trendy
22 czerwca 2016, 08:00

Kobiety chcą się bić, czyli jak trenują aniołki?

Wśród ludzi panuje przekonanie, że boks to przemoc i agresja. Przedstawiamy trzy kobiety, które przełamują wizerunek tej dyscypliny i udowadniają, że kobiecy boks jest coraz bardziej popularny.

Marta – na półce biografia Mike’a Tysona, na ścianie plakat z Muhammadem Ali. Boksu sama nie trenuje, ale jest jego wielką fanką. Jedną z jej pasji jest kuchnia. Na blogu Bazyliowy mus łączy ją z zamiłowaniem do fitnessu i zdrowego stylu życia.


Agata studiuje technologię chemiczną na Politechnice Poznańskiej. Kierunek do łatwych nie należy, czasu na fitness dużo zatem nie ma. Tak naprawdę wciąż go brakuje. Ale – trening sam się przecież nie zrobi. Trzyma się więc grafiku. Boks kojarzyła przede wszystkim z ringiem, potem, rozlewem krwi.


Anna jest energiczną kobietą po „30”. Zarządza dużą nieruchomością w centrum Poznania. Zawsze bardzo aktywna, od dłuższego czasu szukała nowego wyzwania. Boks? W jej przypadku już pierwszy cios okazał się ciosem w samo serce.


– To ja go zadałam – śmieje się Anna. – Dla zabawy zaczęłam uderzać w worek, który znajomi zawiesili sobie w nowym domu. Ten mimowolny trening tak mnie zmęczył, że od razu poczułam, że to może być to. Poszłam na profesjonalny trening i muszę powiedzieć, że to był prawdziwy wycisk. A przecież na siłowni czy crossficie nigdy się nie obijałam – wspomina.

Rozgrzewka i trening

Zajęcia rozpoczynają się od rozgrzewki. Trwa ona od 10 do 15 minut i jest tak intensywna, że osobom o słabszej kondycji mogłaby wystarczyć za cały trening. Obowiązkowym elementem jest skakanka – do tego pompki i inne ćwiczenia typowo wytrzymałościowe.

– Na skakance skaczę też w domu. To świetny trening kondycyjny – przekonuje Anna. – Na początku wystarczało mi sił na maksymalnie 40 powtórzeń, teraz robię kilka serii po trzy minuty.

Po rozgrzewce przychodzi czas na technikę bokserską – naukę postawy, podstawowych ciosów, uników, uników rotacyjnych przed sierpowymi, ćwiczenie prostych akcji typu: lewy – prawy, dwa lewe, lewy – unik – prawy. Przede wszystkim trzeba dobrze opanować chodzenie, praca nóg jest w boksie bardzo ważna. Potem przychodzi czas na ćwiczenie w parach, stałym elementem jest też „walka z cieniem”, czyli z wyimaginowanym przeciwnikiem, do tego – na koniec – ćwiczenia na mięśnie brzucha, nóg i ramion: brzuszki, plank position, chair wall position.

Na zdjęciu: Anna

– Trening bokserski jest bardzo urozmaicony i różnorodny – przekonuje Paweł Kołodziej, zawodowy pięściarz notowany w czołówce światowych rankingów bokserskich. – Spalamy dużo kalorii, ćwiczenia te także doskonale modelują sylwetkę. Dlatego trenerzy fitnessu coraz częściej wykorzystują elementy boksu w swoich programach treningowych. Coraz więcej osób, w tym kobiet, uprawia tę dyscyplinę.

W Polsce ten trend zaczyna się dopiero kształtować. W Akademii Boksu, do której Anna Ozdoba trafiła na pierwszy profesjonalny trening, ćwiczy obecnie kilkanaście kobiet. Na treningi przychodzą młode dziewczyny, studentki, panie pracujące za biurkiem. Anna zdecydowała się na trening indywidualny, ale klientki równie chętnie wybierają zajęcia grupowe.

– Pewnie jednym z powodów jest to, że mogą się po prostu wyżyć na facetach – żartuje Krzysztof Chudecki, kiedyś bokser, dziś trener i założyciel Akademii Boksu. – Zajęcia, które prowadzę, to boks rekreacyjny. Nie ma tu mowy o jakiejś agresji, choć faktycznie boks często jest tak postrzegany.

Nie taki bokser straszny…

To, co często powstrzymuje kobiety przed przyjściem na trening, to pokutujące wśród ludzi przekonanie, że jest to sport brutalny, „mordobicie” dla osiłków o ograniczonych możliwościach intelektualnych. – Taki stereotyp „boksera” niestety nadal w społeczeństwie funkcjonuje. Znam jednak wielu zawodników i zawodniczek, którzy absolutnie nie wpisują się w taką konstrukcję myślową. Przykładów jest wiele, choćby bracia Klitschko – przekonuje Paweł Kołodziej, który sam, m.in. poprzez pracę z młodzieżą, też stara się odbudować wizerunek tej dyscypliny. W swojej fundacji „Kuźnia Kołodzieja” nie tylko szkoli przyszłych sportowców, ale przede wszystkim wykuwa charaktery młodych zawodników. 

