent K (czyli Tommy Lee Jones) bronią Nowego Jorku przed krnąbrnymi kosmitami i zadają szyku w czarnych garniturach i przyciemnianych okularach. Zresztą te przydają się nie tylko ze względu na jakże istotny image, dodatkowo chronią Agenta J przed laserem wymazującym pamięć. Laser taki jest nie do zdobycia (a szkoda!), natomiast okulary agentów jak najbardziej. 



W filmie zobaczycie bardzo trudny do zdobycia model Ray-Ban 2027 Predator II, ale z łatwością znajdziecie inne okulary w podobnej stylistyce. Owalne oprawki są w stylu końca lat 90., a jeszcze chwila i nie będzie nic bardziej hipsterskiego niż haute couture tamtego czasu.





4. Okulary „Utalentowanego Pana Ripleya”

Tom Ripley w filmie „Utalentowany Pan Ripley” nosi koszule, gładkie i w kratę, do tego dobrze dobrane spodnie, skórzaną torbę na ramię, czasem sztruksową marynarkę, włosy z przedziałkiem, przystrzyżone krótko za uszami i z tyłu, a całość wieńczą szylkretowe okulary (styl na młodego intelektualistę nie wychodzi z mody). 



Oprawki Olivier Peoples mają moc, dodają Mattowi Damonowi wdzięku, a granej przez niego postaci wiarygodności na tyle, że bez trudu zdobędzie zaufanie wszystkich. Ba, sami się nabieramy na te pozory niewinności, a kto oglądał, ten wie, że Tomowi ufać nie warto.

5. Legendarne okulary „Blues Brothers”

„Zostało nam 106 mil do Chicago, mamy pełen bak, pół paczki papierosów, jest ciemno, a my nosimy okulary przeciwsłoneczne” – powiedział Elwood Blues do Jake’a Bluus w filmie „Blues Brothers”. Cytat stał się kultowy, pewnie dlatego w samym 1981 (rok po premierze filmu) sprzedano 18 tysięcy takich okularów. Bracia nosili model Wayfarer firmy Ray-Ban, popularny już w latach 70. i 80., ale prawdziwy boom na te okulary nastąpił zaraz po premierze „Blues Brothers” (choć okulary te występowały w wielu innych filmach). 



W latach 90. popularność Wayfarerów dramatycznie spadła, ale możemy liczyć na wielki come back, bo w vintage Wayfarery zaopatrzyli się już m.in. Bruno Mars i Katty Perry.




6. Lennonki „Leona Zawodowca”

Leon (Jean Reno) to płatny morderca, niepozorny, ale i bezwzględny profesjonalista. Swoją tożsamość ukrywa za ciemnymi, okrągłymi okularami z pogrubioną metalową oprawą. Człowiek, który zarabia na życie, mordując, ratuje bezbronną dziewczynkę (Natalie Portman) i uczy ją, jak przetrwać w miejskiej dżungli, nie tylko uczy ją strzelać, ale zaopatruje ją w podobne okrągłe okulary. 



Niezwykła postać, niezwykły film, okulary także niezwykłe: trudno dociec, jaki to naprawdę model. Podobne okulary można znaleźć w kolekcji Simona Murreya (jeśli macie tysiąc dolarów na zbyciu), także w tym stylu są okulary Chico CCS. Możecie także śmiało uderzyć w Ray-Ban 3447 o odpowiednim kolorze szkieł lub zdać się na tańszą wersję le(n)onek.


 
7. Stylowe i zabójcze „Thelma i Louise”

Ridley Scott wyreżyserował piękny film o ucieczce od szarej rzeczywistości i przyjaźni między kobietami (tak panowie, taka istnieje). Thelma i Louise to nietypowy film drogi, bowiem pierwszy raz w historii kina w rolach głównych obsadzone zostały kobiety: Geena Davis i Susan Sarandon. Zapowiada się niewinnie, kończy epicko. Dziewczyny jadą ostro przez cały film i ani myślą się zatrzymywać. 



Było już o kozackich chłopakach, teraz czas na dziewczyny. Załóż szylkretowe kocie okulary przeciwsłoneczne (które w miarę rozwoju akcji zmień na Aviatory), chustę na głowę (niech ci ją zwieje wiatr), odsłoń szyberdach i wciśnij gaz.




8. Okulary Browline z „Mad Men”

Pamiętacie Harry'ego Crane’a z „Mad Men”? I jego charakterystyczne okulary, tzw. browline glasses, z czarną oprawką nad brwiami? Akcja serialu zaczyna się w końcówce lat 50., kiedy okulary browline były szczytem mody (nosił je także m.in. Malcolm X i James Dean) i każdy szanujący się projektant oprawek miał je w swojej kolekcji (w kolekcji Ray-Ban to Clubmaster). 



Świetnie oddany klimat i moda tamtych lat nakręciły modę na styl retro i świat odkrył okulary browline na nowo. Kto by pomyślał! W latach 80. były to okulary prawdziwego nerda, a po filmie „Upadek” z Michaelem Douglasem stały się synonimem „wściekłego białasa”. Dziś widzi się je często na nosach hipsterów.




9. Oprawki Woody’ego Allena

Bez tego pana kino nie byłoby takie samo. Bez jego okularów on nie byłby sobą. Nieporadny intelektualista, gapowaty i niezdarny. Zagubiony we własnych myślach i monologach. Dziwak nieświadomy swojego dziwactwa. 



Chodząca inteligencja i cięta riposta. Tego nie można się nauczyć, ale zawsze można poudawać. Na pewno pomogą w tym odpowiednie oprawki, podobne do tych na nosie Woody'ego Allena:





Fot. Flickr.com/Colin Swan/CC BY-SA 2.0

Katarzyna Belczyk

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Inteligencja w salonie – telewizor to nie wszystko
Telewizor cały czas stanowi jeden z głównych elementów wyposażenia mieszkania i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Wymieniamy starsze modele na nowsze lub dokupujemy drugi odbiornik do kuchni czy dziecięcego pokoju.
10 najpopularniejszych książek blogerów i vlogerów na Allegro!
Książka „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego, najpopularniejszego blogera finansowego w Polsce, tylko w przedsprzedaży przyniosła jej autorowi ponad pół miliona złotych czystego zysku! Wydawnictwo Znak powołało do życia nową linię wydawniczą Flow Books specjalizującą się w publikacji książek napisanych przez influencerów. Czyżby „normalni” pisarze na naszych oczach odchodzili do lamusa?
Dużo szumu wokół sukcesu małych misiów
Genialne produkty, które zdobywają serca coraz większej liczby matek i ojców. Szumiące misie, czyli Szumiś oraz Whisbear, to hit ostatnich kilku lat. Są więcej niż tylko zwykłymi pluszowymi przytulankami – uspokajają niemowlęta, pomagają im w zasypianiu, a rodzicom pozwalają na większą swobodę w poruszaniu się po domu. Jak one to robią? Rozkładamy szumiące misie na czynniki pierwsze.
Kultowy i niedoceniany zdobywca Afryki
Regulaminy sportów motorowych lat 70., 80. i 90. stworzyły wiele legend, które trafiły do garaży kolekcjonerów i osiągają dziś astronomiczne ceny. Mowa o tak zwanych homologation specials, autach tworzonych zazwyczaj w liczbie kilkuset produkcyjnych sztuk, dla wprowadzenia tych modeli na trasy rywalizacji rajdowej bądź wyścigowej.