Na Allegro sprzedaż telefonów komórkowych już w tej chwili osiągnęła 115% sprzedaży całego roku 2015. – Widać więc ogromny wzrost zainteresowania tą kategorią – mówi Piotr Głowiak, szef kategorii Elektronika w Allegro. – 82% sprzedawanych przedmiotów to urządzenia nowe, a pod względem wartości największy udział w sprzedaży mają telefony marki Samsung z udziałem przekraczającym 28%, drugi jest Apple z wynikiem powyżej 24%, a pierwszą trójkę zamyka marka Sony z 9-procentowym udziałem w sprzedaży – dodaje Głowiak. 

W ciągu niecałych sześciu miesięcy na Allegro nabywców znalazło blisko pół miliona urządzeń, jest więc spora szansa, że i nasz stary smartfon znajdzie nowego właściciela. Poniżej kilka praktycznych wskazówek, jak sprzedać smartfon tak, by zadowolone były obie strony transakcji.

Przygotowania, czyli czyszczenie smartfona

Chodzi tu o czyszczenie zarówno wnętrza, czyli pamięci, jak i obudowy. Tę drugą na pewno warto dokładne przetrzeć ściereczką z mikrofibry i wydmuchać drobinki, które zebrały się pod klapką baterii. Warto też wybrać np. spinaczem kurz ze złącza USB i gniazda słuchawkowego (do takiej operacji należy koniecznie wyłączyć smartfon!). Ostrożnie należy za to obchodzić się z wszelkimi chemikaliami, szczególnie mocnymi środkami na bazie alkoholu – niechcący można w ten sposób zetrzeć z ekranu warstwę oleofobową, która naturalnie chroni wyświetlacz przez brudem i tłuszczem. Jeśli już potrzebujemy wsparcia chemicznego, by doczyścić urządzenie, lepiej skorzystać np. ze ściereczek do okularów lub dedykowanych produktów.



Im lepiej potraktujemy kupującego, tym sami poważniej będziemy postrzegani, a zadbany smartfon zrobi na nowym właścicielu wystarczające wrażenie, by przykryć ryski czy uszkodzenia, które pojawiły się podczas normalnego użytkowania. Zresztą od czasu do czasu warto odświeżyć urządzenie, nawet jeśli nie planujemy sprzedaży w najbliższym czasie.

Pusta pamięć

O wiele ważniejsze jest jednak wyczyszczenie pamięci smartfona – nie chcemy przecież, by kupujący męczył się (lub zachwycał…) z naszymi starymi zdjęciami czy SMS-ami. Obecnie każdy wiodący system mobilny – Android, iOS i Windows Phone – oferuje opcję przywrócenia urządzenia do stanu fabrycznego.

Ze smartfona warto najpierw wszystkie dane zgrać – tutaj również pomagają rozwiązania systemowe. iPhone może stworzyć pełną kopię zapasową danych w usłudze iCloud, Android i Windows na bieżąco zapisują kontakty (w Androidzie warto upewnić się, czy były one zapisywane na koncie Google, czy w pamięci urządzenia) i ustawienia w chmurze, ale inne dane musimy zgrać ręcznie.

Zdjęcia można przesłać za pomocą kabla lub skorzystać z automatycznego backupu w aplikacjach: Zdjęcia Google (Android), Zdjęcia (iPhone) lub OneDrive w Windows Phone.
Opcję czyszczenia pamięci smartfona znaleźć można w ustawieniach pamięci lub bezpieczeństwa, zwykle pod nazwą „ustawienia fabryczne”, „wymazanie zawartości” lub „zerowanie”.



Zanim jednak z tej opcji skorzystamy, należy wyłączyć blokadę antykradzieżową, by nowy nabywca mógł w ogóle z urządzenia korzystać. Ta usługa dotyczy szczególnie urządzeń Apple, a wyłączamy ją, wybierając w ustawieniach iCloud opcję „wyloguj”. Blokada antykradzieżowa powoli wkracza także w świat urządzeń z Androidem – by wyłączyć ją w tym systemie, należy przed czyszczeniem pamięci dezaktywować blokadę ekranu, a w przypadku urządzeń Samsunga w ustawieniach bezpieczeństwa odznaczyć również pole „blokada ponownej aktywacji”.



Zerowanie urządzenia przywraca je do stanu pudełkowego, warto jednak pamiętać o dwóch rzeczach – jeśli smartfon obsługuje karty pamięci (częste w przypadku Androida), większość urządzeń spyta, czy tę również chcemy wyzerować. Jednak nie jest to normą, dlatego warto sprawdzić, czy dane z karty faktycznie zniknęły, jeśli planujemy dodać ją w gratisie.

