Coraz częściej wybieramy rower

Pisaliśmy już o tym, że Polacy pokochali rowery. Gdy jeździmy do pracy, to coraz częściej jednośladem. Przykładowo, liczba rowerzystów w Warszawie w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła aż trzykrotnie – podaje Zarząd Transportu Miejskiego.

Pokazują to też badania dotyczące naszych podroży po mieście. Aż 3,8 procenta wszystkich przejazdów w Warszawie to podróże rowerem. To ogromny skok w porównaniu do poprzednich badań sprzed 10 lat. Wtedy wynik nie przekraczał 1 proc. – wynika z badania na zlecenie Biura Drogownictwa i Komunikacji. Wciąż jednak daleko nam do europejskiej średniej – co dziesiąta podróż odbywa się rowerem w takim miastach jak Berlin, Monachium czy Hamburg. Ale trend jest pozytywny i tak należy trzymać. Dlaczego warto postawić na jednoślad?

– To fantastycznie, że tak wiele osób wybiera jazdę rowerem do pracy. To bardzo dobry sposób, by zachować minimum aktywności fizycznej w tygodniu i świetny pomysł na transport indywidualny. Na przykładzie Warszawy można zobaczyć, że liczba rowerzystów rośnie dosyć gwałtownie w miesiącach wczesnoletnich i późnowiosennych. Z roku na rok jest ich coraz więcej. Niesie to korzyści dla wszystkich. Dla kierowców, bo jest mniejszy ruch na ulicach. Dla pasażerów komunikacji miejskiej również, bo jest luźniej. Im więcej rowerów na ulicach, tym bezpieczniej – wylicza w rozmowie z _magazynem.Allegro Michał Kalida z Warszawskiej Masy Krytycznej.


– Jeszcze dużo pracy przed nami, by stworzyć infrastrukturę stricte rowerową w miastach, na wzór miast rowerowych Europy Zachodniej. Rowery miejskie pozwalają jeździć po mieście na typowo krótkich dystansach w wyjściowych ubraniach. Mają delikatny bieżnik, skłaniają do idealnie wyprostowanej sylwetki, na krótkie dystanse są więc w sam raz – zauważa Kalida.

Rower do pracy – to żaden wysiłek

Dlaczego dziś tak wielu ludzi jeździ rowerem do pracy? – Pod koniec ubiegłego roku firma TNS Polska zapytała Polaków dojeżdżających do pracy rowerami o ich motywację. Najważniejszym powodem okazała się przyjemność z jazdy. Ważna jest też dbałość o zdrowie, środowisko i oszczędność czasu. Jazda rowerem nie musi się wiązać ze sportowym wysiłkiem. Co więcej, dojeżdżanie do pracy na dwóch kółkach ma tyle wspólnego ze sportem, co poranne korki z Formułą 1. Warto zatem we własnej głowie rower przerzucić z szufladki „rekreacja” do tej oznaczonej jako „środek transportu” – mówi w rozmowie z _magazynem.Allegro Maciej Kurek z popularnego miejskiego bloga rowerowego Statek Kosmiczny.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez TNS Polska dla Fundacji Allegro All For Planet z czerwca 2014 roku na podstawie aktywności 100 tys. użytkowników aplikacji „Kręć Kilometry”, aż jedna czwarta rowerzystów wykorzystuje swoje jednoślady, aby dojeżdżać nimi do pracy. Przeciętny dystans rowerowego przejazdu wynosi 8 kilometrów, a średni czas 38 minut. Rower jako swój środek transportu wykorzystywałoby zapewne więcej Polaków, ale 87 proc. osób ankietowanych badania zleconego przez All For Planet zauważa, że w miastach jest zbyt mało ścieżek rowerowych, a 26 proc. utyskuje na brak odpowiedniej infrastruktury rowerowej, w tym brak stojaków.

– Sam jeżdżę rowerem miejskim głównie z lenistwa. Rower pozwala mi podróżować od drzwi do drzwi. Odpada więc konieczność dojścia na przystanek lub parking, tracenie czasu w korkach, szukanie miejsca postojowego itp. To po prostu wygodne – dodaje Kurek.

Szatnie, prysznice, suszarki do ubrań

Na coraz większą liczbę rowerzystów pozytywnie reagują też polskie firmy. Jednym z przyjaznych rowerzystom miejsc jest Pixel, poznańska siedziba Allegro. Na tych, którzy do pracy przyjeżdżają rowerami, czeka wiele udogodnień.

