sprytne zakupy
07 czerwca 2016, 08:00

Smartfon tylko dla nastolatka?

Jaki smartfon kupić dziecku? W jakim wieku? Czy jest to poprawne wychowawczo? Czemu coraz młodsze dzieci bawią się tym urządzeniem? Wątpliwości i pytań wiele, a odpowiedzi znajdziecie w tym tekście.

Już kilkulatki potrafią wysłać SMS, zadzwonić czy wyszukać swoją ulubioną bajkę na urządzeniu dotykowym. Jak mówi Agnieszka Stachowicz, psycholog, terapeuta dzieci i młodzieży z Fundacji Zobacz… JESTEM!, smartfony mają liczne funkcje, które mogą być pomocne nie tylko naszemu dziecku, lecz także nam. 

– Bycie rodzicem we współczesnym świecie generuje dużo obaw i lęków o rozwój, a czasem życie dorastającej pociechy. I jak w takiej sytuacji nie kupić młodemu człowiekowi smartfona, najlepiej z możliwie największą liczbą funkcji i aplikacji? Pracując do późnej nocy, można pozostawać w stałym kontakcie z nastolatkiem, monitorować jego działalność na portalach społecznościowych, w ustawieniach włączyć opcję kontroli rodzicielskiej i zainstalować aplikację, dzięki której na bieżąco można śledzić „położenie dziecka”. Do tego przecież potrzebny jest nieograniczony dostęp do Internetu. Nie mówiąc o tym, że my, dorośli, często sami nie potrafimy obejść się bez tego typu gadżetów – wyjaśnia Agnieszka Stachowicz.


Trudno jest uniknąć sytuacji, w której odmówimy dziecku korzystania z nowych technologii. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Marcin Perfuński, autor bloga superTATA.tv, który zdradził nam, jaki jest jego przepis na rozsądne wykorzystywanie tego typu urządzeń w jego domu. 

– Pół roku temu kupiliśmy dzieciom tablet. Jeden, do „podziału” na 4 córeczki. To było urządzenie, o które prosiła najstarsza córka (7 lat). Uznaliśmy, że zgodzimy się na to, o ile tablet będzie wspólny, żeby oprócz obsługi takiego urządzenia dzieci uczyły się także dzielenia się nim między sobą oraz umiejętnego wykorzystywania czasu. Limitujemy czas, dając każdej np. 20 minut na granie, robienie zdjęć, oglądanie bajek itp. I to tylko w weekendy. Na ich prośbę włączamy Internet, żeby mogły pooglądać bajki na YouTubie – opowiada Marcin. Jednak nie oznacza to, że dzieci nie widzą poza nim świata. – Teraz tablet wykorzystywany jest przez nie sporadycznie, przy czym najczęściej prosi o niego... najmłodsza córka (2 lata)! Ona też chętniej bawi się smartfonami rodziców.

„Podłączenie” dziecka do sieci jest ryzykowne ze względu na treści, które potencjalnie mogą dotrzeć do kilkulatka. Na poziomie niewinnej zabawy nie ma w tym nic złego. Jak dodaje Marcin Perfuński, mądre przeprowadzanie dzieci przez niekoniecznie przyjazny świat jest lepsze niż kompletne izolowanie ich od rzeczywistości. Powinny umieć same odróżniać dobro od zła. Zatem kiedy jest dobry moment na zakup urządzenia swojemu dziecku?


Kiedy kupić nastolatkowi (dziecku?) smartfon?

Na to pytanie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć jednoznacznie, jednak wiadomo, że granica „inicjacji” z urządzeniami dotykowymi niebezpiecznie się przesuwa. 3-latek jest już w stanie samodzielnie obsłużyć smartfon, co potwierdza dla nas Agnieszka, vlogerka Nieesia25 i mama ponad 3-letniego Jamesa. – Mój synek jest za mały na to, aby miał swój smartfon, ale korzysta z mojego. Używa go głównie do grania w puzzle i oglądania ulubionych bajek na YouTubie – mówi nam Agnieszka. – Wydaje mi się, że odpowiednim momentem na własny smartfon to wiek szkolny. Dziecko jest wtedy bardziej samodzielne, ale rodzice chcą mieć z nim kontakt. Nie musi to być urządzenie najnowszej generacji. Z drugiej strony w świecie technologii nasze dzieci są pod presja posiadania takowych gadżetów, bo pewnie większość z ich znajomych je ma – zaznacza nasza rozmówczyni.

Kwestia posiadania takiego urządzenia przez nastolatka nie jest czarno-biała. Internet jest miejscem, w którym młodzież funkcjonuje równolegle ze światem rzeczywistym. Nie należy mu tego zakazywać ani odbierać. Psycholog Agnieszka Stachowicz, powołując się na badania Millward Brown POLAND, wskazuje na bardzo ważną kwestię.

– Ważne, aby być konsekwentnym i oczywiście być przykładem. Jeśli rodzic, który wraca wieczorem z pracy, bierze do ręki tablet, żeby popracować, zrelaksować się albo porozmawiać z przyjaciółką, bo myśli, że jego nastoletnie dziecko nie potrzebuje obecności i kontaktu z rodzicem, „bo i tak w tym czasie siedzi na fejsie”, sam prowokuje sytuację, o którą obwinia potem dziecko – tłumaczy psycholog. 

– Z badań Millward Brown POLAND dla FDN (2015) wynika, że ponad 40% rocznych i dwuletnich dzieci w Polsce korzysta z tabletów lub smartfonów, wśród nich niemal co trzecie korzysta z urządzeń mobilnych codziennie lub prawie codziennie, a 60% rodziców, którzy udostępniają dzieciom tablet lub smartfon, robi to, żeby zająć się swoimi sprawami; co czwarty po to, żeby dziecko zjadło posiłek, 18% – żeby dziecko zasnęło – dodaje.
 

Dlatego zmiany na polu korzystania z tego rodzaju rządzeń szykuje Unia Europejska. W nowym projekcie przewidziano ostre restrykcje dotyczące korzystania z takich platform społecznościowych jak Facebook, Instagram i Snapchat, ze względu na zagrożenia płynące z mediów społecznościowych. Według nowych regulacji korzystanie z nich będzie dozwolone tylko za zgodą rodziców dla nastolatków poniżej 16. roku życia. Rozporządzenie miałoby obowiązywać od 2018 r., ale na razie moment, w którym zdecydujemy się kupić nastolatkowi smartfon, zależy wyłącznie od nas. Warto zatem przejrzeć oferty rynkowe i zastanowić się, jaki model urządzenia będzie najlepszy rozwiązaniem.

Wybór smartfona dla nastolatka

O to, jaki smartfon wybrać dla nastolatka, zapytaliśmy Marcina Kozłowskiego z telepolis.pl: – Huawei P8 lite to propozycja dla osób szukających wysokiej wydajności i elegancji w przystępnej cenie. Model ten pracuje pod kontrolą systemu Android w wersji 6.0, a nakładka Emotion UI pozwala cieszyć się zupełnie nowym wyglądam interfejsu. Wszystko to zostało zamknięte w eleganckiej, dobrze wykonanej obudowie – tłumaczy Kozłowski. 



Ciekawą propozycją może być Samsung Galaxy J5. – To dobry wybór dla każdego, kto ceni sobie wysoką jakość ekranu oraz miłośników selfie. 5-calowy ekran Super AMOLED HD oferuje głęboką czerń i nasycone kolory, które nie są już wyłącznie domeną urządzeń z najwyższej półki. Obudowa, choć plastikowa, została dobrze wykonana i nie odczuwa się wrażenia obcowania z tanią zabawką – dodaje Marcin Kozłowski.



Jeśli nie chcemy przepłacać, warto powrócić do marek, które aktualnie znajdują się na uboczu, ale jakościowo są niczego sobie. Microsoft Lumia 550 pokazuje, że szybko działający smartfon nie musi być drogi. To wydajny i dobrze wykonany telefon, który jest bardzo dobrą propozycją dla każdego, kto ma nieco ograniczony budżet. Podobnie jak Motorola Moto G 3rd: – Ten model z powodzeniem kontynuuje standardy wyznaczone przez pierwszą generację smartfona. Ma być jak najwięcej w możliwie najniższej cenie. W odróżnieniu od poprzednich generacji, Motorola tym razem postarała się o dobrej jakości aparat o rozdzielczości 13 megapikseli z możliwością nagrywania filmów w Full HD, a dla miłośników selfie przewidziano aparat o rozdzielczości 5 megapikseli. Całość została zamknięta w dobrze wykonanej obudowie, która dodatkowo jest odporna na zachlapania – wyjaśnia Kozłowski.



W przypadku odpowiedniego smartfona dla nastolatka, warto zastanowić się, jak długo dany sprzęt ma mu służyć. Czy warto wydawać więcej niż kilkaset złotych? Dobrze jest wziąć pod uwagę smartfony do 400 zł. Pamiętajmy, że ogrom możliwości i aplikacji to raj dla młodocianych, więc nie oszczędzajmy na pojemności pamięci.

Szczególnym zainteresowaniem cieszą się smartfony polskich producentów, które nie ustępują zagranicznym koncernom. Coraz lepiej na rynku ma się marka GoClever. Premierowe smartfony w ich ofercie pojawiły się pod koniec 2012 roku. Model Quantum 2500 Rugged z pewnością przypadnie do gustu tym, którzy traktują smartfony jako narzędzia walki. Nie polecamy ich raczej rodzicom, którzy szukają prezentu niespodzianki dla córki. Smartfon został wyposażony w 5-calowy ekran z multidotykiem. Technologia IPS zapewnia mu perfekcyjne odwzorowanie kolorów i szerokie kąty widzenia, a ekran został pokryty szkłem ochronnym o grubości 2,8 mm oraz folią ochronną. Smartfon zapewnia duże osiągi przy niewielkim zużyciu baterii. Jest wytrzymały i odporny – można go obsługiwać nawet mokrymi palcami. 



Jednak polskie marki musiałyby zachwycić czymś niebywałym, by dorównać konkurencji. Imponująco rozwija się marka myPhone, która obecnie jest liderem wśród innych polskich marek. MyPhone S-Line to model, którym nie powstydziłby się żaden nastolatek i nastolatka. Zarówno pod względem materiału, jak i stonowanej kolorystyki przypomina nawet Samsunga Galaxy S III, a kosztuje ok. 500 zł. W podobnej lub niższej cenie znajdziemy także Modecom, Tracer czy Manta.

Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%