Trendy

Marka na żywo

15 kwietnia 2016, 09:00

Facebook udostępnił wszystkim swoim użytkownikom funkcję dotychczas dostępną tylko wybranym – prowadzenie transmisji wideo na żywo. Najprawdopodobniej Twoja oś czasu zapełniła się filmami osób chętnych przetestować nowe narzędzie. Przyzwyczajaj się – wiele wskazuje na to, że w perspektywie kilku lat może to być dominujący format treści na tym portalu.

Moda na wideo

Treści wideo powoli stają się – jeżeli już nie są – najważniejszym formatem w sieci, wpływającym na nasze preferencje czy decyzje zakupowe. Co minutę na YouTube pojawiają się 72 godziny świeżego materiału. Jak podaje sam serwis, liczba oglądanych treści wideo na urządzeniach mobilnych rośnie co rok o sto procent. Średnio oglądaniu filmów poświęcamy jedną trzecią swojej dziennej internetowej aktywności.

Co ze stroną reklamową? Raport Unbounce (narzędzie do tworzenia landing page’y) pokazuje, że umieszczenie wideo na swojej stronie może zwiększyć konwersję o 80%. ComScore podaje natomiast, że po obejrzeniu filmu 64% użytkowników jest bardziej skłonnych do zakupu produktu przez Internet.

Danych na potwierdzenie potęgi wideo i wideomarketingu jest mnóstwo i to właśnie tego typu treściom marki zamierzają w najbliższych latach poświęcić najwięcej uwagi. Jednak w ich obrębie istnieje jeden szczególnie atrakcyjny format: transmisje live.

Aplikacje do transmisji live

W 2015 i 2016 roku swoją premierę miało kilka aplikacji skupionych na transmisji wideo. Dość wymienić Meerkata, Peach, Blab, Beme oraz Periscope. Z perspektywy czasu bezpiecznie można stwierdzić, że to właśnie ta ostatnia zebrała największą publikę.

Meerkat, nie wytrzymawszy bezpośredniej konkurencji z przejętym przez Twittera Periscope, porzuca świat transmisji. Nie spotkałem się jeszcze nawet z pojedynczą dyskusją na temat Blaba w Polsce. Beme próbuje budować swoją pozycję na poczuciu ekskluzywności, a Peach to produkt, w którym wideo jest tylko jednym z elementów, w dodatku zbyt świeży, by wyrokować o jego przyszłości.

Sam Periscope również może mieć wkrótce spore problemy, właśnie dlatego, że transmisjami wideo zainteresowali się najwięksi – Facebook i Google.

Ten pierwszy udostępnił możliwość streamowania wybranym użytkownikom już w sierpniu 2015. Byli to celebryci i wpływowi dziennikarze. Obecnie bardzo mocno promuje tę funkcję. Jak podają zagraniczne media, Facebook płaci gwiazdom oraz partnerskim serwisom (jak na przykład Buzzfeedowi), by prowadziły swoje transmisje na żywo właśnie tam.

Dlaczego transmisje wideo zdobywają popularność?

Z tego samego powodu, co Snapchat – naturalność. Jak mówią użytkownicy Snapchata, przyciąga ich do aplikacji przede wszystkim spontaniczność i brak konieczności prezentowania perfekcyjnej wersji swojego życia, w której wszystko jest piękne i super, w odróżnieniu np. od Instagrama, gdzie każde zdjęcie jest wymuskane i dopracowane w każdym szczególe (z drugiej strony, tego właśnie oczekują użytkownicy tego fotoserwisu społecznościowego).

Snapchaterzy dzielą się ze sobą i światem najdrobniejszymi fragmentami swojej codzienności, bez retuszu. Tego typu treści od znajomych czy influencerów potrafią przyciągać uwagę skuteczniej niż doskonałe od strony produkcyjnej filmy marek. I Facebook doskonale to rozumie.

Przyzwolenie na niedoskonałość

Moda na autentyczne, spontaniczne i niekoniecznie perfekcyjne transmisje live to idealna okazja, by rozpocząć działania marketingowe oparte na treściach wideo.

Skoro do puszczenia filmu w znośnej jakości wystarczy komórka i w miarę dobry dźwięk, to oznacza, że bariera wejścia w ten kanał jeszcze nigdy nie była tak niska. Niezależnie od tego, czy reprezentujesz duży brand czy małą lokalną markę, masz szansę przyciągnąć uwagę potencjalnych odbiorców. Szczególnie teraz, gdy Facebook bardzo mocno promuje wszystkie treści wideo zamieszczane w portalu.

Polskie marki i ich transmisje


Polskie marki zainteresowały się transmisjami wideo nadspodziewanie wcześnie. Już dwa miesiące po debiucie Periscope’a Radio ZET pokazywało pracę swojego newsroomu podczas wyborów. Jednym z aktywniejszych polskich użytkowników Periscope, który znacznie przyczynił się do popularyzowania aplikacji, jest Jarosław Kuźniar ze swoim codziennym formatem #Jaroscope.

Jeżeli chodzi o transmisje na Facebooku, to za nami jest już kilka realizacji. Część z nich to adaptacja klasycznych formatów, inne to próba znalezienia nowatorskiego zastosowania dla nowej opcji.

Chyba najgłośniejszą z nich była walentynkowa akcja przygotowana przez VML dla H&M, w której Czesław Mozil śpiewał na żywo piosenki stworzone na podstawie historii nadesłanych przez internautów. Ciekawe, że historia pracy artystycznej Mozila w ten sposób zatoczyła koło – pierwsze teksty tworzył wspólnie z internautami na czacie.

Allegro planuje mocno wykorzystać możliwość prowadzenia transmisji. Mamy już za sobą trzy z nich. Pierwsza to relacja na żywo z wielkiego pokazu mody Allegro, druga - wywiad na żywo z Wojciechem Drewniakiem, a trzecia to relacja z festiwalu Pyrkon w Poznaniu, gdzie uchyliliśmy nieco rąbka tajemnicy na temat kolejnej odsłony projektu „Legendy polskie”. Livestreamy na żywo w wykonaniu Allegro zanotowały prawie 200 tysięcy wyświetleń.

Transmisji wideo będzie coraz więcej. Dlatego warto już teraz poczynić kroki w tym kierunku i zacząć oswajać się z pokazywaniem świata swojej marki przez obiektyw smartfona.
Artur Jabłoński
arturjablonski.com
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%