trendy
15 sierpnia 2016, 08:00

Zrób sobie antyk

...Oczywiście stół albo kredens na antyk stylizowany. Wystarczy trochę inwencji i kapitału, by znaleźć ciekawe używane meble i stworzyć z nich obiekt godny uznania. Dlaczego warto je kupować i czym powinniśmy się kierować przy ich wyborze?

Choć do niedawna trend „zrób to sam” nie był nazwany, w polskiej świadomości funkcjonuje od lat, dotyczy też mebli. Kiedyś był koniecznością z uwarunkowań gospodarki, obecnie wraca ze zdwojoną siłą i zdobywa rzesze fanów wśród kolejnych pokoleń. 

Według raportu przygotowanego na zlecenie Allegro przez Mobile Instiutute i Majsterki.pl, trend „Zrób to sam” jest znany aż 83% ankietowanych, dodatkowo aż 73% sprawia radość. Wiele osób własnoręcznie remontuje mieszkania (11%), odnawia i maluje (16%), ale też zajmuje się renowacją mebli (9% ankietowanych).



Agnieszka Jakimiuk, właścicielka szkoły językowej ProfessionalEnglish, należy właśnie do tych 9% zapaleńców – od zawsze miała sentyment do starych mebli i stylu retro. Do tego doszła fascynacja kulturą anglosaską i charakterystycznymi dla niej wnętrzami. W czasie studiów odkryła też w sobie żyłkę majsterkowicza. Pierwszy mebel – stary kredens – odnowiła tuż po ich skończeniu. – Do dziś pamiętam misterne zdzieranie białej olejnej farby pożyczoną szlifierką oscylacyjną i przemalowywanie na błękit. Efekt był zadowalający, choć narzędzia i farby – amatorskie – wspomina. 

Czytaj także: Zrób to sam, czyli cała Polska majsterkuje, piecze, szyje i gotuje

Jej pasja nabrała rozpędu kilka lat temu, gdy postanowiła stworzyć własne stylowe wnętrza w bieli. Bo Agnieszka uwielbia białe wnętrza i style, w których ten kolor dominuje: angielski, New Hampton, prowansalski i skandynawski. Dziś jej dom jest pełen mebli, które odnowiła i przemalowała specjalnymi kredowymi farbami na biało. Ale zanim tak się stało, do meblarskich eksperymentów potrzebowała mebli, które z jednej strony miałyby interesujący design, a z drugiej na tyle przystępną cenę, żeby nie było ich szkoda, gdyby eksperyment się nie udał. Dlatego wybór padł na sklepy z używanymi, sprowadzanymi z Europy Zachodniej.




Second-handy z meblami przywożonymi z Francji, Niemiec, Anglii Belgii czy Holandii, także te internetowe, od paru lat wyrastają w Polsce jak grzyby po deszczu. Wprawdzie skali tego importu nie sposób porównać np. z ilością sprowadzanych z Europy Zachodniej samochodów, ale i tak widać, że popyt na takie meble stale wzrasta. Powód? Polacy coraz częściej rezygnują z meblarskich masówek na rzecz oryginalnych, zagranicznych mebli „z historią”. Są one nie tylko atrakcyjne cenowo, ale też zgodne z najnowszymi trendami prosto z wnętrzarskich magazynów, a te promują style, w których zarówno ludwikowskie fotele, jak i prowansalskie stoły czy komody świetnie się odnajdują. Trzeba tylko tchnąć w nie drugie życie, np. zmieniając im kolor lub dodając nowe dekoracje. W ten sposób możemy wprowadzać do swoich wnętrz element eklektycznego zamieszania, czyli stylizowaną na antyk meblową perełkę. Bo jak zauważa Małgorzata Budzich, autorka bloga Odnawialnia.pl, sprowadzane dziś z krajów zachodnich używane meble nie są antykami, ale normalnymi meblami stylizowanymi na stare. Z tego powodu zazwyczaj nie są mocno zużyte czy zniszczone. Zanim jednak zdecydujemy się na ich zakup, powinniśmy pamiętać o kilku istotnych szczegółach.



Blogerka radzi, aby zacząć od sprawdzenia, czy w meblu żerują kołatki (meblowy odpowiednik korników żerujących na naturalnych drzewach). Ich umiejętności przetrwania w starych meblach są bardzo duże i mogą doprowadzić do całkowitego zniszczenia mebla, dlatego nie wystarczy zaszpachlować dziurki. Małgorzata Budzich podpowiada, aby do dziurek wstrzyknąć specjalny preparat, a sam mebel owinąć folią na kilka dni. Przy zakupie powinniśmy też sprawdzić, czy meble nie pachną stęchlizną lub pleśnią. W przypadku tej pierwszej pomóc może umycie wodą z dodatkiem sody lub kilkakrotne wstawienie do wnętrza garnka z gorącym mlekiem. W usunięciu pleśni pomoże nam spirytus. 

Czytaj także: Przemalujmy coś! Ale jaką farbą?

– Zwracajmy też uwagę na ubytki w fornirze i w dekorach. Spore uszkodzenia będą wymagały wstawek z forniru, a to już zadanie dla specjalisty. Jeśli jednak planujemy mebel przemalować, wystarczy te niewielkie ubytki zaszpachlować – mówi Małgorzata Budzich.



Koniecznie trzeba też sprawdzić konstrukcję mebla – czy krzesło, sofa, stolik nie mają uszkodzonej nogi? Czy szafki nie mają pękniętych ścinek, dna lub prowadnic? Wiele wad konstrukcyjnych da się usunąć, ale z pomocą doświadczonego stolarza. Z kolei kupując meble tapicerowane, powinniśmy się upewnić, że konstrukcja siedziska jest cała i niepopękana. Samo siedzisko bez problemu wymienimy u tapicera. Możemy też na własną rękę próbować nadać takim meblom nowy wygląd lub całkiem inny charakter. Jak się za to zabrać? Najprościej meble przemalować. Szczególnie popularny w ostatnim czasie trend, nawiązujący do tzw. shabby shic, to ich bielenie. 




– Pomalowanie mebla na biało powoduje, że nabiera on lekkości, buduarowego uroku i romantyzmu – uważa Małgorzata Budzich. Jak dodaje, malowaniu na biało często towarzyszą przecierki, czyli ciemniejsze akcenty – głównie na krawędziach lub dekorach, które nadają spatynowanego wyglądu. Na rynku jest mnóstwo farb do mebli, które pomogą nam osiągnąć pożądany efekt.



Alternatywą dla bieli mogą być szarości i beże. Jeśli chcemy przełamać klasyczną konwencję i wprowadzić zmianę do wnętrza, możemy pomalować nasz mebel na intensywny kolor (np. żółty, turkusowy lub czarny). Ciekawym akcentem będzie pomalowanie lub wyklejenie tapetą wnętrza białego mebla. Można też pomalować sam blat lub fronty, ewentualnie za pomocą szablonów ozdobić je we wzory typu: romby, pasy, motywy roślinne i ornamenty. 



Jednym z prostszych zabiegów nadających meblom nowy charakter jest wymiana okuć i uchwytów. Jeśli lubimy styl glamour, możemy przemalować na czarno-biało i sięgnąć po złote lub srebrne akcenty, np. dekoracyjne gwoździe i okucia, plusz i połysk lakieru. Natomiast popularne krzesła i fotele typu „ludwik” nabiorą zupełnie nowego charakteru, jeśli wymienimy tkaninę siedziska na bardziej nowoczesną.


Fot. Shutterstock.com
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%