na luzie
27 czerwca 2016, 08:00

Zabawki dla małego sportowca

Dziecko do ruchu warto zachęcać od najmłodszych lat, w myśl powiedzenia „czym skorupka za młodu...”. Jak to zrobić umiejętnie, aby się nie zniechęciło?

Dlaczego to ważne, aby aktywizować najmłodszych i zachęcać do sportu oraz rozwijać w nich pasję? Według badań Uniwersytetu Warszawskiego na temat uczestnictwa uczniów w lekcjach wychowania fizycznego w szkołach w Polsce, udział dzieci i młodzieży w zajęciach sportowych zmniejsza się z wiekiem. Według raportu, w analizowanym roku szkolnym tylko 74% uczniów uczestniczyło we wszystkich lub prawie wszystkich lekcjach WF, a 11% brało udział najwyżej w połowie tych lekcji. Niepokojące jest małe uczestnictwo w lekcjach WF dziewcząt i uczniów najstarszych.

Wśród wymienionych poniżej zabawek ruchowych na Allegro najbardziej popularne są piłki, hulajnogi 3w1, jeździki, a także rowerki biegowe. – Największy wzrost sprzedaży w porównaniu z rokiem ubiegłym zaobserwowaliśmy wśród hulajnóg 3w1 – aż o 64%, następnie są piłki ze wzrostem o 24% – mówi Beata Podleśna, szefowa kategorii Dziecko w Allegro. – Największą ofertę piłek sensorycznych można znaleźć w oficjalnym sklepie Skip-Hop w Strefie Marek Allegro, a na upalne dni ciekawą propozycją może być piłka pryskająca wodą – poleca Podleśna.

– Sprzedaż rowerków biegowych również wzrosła – o 22%. Najpopularniejsze marki w tym roku to Puky, KinderKraft, TupTup, Kettler, Easy-Go, natomiast średnia cena rowerka biegowego na Allegro to 119 zł – kontynuuje Podleśna. – Wśród jeździków na Allegro najpopularniejsze marki to Little Tikes i Smoby. Ta podkategoria również odnotowała wzrost – o 9% – dodaje. 

Ruch to zdrowie  

Wielu znawców i psychologów uważa, że pomysł tworzenia minisiłowni dla dzieci nie do końca jest dobry i nie przekłada się na wyniki. – Pomysł, by wysłać dziecko na siłownię – ta moda właśnie przychodzi do nas z Zachodu – uważam za klasyczny przykład przerostu formy nad treścią – stwierdza Michał Kędzierski, psycholog dziecięcy, który od początku 2015 roku prowadzi indywidualne szkolenia na temat radzenia sobie z niegrzecznymi dziećmi. 

– Ćwiczenia na siłowni są dla kilkulatka czy kilkunastolatka najzwyczajniej nudne! Zadaniem rodziców jest zachęcać dziecko do aktywności fizycznej. Jeśli zaczniemy zmuszać je do sportu, który uważa za nieciekawy, to najprawdopodobniej osiągniemy skutek odwrotny do zamierzonego. Nie zapomnijmy po prostu spytać naszego syna czy córkę, jaki sport uważa za interesujący. Brzmi to jak banał, jednak proszę mi wierzyć – naprawdę wielu rodziców o tym zapomina – dodaje.




Kilkulatek nie marzy o samodzielnym ćwiczeniu na przyrządach, nawet jeśli są bardzo kuszące wizualnie i bliżej im do zabawek. Sport to okazja do budowania relacji z dzieckiem. – Rodzice często zadają mi pytanie, do jakiego sportu najlepiej zachęcać swoją pociechę – dzieli się swoim doświadczeniem Michał Kędzierski, który na co dzień udziela pomocy w Pogotowiu Wychowawczym. – Nie ma jednej dobrej odpowiedzi, jednak zawsze doradzam im, by pamiętać o paru niezwykle istotnych kwestiach. Po pierwsze najlepsze są sporty i zabawy angażujące również inne dzieci bądź rodziców. Po drugie sport dla dziecka to nie tylko ruch, choć jest on oczywiście bardzo ważny, lecz także idealna okazja do nawiązywania relacji i dobrej zabawy z innymi. Wreszcie po trzecie – stawiajmy na prostotę. Najzwyklejsza piłka czy trampolina może dać naprawdę wiele radości. Pamiętajmy jedynie, by zachęcać do jej jak najczęstszego używania, najlepiej poprzez włączenie się do zabawy – wyjaśnia specjalista.

