[uwaga: pisownia oryginalna] "Witam. Przedmiotem aukcji jest zegar wiszący. Zegar jest w stanie bardzo dobrym. Posiadam inne zegary na sprzedarz. Cena nie dotyczy zegara ze zdjęcia. Więcej informacji udzielam pod numerem..."

Podobnie jak w przypadku tytułów, trzymamy się zasady – krótko, zwięźle i na temat. No, może nie aż tak krótko, jak w przykładzie powyżej.
W opisach aukcji nie musisz dzielić się całą historią, dlaczego sprzedajesz przedmiot. No, chyba że marzy ci się popularność na forach internetowych, bo tak się pewnie stanie, jeśli sprzedajesz buty – prezent od partnera, który cię zdradził – i ujawniasz w opisie oferty wszystkie pikantne szczegóły na temat waszego rozstania. 

Pozbądź się więc z opisu opinii subiektywnych czy wręcz emocjonalnych fragmentów – postaw na fakty i obiektywne przedstawienie oferty. Wiem, niektórzy zapewne myślą, że przez takie luźne podejście zachęcą więcej ludzi do robienia u nich zakupów. Efekt natomiast w rzeczywistości jest zupełnie inny. Gdy widzę, jak ktoś zbyt osobiście podchodzi do przedmiotów, które sprzedaje, opisując je przerażającą ilością przymiotników, to mam ochotę uciec i zdecydowanie nigdy nie dzielić się moim adresem zamieszkania z tym osobnikiem.

Nie wiem, jaki materiał, jaki rozmiar, sposób zapięcia… Tak naprawdę nie wiem nawet, co to jest.

Dostarcz swojemu klientowi tyle informacji, ile tylko możesz. Polecam zawarcie pełnej specyfikacji danego przedmiotu w opisie oferty. Dokładne dane zawsze możesz znaleźć np. w instrukcji obsługi, na opakowaniu, stronie producenta czy gdziekolwiek indziej w sieci. Zdecydowanie ułatwia to życie. Dzięki temu ograniczysz prawdopodobieństwo, że potencjalny klient w poszukiwaniu danych technicznych zainteresuje się inną ofertą – bo przecież tego nie chcesz. Dlatego twoja powinna być w pełni wyposażona, opis deluxe – ma zawierać wszystko, co tylko klient mógłby chcieć wiedzieć. 

Da się? Da się. Jak widzisz – żadnych zaawansowanych grafik, designu czy czegokolwiek w tym stylu. Prosty, czysty tekst, a mówi wszystko, co trzeba.
Akurat specyfikacji nigdy za wiele. Marka, model, wymiary, kolor, kształt, waga, stan i tak dalej, i tak dalej. 

Znam wiele osób, które wciąż nie są zbyt chętne do zamawiania rzeczy przez Internet. Jest tak głównie dlatego, że nie widząc danego przedmiotu w rzeczywistości, nie wiedzą, czego tak naprawdę mogą się spodziewać w paczce (dobry przykład – odzież i problem z rozmiarami). Zdjęcia to jedno, ale im więcej opowiemy na temat naszej oferty, tym większa szansa na przekonanie ludzi do zakupu.

Dodatkowo powiem jeszcze o mojej ulubionej części, to znaczy „w zestawie”. Jest dość sporo ofert, w których skład wchodzi więcej niż jeden przedmiot lub jedna rzecz z dodatkiem kilku drobnych. Całym sercem wierzę, że trzeba jak najbardziej powiedzieć otwarcie, czego kontrahent może spodziewać się w przesyłce. Sam nieraz łapię się na tym, że spośród dwóch takich samych ofert zdecyduję się na skorzystanie z tej drugiej, która zawiera opis zawartości opakowania. Gdyby nie to, cały czas zastanawiałbym się, czy aby na pewno mój przedmiot przyjdzie z… nie wiem, śrubkami mocującymi? Instrukcją obsługi? Oryginalnym kartonem? Zestawem akcesoriów?

W ofercie tak jak w sądzie – przysięgam mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę. To bardzo ważne, aby opis twojej oferty jak najbardziej odpowiadał rzeczywistości. W przeciwnym wypadku może to się skończyć zwrotem i negatywnym komentarzem, a to wszystko dlatego, że twój opis to tylko… ta inna prawda. Z doświadczenia wiem, że szczerość na Allegro się ceni (ale z umiarem, patrz pierwszy paragraf). W końcu nie wystawiasz swojego przedmiotu na pierwszą randkę, tylko na sprzedaż – nie ukrywaj żadnych niedoskonałości, jak pozornie małe i nieznaczące by one były. Dzięki temu oszczędzisz sobie kilka złotych na kosztach przesyłki.

