sprytne zakupy
11 maja 2016, 09:00

Czym się kierować przy zakupie laptopa dla dziecka?

Zakup laptopa dla dziecka nie jest łatwym zadaniem. Młode pokolenie od kołyski ma dostęp do technologii i jeszcze przed nauką czytania jest w stanie poruszać się po graficznych interfejsach, by uruchomić jakąś grę. Świadomi otaczającej technologii stają się lepiej wyczuleni na kiepskiej klasy sprzęt i dobrze wiedzą, czego powinni oczekiwać, by nie czuć się zawiedzionymi.

Gdy planujemy zrobić dziecku prezent na komunię czy w zamian za dobre oceny, warto wyrobić sobie kilka dobrych nawyków i uważnie przeglądać oferty. Na co powinniśmy uważać przy zakupie? Na co zwrócić uwagę? Czym się kierować? Dzięki naszym wskazówkom skrócimy czas poszukiwania laptopa, który będzie idealny dla dziecka. 

1. Ten sam model laptopa może mieć różną specyfikację. Jeżeli wybrany model znajdziemy u innego sprzedawcy, koniecznie trzeba porównać dane techniczne. Najprościej rzecz ujmując, nazwa modelu to zazwyczaj tylko design i wygląd zewnętrzny. Cała reszta tkwi w szczegółach, więc nie zdziwmy się, że z pozoru ten sam laptop w jednym miejscu kosztuje 2000 zł, a w innym 6000 zł. Wewnątrz będzie to zupełnie inny sprzęt.

2. W przypadku sprzętu do grania najważniejszy jest procesor oraz karta graficzna. Dziecko będzie oczekiwać, że na swoim prezencie będzie w stanie uruchomić najnowsze tytuły, dlatego też niech te dwa elementy będą naszym wyznacznikiem przy wyborze laptopa. Z danej oferty kopiujemy model procesora i wyszukujemy (CTRL+F) jego pozycję na TEJ stronie. To samo robimy z kartą graficzną i szukamy jej TUTAJ. Te wszystkie wykresy i słupki są bez znaczenia – najważniejsza jest pozycja naszego wyszukania w rankingu. W okolicach 150. pozycji jest dobrze, a powyżej jeszcze lepiej. I na tych właśnie modelach powinniśmy się skupić.

3. Reszta parametrów komputera jest zazwyczaj dostrojona do karty graficznej i procesora. Gdy oba komponenty będą porządne, możemy spokojnie uznać, że cała reszta również. Marka laptopa to tylko obudowa i design, dlatego to już możemy wybrać według własnego gustu.

4. Nie wszystkie laptopy mają zainstalowany Windows, toteż warto sprawdzić w opisie oferty, czy na pewno będzie on w naszym modelu. Wersja Windowsa jest bez znaczenia – każdą z nich da się zaktualizować do najnowszej wersji 10. Jeżeli sprzedawca nie zapewnia systemu operacyjnego, to niestety musimy szukać dalej. Oczywiście Windows możemy dograć samodzielnie, ale wymaga to zakupu dosyć drogiej licencji oraz nieco umiejętności. Dla świętego spokoju lepiej mieć system już na dysku.

5. Zwracajmy uwagę na słowa „outlet”, „poleasingowy” i „refurbished”. Cena jest nieco niższa, ale laptop może posiadać wyraźne wady, przez co nie będzie nadawać się na prezent. „Outlet” to sprzęt powystawowy lub pochodzący z regulaminowych zwrotów. Niekiedy jest sponiewierany przez klientów, ale gwarancja nie ulega zmianie, a wszystkie wady w ofertach są zazwyczaj wypunktowane. Czasem to tylko pogniecione pudełko czy niepełna dokumentacja, ale zdarzają się również rysy, obicia czy luźne zawiasy. Poleasingowe sprzęty odkupione od firm zazwyczaj łapią się jeszcze na gwarancję producenta, ale jest ona wyraźnie krótsza, a same laptopy mają więcej śladów użytkowania. Natomiast gdy znajdziemy określenie „refurbished” w opisie, z dużym prawdopodobieństwem jest to egzemplarz po naprawie gwarancyjnej, sprzedawany jako nowy. Przed ponownym zapakowaniem do pudełka przechodzi on wiele dodatkowych testów, ale zazwyczaj sprzedawcy nie lubią się chwalić faktem, że egzemplarz był naprawiany.

6. Obicia obudowy i przejaśnienia ekranu nie zawsze są dobrze widoczne na zdjęciach, a ocena zestawu na „bardzo dobry plus” jest bardzo subiektywna. Zawsze warto poprosić o dokładniejsze zdjęcia lub zapytać wprost o defekty, jeżeli nie zostały wyraźnie opisane lub zaznaczone.

7. Jeżeli już decydujemy się na zakup używanego sprzętu i nie ma on wyraźnych wad, sprawdźmy, czy wewnątrz laptopa są kluczowe komponenty niezbędne do działania – rada wydaje się banalna, ale łatwo to przeoczyć, gdy nieuważnie przeczytamy opis. W sporej części używanych laptopów wyjmowane są dyski twarde czy baterie. Ma to miejsce zwłaszcza w przypadku MacBooków, gdzie dyski twarde są drogie i częściej opłaca się je sprzedać oddzielnie. Jeżeli sprzęt posiada baterię, sprawdźmy, ile jest w stanie wytrzymać. Jeżeli nie ma tego w opisie oferty, warto zadać pytanie sprzedającemu. 3–4 godziny to dobry wynik.

