co nowego
20 lipca 2016, 13:08

Pokémon GO: pierwsze oferty na Allegro

Pokémon GO wdarło się wprost do każdego miejsca, a przy tej głośnej grze wymagającej od graczy opuszczenia swoich czterech ścian bawią się ludzie w każdym wieku. Od soboty Polacy mogą oficjalnie instalować grę w swoich smartfonach. Znalazła się też grupa osób, która postanowiła na tym fenomenie… zarobić.

Najpopularniejszą od kilku dni grę Pokémon GO, do niedawna dostępną tyko w Stanach Zjednoczonych, Australii i Nowej Zelandii, można już oficjalnie pobrać również w Polsce. Gra właśnie pojawiła się w Sklepie Google Play oraz w Apple App Store.

Na czym polega Pokémon GO? Gra, stworzona przez przez firmę Niantic we współpracy z Nintendo, którą teraz pasjonuje się cały świat, wymaga od graczy wyjścia z domu i toczy się tak naprawdę w przestrzeni publicznej. Awatar porusza się po wirtualnej mapie odwzorowującej prawdziwy świat wtedy, gdy moduł GPS w telefonie wykryje ruch użytkownika. Na mapie zaznaczone są specjalne miejsca, w które gracz musi się udać – obiekty sakralne, boiska, pomniki itp. Gra zachęca do tego, by udać się w takie miejsca i... spotkać z innymi graczami. Miejsca dzielą się na Poke Stopy (do zdobywania doświadczenia i przedmiotów) oraz Poke Gymy (areny, na których można brać udział w walkach). Do dyspozycji gracza został oddany radar, który pozwala mu tropić chowające się w okolicy stworki. Po wykryciu Pokémona uruchamia się ekran pozwalający go złapać. 



Gra wykorzystuje technologie AR (Augmented Reality, poszerzona rzeczywistość). Na ekranie telefonu pojawia się obraz przechwycony przez aparat w urządzeniu. Na prawdziwy świat zostaje naniesiony trójwymiarowy cyfrowy model poruszającego się stworka. Zadaniem gracza jest złapanie tego Pokémona poprzez rzucenie w niego charakterystyczną czerwono-białą kulką. 

Pokémon GO to gra na smartfony, która udostępniona została bezpłatnie. W grze pojawił się co prawda moduł mikropłatności, ale można dobrze się bawić, nie wydając ani złotówki.



– Na Allegro już po dwóch dniach od premiery Pokémon GO zauważyliśmy wzmożone zainteresowanie gadżetami związanymi z grą. 14 lipca wyszukiwań hasła Pokémon GO było ponad 15 000, a już 18 lipca – dużo ponad 20 000 i ta liczba cały czas rośnie w zawrotnym tempie – wyjawia Martyna Zastrożna z sekcji SEO Allegro. 

Sprzedawcy na platformie Allegro na ten fenomen zareagowali błyskawicznie. Ponieważ gra jest niezmiernie wymagająca i w celu osiągnięcia wymiernych efektów trzeba jej poświęcić bardzo dużo czasu, znalazły się osoby, które są gotowe przemierzać ze smartfonem, na którym uruchomiono aplikację, wymagane w grze dystanse – 2 km, 5 km lub 10 km – za opłatą.




Przedsiębiorczy gracze szukają zatrudnienia jako trenerzy Pokémonów. W pierwszej kolejności trafiłem na takie ogłoszenie w amerykańskim serwisie Craiglist, ale nie trzeba było długo czekać, by takie usługi pojawiły się na Allegro.

Jak można zarobić na Pokémon GO?

Sprzedawcy obiecują, że po udostępnieniu im danych do konta przejdą zadany dystans, zbiorą po drodze wszystkie przedmioty i złapią wyskakujące Pokémony, oszczędzając nam czas. Usługa w zależności od tego, jaki dystans trzeba przejść, kosztuje od 10 zł do 50 zł.




Sprzedawcy na Allegro wykorzystują szał na Pokémon GO też w inny sposób. Wpisanie frazy Pokémon GO w wyszukiwarkę Allegro pokazuje mnóstwo wyników. Sprzedawcy dodali nazwę popularnej gry w ofertach sprzedających np. ubrania. Są dostępne charakterystyczne czapki z bajki Pokémon i przypinki symbolizujące jedną z drużyn, do których może wstąpić gracz. 



Ponieważ Pokémon GO jest niezmiernie obciążające dla akumulatorów w smartfonie, potrafią się one rozładować w kilka godzin. Pojawili się już pierwsi sprzedawcy elektroniki, którzy kierują swoje oferty na Allegro do graczy Pokémon GO, oferując im powerbanki, czyli przenośne ładowarki z własnym akumulatorem.

Przed skorzystaniem z tych ofert warto sobie uświadomić, że osoba, której przekazane zostaną dane do konta gracza w Pokémon GO (jeśli wykorzystano do jego założenia istniejące konto Google, a nie Pokémon Trainer Club), uzyskuje dostęp do danych z wszystkich usług Google. Należy do nich nie tylko archiwum poczty Gmail, ale też… elektroniczny portfel Wallet. 

Decyzja, czy udostępniać dane, zależy od samych użytkowników, my jak zwykle doradzamy umiarkowaną ostrożność. Niektórzy użytkownicy mogą też zadawać pytanie: czy korzystanie z takich usług jest legalne? Interpretacji prawniczych może być wiele, a dużo zależy od tego, jaki regulamin ma sama gra – każdy gracz powinien zapoznać się z nim i go stosować. Sprzedawcy usług do gry powinni też pamiętać, że właściciel praw do znaku Pokémon GO może żądać usunięcia ofert zawierających grafiki, logo i inne znaki charakterystyczne dla całego formatu.  

Przed zamówieniem usługi trenera, stworzonego już konta albo gadżetu z logo Pokémon trzeba też pamiętać, że niektóre z tych ofert mogą łamać regulamin Allegro. Zabrania on m.in. handlu kontami do gier online. Jeśli pojawią się zgłoszenia od użytkowników, to obsługa serwisu będzie usuwać takie oferty. Bawmy się zatem bezpiecznie.
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%