Tak, tak, to nie pomyłka. Na zdjęciach z różnych zakątków świata widać dokładnie pasztet białostocki. Ale w przeciwieństwie do zdjęć krasnala podróżnika z filmu "Amelia", my dokładnie wiemy, kto te zdjęcia robił.

„Wiele jest pasztetów, które wyruszają w podróż, niewiele jest pasztetów, które z podróży wracają” – Gapienamape.pl.

Czemu pasztet przebył taką drogę i dlaczego ostatecznie trafił na Allegro? Zapytaliśmy o to pomysłodawcę całego przedsięwzięcia Macieja Sawickiego, autora bloga gapienamape.pl i zagorzałego podróżnika.

- W tym roku zaangażowaliśmy się w organizację Festiwalu Kultur i Podróży To Tu To Tam w Białymstoku i intensywnie szukaliśmy partnerów do tego przedsięwzięcia, niestety, z mizernym skutkiem. Skąd się wziął pomysł, aby wystawić pasztet na Allegro? To była całkiem spontaniczna decyzja. Podczas ostatniej naszej wyprawy, do Patagonii, jak zwykle wzięliśmy z żoną Pauliną kilka puszek (zawsze kupujemy puszki tego samego rodzaju i zawsze podczas wyprawy robimy im zdjęcia). Rzadko kiedy puszki wracają z takich wypraw. Tym razem stało się inaczej - nie mieliśmy okazji jej skonsumować i siłą rzeczy wróciła z nami do Polski. Już w domu stwierdziliśmy, że szkoda tak po prostu otworzyć tę puszkę pasztetu i ją zjeść. Przecież przebyła tyle kilometrów i "widziała" tyle ciekawych miejsc. Postanowiliśmy wystawić ją na Allegro i obserwować, co się będzie działo. A uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyć na organizację wspomnianego festiwalu - tłumaczy bloger-podróżnik.




Jak można się dowiedzieć z opisu oferty, puszka pasztetu białostockiego przebyła naprawdę daleką drogę i dotarła do bardzo ciekawych miejsc: "Pasztet, którego dotyczy ta aukcja, na pewno widział więcej niż niejeden pasztet i był dalej niż niejeden człowiek. To na pewno jeden z niewielu pasztetów, który był na końcu świata, czyli w Ushuaia (Argentyna) – najbardziej na południe wysuniętym mieście, z którego wypływają promy na Antarktydę. Tam, gdzie podobno pasztety robi się z pingwinów". 


Pasztet na końcu świata - Ushuaia, Fin del Mundo. 
 

Pasztet na punkcie widokowym na Cerro Torre.



Pasztet po 9 km marszu na Laguna Torre. 

Pasztet był w pięciu państwach: Polska, Włochy, Brazylia, Argentyna, Chile oraz przebył 10 lotów na trasach: Warszawa–Mediolan; Mediolan–Sao Paulo; Sao Paulo–Buenos Aires; Buenos Aires–Ushuaia; Ushuaia–Calafate; Calafate–Ushuaia; Ushuaia–Buenos Aires; Buenos Aires–Sao Paulo; Sao Paulo–Mediolan; Mediolan–Warszawa. 
 
Więcej na temat podróży pasztetu białostockiego można przeczytać w ofercie na Allegro.

Sam bohater historii, pasztet białostocki, jest najzwyklejszą puszką, która waży 280 g. Nie zawiera dodatków „E”. Nie zawiera MOM. Z datą ważności do 27.10.2016 r.

Skusicie się i jednocześnie wesprzecie Festiwal Kultur i Podróży To Tu To Tam w Białymstoku?

Redakcja

Magazyn Allegro

magazyn@allegro.pl
Alfa Romeo – czas skończyć z niesprawiedliwymi stereotypami
Henry Ford zdejmował z głowy kapelusz, kiedy mijała go alfa romeo, a Enzo Ferrari w dniu, kiedy pokonał alfę, płakał jak dziecko. Minęło ponad sto lat, a historia włoskiej marki trwa i otwiera kolejne karty. Niestety, marka zyskała opinię awaryjnej, a to niesprawiedliwy stereotyp. Jak to wygląda naprawdę?
ZDS Nysa – gwiazda polskiej motoryzacji znów popularna
W swoim czasie była rodzimym hitem eksportowym i gwiazdą polskiego transportu, a uzbrojona z milicyjne koguty zyskała niechlubną sławę i niezbyt miłe określenie. Po zakończeniu produkcji można ją było kupić dosłownie za grosze. Dzisiaj dobrze zachowana nysa jest dzisiaj prawdziwym białym krukiem, a co więcej – nawet po latach spełnia swoją rolę. Oto jak można wykorzystać dzisiaj ten samochód.
Najpopularniejsze księżniczki Disneya na Allegro
Kiedy na początku XXI wieku Andy Moone tworzył markę Księżniczek Disneya, wiedział, że to pomysł z potencjałem, ale nie przypuszczał, że dekadę później będzie wart już ponad 4 miliardy dolarów! Dziś franczyza jest jednym z najbardziej dochodowych przedsięwzięć studia Disneya, a podobizny jedenastu Księżniczek Disneya zdobią kilkadziesiąt tysięcy różnych produktów. 
Burger idealny krok po kroku
Aż 53 proc. z nas lubi kuchnię amerykańską*, w tym doskonale znane burgery. Jak – zgodnie z duchem ruchu slow food – przygotować je samodzielnie w domu? Przeczytajcie i zobaczcie, co radzą blogerzy Marcin Kuc z Jaja w Kuchni oraz Tomek Czajkowski prowadzący Magiczny Składnik - blogerzy lubujący się właśnie w mięsie między bułkami.