– Ta atawistyczna rywalizacja kształtuje wiele cech charakteru potrzebnych w codziennym życiu, takich jak samodyscyplina, odwaga, hart ducha, umiejętność koncentracji uwagi. Podczas treningów nawet najbardziej zadziorne łobuzy szybko uczą się pokory – wyjaśnia Kołodziej.

Agacie, 20-letniej studentce technologii chemicznej, wystarczył jeden trening, by swoje – jak przyznaje dość stereotypowe – zdanie o boksie zmieniła. „To nie jest tylko klepanie się po twarzach, ale sport ćwiczący miliard technik, koncentrację, sprawność fizyczno-psychiczną, wytrzymałość oraz zaangażowanie” – czytamy na jej blogu Orzeszek Laskowy, na którym dzieli się swoimi największymi pasjami: fotografią, fitnessem, modą i kuchnią.

Na zdjęciu: Agata

– Z początku wydawało mi się to dziwne. Ja miałabym się wybrać na trening bokserski? Boks to chyba najmniej interesujący mnie sport. Kojarzący się jak u wielu z potem i rozlewem krwi. Teraz polecam wszystkim, zwłaszcza dziewczynom, które chcą zrzucić trochę wagi. To jest idealne połączenie ćwiczeń aerobowych z siłowymi – zachęca Agata Kledecka.

„Workout like an Angel”

Treningi dają kobietom sporo satysfakcji. Pozwalają spożytkować energię, odstresować się po pracy, wyżyć fizycznie. – Boks to doskonałe aeroby, dzięki którym panie mogą skutecznie spalić nadmiar tkanki tłuszczowej – przekonuje Krzysztof Chudecki. – Ale uczą się też podstaw samoobrony. I prawdę mówiąc świetnie sobie w tym radzą. Czasami lepiej od mężczyzn. Szybciej uczą się techniki, mają lepszą koordynację, co pomimo mniejszej siły wrodzonej, daje im sporą przewagę.

To, co dla wielu kobiet bardzo ważne – to efekty. – Po jakimś czasie widzimy w lustrze, że nasze ciało staje się smuklejsze, jędrniejsze. Jest ładnie wyrzeźbione, ale zachowuje swoją kobiecość – przekonuje Anna Ozdoba.

Zalety treningu odkryły modelki. Boks od dłuższego czasu trenuje Adriana Lima, najbardziej rozpoznawalny Aniołek Victoria’s Secret. Modelka, choć urodziła już dwójkę dzieci, na pokazach znakomicie prezentuje się w bieliźnie. Zawdzięcza to nie bieganiu czy jodze, które jak twierdzi, szybko jej się znudziły, ale właśnie treningom bokserskim. Zaczyna od nich praktycznie każdy dzień. W jej ślady idzie coraz więcej koleżanek po fachu.

– Faktycznie wśród modelek ten trend jest szczególnie widoczny, a dla kobiet to bardzo często najlepsza rekomendacja. Co tu dużo mówić, każda z nas chciałabym mieć figurę modelki – mówi Marta Płóciennik, autorka bloga Bazyliowy mus. – Siłownia, zumba i inne aerobiki już powoli się nudzą, a to jest inne. To jest ten magnes. Jeszcze niedawno nowością był crossfit, teraz jest na to prawdziwy boom. Myślę, że wkrótce podobnie będzie z boksem.

Na zdjęciu: Marta

To, co nowe, zawsze jest atrakcyjne. Ale wcale nie musi być przelotnym zauroczeniem. Duża różnorodność i intensywność treningów bokserskich, w połączeniu z elementem rywalizacji, powodują, że nieprędko się nimi znudzimy. Choć, oczywiście, nie każdy się w tym odnajdzie.

– To jest ogromne kondycyjne wyzwanie. Ja po pierwszych treningach byłam tak zmęczona, że musiałam się na dwie godziny położyć spać. To był tak intensywny wysiłek dla mojego organizmu – wspomina Anna Ozdoba. – Nie każdemu to odpowiada, ale ja jestem bardzo ekspresyjną i aktywną osobą, która nigdy się nie nudzi, a gdy się czymś nudzi, to bardzo szybko. Boks nie tylko mi się nie znudził, tak jak np. bieganie, ale stał się moją kolejną pasją – mówi.