Właśnie, poza niezgodnością przedmiotu z opisem, czasami mamy jeszcze niezgodność opisu ze zdjęciem. Mój faworyt.

Wspominając o zwrotach, warto również dodać kilka osobistych zasad dotyczących podejmowania z tobą transakcji. Sądzę, że nie szkodzi przypomnieć potencjalnym kontrahentom o warunkach waszej umowy, której opis oferty jest punktem wyjścia. Tym bardziej jeśli mowa o jakichś konkretnych informacjach dotyczących danej oferty – gwarancja, zwroty właśnie, koszty wysyłki itd. Po prostu załóż, że twój klient nie wie nic na temat oferty i zakupów u ciebie, a opis powinien o tym wszystkim informować.




Z takich czysto technicznych czy estetycznych względów jeszcze zwróć uwagę na to, jak prezentuje się strona twojego przedmiotu. Nie mam tutaj na myśli zaawansowanych grafik, designu itp., a po prostu przejrzystość opisu. Podziel go na paragrafy według tego, o czym mówią. Specyfikację podaj najlepiej w formacie listy od myślników. To samo z zawartością opakowania. 

Pamiętaj też o oczywistym – poprawnej gramatyce i pisowni. Literówka może mieć czasem duży wpływ na sukces twojej sprzedaży (choćby w wyszukiwarce). Potraktuj opis trochę jak esej w szkole (z tym że tutaj akurat ściągać się nie da, a zamiast 6 co najwyżej można spotkać się z dużym zainteresowaniem kupujących). Zaplanuj go, podziel na części, postaraj się, aby był przejrzysty i czytelny dla każdego.

Na koniec przypomnę po raz kolejny złotą zasadę – cokolwiek piszesz, przeczytaj na koniec raz jeszcze, od deski do deski. Sprawdź, czy wszystko ma sens. W przeciwnym wypadku jest duża szansa, że pojawią się takie oto niespodzianki:


Radek Konieczny – prowadzi stronę raddiy.pl od 2012 roku. Uzależniony od kupowania odzieży używanej i nadawania drugiego życia starym ubraniom. Na jego blogu przynajmniej raz w tygodniu pojawia się nowy tutorial krok po kroku o tym, jak przerobić stary ciuch na coś nowego albo jak samemu stworzyć coś ciekawego od podstaw, praktycznie z niczego.

Radek Konieczny

raddiy.pl

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Inteligencja w salonie – telewizor to nie wszystko
Telewizor cały czas stanowi jeden z głównych elementów wyposażenia mieszkania i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Wymieniamy starsze modele na nowsze lub dokupujemy drugi odbiornik do kuchni czy dziecięcego pokoju.
10 najpopularniejszych książek blogerów i vlogerów na Allegro!
Książka „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego, najpopularniejszego blogera finansowego w Polsce, tylko w przedsprzedaży przyniosła jej autorowi ponad pół miliona złotych czystego zysku! Wydawnictwo Znak powołało do życia nową linię wydawniczą Flow Books specjalizującą się w publikacji książek napisanych przez influencerów. Czyżby „normalni” pisarze na naszych oczach odchodzili do lamusa?
Dużo szumu wokół sukcesu małych misiów
Genialne produkty, które zdobywają serca coraz większej liczby matek i ojców. Szumiące misie, czyli Szumiś oraz Whisbear, to hit ostatnich kilku lat. Są więcej niż tylko zwykłymi pluszowymi przytulankami – uspokajają niemowlęta, pomagają im w zasypianiu, a rodzicom pozwalają na większą swobodę w poruszaniu się po domu. Jak one to robią? Rozkładamy szumiące misie na czynniki pierwsze.
Kultowy i niedoceniany zdobywca Afryki
Regulaminy sportów motorowych lat 70., 80. i 90. stworzyły wiele legend, które trafiły do garaży kolekcjonerów i osiągają dziś astronomiczne ceny. Mowa o tak zwanych homologation specials, autach tworzonych zazwyczaj w liczbie kilkuset produkcyjnych sztuk, dla wprowadzenia tych modeli na trasy rywalizacji rajdowej bądź wyścigowej.