Niestety, możliwe bywa przywrócenie tak skasowanych danych. Dla laika jest to poza zasięgiem, ale ktoś o niezdrowej ciekawości i wyższym poziomie zdolności może, za pomocą odpowiedniego oprogramowania, próbować to zrobić. To skrajnie pesymistyczny scenariusz, ale np. osoby używające sprzedawanego smartfona służbowo powinny wziąć to pod uwagę.

Jak sobie z tym poradzić? Należy przed wyczyszczeniem danych zaszyfrować urządzenie (iPhone jest szyfrowany domyślnie) i dopiero potem przywrócić do stanu fabrycznego. A kartę pamięci można sformatować za pomocą komputera w sposób bezpieczny, nadpisując jej zawartość zerami (opcja dostępna dla większości systemów operacyjnych).



Oczywiście powyższe porady dotyczą urządzeń używanych – nowe najlepiej zostawić w pudełku tak jak spakował je producent, ze wszystkimi foliami ochronnymi i zabezpieczeniami.

Zebranie zestawu i dokumentów

Obecnie smartfony projektowane są tak, że trudno wykorzystywać jedno akcesorium – etui, baterię, czasami nawet uchwyt samochodowy – w kilku różnych modelach. Dlatego warto zebrać te dodatkowe gadżety i zaoferować w zestawie ze sprzedawanym urządzeniem – nam się już nie przydadzą, a kupujący na pewno zwróci uwagę na gratisy (co warto zaznaczyć w tytule oferty).

Przyszłemu nabywcy może też przydać się dokumentacja, nawet jeśli sprzęt jest już po gwarancji. Dlatego, w miarę możliwości, warto dołączyć kartę gwarancyjną, oryginalny paragon (szczególnie w przypadku nowych urządzeń, choćby był to paragon na złotówkę od operatora) i raporty z serwisu (jeśli sprzęt był naprawiany). Posiadane dokumenty – i to, jakich brakuje – warto wymienić w opisie oferty.

Kup teraz! czy licytacja?

Zdecydowana większość ofert na Allegro to opcje „Kup teraz”, ale licytacje nadal cieszą się popularnością, szczególnie w przypadku urządzeń używanych. W tym drugim wypadku możemy ustalić cenę wyjściową (może to być nawet złotówka) i cenę minimalną, która nas satysfakcjonuje (jest niewidoczna dla licytujących i jeśli nie zostanie przekroczona, licytacja nie ma zwycięzcy). Można też zdecydować się na wariant aukcji „bez ceny minimalnej”, kiedy produkt wygrywa oferujący najwięcej. Taką ofertę przyjęło się dodatkowo oznaczać w tytule „BCM”.

Warto też wiedzieć, że zakończenie licytacji przed planowanym czasem – co jest możliwe – nie skutkuje wycofaniem ofert i można to zrobić tylko w przypadku zniszczenia lub kradzieży licytowanego przedmiotu. Zakończoną przed czasem aukcję wygrywa bowiem oferujący w momencie zakończenia najwięcej.

Samą wycenę smartfona warto zacząć od przejrzenia cen sklepowych i analogicznych ofert – nasz gadżet rzadko kiedy jest tak unikalny, by nie było na Allegro innych egzemplarzy, do których można się odnieść. Oczywiście w przypadku urządzeń używanych musimy wziąć pod uwagę i zużycie smartfona – albo pozostawić to całkowicie osądowi kupujących, decydując się na licytację od złotówki.



Nie należy też zrażać się początkowo małym zainteresowaniem aukcji – bardziej doświadczeni kupujący zwykle czekają ze swoją ofertą nawet do ostatnich minut przed zakończeniem licytacji. Dlatego warto też wystawić ofertę tak, by licytacja zakończyła się o optymalnej porze – najlepiej wieczorem, ale nie w piątek i sobotę.

Chwytliwy tytuł…

Ostateczną wizytówką naszego produktu jest oczywiście sama strona oferty i to, jak zwraca na siebie uwagę na liście podobnych produktów. Tytuł oferty (inaczej „nazwa przedmiotu”) jest niezwykle ważny, bo nie tylko jest pierwszym, co widzi potencjalny kupujący – jest także źródłem podstawowych informacji dla wyszukiwarki.