8. Część sprzętu jest importowana z zagranicy, dlatego należy zwrócić uwagę, z jakiej dystrybucji pochodzi dany laptop. O ile inny rodzaj wtyczki da się obejść przejściówką, o tyle zagraniczna klawiatura z inną konfiguracją klawiszy może być załatana tylko naklejkami, których jakość zazwyczaj pozostawia wiele do życzenia. Będzie to szczególnie kłopotliwe przy modelu z podświetlaną klawiaturą. Najszybsza metoda to oczywiście wyszukiwanie (CTRL+F) i polowanie na słowa klucze: naklejki, stickery. Jakkolwiek profesjonalnie by wyglądały w opisie, nasze dziecko szybko sprawi, że odpadną.

9. Krzykliwe napisy z nazwami supernowoczesnych technologii w opisie oferty niewiele znaczą. Nie dajmy się nabrać na liczne znaczki ® i ™ oraz angielskie nazwy zastosowanych technologii w opisach. Nawet w najtańszym laptopie pojawi się informacja, że ma „niesamowitą wydajność” czy „niezwykle płynną obsługę grafiki”, dlatego najlepszym sposobem jest przewinięcie tych części opisu.

Gdy już znamy podstawy i wiemy, na co zwrócić uwagę, pora na dopasowanie parametrów i komponentów specjalnie dla naszego dziecka. Od razu warto zaznaczyć, że nie ma żadnych laptopów stricte „dziecięcych”. Taka linia nie istnieje wśród profesjonalnego sprzętu, a jedyne, co możemy znaleźć na Allegro pod tą frazą, to interaktywne zabawki, niemające nic wspólnego z prawdziwym laptopem. Na szczęście niektóre elementy budowy czy konfiguracji bardziej pasują dla młodej latorośli, więc poniżej przedstawiamy kilka dodatkowych wskazówek, które warto wziąć pod uwagę:

1. Dyski SSD są szybsze oraz lepiej wytrzymują wstrząsy i upadki. Niestety obecnie jest to jeszcze młoda technologia, więc ich ceny są znacznie wyższe. Jeżeli jednak zdecydujemy się na tę odporniejszą wersję, warto zadbać, by dysk SSD miał co najmniej 256 GB pojemności. Nie jest to dużo, jednak z nawiązką wystarczy na kilka dużych gier i dziesiątki programów.

2. Rozmiar matrycy powinien być jak największy – najlepiej 15 lub 17 cali. Po pierwsze, długie wpatrywanie się w mały ekran nie jest zbyt dobrym pomysłem dla młodych oczu, a i granie jest bardziej komfortowe przy szerokich matrycach. Po drugie, zbyt wysoka mobilność sprzętu może spowodować, że dziecko będzie chciało wynosić z domu sprzęt (np. do kolegów) lub stawiać, gdzie popadnie. Zwiększa to ryzyko uszkodzeń, obić, otarć i upadków. Większy sprzęt zmusi do większej uwagi, gdzie jest stawiany i używany.

3. Matowe matryce mniej męczą oczy, a obraz jest czytelny i wyraźny nawet w bardzo oświetlonych miejscach. Wszystko przez to, że błyszczące matryce odbijają światło i wywołują refleksy, więc w miarę możliwości powinniśmy ich unikać. Kolejną zaletą matowych ekranów jest mniejsza podatność na zabrudzenia i odciski palców, co przy sprzęcie dla dziecka będzie sporą zaletą.

4. Warto, by nasze dziecko miało dostęp do jak największej liczby portów USB. Trzy to absolutne minimum. Jeden z pewnością zajmie myszka, drugi posłuży do podpięcia pendrive’a, w trzecim znajdzie się odtwarzacz muzyki lub telefon… I już wszystkie porty mamy zajęte. Przydatny może okazać się także port HDMI, dzięki któremu podepniemy laptopa do telewizora. Dziecko będzie mogło grać na większym ekranie i wygodnie oglądać filmy lub bajki. Na szczęście HDMI i kilka USB to niemal standard w nowym sprzęcie.

5. Niektóre modele w wersji „slim” są pozbawione napędu DVD. Pozwala to zaoszczędzić sporo miejsca w obudowie i odchudzić konstrukcję o kilka milimetrów i kilkadziesiąt gramów. Warto się upewnić, że w wybranym przez nas laptopie napęd będzie się znajdował, ponieważ dziecko z dużym prawdopodobieństwem będzie chciało korzystać z pożyczonych od kolegów płyt lub tych dołączonych do czasopism z grami. Niektóre podręczniki szkolne również posiadają płyty, więc wbudowany napęd DVD to zdecydowanie dobry wybór.

6. Dobrym pomysłem jest wybór modelu laptopa, którego wyloty powietrza są skierowane na boki. Niestety, większość konstrukcji wypycha powietrze ku dołowi, a dziecko z pewnością będzie kładło sprzęt na kocach, kołdrach czy dywanach. Zasłonięcie otworów szybko doprowadzi do przegrzewania się laptopa, samoczynnych restartów, a nawet trwałego uszkodzenia podzespołów. Wylot skierowany na bok ułatwi cyrkulację, lecz należy pamiętać, że mimo wszystko kurz będzie dostawał się do środka, więc najlepiej nauczyć dziecko trzymania laptopa na czystym biurku lub innej płaskiej powierzchni.
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%