sprytne zakupy
Sprytne zakupy
11 kwietnia 2016, 07:00

Jak tytułować oferty, by lepiej sprzedawać?

Często spotykamy się z pytaniami, co zrobić, aby sprzedaż na Allegro była bardziej skuteczna. Dlatego o pomoc w rozwikłaniu tej zagadki poprosiliśmy Radka Koniecznego, blogera, który zdradzi Wam kilka ważnych zasad, których warto się trzymać.

Allegro odwiedzam regularnie. Zdecydowaną większość rzeczy, które posiadam, tam właśnie kupiłem. Zdarza mi się również bardzo często sprzedawać w ten sposób moje stare rzeczy, których już nie potrzebuję, a żal mi ich wyrzucać, bo wiem, że ktoś chętnie da im drugą szansę.

Ostatnio na przykład wystawiłem na Allegro sporo ubrań, które mi się znudziły (nadszedł w końcu nowy sezon!). Niektóre sprzedawały się lepiej, a inne gorzej. Zacząłem więc eksperymentować, aby sprawdzić, co może mieć pozytywny wpływ na ich sprzedaż. Patrzyłem na oferty tych samych przedmiotów wystawione przez różnych użytkowników i z jakiegoś powodu część z nich była bardziej interesująca niż pozostałe. Dlaczego? Żadna czarna magia, wiele zależy od tytułu oferty!

Dwie aukcje, ten sam przedmiot, ta sama cena i pierwszy sprzedaje się lepiej od drugiego - dlaczego?



Poza zdjęciem (w pewnych sytuacjach bardziej niż zdjęcie) ważnym elementem oferty jest tytuł. To największa reklama przedmiotu, ale przede wszystkim pierwsza rzecz, którą potencjalny klient przeczyta. Na tej podstawie kliknie w link, spojrzy na zdjęcie i na końcu przeczyta opis. Stąd dobry tytuł powinien być jak podręcznik w szkole: mówić w skrócie wszystko, co najważniejsze na temat tego, co w środku. 

Jeśli widzicie w opisie: „kremowy wełniany płaszcz rozmiar 38”, to jest to, czego szukacie. W środku będzie więcej szczegółowych informacji. Jeśli widzicie: „książka”, szkoda wam czasu na sprawdzanie, o czym może być, więc szukacie dalej.

Tytuł oferty musi zawrzeć odpowiednie informacje o tym, co sprzedajecie. Wyobraźcie sobie, że nadajecie komuś telegram albo macie 5 sekund na opisanie swojego przedmiotu komuś, kto go nigdy nie widział. Tu złotą zasadą powinno być: krótko, zwięźle i na temat.
 
Jednak napiszcie możliwie jak najwięcej na temat tego, co chcecie wystawić. Dlaczego jest to takie ważne? Sam niejednokrotnie widziałem tytuły, które bardzo słabo oddawały zawartość ofert. Najbardziej pamiętam sytuację, w której szukałem konkretnego albumu Madonny. Wpisałem w wyszukiwarkę pełen tytuł wraz z nazwą piosenkarki, lecz nie mogłem go znaleźć. Przypadkiem, przeglądając podkategorię z muzyką pop, trafiłem na ofertę z dokładnie tą płytą, a w tytule tylko: „stary singiel”.  Rozumiecie, o co mi chodzi? Ktoś tu stracił potencjalnego kupca!

Stary, ale raczej nie jary...

Jeśli sprzedajecie ubrania, napiszcie, jaki kolor ma rzecz, krój, rozmiar, materiał. Jeśli jest to laptop – podstawowe specyfikacje takie jak marka, pojemność dysku, typ procesora i wielkość ekranu. Chcecie spieniężyć samochód? Przydadzą się najważniejsze informacje techniczne, czyli marka, rocznik i stan. A ogólnie rzecz biorąc, cokolwiek by to było – zawsze podajcie markę, model i stan (nowy, używany, uszkodzony etc.).

I mamy wszystko, co powinniśmy wiedzieć! Model, rozmiar ekranu, informacje dotyczące procesora, pamięci RAM i dysku twardego, a do tego jeszcze rocznik! I gdybyście byli zainteresowani tym laptopem, cokolwiek byście wpisali, i tak tę ofertę znajdziecie. 

No tak, tylko gdzie to wszystko znaleźć? Google! Internet to niesamowita kopalnia wiedzy. Sam, sprzedając ubrania, poświęciłem kilkanaście minut na wyszukanie na ich temat informacji w sieci (wpisałem to, co było na metce, w wyszukiwarkę, sprawdziłem oferty z podobnymi ubraniami). Dzięki temu zarobiłem na nich więcej, niż myślałem. Naprawdę warto, bo czasami może chodzić o całkiem fajne pieniądze.

Jednocześnie nie dodawajcie do tytułu niepotrzebnych wyrazów. Oczywiście chcecie zdobyć każdą szansę na to, aby przedmiot pojawił się w czyichś wynikach wyszukiwania, aczkolwiek z drugiej strony nie chcecie zaśmiecać Allegro. To straszne marnotrawstwo czasu, gdy trzeba przebić się przez takie oferty w poszukiwaniu jednej konkretnej rzeczy. Gdy widzę np.: „modne getry rajstopy skarpety”, to tak sobie myślę: „Halo albo jedno, albo drugie”. I choć intencje były dobre, efekt będzie odwrotny. Bo może i nawet szukam właśnie tego, co sprzedajecie, ale będąc oślepiony ilością nieistotnych ofert, w ogóle waszej nie zauważam.

Sweter może i ładny kolorystycznie, ale nikt jakoś nie licytuje!
Tutaj jeszcze dodam, że warto byłoby zapomnieć o już kompletnie zbędnych subiektywnych zwrotach takich jak: „za małą gotówkę”, „jedyny taki”, „okazja”, „śliczna”. Liczą się konkrety! Czy śliczne czy nie, to akurat kwestia gustu. Zamiast tego jednego słowa można dodać w tytule np. „skóra”, i o – zaraz klient chętny na samochód z taką tapicerką się znalazł. Albo bardzo popularne: „jak nowy!”. Błagam, nie! Bo jak szukam faktycznie nowej rzeczy, trafię na taką ofertę. A jak wpiszę „używany” (jak wasz przedmiot!), ofert brak.

No chyba! Chyba się nie sprzeda!

Nie piszcie tytułów jako zdania, używajcie słów kluczy. To ułatwi wyszukiwarce, a dzięki temu i potencjalnemu klientowi znalezienie waszego przedmiotu. Ponadto zaoszczędzicie w ten sposób na znakach (których liczba w przypadku tytułów jest ograniczona). Możecie zamiast tego dodać kolejną informację na temat wystawianej oferty.

Podsumowując, starajcie się, aby tytuły ofert składały się z konkretnych i obiektywnych haseł i przede wszystkim najważniejszych technicznych informacji. Zapamiętajcie tych kilka porad, a zobaczycie ich pozytywny wpływ na sprzedaż!

Radek Konieczny - prowadzi stronę raddiy.pl od 2012 roku. Uzależniony od kupowania odzieży używanej i nadawania drugiego życia starym ubraniom. Na jego blogu przynajmniej raz w tygodniu pojawia się nowy tutorial krok po kroku o tym, jak przerobić stary ciuch na coś nowego albo jak samemu stworzyć coś ciekawego od podstaw, praktycznie z niczego.
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%