sprytne zakupy
26 czerwca 2016, 08:00

Plecak dobry na wszystko

Wybieracie się na Woodstock? Może kilkudniowy rajd po bezdrożach? Przed nami też Światowe Dni Młodzieży. Najwyższa pora pomyśleć o odpowiednim plecaku. Dla wytrawnych podróżników pakowanie to banał, jednak dla kogoś, kto w podróż wybiera się raz czy dwa razy w roku, może to być wyzwanie. Zapytaliśmy podróżników, jak sobie radzą z tym zadaniem.

Oprócz wygody przy doborze plecaka powinniśmy uwzględnić wiele czynników, które zadecydują o jego kupnie. Są to m.in. materiał, wielkość, trwałość, stelaż. Rynek obfituje w różnego typu plecaki różnych marek. Które są najbardziej popularne na Allegro? Jak mówi Łukasz Stawisiński, szef kategorii Sport i wypoczynek, wśród pięciu najlepiej sprzedających się marek plecaków znalazły się: 4F, Hi-Tec, The North Face, Campus i Deuter. – Sprzedaż plecaków z roku na rok rośnie, w roku 2015 r. w porównaniu z rokiem poprzednim wzrost ten wyniósł 14% – podkreśla Łukasz Stawisiński. – Większość sprzedawanych plecaków to plecaki bez stelaża – dodaje.

Jaki plecak?

Andrzej Budnik, autor bloga loswiaheros.pl twierdzi, że plecak to temat rzeka – długi jak Nil, a kręty jak Amazonka. – Najważniejsze, aby był wygodny i nie za ciężki. Niestety nie da się doradzić konkretnego modelu, gdyż jest to kwestia indywidualna związana z budową naszego ciała – mówi Budnik. – Przy wyborze plecaka warto pójść do sklepu i przymierzyć wiele plecaków, ale z włożonym do środka kilkukilogramowym obciążeniem, tak aby plecak się zachowywał choć trochę jak podczas podróży z bagażem w środku – radzi.



Plecaki można podzielić na małe, tzw. miejskie (do 30 l ), z miękkimi systemami nośnymi, zwykle z jedną komorą i niewielkim pasem biodrowym; trekkingowe (od 30 do 45 l), lekkie, z bardziej rozbudowanym pasem biodrowym i z regulowaną górną klapą oraz transportowe (ponad 60 l), z dwoma komorami, z wieloma kieszonkami bocznymi, z miejscem na śpiwór i bardzo rozbudowanym pasem biodrowym. 

Bardzo istotną funkcję w plecaku odgrywa system nośny. Na dłuższe wyprawy najlepiej sprawdza się system z pełną regulacją – można go wtedy dopasować do naszej sylwetki. Regulacja powinna być łatwa w obsłudze i nie powinna sprawiać problemów. Niewygodny plecak może zepsuć nawet najwspanialszą podróż, dlatego warto zapłacić więcej, aby służył nam latami.

Czytaj także: Na festiwal z Jaśkiem Melą

Większość plecaków wykonana jest z niezwykle wytrzymałej, odpornej na przekłucia i rozdarcia tkaniny Cordury® – jest to rodzaj materiału poliamidowego. Niejednokrotnie plecaki są dodatkowo pokryte Teflonem, który dodatkowo chroni przed zabrudzeniami i nasiąkaniem wodą. Kluczową kwestią są jednak szwy – jeśli są z cienkiej nici, bardzo szybko rozejdą się pod wpływem ciężaru. Przy kupnie zwróćmy więc uwagę na ich jakość – im grubsze nici, tym lepiej.

Inna kluczowa sprawa to liczba troków – pozwalają one na przyczepienie do plecaka dodatkowego ekwipunku. Dzięki temu nie musimy zastanawiać się, gdzie schować np. śpiwór. Pamiętajmy również o gwarancji. Według przepisów prawa nie może być ona krótsza niż dwa lata.



Na uwagę zasługuje również to, czy plecak jest wyposażony w pokrowiec przeciwdeszczowy. Bez niego każda wyprawa stanie się udręką – przemoknie nie tylko sam plecak, ale również znajdujące się w nim rzeczy.

Co w trawie piszczy?

