„Pasterska korona” Terry'ego Pratchetta w przedsprzedaży na Allegro

Świat stworzony przez sir Practhetta powstał jako parodia literatury fantasy. Jednak z biegiem czasu miejsca i bohaterowie zaczęli coraz bardziej upodabniać się do naszej rzeczywistości. Pojawiające się w książkach Brindisi możemy jednoznacznie kojarzyć z Włochami, Efeb z Grecją, Lancre ze Szwajcarią, a Quirm ma wiele cech wspólnych z Francją. W geografii Dysku mamy również wątek polski – Sto Lat, które nawiązuje do naszego rodzimego okrzyku urodzinowego.

Wraz z rozwojem serii zmieniała się również tematyka poszczególnych pozycji. Czysta rozrywka w stylu fantasy zaczęła przeplatać się z tematami nam bliskimi, np. Ruchome Obrazki wyśmiewają Hollywood a Niewidzialni Akademicy pokazują jak w Ankh-Morpork gra się w piłkę nożną. Nie brakuje też tematów bardziej poważnych jak patriotyzm (Potworny Regiment), tolerancja (Łups!) czy wojna (Bogowie, honor, Ankh-Morpork).

Wszystko zostało okraszone wspaniałym humorem, który stał się znakiem rozpoznawczym autora. Dzięki niemu bohaterowie i historie zdobyli na zawsze serca czytelników i zapisali nazwisko Pratchett złotymi zgłoskami w historii literatury.

Kształt każdego uniwersum, fikcyjnego czy prawdziwego, tworzony jest rękami jego bohaterów. Dlatego pozwoliłem sobie dokonać nader subiektywnej selekcji najciekawszych mieszkańców Świata Dysku. Niektórzy z nich mają bardzo duży wpływ na jego kształt, a niektórych po prostu lubię ze względu na ich koloryt i uśmiech, który wywołują na mojej twarzy jak tylko pojawiają się w książce. Poznajcie ich.

Brak pościgu nie jest żadnym powodem do przerwania ucieczki – Rincewind


Jego ulubionym sportem są, jakże obecnie modne, biegi. Uprawia je regularnie, próbując zostawić w tyle różnego rodzaju problemy lub postaci, które mają nieodpowiednie wobec jego osoby zamiary. Z ucieczki uczynił sztukę, czemu nie można się w sumie dziwić. To u niego rodzinne. Jak sam powiedział, moja matka uciekła, zanim się urodziłem. Jest również poliglotą. Potrafi krzyczeć: „Ratunku!” w czternastu językach i błagać o litość w kolejnych dwunastu. Teoretycznie jest magiem, o czym świadczy jego obecność na Niewidocznym Uniwersytecie, gdzie przede wszystkim pomaga w pracy bibliotekarzowi, jednak jest wyjątkowo odporny na naukę magii. Z uwagi na zdolność wikłania się w różnego rodzaju kłopotu jego „życiomierz” zajmuje ważne miejsce w kolekcji ŚMIERCI, która chce mieć na oku ten szczególny okaz. W sumie to powinien już dawno nie żyć, ale w jakiś pokrętny sposób zawsze udaje mu się uciec spod kosy.

KOTY SĄ MIŁE – ŚMIERĆ

ŚMIERĆ JEST NIEODŁĄCZNYM ELEMENTEM ŻYCIA, WIĘC I W ŚWIECIE DYSKU ZAJMUJE HONOROWE MIEJSCE. JEJ POJAWIENIA SIĘ NIE MOŻNA PRZEOCZYĆ. ZAWSZE WYPOWIADA SIĘ WIELKIMI LITERAMI. JAK KAŻDY BOHATER PRATCHETTA JEST POSTACIĄ WYJĄTKOWĄ. PO PIERWSZE, JEST ANTROPOMORFICZNĄ PERSONIFIKACJĄ LUDZKICH WYOBRAŻEŃ NA SWÓJ TEMAT, CZYLI KOŚCIOTRUPEM W CZARNEJ SZACIE Z KOSĄ. PRZEMIESZCZA SIĘ NA BIAŁYM KONIU O IMIENIU PIMPUŚ – KIEDYŚ CO PRAWDA JEŹDZIŁ NA SZKIELETOWYCH WIERZCHOWCACH, JEDNAK ZBYTNIO NUŻYŁY GO POSTOJE WYNIKAJĄCE Z POTRZEBY MOCOWANIA DRUTEM ODPADAJĄCYCH ELEMENTÓW. POZA OBOWIĄZKAMI ZWYCZAJOWYMI DLA ŚMIERCI STARA SIĘ ZROZUMIEĆ PRZYCZYNY LUDZKICH ZACHOWAŃ, A NAJBARDZIEJ LUBI KOTY I SWOJĄ WNUCZKĘ SUSAN.

