sprytne zakupy
Sprytne zakupy
09 kwietnia 2016, 05:00

Zainwestuj w sztukę z Allegro

Dekorując dom czy mieszkanie, nie jesteśmy skazani na banalne reprodukcje. Na Allegro można znaleźć oryginalny obraz czy grafikę w podobnej cenie, które będą odzwierciedleniem osobowości właściciela i sprawią, że wnętrze stanie się niepowtarzalne.

W sklepach można kupić chyba wszystkie odwzorowane cyfrowo reprodukcje zarówno współczesnych, jak i historycznych obrazów. Rzecz w tym, że w ogromnej większości to produkty banalne, substytuty prawdziwej sztuki. Natomiast na Allegro można znaleźć wyjątkowe obrazy czy rzeźby w prawdziwie okazyjnych cenach.

– W artbiznesie rozróżnia się trzy podstawowe obszary inwestowania w malarstwo – tłumaczy Mariusz Kresowiak, szef kategorii Kolekcje i Sztuka Allegro. – Pierwszy obszar to inwestowanie w prace największych mistrzów, który jest wyjątkowo trudny, gdyż mamy najwyższy finansowy próg wejścia. Trzeba sporej gotówki, aby zakupić dzieło, a sam wzrost wartości jest stabilny, lecz procentowo niewielki. Drugi to inwestowanie w „artystów aspirujących”, czyli takich, którzy zostali już zauważeni na rynku sztuki. Ich prace są nieco droższe od prac nieznanych artystów, jednak w przypadku dalszego rozwoju mamy sporą szansę na znaczące pomnożenie gotówki, procentowo znacznie większe niż w przypadku pierwszej grupy. Prace wielu „artystów aspirujących” można znaleźć w ofercie Allegro – podkreśla Kresowiak.

– Trzeci obszar to inwestowanie w artystów nieznanych na rynku sztuki. Dobre prace nieznanych artystów można kupić już za kilkaset złotych. Zwracając uwagę na jakość, przekaz i styl dzieła, mamy szansę dokonać inwestycji życia, a jej zyski zarówno procentowe, jak i kwotowe mogą przekroczyć każdą z inwestycyjnych grup – dodaje Kresowiak i podsumowuje, że klasycznym przykładem opłacalności inwestowania w dzieła nieznanych artystów są prace Vincenta van Gogha, artysty niedocenianego za życia, którego obecnie pojedyncze dzieła wyceniane są na ponad 100 mln dolarów.

Odzwierciedlenie osobowości

Dla początkujących kolekcjonerów trzeci wariant jest najbardziej odpowiedni, jednak należy pamiętać, aby przy wyborze, jak radzą specjaliści, najlepiej kierować się własnym gustem i uzależnić kupno od kilku parametrów.  

Po pierwsze obraz powinien się podobać. – Chcemy tego, czy nie każdy przedmiot w domu jest jednocześnie manifestacją naszej osobowości – zauważa Aleksandra Dąbrowska-Synkiewicz, architektka wnętrz, współwłaścicielka renomowanej Pracowni Projektowej.

Istotny jest także temat i usytuowanie wybranego obrazu. Poszczególne pomieszczenia mają swój charakter. Aby podkreślić harmonię, dobrze jest dopasować temat do przeznaczenia całej, zdobionej w ten sposób przestrzeni. Do salonu dobrym wyborem mogą być dzieła klasyczne, marynistyczne, batalistyczne lub sceny z polowań.

W sypialni dobrze sprawdzają się akty czy sceny miłosne, nawet niekoniecznie traktujące bezpośrednio o związkach damsko-męskich (religijne, alegorie, amory, aniołowie).

Będące bardzo popularnym tematem malarskim pejzaże także dobrze wypadają w salonie, ale mogą również wisieć w korytarzu, przedpokoju, miejscach kierujących do „wyjścia w świat”, przygotowujących do niego.

Autograf Picassa

Podczas zakupu „znanego nazwiska” trzeba natomiast przystępować bardzo ostrożnie. Po pierwsze należy sprawdzić, czy rzeczywiście licytowane dzieło jest autentyczne. W sprzedaży internetowej i stacjonarnej są zarówno oryginalne prace, jak i doskonałe reprodukcje. Zdarza się, że sprzedawca opisuje pracę jako autentyczną, wiedząc, że jest ona lepiej lub gorzej wykonaną kopią. Ale częściej, szczególnie w przypadku malarstwa sprzed 1900 roku, handlowiec może nie mieć pojęcia, iż nie dysponuje oryginałem. Najbardziej uznane nazwiska w ciągu dziesięcioleci były wielokrotnie, z lepszym lub gorszym skutkiem, reprodukowane.

Weryfikacja nie jest zadaniem łatwym i powinna być wykonana przez dyplomowanego historyka. Dlatego zabytkowe obrazy i rzeźby posiadające certyfikat są wyżej wycenione od niemających takich papierów. W ocenie może pomóc adnotacja "Standard Allegro" oznaczająca zweryfikowanego użytkownika, o którym wiadomo, że dokłada wszelkich starań, aby kupujący był zadowolony. Kierując się swoją najlepszą wiedzą, może udzielić informacji, czy wystawiona praca jest oryginalna, czy też została zreprodukowana, jakie jest pochodzenie obrazu, jak ocenia ryzyko ewentualnej pomyłki.

Po drugie zagrożeniem bywa stan zachowania. W przypadku dzieł zabytkowych w momencie sprzedaży obraz może wyglądać doskonale: nie posiadać ubytków, przemalowań itp. Istnieją jednak techniki, które sprawiają, że przez krótki czas praca wygląda lepiej, by później szybciej tracić swoją wizualną atrakcyjność. Przykładem mogą być akwarele. Trzeba znać się przynajmniej pobieżnie na konserwacji, aby zachować taki obrazek w dobrym stanie przez dziesięciolecia.

Po trzecie oceny wymaga także wartość artystyczna. Nie wszystkie obrazy sygnowane znanym nazwiskiem są cenne. Wbrew powszechnie panującej opinii to nie sygnatura świadczy o jakości dzieła. Na bardziej zaawansowanych rynkach europejskich można kupić za grosze odręczne, rysowane szybko i niedbale, rysunki Picassa. Trudno uwierzyć, że faktycznie wykonał je jeden z najdroższych malarzy w historii sztuki. Ale jako że powstały na kolanie, ich wartość artystyczna, a więc i każda inna jest niewielka. Większą ma po prostu autograf tego artysty. Czasem dobrze wykonana kopia może być bowiem cenniejsza i ciekawsza niż niejeden oryginał. 

– Reprodukcja to produkt powielony techniką graficzną, a kopia to coś jak falsyfikat, tylko z podpisem tego, kto go wykonał – precyzuje Aleksandra Dąbrowska-Synkiewicz. – Nie powstydziłabym się dobrej kopii malarstwa. Kiedyś sama myślałam o tym, żeby malować naszych kolorystów, których uwielbiam. Reprodukcji graficznych natomiast używa się raczej do dekoracji wnętrz publicznych takich jak przychodnie, biura, lokale gastronomiczne – dodaje.

Fot. Flickr.com/Horia Varlan/CC BY 2.0
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%