co nowego
Mafia w sieci
19 kwietnia 2016, 12:02

Komu pomaga Mafia w sieci?

Mafia wróciła w wielkim stylu i znowu pomaga. Tym razem kotom z Miasta Kotów. Ty też się możesz przyłączyć do tej pomocy. Zapraszamy na charytatywni.allegro.pl.


Nowa kampania charytatywni.allegro.pl „Mafia w sieci” to wielki powrót „Mafii dla psa” sprzed czterech lat. Znów w wielkim stylu, z grubo ciosanymi żartami i ciekawymi postaciami. W serialu możemy zobaczyć: Piotra Cyrwusa, Michała Czerneckiego, Marcina Sztabińskiego, Piotra Bujnowskiego, Krzysztofa Kiersznowskiego oraz Bohdana Łazukę.

Czytaj także: Mafia wraca
 
Oto już drugi odcinek serii:

Jak można pomóc Miastu Kotów

Trwają licytacje, gdzie można wylicytować specjalne zestawy gadżetów, które nawiązują do fabuły poszczególnych odcinków „Mafii w sieci”. Wśród nich znalazły się: Więzienna micha, Łydka jak drewutnia oraz Pakiet gangstera. W skład każdego zestawu wchodzi zdjęcie z podpisami wszystkich członków Mafii. W ramach kampanii można także wykupić wirtualną cegiełkę „Piątak dla bezdomniaka” o wartości 5, 10, 15, 50 i 100 zł.

Ale to nie jedyny sposób na pomaganie – jeśli macie jakieś ciekawe, wyjątkowe i cenne przedmioty w domu, możecie je sami wystawić na aukcje, a dochód z ich sprzedaży przeznaczyć na Miasto Kotów lub inny cel dostępny na charytatywni.allegro.pl

Co to jest Miasto Kotów?

Wbrew podejrzeniom Miasto Kotów to nie schronisko, ale fundacja w Piotrkowie Trybunalskim, która zrzesza i tworzy sieć domów tymczasowych dla kotów dzięki pomocy wolontariuszy. A ci mają naprawdę pełne ręce roboty, bo w ciągu roku przez fundację przewija się około 100 zwierząt.

Jak opowiada nam Dagmara Roszkowska, prezes Miasta Kotów, fundacja istnieje od trzech lat, ale osoby ją tworzące na rzecz kotów działają od dawna.

– Zanim organizacja uzyskała status fundacji trzy lata temu, członkowie pomagali kotom we własnym zakresie i za swoje prywatne pieniądze. Obecnie to 19 osób realnie opiekujących się kotami i prowadzących działania edukacyjne oraz około 50 tzw. e-wolontariuszy, których pomoc polega m.in. na zamieszczaniu anonsów adopcyjnych na jak największej liczbie portali ogłoszeniowych i stronach poświęconych zwierzętom czy na administrowaniu kontami na portalach społecznościowych – tłumaczy Roszkowska i dodaje, że to właśnie tego typu pomoc jest niezwykle cenna, bo to dzięki działaniom e-wolontariuszy szybciej udaje się znaleźć stałe domy dla kotów.

Dlaczego to nie schronisko, ale domy tymczasowe? Jak uważa pani prezes, jest to lepsza alternatywa dla zwierząt, bowiem w prawdziwych domach czy mieszkaniach zwierzęta szybciej się socjalizują, dochodzą do siebie, szybciej się uczą domowego życia i panujących w nim zwyczajów, dzięki temu zwiększają swoją szansę na adopcję. Poza tym takie rozwiązanie zmniejsza ryzyko rozprzestrzeniania się groźnych chorób zakaźnych, co jest niezwykle trudne w dużych skupiskach zwierząt takich jak w schronisku.

Miasto Kotów od początku swego istnienia jest związane z Allegro, bowiem jest to jedno z ważnych źródeł finansowania fundacji. – Gdy tylko powstała strona charytatywni.allegro.pl, ze względu na zmianę przepisów przenieśliśmy się na tę platformę z aukcjami na rzecz Miasta Kotów, które dotychczas były wystawiane na Allegro. Rozwiązanie, które daje platforma charytatywni.allegro.pl, jest dla nas bardzo korzystne. Na rzecz naszej fundacji mogą wystawić przedmioty osoby trzecie i tak się właśnie dzieje. My jako fundacja nie zamieszczamy aukcji. Robią to dla nas, dla naszych podopiecznych sympatycy i przyjaciele FMK – wyjaśnia pani prezes.

