Anna Gardyniak: Prawie rok temu wyruszyłaś na samotną wyprawę rowerową wokół Polski – skąd wziął się ten pomysł?

Anita Demianowicz: Lubię podróżować sama. Wszystko zaczęło się trzy lata temu, kiedy wybrałam się na pięć miesięcy do Ameryki Środkowej. Akurat zrezygnowałam z pracy w korporacji. I takie podróżowanie w pojedynkę bardzo mi się spodobało. Tak bardzo, że zaczęłam myśleć o kolejnych samotnych wypadach. Dwa lata temu wybrałam się na rowerową wycieczkę trasą z Ełku do wschodniej granicy. I wtedy zaświtał mi w głowie pomysł objechania rowerem całej Polski. Udało mi się to zrealizować w ubiegłym roku. Wyjechałam bezpośrednio z Gdańska i kierowałam się na wschód.

Niczego nie planowałam, niczego nie zakładałam, nawet nie myślałam, że uda mi się tę trasę pokonać w całości. Aby nie czuć presji, nawet na swoim blogu nie poinformowałam o tej wyprawie. Miałam dwa wolne miesiące i jedynym terminem, jaki mnie determinował, był ślub szwagra, na który musiałam wrócić. Cała podróż zajęła mi 7 tygodni, tyle nie było mnie w domu, natomiast sama jazda rowerem zajęła mniej, bo były takie miejsca, w których zatrzymywałam się na dzień lub kilka. Jedynym założeniem było, że będę się trzymać jak najbliżej granicy.

W Allegro w tym roku stawiamy na rowery – zdradzisz, jak się przygotowywałaś do tej wyprawy, co zabrałaś ze sobą?

Ponieważ dużo jeżdżę na rowerze i biegam, dzięki temu mam kondycję i jestem przyzwyczajona do długiej jazdy. A że też często podróżuję, ekwipunek miałam już skompletowany – wystarczyło zapakować go na rower. Kilka rzeczy, które ze sobą zabrałam, kupiłam na Allegro.

Oczywiście podstawą jest rower, bez niego ani rusz. Ja mam rower górski, który był kilka lat temu składany z wybieranych przeze mnie części. Zabrałam ze sobą również namiot, dwa śpiwory – w trasę wyruszyłam w czerwcu, gdzie noce są jeszcze chłodne – gaz, kuchenkę, garnki do gotowania, pompkę, sprzęt do łatania dziur w dętkach. W moim przypadku sprawdziły się superwytrzymałe opony marki Schwalbe. Miałam ze sobą oczywiście ciepłe i przeciwdeszczowe ubrania. Wygodne są koszulki rowerowe z kieszonkami na plecach. Tak naprawdę nie korzystam ze specjalnie dedykowanej rowerzystom odzieży – bawełniane getry i wygodne buty sportowe lub zabudowane sandały wystarczą. W moim przypadku obowiązkowym wyposażeniem jest aparat fotograficzny.

Do podróży po Polsce niespecjalnie się przygotowuję, ponieważ wiem, że w sytuacji awaryjnej wszystko mogę kupić niemal od razu. Z zagranicznymi podróżami bywa trudniej. Kiedy jechałam do Iranu, nie miałam pojęcia, co będę w stanie tam kupić, a czego nie i dlatego zabrałam ze sobą kilogram płatków owsianych, bez których nie wyobrażam sobie śniadania. Wzięłam też kilka zapasowych dętek i słusznie, bo problemem było ich kupienie na miejscu. Pamiętam również, aby zawsze mieć silne repelenty na komary i odpowiednie leki w zależności od regionu, w który się wybieram. Oprócz tego scyzoryk i często również gaz pieprzowy, by czuć się bezpieczniej.

Nie brałam ze sobą map, bo zajmują dużo miejsca, ani GPS. Miałam za to spory atlas Polski. Podróż planowałam z dnia na dzień i jedynie na mapach Google’a sprawdzałam trasę. Starałam się omijać większe drogi, trzymając się raczej tych lokalnych i tras rowerowych.

Wyprawy w zimę też wymagają bardziej dokładnego przygotowania. Przed ostatnim zimowym wyjazdem na Allegro kupiłam rękawice zimowe rowerowe, trójpalczaste. Dobrze dbały o to, by nie marzły mi dłonie.

Jakie wskazówki dałabyś osobom, które chciałyby pójść w Twoje ślady i też wyruszyć rowerem w taką wyprawę.

W Polsce jest łatwiej, bo jest tu rozbudowana baza noclegowa, są sklepy, gdzie można kupić sobie coś do zjedzenia lub picia. W sezonie letnim może być problem z noclegiem, gdy zabraknie miejsc, ale wtedy mam ze sobą namiot – on ratuje sytuację, dlatego zawsze warto go mieć. Jest trudniej, jeśli ktoś marzy o rozbiciu się namiotem w głuszy. Czasem takiego miejsca trzeba niestety długo szukać. Trzeba też uważać na samochody, choć myślę, że sytuacja już znacznie się poprawiła i kierowcy częściej respektują rowerzystów na drodze.