Proszę posłuchać: jeśli już ktoś ma prawo podpalać miasto, to tylko ja – Sam Vimes

Mamy tu postać głównego tchórza oraz podążającej za nim krok w krok śmierci, warto więc przyjrzeć się osobom stojącym na straży ładu i porządku. Zacznijmy więc od Samuela Vimesa, strażnika miejskiego. Postać ta przeszła największą ewolucję na łamach kolejnych książek. Od dowódcy dwóch dekowników, o jednym z nich poniżej, do pozycji szefa straży i tytułu diuka. Jest rodowitym mieszkańcem Ankh-Morpork, przed którym jego zawiłe ulice i zdradliwa kostka brukowa nie mają żadnych tajemnic. Będąc cynikiem do granic możliwości, stoi jednak na stanowisku, że porządek i autorytet strażnika są wartościami nadrzędnymi. Świadczy o tym chociażby fakt, że zapobiegł wojnie między Ankh-Morpork a Klatch, aresztując obie armie. Ponadto, jest skrajnie nieprzekupny. Osoba oferująca mu łapówkę może liczyć jedynie na połamane palce. Dzięki stosowaniu nietuzinkowych metod zyskał sobie wielu wrogów, Gildia Skrytobójców wyznaczyła nawet nagrodę za jego głowę. Nikt nie kwapi się jednak po nią sięgnąć.

Vetinari używał tylko kija. Albo tłukł człowieka marchewką po głowie – Havelock Vetinari

Drugą osobą będącą gwarantem funkcjonowania Ankh-Morpork jest Patrycjusz, Havelock Vetinari. Nikt w sumie nie wie, w jaki sposób doszedł do władzy, ale również nie wnika w to, bo ceni sobie własne zdrowie i integralność cielesną. Wywodzi się z Gildii Skrytobójców, więc jakiekolwiek próby zamachu są daremne. Wracając jednak do stylu rządzenia, w specyficzny dla siebie sposób zaprowadził względny porządek na ulicach, np. zalegalizował przestępstwa, zmuszając złodziei do wzięcia odpowiedzialności za utrzymanie stałego poziomu przestępczości. W jednej z książek wspomniano, że Machiavelli przy Vetinarim nie nadawałby się nawet na zarządcę stajni.

Uuk – Bibliotekarz


Przejdźmy teraz do dwóch postaci mocno drugoplanowych, których istnienie, w mojej ocenie, jest wisienką na torcie Dysku. Pierwszą z nich jest Bibliotekarz Niewidocznego Uniwersytetu. Strażnik wiedzy, zawartej w zgromadzonych w murach uczelni księgach, jest… orangutanem, tzn. człowiekiem przemienionym w orangutana. Stało się tak w wyniku magicznego wypadku i nie jest on zainteresowany powrotem do ludzkiej postaci. W końcu długie ramiona i zwinność pozwalają mu lepiej spełniać swoje obowiązki. Nie wolno się do niego jednak zwracać pre małpo lub małpiszonie. Osoba, która to zrobi, ma sporą szansę na to, że już nigdy nie popełni błędu, żadnego. Komunikuje się sformułowaniami „uuk” i „iik”.

Istniał tylko jeden powód, by nie twierdzić, że Nobby bliski jest królestwa zwierząt: taki, że króle­stwo zwierząt by wstało i odeszło jak najdalej – Nobby Nobbs

Na koniec człowiek… kapral straży, znany wszem i wobec dekownik i kleptoman Cecil W. St J. Nobbs. W jego człowieczeństwo trudno komukolwiek uwierzyć, jednak wszyscy dla spokoju ducha biorą to za pewnik. Nawet jego matka ani ŚMIERĆ nie są tego pewni. Aparycją przypomina konglomerat różnych stworzeń. Do wstąpienia w szeregi Straży zainspirowała go uprzejmość jednego z sierżantów, który podarował mu łyżkę. Od tej pory jest nieodłącznym kompanem Freda Colona, z którym często prowadzą filozoficzne dysputy. Jak na komendzie zginie jakiś przedmiot, to poszukiwania najlepiej rozpocząć od odwrócenia Nobbiego do góry nogami i potrząsania, aż zguba wypadnie.

Powiązane artykuły

Koenig-Specials. Wyjątkowy smak tuningu lat 80.
Lata 80. to czas, w którym pojęcie przepychu w motoryzacji było czymś nieznanym. To, czego nie odważyli się zaproponować producenci, wyjeżdżało z pracowni firm tuningowych. Firmy takie jak ABC Exclusive, AMG, Arden, Carat by Duchatelet, Gemballa, Koenig-Specials, Lorinser, Rinspeed, Sbarro, Strosek czy Treser proponowały daleko idące modyfikacje, czyniące samochody prawdziwymi dziełami sztuki, często zwielokrotniające cenę wyjściowych modeli. Poznajcie bliżej historię jednej z nich.
Święta pachną piernikami
Korzenny aromat unoszący się w całym domu, bursztynowy miód i tysiące pomysłów na dekoracje. Nadchodzi Boże Narodzenie, a więc pieczemy pierniki!
Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?