Jako przykład plecaka może posłużyć Deuter Guide 35+, służący główne do wspinaczki i trekkingu. Dzięki wąskiemu kształtowi jest przystosowany do najbardziej ekstremalnych warunków. Ma cztery kieszenie zewnętrzne: w klapie zamykającej, kieszeń CamelBak, kieszeń pod klapą zamykającą oraz kieszeń z wyjmowaną karimatą do siedzenia. 

Plecak wyposażony jest w pasek na rzep do mocowania bukłaka, którego maksymalna pojemność wynosi 3 l. Na zamknięcie składa się komin o wysokości 20 m i klapa z regulowanym paskiem. System nośny to Deuter Alpine Back System + Vari Flex – aluminiowy stelaż w kształcie litery X. Oprócz wymienionych elementów Deuter Guide 35+ ma boczne uchwyty do zamocowania nart, uchwyty na kije lub czekany oraz boczne paski kompresyjne.

Plecak bez wątpienia sprawdzi się podczas długich wędrówek, ponieważ pojemność jest wystarczająca, aby zabrać wyposażenie na 4–5 dni. Z kolei dzięki temu, że jest lekki, jest dobrym rozwiązaniem na krótkie wycieczki. Gruboziarnisty zamek boczny ułatwia wyjmowanie potrzebnych rzeczy z komory głównej. Wadą może być brak regulacji dolnych uchwytów do montażu nart. Minusem jest także cena, która waha się od ok. 470 do 580 zł. Jednak wysoka cena zazwyczaj idzie w parze z wysoką jakością. W tym przypadku warto zainwestować trochę więcej i cieszyć się plecakiem przez wiele lat.  

Pakujemy się

Jeśli już wybraliśmy plecak i wiemy, jakie niezbędne rzeczy na pewno ze sobą weźmiemy, możemy zastanowić się, w jaki sposób to wszystko do niego zmieścić.

Czytaj także: Plecak pełen elektroniki

– Sztukę pakowania mamy opracowaną „prawie” do perfekcji. Po wieloletnich próbach i niepowodzeniach dzisiaj pakujemy się w ten sposób, że zabieramy ze sobą zestawy ubrań na każdy dzień. Czyli grunt to dobre planowanie – mówi Katarzyna Marczewska, jedna z autorek bloga ruszajwdroge.pl. – Do tego dochodzą kosmetyki – mamy je spakowane w osobne kosmetyczki, które zawsze czekają gotowe w szafce na wypadek szybkiego wyjazdu. Gdy jedziemy na kilkanaście dni i wiemy, że będziemy nocować codziennie w innym miejscu, zabieramy dodatkowo plecaki z zestawem na jeden dzień. Duża torba z zapasami zostaje w bagażniku auta. Najwięcej zabawy ma Maciej, który gdziekolwiek pojedzie, targa ze sobą całą elektronikę – wszystkie te laptopy, kable, zasilacze, powerbanki, aparat, karty pamięci i inne gadżety. Do tego obowiązkowa książka na drogę i kawa w kubku termicznym. I wtedy dopiero możemy jechać! – opowiada. 



Samo pakowanie plecaka powinniśmy zacząć od wyłożenia wszystkich rzeczy, potencjalnie potrzebnych w podróży, na podłodze lub łóżku. – Wtedy przyglądamy się problemowi całościowo i zaczynamy od wkładania najcięższych rzeczy na dół plecaka oraz „obudowywania” rzeczy wrażliwych jak elektronika i obiektywy do aparatu miękkimi ubraniami. Im wyżej w plecaku coś kładziemy, tym łatwiej po to sięgnąć, więc też trzeba pomyśleć zawczasu, co najczęściej będzie nam w podróży potrzebne podczas każdego dnia – podpowiada Budnik.

Czytaj także: Z domem na plecach

Nawet największą podróż zaczyna się od pierwszego kroku – pakowanie plecaka jest tego najlepszym przykładem. Niewielka rzecz, a potrafi niezwykle ułatwić nam życie sprawić, że podczas podróży nie musimy zaprzątać myśli niepotrzebnymi rzeczami i skupić się na naszej drodze. W końcu „to podróż daje nam szczęście, nie jej cel” („Siła spokoju”).
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%