Ona, czyli Katarzyna Grochola

Ile trzeba przeżyć, żeby napisać książkę? Ile poczuć, doświadczyć? Ile razy kochać lub nienawidzić? Grochola trudności zawsze traktowała jako twórcze wyzwanie. Lubi powiedzenie: „Co cię nie zabije, to cię wzmocni”, bo uważa, że każdy smutek zmienia się w końcu w dobro. Dużo przeżyła, los przyjmuje z pokorą, ale czasem wyraźnie mu pomaga. Wierzy, że wszystko nie dzieje się przypadkiem i nawet cierpienie ma sens, ale warto walczyć o siebie. 

Pisarka ma ze sobą dwa małżeństwa, kilka mniej i bardziej udanych związków, ciężką chorobę. Przez długie lata samotnie wychowywała córkę. Pracowała jako aktorka, sekretarka, sprzątaczka, dyrektorka składu celnego, współwłaścicielka firmy sprowadzającej tkaniny i buty. Gdy firma splajtowała, przepisywała tabele, prace magisterskie, w końcu została korektorką w wydawnictwie. Tam zaczęła odpowiadać na listy czytelniczek, a poza tym spisywać swoje pamiętniki. Kiedyś, po kolejnej życiowej burzy, za wszystkie oszczędności kupiła kawałek pola z truskawkami. Postanowiła zbudować dom. Dokonała tego prawie sama, tylko z niewielką pomocą murarza i kafelkarza. Wtedy też odważyła się napisać pierwszą książkę. To było „Przegryźć dżdżownicę”. Nie zarobiła na niej, ale i tak to zmieniło jej życie. Przełamała strach przed dzieleniem się swoim pisaniem, już nie broniła się przed tym.

Czytaj też: Sprzedaż książek na Allegro wzrosła w 2015 roku o 7,5%

Judyta jak Katarzyna

Kiedy Grochola zdobyła nagrodę za sztukę „Kot mi schudł”, przejrzała swoje wydrukowane felietony i pomyślała, że to gotowy materiał na książkę. „Nigdy w życiu” pisała przez trzy miesiące. Jej bohaterka – Judyta – ma jej cechy, choć to nie jej alter ego. Mąż Judyty porzucił ją dla młodszej kobiety, a nastoletnia córka Tosia wkracza w okres buntu. Na dodatek jako autorka kolumny z poradami w piśmie kobiecym musi radzić innym, jak wykaraskać się z życiowego dołka. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Koniec końców Judyta samodzielnie zbuduje dom na odludziu i zakocha się bez pamięci.

Po sukcesie pierwszej książki Grochola pisze kolejne części serii „Żaby i anioły”: „Serce na temblaku” i „Ja wam pokażę”. Serię o Judycie kończy książka „A nie mówiłam!” – to opowieść o dojrzałej miłości łączącej Judytę i jej partnera Adama.

Polki pokochały Judytę od razu, bo miała wady i dawała przyzwolenie na bycie niedoskonałą. Czytelniczkom spodobało się, że nikogo nie udawała, wreszcie odkryły kogoś, z kim mogły się utożsamiać i nie czuć się gorsze. Judyta była polską Bridget Jones, która wcale nie deklarowała ostentacyjnie, że facet jest jej do niczego niepotrzebny. Pisarka dała czytelniczkom prawo do płaczu po rozstaniu, cierpieniu po zdradzie, nerwowemu pojadaniu. Pokazała też, że życie kobiety rozwiedzionej, około „40” nie kończy się i młodość nie ma wiele wspólnego z metryką.

Zagubiona Sara

W jednej z kolejnych książek – „Kryształowy anioł” – na niemal sześciuset stronach Grochola powołała do życia nową bohaterkę. To Sara, 30-latka, która przeprowadza się do Warszawy. Bohaterka boryka się z blaskami i cieniami codziennego życia. Jej mąż jest ciągle nieobecny, bo pracuje, a ona marzy o dziecku, ale i o pracy, która stałaby się jednocześnie jej pasją. Jest zagubiona, brak jej wiary w siebie, a mąż pnie się po szczeblach kariery. W końcu Sara zaczyna pracę w lokalnej stacji radiowej i choć życie nie szczędzi goryczy, w końcu, w najmniej spodziewanym momencie, odnosi upragniony sukces. Tak jak to u Grocholi. 
 
Jak zaskoczyć Jeremiasza

Grochola i mężczyźni? Dlaczego nie! W „Houston mamy problem” autorka zmienia front i czyni bohaterem faceta. Jeremiasz ma 32 lata, mieszkanie na kredyt, nadopiekuńczą matkę, a za sąsiadkę Szarą Zmorę i wie wszystko o ptakach. Jest sympatyczny, błyskotliwy i zdolny. Pracuje jako operator filmowy, ale okazuje się zbyt prawy i bezkompromisowy, żeby zrobić karierę w filmie. Traci pracę, a musi spłacać kredyt za mieszkanie. Nie chce mieszkać z matką, która ciągle wtrąca się w jego życie. Jeremiasz bezmyślnie zrywa z miłością swojego życia i przez bardzo długi czas uparcie twierdzi, że dobrze się stało. Pozostałe kobiety w życiu Jeremiasza dostarczają mu nieustannych wrażeń, wspierają go w trudnych chwilach, ale doprowadzają do szału i... wciąż zaskakują. Ciekawe spojrzenie pisarki na życie współczesnego mężczyzny.

Czytaj także: Kryzys książki? Nie na Allegro

Czekamy na wspaniałą piątkę!

Tym razem w najnowszej książce – „Przeznaczeni” – bohaterów jest aż pięcioro. Ich losy splatają się, choć pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. Zbiegi okoliczności, przypadkowe zdarzenia i przeznaczenie, sprawią, że ich drogi życiowe przecinają się nierozerwalnie. To postaci z krwi i kości, mocne, barwne i ciekawe, bo zanim Grochola zabiera się za pisanie nowej książki, robi porządny research. 

Olin to pisarka kryminałów, która ma pieniądze, sławę, sukces i jest zakochana, ale nieszczęśliwie. Gabrysia pracuje w kasynie (pisarka przyznaje, że też często tam bywa). Dziewczyna nie ufa ludziom, dystansuje się od nich, żyje trochę jakby na marginesie życia, do czasu spotykania u koleżanki Mateusza. On z kolei jest zdolnym grafikiem i beztroskim singlem. Kuba, przyjaciel Mateusza, to niepijący alkoholik, który w poszukiwaniu lepszego jutra wyrusza do Stanów Zjednoczonych. Tam poznaje Jurka, zwanego Jerrym, polskiego emigranta, który w Ameryce jest już od dłuższego czasu.

Choć bohaterowie mają często poczucie, że życie od nich nie zależy, pisarka daje im szansę, żeby umieli wpływać na swoje wybory. Pokazuje, że los można przekuć na własną korzyść, ale jest to połączone z wysiłkiem, mozolną pracą i koniecznością podjęcia gry z życiem. Bierne poddawanie się temu, co się nam przytrafia, na pewno nam nie służy...


Monika Głuska-Durenkamp

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Święta pachną piernikami
Korzenny aromat unoszący się w całym domu, bursztynowy miód i tysiące pomysłów na dekoracje. Nadchodzi Boże Narodzenie, a więc pieczemy pierniki!
Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?
Dużo światła jesienią! 
Budzisz się – ciemno. Wychodzisz do pracy – ciemno. Wracasz z pracy – znowu ciemno. A krótkie godziny jesiennego dnia spędzasz na ogół w zamkniętym pomieszczeniu. Światło to niezawodny antydepresant. Nie poddawaj się więc jesiennej melancholii i oświetl sobie drogę do dobrego humoru.