– Sport jest niebywałą areną możliwości wzrostu osobistego, fizycznego i społecznego dzieci. Przez sport dzieci mogą uczyć się panowania nad emocjami, współpracy w zespole, kształtują zaangażowanie w działanie, determinację i koncentrację uwagi – tłumaczy Ewa Serwotka, dyplomowany psycholog sportowy. Dlatego tak ważne jest, aby wzniecać w nich chęć do uprawiania sportu od najmłodszych lat.

– W przedszkolu, gdzie pracuję, mamy w ogrodzie piłki, hulajnogi, minikosz do koszykówki i są to sprzęty codziennie używane. Dzieci przyjeżdżają swoimi rowerami albo hulajnogami – widać, że aktywność ruchowa to ich największa potrzeba i że sprawia im to dużo radości – opowiada nam Agnieszka Dyniakowska, założycielka bloga Aga i Dzieciaki. – Ważne jest, by już od dzieciństwa zaszczepiać w nich pasję do sportu i wyrabiać dobre nawyki. To zaprocentuje w przyszłości i jest najlepszą profilaktyką np. wad postawy, otyłości – dodaje.

Sport przez zabawę czy zabawa przez sport?

Jakie zabawki najlepiej kupować? Kiedy zacząć sensowne inwestycje? Czy iść w ilość czy jakość? – Uważam, że sprzęt sportowy to fantastyczny prezent dla dziecka. O wiele lepiej kupić mu jeden dobry rower albo hulajnogę niż kilka zabawek, które porzuci po paru dniach – zaznacza Agnieszka Dyniakowska.



Z tym stanowiskiem zgadza się także Paulina Balcerzak z Zabawki Niebanalne. Od kilku lat zaopatruje rodziców w kreatywne i niesztampowe zabawki dla najmłodszych, bo doskonale zdaje sobie sprawę z zapotrzebowania na produkty sportowe już dla rocznych szkrabów. 

– Z pewnością chęć do sportu należny rozwijać już u najmłodszych. Dzieci ok. 12. miesiąca życia wchodzą w fazę rozwoju motorycznego i ruch to jest dla nich najlepsza zabawa – zauważa Paulina Balcerzak. To sprawia, że naukę i zamiłowanie do sportu możemy wdrażać już w początkowej fazie życia dziecka. Wcześniej, kiedy dziecko już siedzi, a nawet kiedy raczkuje, świetnie sprawdzają się wszelkiego rodzaju piłki. Wśród nich możemy znaleźć materiałowe, gumowe, ale też są takie, które równocześnie są sensoryczne – tłumaczy nasza rozmówczyni i dodaje, że ruch, to nie tylko sportowe zabawy na świeżym powietrzu, lecz także w wodzie, chociażby w domowym zaciszu. – Większość dzieci kocha się kąpać, i tu możemy rozwijać zmysł ruchu, korzystając z wielu fantastycznych zabawek.

Rodzice i opiekunowie dość prędko decydują się na poważne zakupy, które rozwijają dzieci pod względem fizycznym i motorycznym. – Już na pierwsze urodziny rodzice często inwestują w hulajnogę 3w1. Oznacza to, że pierwszy etap jej używania to jeździk – podstawa hulajnogi z krótką rączką i siodełkiem o dwóch wysokościach. Kiedy dziecko już nie chce siedzieć, możemy zdjąć siodełko, aby jeździło, jak na prawdziwej hulajnodze, wykorzystując krótką rączkę. W zestawie powinna znaleźć się także długa rączka, która wystarcza do ok. 5. roku życia – zauważa Paulina Balcerzak.