Dlatego powinien być zwięzły, ale treściwy – ma informować, zainteresować i przyciągnąć uwagę. Przede wszystkim powinien uwzględniać nazwę smartfona, a najlepiej także jego oznaczenie kodowe (jak G920F w przypadku Samsunga Galaxy S6). Nawet jeśli kupujący przeszukuje oferty tylko pod kątem urządzeń nowych, warto zaznaczyć taki stan w tytule, bo zwyczajnie przyciąga on dodatkowo uwagę. A jeśli dodajemy jakiekolwiek gratisy, również o tym można wspomnieć już w nazwie, chociaż krótkim „+ gratisy!”.



Przy okazji tytułu warto jeszcze wspomnieć o dodatkowych metodach promocji, czyli o wyróżnieniu, podświetleniu i pogrubieniu na liście ofert. Jak same nazwy wskazują, możemy „przepchnąć” nasz produkt wyżej na liście wyszukiwania lub wizualnie wyróżnić, by bardziej przyciągał wzrok zainteresowanych. Jest to warte rozważnie zwłaszcza, jeśli sprzedajemy dość popularny produkt.



...dobrze dobrana kategoria…

Kategorię pomoże nam wybrać system, bazując na wprowadzonej nazwie oferty, chociaż możemy też oczywiście wskazać ją ręcznie. W naszym przypadku zaczynamy od „Telefony i Akcesoria > Telefony komórkowe”, następnie wybierając producenta i model urządzenia.



Następnie będziemy musieli podać kilka podstawowych informacji o sprzęcie (jak pamięć, stan czy kolor) i kilka nieobowiązkowych – ale i te pola warto wypełnić, bo każda dodatkowa informacja pomaga wypozycjonować i wyszukiwać naszą ofertę.

…i dokładny opis

Opis często bywa bagatelizowany przez sprzedających, co jest błędem – nie należy z góry zakładać, że każdy kupujący wie o naszym smartfonie wszystko, a „odsyłanie do Google” w celu znalezienia specyfikacji może zniechęcić potencjalnego kupca – co jest szczególnie niekorzystne w przypadku licytacji, gdzie każdy chętny to potencjalnie wyższa cena naszego produktu.

Dobrze jest, gdy opis produktu nie jest tylko monotonnym blokiem tekstu. Zaznajomieni ze znacznikami HTML mogą wykorzystać je do formatowania tekstu, ale nawet podstawowy edytor umożliwia podział tekstu na paragrafy i nienumerowane listy, wymieniając, co przydaje się przy wymienianiu np. zawartości zestawu.


Jest kilka podstawowych informacji, które powinny znaleźć się w każdej ofercie:
• stan produktu – jeśli sprzęt jest używany, to warto wspomnieć, w jakim jest stanie, zarówno wizualnie, jak i sprzętowo i jak długo był używany (od tego zależy np. żywotność baterii),
• dystrybucja – czyli pochodzenie. Czy sprzęt został zakupiony w sklepie (i czy w Polsce), czy u operatora? Wszystko to ma znaczenie w kontekście np. gwarancji,
• stan gwarancji – w przypadku urządzeń używanych bardzo istotna jest informacja, czy nowy nabywca będzie mógł liczyć na darmowe naprawy serwisowe – a jeśli tak, to przez jaki czas,
• zestaw – czyli co dokładnie wchodzi w skład oferty. Warto wymienić wszystkie dokumenty, gratisy i akcesoria, które dodajemy (lub które normalnie w zestawie są, a u nas ich brakuje),
• specyfikacja – warto wspomnieć chociaż o najważniejszych cechach urządzenia (szczególnie o takich, jak np. blokady SIM-lock), nawet jeśli uważamy je za oczywiste – bo nie muszą takie być dla każdego, a mogą wpłynąć na decyzję o zakupie.


Dobrą praktyką jest też informacja, dlaczego produktu się pozbywamy – może nie być nam potrzebny, a może wymieniamy sprzęt na nowy? Nie jest to oczywiście pozycja obowiązkowa, ale wpływa pozytywnie na budowanie zaufania między nami, a potencjalnym kupcem.

Zdjęcie jest zawsze warte więcej

Zdjęcie to podstawa, niezależnie od opisu, dlatego warto wygospodarować trochę czasu i zrobić schludne i wyraźne fotografie smartfona.



Nie potrzebujemy do tego superaparatu (sprawdzi się inny smartfon), wystarczy pomysł i odrobina zaangażowania – urządzenie warto przed sesją oczyścić, a do zdjęć oświetlić z kilku przeciwnych stron np. lampkami nocnymi lub po prostu fotografować w dobrym świetle naturalnym. Dobrze jest zadbać, by na obudowie było jak najmniej cieni i odblasków, a wszystkie detale były dobrze widoczne. Dobrze sprawdza się też jednolite, jasne tło, dlatego urządzenie można ułożyć np. na białej kartce papieru.


Na pewno dobrze jest zrobić co najmniej kilka zdjęć – uwzględniając wszystkie strony urządzenia, detale i stan ekranu z włączonym i wyłączonym wyświetlaczem, a także uwiecznić cały oferowany zestaw. Warto pamiętać, że pierwsze dodane zdjęcie będzie miniaturką na liście wyszukiwania, dlatego na nim powinien dominować sam sprzedawany produkt, który przyciągnie uwagę lepiej, niż nieczytelne zdjęcie pudełka i całego zestawu akcesoriów.

Gotowy do podróży!

Po udanej sprzedaży ostatnie – a dla kupującego najważniejsze – o co musimy zadbać, to to, by sprzęt bezpiecznie dotarł do nowego właściciela. Niezależnie od tego, czy korzystamy z usług poczty czy kuriera, sprzęt musi być solidnie i bezpiecznie spakowany, by nam, jako sprzedawcy, nikt nie mógł zarzucić jakiegoś zaniedbania.

Zwykle najlepiej sprawdzi się po prostu pudełko, w którym smartfon był spakowany fabrycznie – jest wystarczająco małe, by nie trzeba go było wyrzucać, a do takiej ponownej wysyłki nada się idealnie, bo zarówno telefon, jak i wszystkie akcesoria mają w nim swoje, odpowiednio stabilne, miejsca.



Jeśli chcemy mieć pewność, że sprzęt nie porysuje się w trakcie podróży (w końcu nie ma na ekranie fabrycznej folii, która chroni przed tym nowe urządzenia), możemy skorzystać z folii bąbelkowej lub materiałowego woreczka. Bąbelkowa folia jest ogólnie cudownym wynalazkiem i samo, spakowane już, pudełko ze smartfonem, również warto nią owinąć przed umieszczeniem w pudełku na paczki (czasami wystarczy tylko grubsza koperta pocztowa) lub kopercie kurierskiej.

To już właściwie koniec naszych starań. Po nadaniu paczki warto jeszcze przesłać jej numer do nowego właściciela, by mógł śledzić jej podróż, a po pomyślnym zakończeniu transakcji, zarówno nam, jak i społeczności Allegro pomoże wystawienie nabywcy komentarza.
Udanych transakcji!

Fot. Shutterstock

Powiązane artykuły

Inteligencja w salonie – telewizor to nie wszystko
Telewizor cały czas stanowi jeden z głównych elementów wyposażenia mieszkania i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Wymieniamy starsze modele na nowsze lub dokupujemy drugi odbiornik do kuchni czy dziecięcego pokoju.
10 najpopularniejszych książek blogerów i vlogerów na Allegro!
Książka „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego, najpopularniejszego blogera finansowego w Polsce, tylko w przedsprzedaży przyniosła jej autorowi ponad pół miliona złotych czystego zysku! Wydawnictwo Znak powołało do życia nową linię wydawniczą Flow Books specjalizującą się w publikacji książek napisanych przez influencerów. Czyżby „normalni” pisarze na naszych oczach odchodzili do lamusa?
Dużo szumu wokół sukcesu małych misiów
Genialne produkty, które zdobywają serca coraz większej liczby matek i ojców. Szumiące misie, czyli Szumiś oraz Whisbear, to hit ostatnich kilku lat. Są więcej niż tylko zwykłymi pluszowymi przytulankami – uspokajają niemowlęta, pomagają im w zasypianiu, a rodzicom pozwalają na większą swobodę w poruszaniu się po domu. Jak one to robią? Rozkładamy szumiące misie na czynniki pierwsze.
Kultowy i niedoceniany zdobywca Afryki
Regulaminy sportów motorowych lat 70., 80. i 90. stworzyły wiele legend, które trafiły do garaży kolekcjonerów i osiągają dziś astronomiczne ceny. Mowa o tak zwanych homologation specials, autach tworzonych zazwyczaj w liczbie kilkuset produkcyjnych sztuk, dla wprowadzenia tych modeli na trasy rywalizacji rajdowej bądź wyścigowej.