na luzie
Na luzie
29 kwietnia 2016, 08:00

NSX – japoński konkurent Ferrari i Porsche

Honda NSX to jedna z najjaśniejszych gwiazd japońskiej motoryzacji epoki lat 90. Projektowana jako najlepszy samochód sportowy na świecie, była tak rewolucyjna i doskonała, że zmieniła rynek zarezerwowany dotąd dla producentów europejskich, jak Porsche i Ferrari.

Prace nad samochodem rozpoczęto już w 1984 roku, a projekt nazwano New Sports car eXperimental. W pracach wzięli udział najlepsi inżynierowie Hondy, którzy doświadczenie zdobywali podczas prac nad silnikami zasilającymi mistrzowskie bolidy Formuły 1 – Williamsa i McLarena. Silniki Hondy w owym czasie zdominowały najbardziej elitarne zawody motorowe na świecie, napędzając zespoły sięgające po sześć kolejnych tytułów mistrzowskich z kolei 1986–1991. Wiele technologii z F1 przepłynęło wówczas do projektu NSX.
Nadwozie Hondy NSX budowane było według najlepszych wzorców, z wykorzystaniem tradycyjnej wiedzy i doświadczenia oraz najnowszych technologii. NSX jako pierwszy samochód na świecie otrzymał nadwozie stanowiące konstrukcję samonośną wykonane całkowicie z aluminium, co pomogło uzyskać niską masę 1270 kg. Wnętrze z kolei zbudowane zostało na wzór myśliwców F16, zapewniając świetną widoczność i wygodę podczas ekstremalnie szybkiej jazdy.

Silnik umieszczono centralnie, była to 24-zaworowa jednostka V6 o mocy 272 KM osiąganej przy 7100 obr./min. Zastosowano w niej układ VTEC, czyli system elektronicznie sterowanych zmiennych faz i skoków zaworów, wówczas nazywany ósmym cudem świata. Biorąc pod uwagę pojemność zaledwie 3 litrów – uzyskane 90 KM z jednego litra należało wówczas do najlepszych wyników jednostek napędowych na świecie, dorównując genialnym silnikom V8 Ferrari.

Nad dopracowaniem finalnej wersji pracował jeden z największych geniuszy kierownicy – legendarny Ayrton Senna, trzykrotny mistrz świata Formuły 1. W rezultacie powstał samochód, którzy pokochali miłośnicy szybkiej jazdy. Nie był to rekordzista pod względem mocy, jednak sprawdzał się znakomicie zarówno na zwykłych drogach, jak i podczas okazjonalnego użytku na torze wyścigowym. Był to godny rywal Ferrari 348 – nieco słabszy, lecz niwelujący tę różnicę dzięki doskonałemu wyważeniu i niższej masie. Co Honda straciła na prostej, była w stanie odrobić na zakrętach.

Od 1990 do 2005 pod marką Honda NSX oraz Acura NSX (to ten sam model przygotowany na rynek amerykański) zbudowano ok. 18 tys. sztuk. Dziś to coraz bardziej poszukiwane modele, zyskujące na wartości z roku na rok.

Egzemplarz z amerykańskiego rynku – Acurę NSX z 1992 roku – odnaleźć możemy również na Allegro. Samochód jest opłacony i zarejestrowany w Polsce. Swoją ekstremalnie niską sylwetką i czerwonym lakierem z pewnością odwróci na ulicy każdą głowę. Wprost trudno uwierzyć, że ta konstrukcja ma ponad ćwierć wieku, a wciąż prezentuje się świeżo, nie zdradzając swoich lat.

Prezentowany egzemplarz nie ustrzegł się kilku tuningowych modyfikacji. Brakuje w nim fabrycznych oznaczeń „Acura” oraz oryginalnych, 16-calowych felg.

Zmieniony został sterownik układu wtryskowego oraz wydech, dzięki czemu zapewne największa bolączka amerykańskiej specyfikacji – niższa moc – została zażegnana. Szczęśliwie samochód wyposażony został w skrzynię manualną – element niezbędny do właściwego wykorzystania możliwości dynamicznych samochodu. To z pewnością właściwy wybór dla każdego motomaniaka lubiącego szybką jazdę.

Adam Piotrowski jest autorem popularnego bloga i serwisu ogłoszeniowego Giełda klasyków, prezentującego godne polecenia samochody klasyczne i kolekcjonerskie.

Serdecznie dziękujemy za możliwość wykorzystania zdjęć firmie MULTISERWIS CIĘCIARA, www.multiserwis.org

Załączniki

Pobierz załączniki
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%