W ciągu kilku ostatnich dni śledziliśmy reakcję rynku na ogłoszone przez nas planowane zmiany w rekomendowanych i dozwolonych formach prezentacji miniatur zdjęć w serwisie Allegro. Widzieliśmy zarówno opinie krytyczne, jak i popierające zmiany. Było ich bardzo dużo, bo dla wielu osób korzystających z Allegro nowe zasady będą wkrótce oznaczać znaczne zmiany. Sprzedający będą musieli zadbać o nowe zdjęcia a kupujący, przyzwyczajeni do wielobarwnych i czasem rozpraszających prezentacji produktów zetkną się z estetycznymi zdjęciami produktów pozbawionymi uciążliwych dodatków.

Czytaj także: Każdy może fotografować lepiej

Najważniejsze dla firmowych kont zmiany, które nastąpią w lutym 2017 r., to m.in. zakaz publikowania na miniaturach nazwy użytkowników, sklepów, logotypów, znaków wodnych, dodatkowych elementów jak teksty, ramki, ikony, infografiki i rozszerzające informacje o produkcie oraz prezentowania kilku wariantów tego samego przedmiotu na jednym zdjęciu.





_magazyn.Allegro: Skąd pomysł, żeby zmienić zasady prezentacji miniatur zdjęć?

Tomasz Nowak: Chcemy, by zdjęcia służyły do prezentacji produktu i tylko do tego. Tak dziś wygląda świat e-handlu, i wszystkie e-sklepy tak właśnie prezentują swoje oferty klientom. Allegro nie może udawać, że jest inaczej i pozwalać na to, żeby klient szukający konkretnego produktu, widział listę ofert, gdzie zdjęcia produktów są tylko tłem w stosunku do innych informacji. Przecież on nie tego szuka! Szuka produktów!

Czy jest rzeczywiście tak źle, że wymaga to wprowadzenia formalnych reguł? A niewidzialna ręka rynku? Przecież gdyby tak było, klienci omijaliby oferty ze złymi zdjęciami i sprzedawcy odczuliby to w wynikach sprzedaży.

Sytuacja jest poważna. Niektórzy sprzedawcy starają się na zdjęciach reklamować swoje oferty, przez co obiektywna ocena prezentowanego przedmiotu przez kupujących jest zaburzona. Tak nie może być. Na skutek takiego podejścia – i potwierdzają to nasze doświadczenia i badania – klienci w tym wizualnym chaosie muszą poświęcać więcej czasu na wyszukiwanie i ocenę produktu, a im więcej czasu na to przeznaczają, tym większe rozczarowanie i poczucie niezadowolenia z serwisu. I tym mniejsza satysfakcja z korzystania z Allegro. W konsekwencji mniejsze prawdopodobieństwo zakupu i powrotu do serwisu na kolejne zakupy.

Będziemy więcej wymagać?

Zdecydowanie tak. Nie chcemy współpracować z tymi sprzedającymi, którzy wprowadzają kupujących w błąd przez nieczytelne zdjęcia czy opisy. Będziemy wymagali od sprzedających, żeby unikali takich złych praktyk. W zamian dajemy możliwość ładowania zdjęć o zdecydowanie lepszej jakości. Co więcej, wymiana zdjęć będzie mogła mieć miejsce w trakcie trwania oferty bez konieczności jej zamknięcia i utraty wcześniej uzyskanej popularności. Allegro od lat ciągle się rozwija i profesjonalizuje, nic więc dziwnego, że chcemy, by wszyscy sprzedający też stawali się bardziej profesjonalni. W tym świecie nie ma już miejsca na amatorskie i przypadkowe działania.

Allegro miało zawsze dwóch klientów, których interesy starało się godzić: sprzedawców płacących prowizję i kupujących. Z Twoich słów jasno wynika, że najważniejszy stał się kupujący.

Tak! To on kupując u nas, płaci nasze i sprzedawców rachunki. Mówiłem już w jednym z poprzednich wywiadów, że w centrum naszego zainteresowania jest klient, czyli ten, kto dokonuje zakupów, kto wydaje u nas swoje pieniądze. Razem z innymi sprzedającymi powinniśmy starać się spełniać w jak najwyższym stopniu jego wymagania i oczekiwania. To wspólny interes Allegro i sprzedawców. Tak długo, jak będziemy spełniać oczekiwania kupujących, tak długo będziemy istnieć na rynku i rozwijać się. Dotyczy to zarówno Allegro, jak i wszystkich sprzedających na naszej platformie profesjonalnych sprzedawców.

Dlaczego jednak serwis chce pozbawić sprzedających możliwości reklamy na zdjęciach, skoro wszystkim zależy na większej sprzedaży?

Zdjęcie produktu nie ma reklamować produktu, tylko przedstawiać jak najwierniej jego cechy. Do reklamowania służą inne narzędzia promocyjne. Stoimy na stanowisku, że większa satysfakcja kupujących z uporządkowanego i zarazem estetycznego Allegro będzie oznaczać również więcej korzyści dla sprzedających. Porównałbym to do galerii handlowej, której właściciel wymaga od najemców, od sklepów, żeby inwestowali w estetyczne witryny i wystawy sklepowe odpowiednio prezentujące ich ofertę. Wie bowiem doskonale, że inaczej klienci wybiorą inną galerię. Efekt jest oczywisty.

Co dajemy w zamian? Jakie będą korzyści dla sprzedających?

Aby zachęcić sprzedających do wprowadzenia tej zmiany, chcemy uwzględniać jakość zdjęć w sortowaniu ofert według parametru „trafność”. Oferty spełniające reguły dotyczące zdjęć będą prezentowane w pierwszej kolejności kupującym. Allegro reklamuje się poza swoim serwisem, na innych stronach internetowych, na przykład pokazując potencjalnym kupującym oferty leżące w obszarze ich zainteresowań. To zautomatyzowany proces i w takich działaniach będziemy preferować ładne zdjęcia. Wprowadzamy tę zmianę, zdając sobie sprawę, że wymaga ona czasu i zaangażowania po stronie sprzedających. Dlatego na wdrożenia nowej polityki dajemy sprzedającym kilka miesięcy. Gwarantujemy, że będzie można podmienić zdjęcie bez zamykania oferty i utraty popularności. To jest dla nas fundamentalne, bo dzięki takiemu spokojnemu, zrównoważonemu działaniu chcemy też praktycznie pokazać, jak poważnie traktujemy naszych partnerów.

Dla coraz chętniej pojawiających się na Allegro znanych marek zakaz publikacji logo może być trudnym orzechem do zgryzienia. Jak sobie z tym poradzimy?

Wychodzimy z założenia, że zdjęcie nie ma służyć promocji marki sklepu, tylko do prezentacji produktu. Wiemy za to, że dla wielu kupujących liczy się marka produktu. Dlatego autoryzowani przedstawiciele marek mogą opatrzyć zdjęcie logotypem w ofertach na Strefie Marek Allegro. Także ta decyzja podjęta jest w pełni świadomie na rzecz kupujących. Marka uwiarygadnia ofertę, bo kupujący chce mieć poczucie bezpieczeństwa, kupując od autoryzowanego sprzedawcy.

Czy wyjątki nie są faworyzowaniem dużych sprzedawców?

Jedynym faworyzowanym jest w tej sytuacji kupujący, oczekujący wysokiej jakości oferty i obsługi. W Strefie Marek w imieniu znanych polskich i międzynarodowych brandów działają zarówno duzi, jak i mali operatorzy. Niezależnie od wielkości ich obrotów ważne jest, że uzyskały autoryzację marki i dostarczają jakość przez tę przez markę wymaganą.

Co tymi zmianami Allegro chce osiągnąć w długiej perspektywie? Czy to jedyne zmiany w serwisie planowane na najbliższe miesiące?

Zauważyliśmy w ciągu ostatnich kilku dni bardzo duże zainteresowanie planowanymi zmianami, ale też i ogólnie strategią naszej współpracy z partnerami. Co więcej – niektórzy użytkownicy, głównie sprzedawcy, zgłaszają do nas pytania i zagadnienia, które dotąd nie były brane pod uwagę. To bardzo budujące i zawsze jesteśmy im wdzięczni za te uwagi i spostrzeżenia. Dzięki temu możemy krytycznie spojrzeć na planowane zmiany i dokonać ewentualnych korekt. Serwis Allegro zmienia się stale, choć nie wszystkie zmiany są tak spektakularne. Możliwe więc, że w najbliższych miesiącach udostępnimy inne rozwiązania, które jeszcze w większym stopniu posłużą zwiększaniu satysfakcji kupujących. Naszym celem długoterminowym jest właśnie zwiększanie tej satysfakcji. Wszystko, co planujemy, nastawione jest na zaspokajanie rosnących potrzeb kupujących. Powtórzę, kupujący są i będą dla nas najważniejsi!

Fot. Szymon Kobusiński

Redakcja

Magazyn Allegro

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły