trendy
Trendy
28 marca 2016, 09:00

Lejesz czy oszczędzasz?

Susza nam nie grozi, ale Polska pod względem zasobów wodnych przypomina... pustynny Egipt. Wielu z nas to już rozumie i świadomie zmniejsza zużycie wody. Poza tym, dlaczego nie oszczędzić również pieniędzy? Pomyślmy o tym przy okazji śmigusa-dyngusa.

Niedawno obchodziliśmy Światowy Dzień Wody (22 marca). Nie jest jeszcze w Polsce rozpowszechnionym świętem, ale w proekologiczną postawę angażuje się coraz więcej instytucji. Powoli zmieniają się też zwyczaje Polaków, którzy zaczynają rozumieć, że poza dbaniem o los planety można na minimalizowaniu zużycia wody oszczędzić. I to sporo.
Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji od lat zachęca do oszczędzania wody, m.in. podczas wycieczek po warszawskich Filtrach. – Nasze zasoby wodne można porównać do zasobów pustynnych Egiptu. Chcemy propagować wśród mieszkańców postawy proekologiczne – mówi w rozmowie z _magazynem.Allegro Roman Bugaj, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie. – Oszczędzanie wody to także oszczędności finansowe. Już wiele pozytywnego się dzieje: zmiana zwyczaju kąpieli na rzecz prysznica, montowanie spłuczek z dwutaktem, stosowanie napowietrzaczy na końcówkach kranów czy zmywarek. Warto naśladować te postawy, bo wciąż jest wiele do zrobienia w kwestii oszczędzania wody.

Polska Akcja Humanitarna poza propagowaniem oszczędzania wody zachęca do wspierania mieszkańców Afryki, którym wody brakuje. – Woda, choć jest zasobem odnawialnym, to ograniczonym. Możemy doprowadzić do tego, że jej zabraknie. Zużywamy wodę, nie tylko pijąc herbatę, ale także konsumując. Nie twierdzę, że mamy nie jeść mięsa, ale pamiętajmy, że do jednego kilograma wieprzowiny zużywanych jest w procesie produkcyjnym 5 tysięcy litrów wody. Ile więc jest wody w hamburgerze? Podobnie do kg drobiu potrzeba 4 tys. litrów wody. Możemy więc ograniczać spożycie mięsa – mówi w rozmowie z _magazynem.Allegro Sylwia Sierocińska z Polskiej Akcji Humanitarnej.

Odpowiedzialny biznes

Inicjatywy związane z oszczędzaniem wody podejmują też globalne koncerny. Z jednej strony ich celem jest oczywiście kształtowanie pozytywnego wizerunku, z drugiej – realne zyski, które daje oszczędzanie wody. The Coca-Cola Company, dla której woda jest głównym surowcem w produkcji, podejmuje w swoich zakładach próbę zmniejszania ilości wody potrzebnej do wyprodukowania jednego litra napoju. Poprzez zwiększanie świadomości swoich pracowników chce ich uczynić ambasadorami marki.

– Zależy nam na tym, by każdy zdawał sobie sprawę z wpływu, jaki ma wielkość zużycia wody, czyli podstawowego surowca używanego do produkcji napojów. Dzięki temu jako organizacja będziemy w stanie jeszcze bardziej świadomie zarządzać zasobami wodnymi. Równolegle w sposób ciągły realizujemy duże inwestycje mające na celu usprawnienie linii technologicznej, a co za tym idzie poprawę wyników środowiskowych w obszarze oszczędności wody – mówi w rozmowie z _magazynem. Allegro Marcin Gołębiewski z Coca-Cola Hellenic Polska.

Ślad wodny to łączna ilość zużytej przez nas wody. Składa się na nią woda zużyta bezpośrednio – do picia, mycia, prania, gotowania, sprzątania, a także woda wirtualna, czyli zużyta w procesie produkcji artykułów konsumpcyjnych.

W pozytywny sposób do oszczędzania wody starają się motywować nas blogerzy i ekolodzy, tacy jak Stanisław Czachorowski, biolog i nauczyciel akademicki na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. – Zasoby czystej wody się kurczą. Ale jest wiele pozytywnych przykładów, oszczędzanie wody jest dziś modne – mówi Czachorowski w rozmowie z _magazynem.Allegro.

– Brazylijczycy namawiają do sikania pod prysznicem. Z pozoru dziwne, ale można dzięki temu wykorzystać tę samą wodę, której używamy do kąpieli i oszczędzić aż 12 litrów dziennie. W Polsce buduje się już domy z tzw. dobrym wykorzystaniem wody. Woda, którą myjemy ręce, wraca do spłuczki w toalecie. Takie rozwiązanie widziałem w Japonii. W Warszawie jest już dom z zieloną ścianą. Woda najpierw wykorzystywana jest w nim do spożycia, potem do spłukiwania, a następnie do podlewania trawnika, po wcześniejszym uzdatnieniu. Podlewanie wodą z wodociągów jest marnotrawstwem. W Wenecji zbiera się do tego celu wodę z deszczu. W Holandii deszczówka jest odprowadzana do zbiorników podziemnych. W Amsterdamie plac zabaw w czasie ulewy służy jako zbiornik wodny. U nas w Olsztynie woda z kranu jest tak dobrej jakości, że nie warto kupować butelkowanej, oszczędzamy w ten sposób na transporcie, czyli ograniczamy emisję gazów cieplarnianych. Rozwiązań jest naprawdę wiele i dobrze, że ludzie coraz częściej z nich korzystają – mówi Czachorowski.

Oszczędzaj wodę z Allegro

Świetnym i tanim sposobem oszczędzenia wody jest perlator. Jego działanie polega na wytworzeniu mieszaniny wody i powietrza, która zmniejsza udział wody w strumieniu wypływającym z baterii. Możemy dzięki temu oszczędzić 15–60 proc. wody, którą zużylibyśmy, nie używając perlatora.

Perlator to najtańszy i najprostszy sposób na oszczędność wody wypływającej z naszych kranów. Na Allegro sprzedaje się ich rocznie 41 tys. sztuk, średnia cena to 9,21 zł – mówi _magazynowi.Allegro Agnieszka Lewartowska, zarządzająca kategorią Dom i Zdrowie. – Perlatory Polacy kupują zarówno do kranów kuchennych, jak i łazienkowych. Chętnie kupowane są również baterie termostatyczne, w ciągu roku około 11 tys. sztuk, zarówno do kuchni, jak i do łazienki, średnia cena to ponad 200 zł. Nowością na rynku jest bateria bezdotykowa, jej średnia cena wynosi powyżej 260 zł. W ciągu ostatnich 6 miesięcy na Allegro sprzedało się też 6,8 tys. przycisków dwudzielnych do spłukiwania wody – informuje Lewartowska.

Wśród Polaków widać też rosnącą tendencję do kupowania wodooszczędnych pralek czy zmywarek. – Mamy tu ogromne wzrosty sprzedaży, 40–70 proc. rok do roku, ale to bardziej wynika z niskich udziałów w rynku, ok. 2 proc., i naszego rozwoju – dodaje Piotr Głowiak, szef kategorii Elektronika. – Niemniej na pewno użytkownicy są coraz bardziej świadomi i wybierają urządzenia po parametrach, czyli m.in. zużyciu wody i prądu, duża w tym zasługa różnych regulacji nakazujących oznaczanie urządzeń parametrami energooszczędności, co służy propagowaniu bycia eko. I to nie tylko po to, aby być bardziej w zgodzie z naturą, ale także żyć oszczędniej i płacić niższe rachunki – podkreśla.
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%