– Pracownicy mają do dyspozycji cztery wiaty rowerowe, w których pomieścić można łącznie 100 rowerów oraz wolno stojące dodatkowe stojaki przy wejściu głównym. W każdej wiacie znajdują się metalowe stojaki, do których można przypiąć swój jednoślad. Wejścia do wiat zamykane są masywnymi, rozsuwanymi drzwiami, a dostęp do wnętrza mają wyłącznie pracownicy uzbrojeni w karty i elektroniczne przepustki– mówi Wioleta Banaszek z Allegro.

– Na parterze Pixela znajdują się szatnie dla rowerzystów. Połączone są bezpośrednio z pomieszczeniami z prysznicami. Każda z szatni wyposażona jest w kilkadziesiąt szafek, które są pomocne, gdy rowerzyści przebierają się i biorą prysznic. Dodatkowo w każdej z szatni można skorzystać z szafy przeznaczonej do suszenia odzieży, co w naszych warunkach atmosferycznych jest dość komfortowym rozwiązaniem. Biorąc pod uwagę częstotliwość pracy suszarki, trafiliśmy w potrzeby naszych rowerzystów – dodaje Wioleta Banaszek.

Pomoże wujek Google

OK, jeszcze nie jeździłeś do pracy rowerem, gotów jesteś to rozważyć, ale trochę się boisz. – Na początek, wzorem Amerykanów, warto zorganizować Bike-to-Work Day, np. w piątki. Jeden dzień w tygodniu to żaden wysiłek, a pozwala poznać okoliczne trasy i sprawdzić, czy rower w ogóle nam odpowiada – podpowiada Maciej Kurek.

Dojeżdżanie do pracy rowerem wielu z nas zaczyna od wizyty w Google Maps. Tam można sprawdzić, która trasa z domu do pracy jest optymalna – najkrótsza, przebiega bocznymi ulicami lub drogami rowerowymi. – Chodzi o unikanie ruchliwych arterii, które zwykle wybiera się, dojeżdżając samochodem. Może okazać się, że mamy pod ręką całkiem miłą trasę, na przykład wiodącą przez park – tłumaczy Maciej Kurek.

Czytaj także: To już pora na rower

Jaki rower wybrać? – Rower miejski minimum to przerzutka z trzema biegami, błotniki i sprawne oświetlenie. Biegi przydają się nawet w dosyć płaskich miastach. Pozwalają rozpędzić się na prostej lub sprawniej lawirować „na jedynce”, gdy robi się ciasno i trzeba zwolnić – mówi Kurek.

Wielu rowerzystów do pracy nie zakłada na tę okazję specjalnego stroju. Błotniki w rowerze miejskim chronią buty i spodnie przed zabrudzeniem, bo nawet, gdy nie pada deszcz, można trafić na kałużę. – Przy średniej prędkości wynoszącej około 15 km/h nie zmęczymy się ani nie spocimy na tyle, żeby inwestować w oddychającą koszulkę. Wystarczy ubrać się w to, co zakładamy na co dzień do pracy. W pochmurne dni warto zabrać ze sobą kurtkę czy pelerynę przeciwdeszczową (najlepiej w kształcie tzw. ponczo). Latem polecam zrezygnować z plecaka na rzecz innych sposobów przewożenia rzeczy. Stosując koszyk lub sakwę mocowaną z boku bagażnika, unikniemy mokrej plamy od potu na plecach – radzi Kurek.


Sprawne oświetlenie to sprawa oczywista, choć wciąż wiele osób o tym zapomina. – Zatem przypominam: biała lampa z przodu i czerwona z tyłu nie służą do uniknięcia mandatu od policjanta, ale do uniknięcia potrącenia przez samochód – zauważa na koniec Maciej Kurek.

Rafał Badowski

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Święta pachną piernikami
Korzenny aromat unoszący się w całym domu, bursztynowy miód i tysiące pomysłów na dekoracje. Nadchodzi Boże Narodzenie, a więc pieczemy pierniki!
Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?
Dużo światła jesienią! 
Budzisz się – ciemno. Wychodzisz do pracy – ciemno. Wracasz z pracy – znowu ciemno. A krótkie godziny jesiennego dnia spędzasz na ogół w zamkniętym pomieszczeniu. Światło to niezawodny antydepresant. Nie poddawaj się więc jesiennej melancholii i oświetl sobie drogę do dobrego humoru.