Wielka radość

Być może dlatego, że Miasto Kotów jest na charytatywni.allegro.pl od zawsze, zwróciło uwagę Allegro i to im postanowiło pomóc, tworząc kampanię „Mafia w sieci”.

– Do mnie należała wielka przyjemność kontaktu z panią Dagmarą. Pamiętam ogromne zaskoczenie w głosie, który usłyszałam przez telefon, a po chwili wielką radość i zapał do działania – wspomina Monika Pawłowska, koordynator projektów CSR Allegro. – Pani Dagmara jest człowiekiem czynu, z wielką pasją opowiada o działalności fundacji, rozmowy z nią nastrajają optymizmem i wiarą w ludzi – podsumowuje Monika.

Dla Dagmary Ryszkowskiej było to ogromne zaskoczenie i podczas rozmowy z _magazynem Allegro cały czas nie mogła ukryć nie tylko radości, ale i wzruszenia.

– Gdy zadzwoniła do mnie pani Monika, to na początku nie mogłam uwierzyć, że taka kampania w ogóle zostanie zrealizowana. Nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę – opowiada Dagmara. – My, taka mała fundacja, zajmująca się kotami. Kto o nas słyszał? A tu nagle taka propozycja. No i proszę. Stało się. Od tygodnia trwa kampania, i za każdym razem, gdy słyszę, jak pan Cyrwus wypowiada słowa: „Miasto Kotów”, jestem tak zaskoczona, jakbym słyszała je pierwszy raz. To niesamowite uczucie – cieszy się prezes fundacji.

Wielka szansa

Dla Miasta Kotów uczestnictwo w tej kampanii to ogromna szansa nie tylko na zebranie pieniędzy, ale też na wielowymiarowy rozwój. – Jestem przekonana, że dzięki „Mafii w sieci” zostaniemy dostrzeżeni przez osoby, które chcą nam pomóc, nie tylko materialnie. Głównie zależy nam na osobach, które chcą nawiązać z nami współpracę na zasadzie wolontariatu, które wesprą nas swoimi różnorodnymi talentami i zawodowymi umiejętnościami lub zechcą pracować bezpośrednio przy kotach, tworzyć im domy tymczasowe i szukać odpowiedzialnych opiekunów stałych – tłumaczy dodatkowe korzyści z kampanii Dagmara Roszkowska.

Bo koszt utrzymania kotów jest dość spory. – Na potrzeby statystyczne wyliczyliśmy, że koszt utrzymania jednego kota przez jeden dzień to 5 zł, ale rzeczywiste koszty są o wiele wyższe, bo zwierzęta trafiają do nas w różnej kondycji. Te chore wymagają czasem bardzo kosztownej opieki. Na szczęście mamy podpisane umowy z kilkoma weterynarzami w Piotrkowie, Bełchatowie i Tomaszowie Mazowieckim, którzy w ramach pomocy fundacji zaoferowali nam bardzo korzystne warunki współpracy – tłumaczy Roszkowska.

A co się dzieje z zebranymi pieniędzmi? Do tej pory były z nich finansowane bieżące wydatki związane z realizacją działań statutowych. Czasami udawało się też zorganizować szkolenia czy warsztaty, które cieszą się ogromną popularnością, ale w pełni są finansowane przez fundację.

– Kładziemy w naszej fundacji bardzo duży nacisk na edukację w zakresie prawidłowej opieki nad kotami oraz ich bezpieczeństwa. Organizujemy w szkołach spotkania dla dzieci oraz warsztaty dla dorosłych, ostatnio z pierwszej pomocy przedweterynaryjnej. Chętnych było naprawdę wielu. Z całej Polski przyjechali właściciele zwierząt, ale także wolontariusze z zaprzyjaźnionych fundacji i schronisk. Każdy mógł na fantomie przećwiczyć ratowanie psa lub bandażowanie łapki kota – opowiada Dagmara Roszkowska. I dodaje, że przy takich przedsięwzięciach zawsze angażuje specjalistów.

Fundacja oprócz opieki nad kotami bezdomnymi i edukacji zajmuje się też wspieraniem tzw. karmicieli, czyli społecznych opiekunów kotów wolno żyjących. Co roku Miasto Kotów buduje budy dla kotów żyjących w mieście, a karmicielom pomaga w odławianiu „dzikusków” do zabiegów kastracji i leczenia. Często też w całości finansuje taką opiekę weterynaryjną.

Dlatego wystawiajcie, licytujcie, pomagajcie Miastu Kotów!



Fot. Fundacja Miasto Kotów

Załączniki

Pobierz załączniki
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%