Vintage to coś więcej niż tradycyjne kolekcjonerstwo staroci, wyszukiwanie kuchennych moździerzy, lamp naftowych czy żelazek z duszą, służących do nadania mieszkaniu swoistego klimatu. Ubrania z lumpeksu, klasyczne tańce, makijaż retro, londyński festiwal „Vintage w Southbank Centre”, którego klimat i atrakcje przenoszą uczestników o trzy dekady wstecz, to esencje vintage'u.

Nie tylko w modzie, ale tak naprawdę w każdym aspekcie naszego życia możemy dać się ponieść zakupowemu szaleństwu i sprawić, aby przeszłość powróciła w nowym wydaniu. A nostalgia jest świetnym motorem do zakupów.

- Wszyscy mamy wyidealizowane wspomnienia z przeszłości, więc marki czy produkty, za którymi kryje się historia, mają przewagę nad tymi „nijakimi” - mówi Paweł Tkaczyk, ekspert brandingu i marketingu oraz bloger. - Plus nostalgia niekoniecznie musi oznaczać tęsknotę za czymś znanym, ludzie urodzeni w latach 90. mogą idealizować lata 80., których nie pamiętają. Wtedy bardzo łatwo jest przekonać ich, że produkt czy marka były wtedy „kultowe” - dodaje.

Lokata w przeszłość

Słowo "vintage", choć najczęściej kojarzone z modą, swoje brzmienie zawdzięcza środowisku winiarskiemu i oznacza wino zrobione z winogron zebranych w jednym roku. Słowem tym określano dobry rocznik wina i to właśnie jakość jest najważniejszym elementem związanym z trendem na starocie.

Ubrania z dawnych lat, w dobrym stanie, a zwłaszcza te od słynnych projektantów, sprzedawane współcześnie na aukcjach mogą zyskać cenę nawet o kilkaset procent wyższą niż osiągały po pierwotnym ukazaniu się na rynku. Ubrania czy dodatki takie jak torebki lub kapelusze, które powstały w XX wieku, są wysokiej jakości dobrami luksusowymi i oryginalnym sposobem na lokację kapitału. 

Historia, która kryje się w danym przedmiocie, to jego wielka wartość. Ale ukryta jest ona nie tylko w ubraniach, ale także w wielu sprzętach, które niegdyś wydawały nam się przestarzałe, a dziś nie boimy się w nie inwestować i na nowo odkrywamy ich uroki.

Tak było chociażby w 2007 r., kiedy to kilku właścicieli sklepów płytowych w Baltimore wpadło na pomysł, żeby zorganizować Dzień Płyty Winylowej. Okazało się to początkiem ogólnoświatowego trendu powrotu do łask tradycyjnych nośników muzycznych, budując zarazem coraz bardziej zauważalne zjawisko nazwane audio vintage. 

Renesans szpul i winyli

Audio vintage to więcej niż moda, to styl życia nieograniczający się do powrotu winylowych krążków czy odgrzebywania często rozmagnesowanych już taśm magnetofonów szpulowych. Vintage nie jest tylko nostalgią do rzeczy czy zdarzeń sprzed lat, ale również sposobem tworzenia nowego z wykorzystaniem starych, wydawałoby się, zapomnianych technologii. W efekcie coraz częściej współcześni wykonawcy muzyki zapisują swoje utwory na płytach winylowych. 

– Decyduję się na wydawanie muzyki w tradycyjnej formie, na płytach winylowych czy kasetach magnetofonowych przede wszystkim ze względu na zwyczajną sympatię, jaką darzę oba te nośniki – tłumaczy Michał Wolski, muzyk i właściciel wydawnictwa Minicromusic Rec. – Są niedoskonałe, ulotne, trzeszczą, szumią, z czasem ulegają zużyciu, co wpływa na same brzmienia, które z ich pomocą są przekazywane. Jak na moje ucho, rzeczone „usterki” tylko wzbogacają muzykę, dodają jej charakteru, oczywiście w pewnych granicach – tłumaczy.

– Trzymając w dłoni fizyczny nośnik, czuję, że stoi za tym wysiłek wielu osób i praca najróżniejszych maszyn. W wydawnictwie, które sam prowadzę, skupiam się na wydawaniu kaset oraz płyt CD. Cała ich oprawa jest tworzona ręcznie, co stanowi dla mnie dodatkowy, niezwykle ważny element procesu. Mam poczucie, że oprócz muzyki artystów, z którymi współpracuję pod szyldem Minicromusic, oferuję coś jeszcze, coś subtelnego, zupełnie nieobecnego w cyfrowym świecie, jak dotyk, zapach, fakturę – dodaje Wolski.

Jak podaje Związek Producentów Audio-Video, przybywa miłośników odtwarzania muzyki na gramofonach. W ostatnich dwóch latach prawie dwukrotnie wzrosły wpływy ze sprzedaży nagrań na nośnikach winylowych. W sklepach internetowych i serwisach aukcyjnych coraz częściej poszukiwane i oferowane są gramofony, magnetofony szpulowe i kasetowe, ciekawe konstrukcje wzmacniaczy czy tunerów. Obudowane drewnem zestawy kolumn połączone z podobnie wyglądającymi, masywnymi magnetofonami zapomnianych marek stają się pożądanymi, niebanalnymi elementami wyposażenia wnętrza. Nie pełnią one jedynie roli ozdobnej, lecz wracają do życia zgodnie ze swym pierwotnym przeznaczeniem.

– Mam przyjemność bycia uczestnikiem kultury didżejsko-klubowej, gdzie winyl ma szczególne miejsce – mówi Wolski. – To wciąż „narzędzie” wykorzystywane przez niezliczonych didżejów, kolekcjonerów i miłośników płyt, którzy dzielą się z innymi swoimi znaleziskami. To szczególna grupa ludzi, którzy darzą szacunkiem muzykę oraz pracę jej towarzyszącą, który ja sam w sobie głęboko noszę – podkreśla. 

Nowy stary trend 

Renesans sprzętów w stylu vintage jest niewątpliwie przejawem głębszego zjawiska kulturowego. Okazuje się, że osoby wybierające vintage cechuje wysoki poziom potrzeb kulturalnych i intelektualnych. Trudno im e-bookiem zastąpić fizyczną książkę z jej fakturą, zapachem farby i szelestem przewracanych kartek, telewizją – wizytę w teatrze, a cyfrowe selfie robione aparatem smartfona nie może równać się ze sztuką tradycyjnej fotografii. 
W opowieściach miłośników winyli i kaset, ale też fotografii analogowej często słyszy się o cieple czy miękkości brzmienia lub obrazu oraz o sztuce i artyzmie. Kryją się za tym konkretne fizyczne działania i właściwości dostępne dla ucha i oka. Dźwięk analogowy, ze wszystkimi swoimi niedoskonałościami, wydaje się bardziej naturalny dla ludzkiego słuchu. Nasza codzienność, otaczający świat nie jest bowiem doskonały i sterylny. 

Kolekcjonerzy z namaszczeniem poszukują reliktów przeszłości, a ich dostarczyciele mogą spokojnie windować ceny takich sprzętów. Na Allegro można odnaleźć prawdziwe skarby, począwszy od maszyn do pisania, przez gramofony i głośniki, na starych konsolach do gier kończąc, które mimo że dostarczają pikselową rozrywkę, a nie wysokiej jakości obraz, są chętnie nabywane przez konsumentów. Pozwalają bowiem wrócić na chwilę do przeszłości.

Bartosz Świderski

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły