Wyglądem chce podkreślać przynależność do grupy i od tego zależy, co na siebie włoży. Zagląda do sieciówek, ale zdecydowanie w towarzystwie rówieśników, nie rodziców. Rzadko po to, aby coś kupić. Raczej, by oglądać i wybadać, co podoba się innym. Buntuje się przeciwko narzucaniu mu gustu, często wobec rodziców przyjmuje postawę „nie, bo nie”. 

Z raportu „Polska Strojna” przygotowanego na zlecenie Allegro przez Mobile Institute pod koniec ubiegłego roku wynika, że polskie nastolatki to najmniej zainteresowana modą grupa. W wieku 15–18 lat bardziej zajmuje je nauka czy sport. Ciekawe jest też to, że według raportu nastoletnie dziewczęta rzadziej śledzą modę niż ich męscy rówieśnicy.

Jednak młodzież ma już wykształcone preferencje kolorystyczne, aż 64% ma swój ulubiony kolor. Co zaskakujące, to grupa wiekowa, która ma najbardziej radykalne podejście do trendów – częściej nie akceptują nowatorskich rozwiązań, np. podartych firmowo spodni. Z drugiej strony to największa grupa, która sięga po smartfony podczas zakupów – aż 61% nastolatków deklaruje robienie zakupów ubraniowych mobilnie. 



Jak widać nastolatki to trudna grupa do ubrania, jak więc negocjować w tej kwestii z młodym człowiekiem?
 
One wyglądają tak samo!

Kto miał okazję obserwować gimnazjalistki wychodzące ze szkoły, ten zapewne zauważył coś szczególnego – one wyglądają identycznie. Te same fryzury, długie rozpuszczone włosy, spodnie rurki, do tego podobne koszulki czy bluzy, na nogach takie same trampki. Olaf Kasperski, stylista związany z Telewizją Publiczną oraz prasą kobiecą, autor bloga Stylista dla ciebie, zapytany o to zjawisko, odpowiada bez wahania: – Nastolatki chcą czuć się częścią grupy, nie odstawać od rówieśników. To wynika z bardzo silnej potrzeby akceptacji. Ta właśnie potrzeba objawia się poprzez tak podobny strój, czasem wręcz identyczny.

Zgadza się z tym poglądem także Aneta Zając, psycholog i pedagog szkolny z Warszawy, zwracając też uwagę na pewne etapy w kształtowaniu się wizerunku nastolatka.

– Mniej więcej do dwunastego roku życia nastolatek, mówiąc w skrócie, słucha mamy, co oznacza w praktyce, że raczej akceptuje to, co wybierze mama. Lubi wygodę, ma już swoje ulubione kolory i chętnie wybiera takie ubrania, po których można też poznać jego zainteresowania – zwierzęta u dziewcząt, symbole sportowe u chłopców. Ubrania rzadko w tym wieku stanowią źródło rodzinnych konfliktów – wyjaśnia Aneta Zając.

Psycholog dodaje, że problemy pojawiają się zazwyczaj później, gdy nastolatkowi mocno zależy na silnej pozycji w grupie, bo to wiąże się nieodłącznie z odpowiednim wyglądem, takim, który zawsze będzie zasługiwał na akceptację znajomych. Zatem nie tylko fason, kolor, ale przede wszystkim marka. A co za tym idzie… cena. Nie zawsze możliwa do zaakceptowania przez rodziców.



Aneta Zając uważa, że kwestie wizerunku, gustu to jeden z najbardziej „zapalnych” punktów w relacji rodzic–nastolatek. To temat równie wrażliwy jak krąg jego znajomych, preferencje muzyczne oraz wszystko to, co określa on jako „ograniczenie wolności”, czyli nakazy i zakazy rodzicielskie.

Skąd inspiracja nastolatków?

Jak wynika z raportu B(v)log power z 2015 r., popularne blogi szafiarek, snapchaty, vlogi o tematyce modowej to drugi obok opinii rówieśników z klasy wzorzec gustu dla nastolatek w wieku 15–18 lat. Przy czym to właśnie modowe blogerki uczą ciekawego, twórczego podejścia do stylu, bardzo często z wykorzystaniem zasobów domowej szafy, natomiast wśród rówieśników w klasie najczęściej wymieniane są opinie na temat nowości i konkretnych marek młodzieżowych i sklepów, także internetowych. 

Olaf Kasperski bez wahania wskazuje Internet jako absolutnie najsilniejsze źródło wiedzy i inspiracji dla młodych dziewczyn. Uważa też, że to także powinien być punkt wyjścia dla domowych negocjacji rodziców z nastolatkiem. Zachęca do szczerej i pozytywnej rozmowy o tym, co nastolatce podoba się, jaki styl lubi, kto jest dla niej wzorem i na czyje blogi chętnie zagląda.

– Rodzicom ciężko zaakceptować, że dorastające dzieci nie włożą tego, co im zaproponujemy i co uważamy za ładne czy wygodne, odpowiednie na daną okazję. Warto pamiętać o tym, że każdy musi dobrze czuć się w ubraniu, które zakłada. W przypadku nastolatka dobre samopoczucie jest nieodłącznie związane z poczuciem akceptacji czy nawet podziwu grupy – radzi stylista.

Wyprawa do sklepu to koszmar!

Jeżeli wyprawy do sklepu odzieżowego zawsze kończą się konfliktem, trzeba szukać innych rozwiązań, tłumaczy psycholog Aneta Zając i podpowiada, co można zrobić w takiej sytuacji, a jakich błędów trzeba unikać.

– Nie można poznawać gustu nastolatka, kiedy już zaczyna się konflikt na środku sklepu, a sytuacja staje się napięta. To nie jest czas na pytanie: „No to jakie właściwie rzeczy ci się podobają i dlaczego nie podoba ci się to, co ja ci proponuję?”. W dodatku rodzice dość rzadko potrafią pohamować swoje emocje – zmęczenie, zniechęcenie, złość czy wstyd za naburmuszonego syna czy córkę. Unikajmy tego, choć czasami bywa to trudne.

Psycholog również – podobnie jak stylista Olaf Kasperski – zachęca do rozmowy o modzie w towarzystwie… Internetu lub czasopisma shopingowego. Zabawa w zakupy „na niby”, czyli wskazywanie przez nastolatka, co jest jego zdaniem ciekawe i warte kupienia, a co ocenia negatywnie, to najlepszy sposób na poznanie jego zmieniającego się gustu.



– Traktujmy zakupy ubraniowe jako sposób na poznanie naszego dorastającego dziecka – wyjaśnia Aneta Zając. – Podpytujmy nasze córki o fajne blogerki modowe i zaglądajmy tam też czasem. Przestańmy na siłę wmawiać dziewczynom, że ładnie im w pastelowych sweterkach czy sukienkach, jeśli one wolą workowate bluzy i podarte dżinsy. Uświadomimy sobie, że przecież taki strój to nic złego, to my jesteśmy przekonani, że jest on brzydki, w odczuciu nastolatki jest idealny.

Do twórczego podejścia do mody i przede wszystkim do pielęgnowania estetyki u dziecka i nastolatka namawia Patrycja Walburg, mama dwóch córek, autorka bloga o modzie dla dzieci i nastolatek DwaRazyW. Jej stylizacje i zdjęcia były wielokrotnie nagradzane i przywoływane w publikacjach modowych oraz parentingowych.

– Moda to sposób na wyrażenie siebie – opowiada o swoich doświadczeniach Patrycja Walburg. – Każdy z nas, niezależnie od wieku, ma własną wizję pokazania swojej osoby. Pielęgnując estetykę dziecka już od najmłodszych lat, możemy być pewni, że w przyszłości jego wybory będą pokrywały się z naszymi. Wspólne dobieranie garderoby stanie się przyjemnością, a nie walką i wiecznymi kompromisami. Już od 2. roku ich życia pozwalałam swoim córkom na samodzielny dobór garderoby. Początki były trudne, ale dziś nasze wybory są bardzo podobne. Ja uszanowałam ich styl, a one przemyślały moje uwagi. Dziś zabawa w modę jest dla nas wielką frajdą. Jedyne ograniczenie to zawartość portfela.
 
Kto tu rządzi i kto tu płaci?

Czy to jednak oznacza, że rodzice mają akceptować wybory swoich dzieci i po prostu za nie płacić? Aneta Zając wyjaśnia, jak nie popaść w przesadę.

– Jasno postawić sprawę, że budżet wyznaczony przez rodzica jest taki i nie może być przekroczony i że w ramach tego budżetu musi być kupione to, co konieczne, czyli przykładowo spodnie do szkoły albo kurtka na obóz. To jest punkt wyjścia. To, co zostanie, może być rozdysponowane zgodnie z potrzebami czy gustem nastolatka.



Psycholog zwraca też uwagę na to, aby wyraźnie zakomunikować nastolatkowi, że nie wyrażamy zgody na zakup ubrań, które w jakiś sposób mogą być niebezpieczne: np. koszulki, bluzy z nadrukami o prowokacyjnych treściach czy symbolach.

Wydaje się zatem, że internetowe zakupy ubrań dla nastolatków mogą być rozwiązaniem nie tylko oszczędzającym czas, pieniądze, ale i zapewniającym osiągnięcie porozumienia między rodzicami a dorastającymi dziećmi.

Jak bez konfliktów ubrać nastolatka?

  • Uczynić z mody temat do rozmowy z nastolatkiem, uwzględnić jego potrzebę wyrażania siebie, wykazać autentyczne zainteresowanie jego gustem, poglądami.
  • Pozwolić na spontaniczność, zabawę modą, stylizacje pełne fantazji – wspólne domowe przebieranki, przeglądanie szafy, robienie zdjęć i domowego pokazu mody to zabawa, którą lubią dzieci, a która z czasem może przekształcić się w mądry dialog z nastolatkiem na temat mody i wizerunku.
  • Rozmawiać o tym, jak ubierają się jego rówieśnicy, poprosić o opinię córki i syna, kogo spośród swoich znajomych uważają za osobę ciekawie ubierającą się, kto w klasie jest modowym liderem opinii.
  • Pozwolić decydować o kolorach, fasonie i nie krytykować, jeżeli nasza krytyka wynika tylko z odrębnego gustu, a nie z troski o dziecko.
  • Jasno komunikować, jaki budżet możemy przeznaczyć na modowe zakupy i co w ramach tego budżetu musi być zrealizowane.

– Moda dla dzieci jest zdecydowanie bardziej ekscytująca niż dla dorosłych! – uważa Patrycja Walburg. – Przypadkowość i spontaniczność tworzy najpiękniejsze stylizacje godne pozazdroszczenia. Nie warto tłamsić ich stereotypami. Stań się przyjacielem swojego dziecka, a z pewnością wiele problemów, nie tylko modowych, przestanie istnieć – podsumowuje Walburg.

Fot. shutterstock

Powiązane artykuły

Kupuj w sieci. Z rozwagą, bo warto
Zabawki pod choinkę czy elegancki przybornik do cygar. Torebka od Michaela Korsa lub deska snowboardowa Head Force i.Kers. Komplet tłoków do zabytkowego samochodu albo bibliofilski starodruk. Nieważne, czego szukasz - dziś w sieci kupisz wszystko. Dosłownie. Klikasz, płacisz i czekasz na kuriera. Do twoich drzwi może trafić towar z całego świata, masz oszałamiające możliwości, więc przy zakupach lepiej nie trać głowy. 
Inteligencja w salonie – telewizor to nie wszystko
Telewizor cały czas stanowi jeden z głównych elementów wyposażenia mieszkania i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Wymieniamy starsze modele na nowsze lub dokupujemy drugi odbiornik do kuchni czy dziecięcego pokoju.
10 najpopularniejszych książek blogerów i vlogerów na Allegro!
Książka „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego, najpopularniejszego blogera finansowego w Polsce, tylko w przedsprzedaży przyniosła jej autorowi ponad pół miliona złotych czystego zysku! Wydawnictwo Znak powołało do życia nową linię wydawniczą Flow Books specjalizującą się w publikacji książek napisanych przez influencerów. Czyżby „normalni” pisarze na naszych oczach odchodzili do lamusa?
Dużo szumu wokół sukcesu małych misiów
Genialne produkty, które zdobywają serca coraz większej liczby matek i ojców. Szumiące misie, czyli Szumiś oraz Whisbear, to hit ostatnich kilku lat. Są więcej niż tylko zwykłymi pluszowymi przytulankami – uspokajają niemowlęta, pomagają im w zasypianiu, a rodzicom pozwalają na większą swobodę w poruszaniu się po domu. Jak one to robią? Rozkładamy szumiące misie na czynniki pierwsze.