sprytne zakupy
Sprytne zakupy
05 marca 2016, 09:00

Maszyny do grania

Spór o to, czy laptopy nadają się do grania trwa odtąd, odkąd ten rodzaj komputerów pojawił się na rynku. Jednak mobilność wygrywa i coraz więcej marek oferuje laptopy właśnie z przeznaczeniem do gier.

W tym odcinku naszego cyklu o komputerach przenośnych powiemy o laptopach gamingowych. Jedni powiedzą, że do grania się nie nadają, bo mały ekran, słabszy układ graficzny i ograniczone możliwości rozbudowy. Jednak zwolennicy laptopów dla graczy podpowiedzą, że przecież przenośny komputer można podpiąć pod monitor lub telewizor, a testy wydajności potwierdzają, że karty graficzne tego typu urządzeń radzą sobie z najnowszymi tytułami doskonale. I rozbudowa nie jest niezbędna, bo obecne układy wystarczają na lata.

Zobacz też: Jaki ultrabook wybrać?

– Laptopy już dawno przestały pełnić rolę jedynie mobilnych urządzeń do pracy. Rozwój technologii, miniaturyzacja, coraz wydajniejsze procesory i układy graficzne obecnie w nich stosowane sprawiają, że na rynku możemy przebierać wśród modeli mogących sprostać wymaganiom najnowszych gier. Nawet jeśli komputery stacjonarne ciągle umożliwiają większą elastyczność w doborze konfiguracji i wypadają cenowo lepiej, to gamingowe laptopy mają wiele cech, które wpływają na stale rosnącą ich popularność, a i różnice w cenie pomiędzy komputerami stacjonarnymi a laptopami oferującymi podobną wydajność zmniejszają się – mówi _magazynowi.Allegro Piotr Głowiak, szef kategorii Elektronika Allegro.

– Po pierwsze mobilność, domowe centrum rozrywki w postaci laptopa możemy w każdej chwili zabrać i używać praktycznie wszędzie: na wakacjach, do kolegi. Spróbujcie sobie wyobrazić to samo z komputerem stacjonarnym. Po drugie wygoda. Kupujemy kompletne urządzenie w pudełku, gotowe do użycia chwilę po wpięciu zasilacza do gniazdka z prądem, a nawet jeśli nie mamy dostępu do stałego źródła zasilania, nic nie stoi na przeszkodzie, aby kontynuować rozrywkę na tyle, na ile pozwoli nam pojemność baterii naszego sprzętu. Między innymi dlatego też obserwujemy stały wzrost sprzedaży laptopów o mocniejszej niż przeciętna konfiguracji – tłumaczy Głowiak.
 
Wybór laptopa do gier jest zadaniem w miarę prostym. Oczywiście pod warunkiem, że będziemy kierować się trzema prostymi zasadami:

1. Liczą się tylko dedykowane układy graficzne. 
2. Liczą się tylko procesory Intela.
3. Cała reszta nie jest taka ważna, więc można się nią martwić później.



O ile pierwsze dwa punkty są raczej oczywiste – bowiem zintegrowane GPU oraz procesory AMD mają kiepską wydajność w grach – to już trzeci punkt może wymagać nieco więcej wyjaśnienia. Otóż pamięć RAM i dysk twardy można bez problemu rozbudować lub wymienić w przeciwieństwie do procesora i grafiki.

Z tego powodu na udoskonalenie tych dodatków możemy zdecydować się po dłuższym czasie, gdy w kieszeni będzie trochę wolnych środków. Warto zaznaczyć, że dysk SSD nie jest koniecznością, jako że pomaga w zasadzie tyko przy wczytywaniu danych. Bardziej interesująca jest pojemność, bo dzięki niej będziemy mogli pomieścić jak najwięcej gier. Poniżej 1 TB nie warto schodzić. Podobnie jest z pamięcią RAM – powyżej 8 GB niemal każdej grze jest już wszystko jedno.

Bateria sama w sobie również nie jest ważna, bo też wymagające gry pożerają ją błyskawicznie i każdy laptop powinien być podpięty pod zasilanie bez odpalonego trybu oszczędzania energii. Rozdzielczość ekranu pomiędzy HD a Full HD jest niezauważalna przy 15 calach, a i tak większość graczy podepnie sprzęt pod monitor lub telewizor. Pozostałe detale, ergonomia czy jakość wykonania w żaden sposób nie wpłyną na wydajność, toteż można je zrzucić na dalszy plan, ale ostatecznie powinny decydować o wyborze spośród dwóch modeli mających takie same parametry.

Gdy już znamy podstawy, możemy ustalić sobie absolutne minimum sprzętowe. Do swobodnego grania w większość najnowszych tytułów wystarczy procesor Intel Core i7-5500U z dwoma rdzeniami o taktowaniu 3 GHz, co najmniej 8 GB RAM-u oraz karta graficzna GeForce GT 940M z 2 GB pamięci. Taką konfigurację oferuje Asus A55LB za 2999 zł. Dobór producenta ma znaczenie tylko w jakości wykonania, dodatkach i designie. Wnętrze laptopa zawsze mówi samo za siebie, więc dokładnie te same parametry mają Acer V3-574G za 3199 zł oraz HP Pavilion 15-AB277NW za 3599 zł.



Niestety w tym przypadku możemy liczyć na płynne działanie gier jedynie w średnich detalach i rozdzielczości HD. Oczywiście wszystko zależy także od samej produkcji – gry z otwartymi światami typu Dying Light czy Grand Theft Auto V wymagają znacznie większej mocy obliczeniowej i przy takiej konfiguracji mogą się zdarzać spadki płynności, jeżeli przesadzimy z ustawieniami grafiki.  

By zatem wyciągnąć więcej ze sprzętu, trzeba podnieść nasz próg finansowy. Trzymając się naszych trzech zasad, możemy zajrzeć na wyższą półkę, gdzie znajdziemy MSI GE62 Apache Pro za 5699 zł. Laptop posiada jeden z najwydajniejszych procesorów na rynku – Intel Core i7 5700HQ, który dzięki czterem rdzeniom o taktowaniu 3,5 GHz nie ma sobie równych i osiąga kosmiczne wyniki w testach wydajności. Do tego mamy kartę graficzną GeForce GTX965M 2GB oraz 8GB RAM-u i możemy być pewni, że większość najnowszych gier ruszy bez problemu na najwyższych detalach.



Podczas gdy cena za te modele powoli przekracza granice budżetowe przeciętnego gracza, ci z zasobniejszym portfelem powinni również zainteresować się należącą do Della firmą Alienware. Celem jej działalności jest składanie laptopów i komputerów o jak najwyższej jakości oraz wydajności, bez jakichkolwiek kompromisów czy półśrodków. Jednym z ciekawszych modeli jest Alienware 17 z procesorem i7-6700HQ, grafiką GTX 970M 3GB oraz 16 GB RAM. Cena wydaje się wysoka – 9499 zł, ale możliwości mówią same za siebie. Mocarna konfiguracja połknie wszystko, co zostało kiedykolwiek zaprogramowane, w wielu przypadkach nawet w rozdzielczości 4K. Można powiedzieć, że jedyną jego wadą jest niewielka mobilność – ekran 17,3 cala trzeba zapakować do dość sporego plecaka, a prawie 4 kg wagi to ciężar już dość odczuwalny.



Warto dodać, że podczas zakupu laptopa koniecznie należy przejrzeć jego wewnętrzną specyfikację. Bardzo często się zdarza, że tak samo nazwany model, identycznie wyglądający, będzie miał różne parametry. Wtedy niższa cena może wcale nie być taka promocyjna, gdy zauważymy gorszy procesor czy słabszy model grafiki. Jest to o tyle ważne, że w laptopie niemożliwa jest ich wymiana, chyba że uciekniemy się do wątpliwych, chałupniczych i brutalnych metod.
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%