Nieco starsze dzieci zaczynają już same wybierać to, czym chcą się bawić i w jaki sposób. Wymagają też większej czujności ze strony rodziców pod względem uprawiania sportu przez zabawę. – Dwulatki już mają dobrze rozwinięta motorykę i dla nich potrzebne są większe wyzwania. Jednym z bardziej popularnych są rowerki biegowe, czyli bez pedałów. Oferta na rynku jest bardzo duża – mówi właścicielka sklepu. – Od 3. roku życia można wprowadzać różne dyscypliny sportu: minigolf, krykiet, rzutki, pogo jump – na początku magnetyczne, gdyż są bezpieczne – zauważa specjalistka.





Propozycje dla starszaków

Co ze starszymi dziećmi? Wiadomo, że najpopularniejszą formą spędzania czasu na świeżym powietrzu jest jazda na rowerze oraz wszelka aktywność związana z futbolem. Chłopcy jako fani futbolu są rozmiłowani w akcesoriach piłkarskich: kilkulatek z pewnością ucieszy się z piłki nożnej, korków czy personalizowanej koszulki sportowej. Dziewczynki z kolei częściej zapisują się na zajęcia taneczne – ten rodzaj sportu wymaga niemałych inwestycji w obuwie oraz stroje.

Nie można zapomnieć o dobrej parze rolek, które dzieci wprost uwielbiają. – Rodzice powinni mieć niemal obowiązek „zaszczepienia” w dzieciach sportowego bakcyla w czasach, gdy dominuje gra w piłkę na konsoli, a nie bieganie za nią – zauważa Mariusz Nurek ze sklepu Niecodzienni. – Rolki to jedna z wielu opcji. W przypadku dzieci strona techniczna sprzętu odgrywa drugi plan, a pierwsze skrzypce gra wygląd – zaznacza. – Nie mniej istotnym aspektem jest wysoka jakość. Dobra marka to gwarancja jakości, komfortu i wygody, podczas gdy kiepski sprzęt prędzej zniechęci do jazdy – doradza nasz rozmówca i zwraca uwagę na fakt, że jeśli będziemy szukać oszczędności w sportowym ekwipunku dla dziecka, to ono może stracić chęć korzystania z takiego sprzętu.



Odważniej sięgamy również po produkty mniej popularne w Polsce. – Nasi klienci stawiają na sport, a sprzęty elektryczne to nie to samo, co wykorzystanie napędu wytworzonego własnych mięśniami – mówi właścicielka Zabawek Niebanalnych. – Dla starszych dzieci, mniej więcej około 6. roku życia, fantastyczną zabawą, choć mało popularną w naszym kraju, są szczudła – dodaje. Na większe zainteresowanie tym gadżetem przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Łatwo można zauważyć, że coraz uważniej podchodzimy do rozwijania sportowych pasji u dzieci i świadomie korzystamy z ofert sklepów i możliwości. Co więcej, częściej szukamy takich zabawek, które zaszczepią w dziecku chęć do uprawiania sportu na dłużej, a być może rozwiną pasję i odkryją talenty. Jednak kilkulatki same tego nie dokonają i potrzebują realnego wsparcia i obecności rodziców podczas procesu przekształcania zabawy i hobby w pasję i zacięcie rozwijane w późniejszym wieku. Dobrym wyborem są szczególnie te sprzęty sportowe, których „data przydatności do użycia” to kilka lat – stąd, idąc za głosem ekspertów, mądrą inwestycją wciąż są „kołowe zabawki”, takie jak hulajnoga czy wrotki. Dominują na rynku także niezmiennie rower oraz rolki. Nie bez powodu, bo sprzyjają również budowaniu relacji z rodzicami oraz rówieśnikami. Dobrze by było nie przegapić momentu, kiedy dziecko zaczyna prosić o nową grę komputerową, zamiast o wspólne wyjście na przejażdżkę, bowiem z czasem coraz trudniej zaszczepić w nim odwagę do podejmowania ryzyka, wyzwań i próbowania nowych aktywności sportowych.
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%