na luzie
25 czerwca 2016, 08:00

Na tropach pingwinów i Nilsa Paluszka...

Jak obudzić w dziecku pasję podróżowania? Pokazywać, że miejsce, które odwiedzamy, to nie tylko plaża i basen. Wycieczka nad morze to okazja spotkania w naturze tak fantastycznych zwierząt jak żółwie, foki czy delfiny, a w zwiedzanych ruinach Herkules stoczył bój z hydrą.

Wakacje... Podczas, gdy rodzice z entuzjazmem pakują walizki, planują listę miejsc do zwiedzenia, dziecko siedzi naburmuszone, marudząc: „Znów wakacje, znów taka długa droga samochodem (lub samolotem), będę się nudzić. I ta plaża... Co ciekawego jest w tej plaży? Piasek, jak wszędzie. Ja nie chce do tej Grecji, Szwecji czy Hiszpanii”. Jak obudzić w dziecku pasję podróżowania i z marudy zrobić Tomka na tropach Yeti?
   
– Każde dziecko ma potencjał na podróżnika – przekonuje Anna Olej-Kobus, podróżniczka, dziennikarka, fotografka, która wraz z mężem Krzysztofem i dwoma synami: Stasiem i Michałem, podróżuje po całym świecie. Swoimi doświadczeniami klan Kobusów dzieli się w książkach – wydali m.in. „Smoki i smoczki, z dziećmi przez Azję”, „Polska pełna przygód – rodzinny przewodnik po niezwykłych miejscach”, prowadzą też blog www.travelphoto.pl oraz (wspólnie z synami) portal www.malypodroznik.pl.

– Rodzice mają na dzieci ogromny wpływ i mogą od małego zaszczepiać im swoje pasje, co sprawia, że dzieci muzyków często zostają muzykami, sportowców sportowcami, a dzieci kochających podróże szybko odkrywają, że świat jest wielki, ale dostępny – na wyciągnięcie ręki – przekonuje. Globus czy mapy to rzeczy, z którymi synowie podróżników dorastają, rodzice od początku stawiają też na budzącą ciekawość świata literaturę. 

Na Allegro zainteresowanie mapami, przewodnikami, atlasami czy planami miast stale rośnie. Może niewiele, bo tylko 0,5% rocznie, ale w przełożeniu na liczbę egzemplarzy wartość jest znacząca. – Wydawałoby się, że w czasach Google Maps i nawigacji GPS tradycyjne mapy należą do świata zamierzchłej przeszłości. W samym 2015 roku na Allegro sprzedanych zostało jednak ponad 60 tysięcy map, atlasów i planów miast, co dowodzi, że turystów i podróżników przywiązanych do analogowych – i z tego względu bardziej pewnych – narzędzi nawigacji jest więcej niż nam się wydaje – wyjawia Jacek Weichert, szef kategorii Kultura i rozrywka Allegro. – Najlepiej w kategorii sprzedają się przewodniki i książki krajoznawcze – 51% sprzedaży, następne są mapy, atlasy i plany miast – 35,39% – dodaje Jacek Weichert.




– Kupujemy chłopcom atlasy geograficzne, mapy – dla dzieci polecam zwłaszcza „Mapy. Obrazkową podróż po lądach, morzach i kulturach świata” Aleksandry i Daniela Mizielińskich” – rekomenduje podróżniczka. „Mapy” to wielkoformatowa publikacja zawierająca 51 ogromnych map, które prowadzą czytelnika przez 42 kraje na sześciu kontynentach, na każdej są niezliczone ilustracje, szczegóły i ciekawostki. Książka została przetłumaczona już na ponad 20 języków i wciąż odnosi na świecie nowe sukcesy. Magazyn „The New York Times” umieścił ją na liście sześciu najpiękniejszych graficznych książek dziecięcych 2013 roku. 

– Książki są doskonałym punktem wyjścia, by zaszczepiać ciekawość świata – mówi Anna. Ona sama zawsze stara się sięgać po książki związane z miejscem, do którego się wybiera z dziećmi. W ten sposób dane miasto, kraj przestaje być tylko punktem na mapie. Karskrona np. staje się portem, w którym dzieje się akcja „Cudownej podróży” Selmy Lagerof. 

– Gdy przypływamy tam promem, to zawsze idziemy pod pomnik dziadka Rosemboma, pod którego kapeluszem chował się bohater powieści Nils Paluszek i czytamy sobie ten fragment opowieści – opowiada podróżniczka. We Włoszech warto sięgnąć po „Pinokia”, a w Grecji po mity greckie, np. w przystępnym opracowaniu Grzegorza Kasdepke, nastolatki może zaciekawić inspirowana mitami seria książek i filmów o przygodach Percy Jacksona. Synowie Anny Olej-Kobus po przeczytaniu książki „Pan Popper i pingwiny” postanowili, że kiedyś wybiorą się na Antarktydę, by zobaczyć pingwiny w naturze.



Zdaniem podróżniczki dzieci mają w sobie naturalną ciekawość świata, chęć zabawy i niezwykłą otwartość na zwierzęta – trzy kluczowe elementy, na bazie których można budować podróżniczą pasję. – Nie starajmy się, aby podróż niosła w sobie zbyt wiele edukacyjnych walorów, bo dziecko prędzej zachwyci się biedronką na drodze, niż doceni wyjątkowy strzelisty gotyk – zauważa Anna. Lepiej przed wyprawą obejrzeć film przyrodniczy o zwierzętach mistrza gatunku Davida Attenborougha, a potem spróbować razem z dzieckiem wypatrzyć fokę na plaży, kameleona czy albatrosa.

W wyposażeniu małego podróżnika koniecznie powinien znaleźć się mały plecak. – Podróżnik z plecakiem czuje się bardziej pewnie, a im więcej kieszonek na skarby, tym lepiej – mówi Anna Olej-Kobus. Do plecaka można zabrać kompas, dzięki któremu podróżując i bawiąc się, dziecko pozna kierunki świata, powinny tam też znaleźć się kredki i notesy, dzięki którym mały podróżnik może prowadzić zapiski z podróży. Świetnie sprawdzą się tu „Podróżowniki”, opracowana przez Annę i Krzysztofa Kobusów seria książeczek (m.in. po Turcji, Chorwacji, Egipcie, polskim Wybrzeżu czy Warmii i Mazurach), które są przewodnikami i pamiętnikami w jednym, a służą do zbierania wspomnień i skarbów z podróży. 



– Książki te angażują kreatywność dzieci, ponieważ one same tworzą unikalny pamiętnik z podroży, nie ma dwóch takich samych książek, bo każde dziecko narysuje inną najlepszą przygodę z wakacji, wklei inne zdjęcia czy bilety wstępu do muzeum. Jedne dzieci w podróżowniku zasuszą kwiaty czy liście, inne wkleją muszelki czy piasek z plaży – wylicza Anna Olej-Kobus. Do własnoręcznie stworzonego pamiętnika będą wracać latami, planując kolejne ekscytujące wyprawy.
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%