Anna znalazła w boksie to, czego szukała. Wysmukliła sylwetkę, poprawiła nie tylko kondycję, ale i samopoczucie. Po treningach jest jednocześnie wyciszona i pozytywnie naładowana energią. – W końcu mogę mówić o pełnej satysfakcji. Żaden inny sport mi tego nie dał – mówi Anna Ozdoba i snuje plany zorganizowania w biurowcu, którym zarządza, małej salki do ćwiczeń: worek, skakanka, ławeczka do brzuszków. Więcej nie trzeba. – Chęci i motywacja. To jest, tak naprawdę, najważniejsze – zaznacza.

– O tę motywację wcale nie jest łatwo. Każdy miewa chwile słabości – zauważa Marta Płóciennik. – Na początku zawsze, przynajmniej w przypadku kobiet, pierwsza motywacja to: schudnę. Często brakuje nam jednak determinacji. Gdy efekty nie pojawiają się tak szybko, jak byśmy oczekiwały, tracimy zapał.

Na zdjęciu: Marta

Na prowadzonym przez Martę blogu Bazyliowy mus możemy przeczytać o tym, jak motywują się zawodowi sportowcy – głównie bokserzy, bo boks to sport, który ogląda pasjami. Przede wszystkim jednak pisze o zmaganiach z własnymi słabościami; jak sama znajduje motywację, by podnieść się z kanapy i iść na trening. A trenuje niemal codziennie. Obecnie koncentruje się na bieganiu i crossficie. Coraz poważniej myśli jednak o boksie. – Zmagania zawodowych pięściarzy śledzę od kilku lat, może już czas przejść do czynu – śmieje się Marta.

Jak zacząć?

Trzeba przyjść na salę. – Do pierwszego treningu w zasadzie nie trzeba się szczególnie przygotowywać. Zaczynamy od postawy bokserskiej, uczymy poruszania się na nogach w tej pozycji. Strój sportowy i chęci do ćwiczeń w zupełności więc wystarczą – przekonuje Krzysztof Chudecki, właściciel Akademii Boksu. – Potem przychodzi czas na naukę zadawania ciosów, uników i obrony przed ciosami. Wówczas na pewno przydadzą się rękawice bokserskie i bandaże, którymi owijamy ręce, by zabezpieczyć je przed urazami – radzi Chudecki.

– Na Allegro najlepszym miesiącem sprzedażowym dla kategorii Sporty walki jest grudzień. Porównując rok 2015 z rokiem poprzednim sprzedaż w tej kategorii wzrosła o 10%. Aż 45% sprzedaży należy do artykułów z podkategorii Boks – mówi Łukasz Stawisiński, szef kategorii Sport i wypoczynek Allegro. 

Wybór rękawic jest bardzo duży. – Rękawice na Allegro stanowią ponad 15% oferty w podkategorii Boks – mówi Łukasz Stawisiński z Allegro. 

Mogą być ze skóry lub materiałów syntetycznych, wiązane lub na rzepy. Te drugie są zdecydowanie łatwiejsze w użytkowaniu, bo można je bez problemu samodzielnie założyć. Dominują kolory czarne i czerwone, aczkolwiek znaleźć można też różowe. Ważniejszy niż kolor jest jednak rozmiar. W tej kwestii warto zasięgnąć rady eksperta. 

Na zdjęciu: Agata

Trening bokserski nie wymaga zakupu specjalnego stroju. Choć – jak wiadomo – nowa koszulka czy spodenki to dodatkowa motywacja. Zatem, jeśli może nam to pomóc, to na pewno warto wybrać się na małe zakupy. W zależności od upodobań ćwiczyć można w krótkich spodenkach, dresach lub legginsach. Jako góra sprawdzi się zarówno krótki obcisły top, jak i luźny T-shirt czy tank top. Kwestią wymagającą przemyślenia są na pewno specjalne buty. – Specjalne bokserskie buty są wyższe i wiązane nad kostką. Lepiej trzymają więc stopę – radzi Krzysztof Chudecki. – Oczywiście bez problemu można ćwiczyć w zwykłym sportowym obuwiu, np. do biegania. Buty bokserskie mają jednak cienką, płaską podeszwę i nogi lepiej w nich pracują.

Worek treningowy, ochraniacz na szczękę czy kask to już opcja dla bardziej zaawansowanych. Jak dodaje Łukasz Stawisiński z Allegro, przedmioty te stanowią większość oferty na Allegro. – Podkategoria Worki i gruszki to prawie 20% całej oferty w kategorii Boks.

To, w co na pewno warto się zaopatrzyć, to skakanka. Wybór jest bardzo szeroki. Najprostsze, także wyposażone w licznik, można dostać już za 10 zł. Skakanki z linki stalowej, z obciążnikami i aluminiowymi uchwytami to koszt nawet 100 zł i więcej. 

– Najwięcej, bo aż 94,5% skakanek na Allegro sprzedaje się w kategorii Fitness, bo właśnie tam jest wyodrębniona podkategoria Skakanki. Tylko 5,2% skakanek sprzedaje się w Sportach walki – dodaje na koniec Łukasz Stawisiński.
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%