Podróżowałam po wielu krajach i z moich doświadczeń wynika, że Polska należy do jednych z najbezpieczniejszych państw. I trudno się tu zgubić. Największym wyzwaniem była Ameryka Środkowa – Gwatemala, Honduras – tam samotna biała kobieta wzbudza spore zainteresowanie i naprawdę trzeba być uważnym i ostrożnym, brać przestrogi innych do serca, ale też nie dać się zwariować.

Podczas swojej podróży na pewno miałaś okazję jechać szlakami rowerowymi. Jak oceniasz ich stan?

Jechałam częściowo szlakiem Green Velo, gdy nie był jeszcze otwarty. Był bardzo dobrze oznaczony. Natomiast mam kiepskie doświadczenie ze szlakami rowerowymi, bo według mnie nie są odpowiednio przystosowane dla rowerzystów. Międzynarodowy szlak rowerowy R-10 biegnący wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego prowadzi na przykład na trasie z Kluk do Izbicy przez bagna. Parę razy się tam wpakowałam. Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że niektóre szlaki rowerowe są wytyczane palcem po mapie, a osoby za to odpowiedzialne nigdy nie przemierzyły tego odcinka rowerem. Sporo tras jest piaszczystych, co jest dużym utrudnieniem, gdy załadowany rower waży ponad 30 kg. Dlatego nie do końca ufam szlakom i zdarza mi się je omijać. 

Bierzesz udział w różnych festiwalach, jesteś inicjatorką i założycielką TRAMPki, czyli spotkań kobiet, które podróżują. Czemu służą takie spotkania?

Biorę udział w wielu festiwalach podróżniczych. Występuję na nich jako prelegentka i opowiadam o swoich podróżach. Zauważyłam natomiast, że te podróżnicze spotkania są zdominowane przez mężczyzn. Podczas wielu z nich jestem czasami jedyną kobietą. Dlatego wymyśliłam TRAMPki, czyli Spotkania Podróżujących Kobiet. Ich unikalność polega na tym, że prelegentkami są w większości kobiety, które podobnie jak ja podróżują samotnie lub w babskim towarzystwie – z przyjaciółkami czy mamami. Zależało mi, aby stworzyć takie wydarzenie, które będzie skupiać kobiety, które chcą wybrać się samotnie w podróż, ale nie są jeszcze na to gotowe, szukają odpowiedzi na nurtujące je pytania. W tym roku w Gdańsku w dniach 22-24 kwietnia odbędzie się już trzecia edycja TRAMPek.

Jakie masz plany podróżnicze na najbliższą przyszłość?

W tym roku postawiłam na edukację, która ogranicza dłuższe wyprawy. Dopiero co byłam w Szwajcarii na wyjeździe prasowym oraz na Malcie, gdzie spędzałam urlop z mężem. W maju jadę na dwa tygodnie do Anglii, a w czerwcu na Islandię. Są to jednak wyjazdy w dużej mierze zawodowe. Na Islandię jadę z kobiecą grupą trampingową. Na moje wakacje i to zapewne rowerowe zostanie mi czas w lipcu i sierpniu. Najprawdopodobniej postawię na Polskę, bo to jedyny czas, kiedy faktycznie mamy dobrą pogodę i warto to wykorzystać. Plany na dłuższe wyprawy przełożyłam na styczeń 2017 roku – planuję wyjechać na kilka miesięcy znów do Ameryki Środkowej.

Anita Demianowicz – podróżniczka, dziennikarka, blogerka. Prowadzi bloga B*ANITA. Aktualnie studentka Polskiej Szkoły Reportażu. Współpracuje z magazynami podróżniczymi "Poznaj Świat", "Podróże", "Rowertour". Prowadzi prelekcje podróżnicze, warsztaty oraz organizuje festiwal TRAMPki Spotkania Podróżujących Kobiet.

Fot. Anita Demianowicz

Anna Gardyniak

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Koenig-Specials. Wyjątkowy smak tuningu lat 80.
Lata 80. to czas, w którym pojęcie przepychu w motoryzacji było czymś nieznanym. To, czego nie odważyli się zaproponować producenci, wyjeżdżało z pracowni firm tuningowych. Firmy takie jak ABC Exclusive, AMG, Arden, Carat by Duchatelet, Gemballa, Koenig-Specials, Lorinser, Rinspeed, Sbarro, Strosek czy Treser proponowały daleko idące modyfikacje, czyniące samochody prawdziwymi dziełami sztuki, często zwielokrotniające cenę wyjściowych modeli. Poznajcie bliżej historię jednej z nich.
Święta pachną piernikami
Korzenny aromat unoszący się w całym domu, bursztynowy miód i tysiące pomysłów na dekoracje. Nadchodzi Boże Narodzenie, a więc pieczemy pierniki!
Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?