na luzie
Na luzie
24 lutego 2016, 09:00

Jej wysokość hulajnoga

Przez niewtajemniczonych kojarzona wyłącznie z zabawką dla przedszkolaków. Staje się modna, jest elementem świadczącym o stylu życia. Gdy przychodzi wiosna, przypominają sobie o niej i młodzi, i dorośli, i seniorzy. Oto hulajnoga.

Bardzo prosta konstrukcja: deck, dwa koła – przednie połączone z kierownicą. Napęd równie prosty i ekologiczny – siła mięśni. Można ją złożyć i schować pod stolik w kawiarni, pod biurko w pracy, do bagażnika auta. W środkach komunikacji miejskiej nie zajmuje dużo miejsca. Idealny wiosenny środek komunikacji.

Kiedy zima odpuszcza, pod wieloma szkołami można spotkać zaparkowane hulajnogi. Jest ich więcej niż rowerów. W większych miastach staje się to normą i jest świetną alternatywą na podarowanie sobie podwózki przez rodziców samochodem czy pokonanie odległości jednego–dwóch przystanków. To frajda i dawka ruchu. 

ZADBAJ O ZDROWIE RODZINY RAZEM Z ALLEGRO

- Najlepszym miesiącem sprzedaży hulajnóg, tak jak dla rowerów, jest maj. Największą popularnością wśród kupujących cieszą się hulajnogi wyczynowe dla starszych dzieci z wyższej półki cenowej i trójkołowce dla młodszych. Średnia cena wzrosła z 103 zł do 119 zł, czyli o 15%, porównując dane z 2014 r. do tych z 2015 r. Sprzedaż również się zwiększyła - o 29%. Najwięcej hulajnóg sprzedaje się w kategorii dziecięcej (72%), a w kategorii sportowej ok. 26% - mówi _magazynowi.Allegro Łukasz Stawisiński, szef kategorii Sport i wypoczynek Allegro.

Od dzieci można się sporo nauczyć

– Hulajnoga kojarzyła mi się z tym, co najfajniejsze w dzieciństwie. Z radością więc wróciłam do tematu, gdy sama zostałam mamą. Kupiłam je swoim chłopakom – mówi Magdalena Bogdańska, redaktorka naczelna czasopisma edukacyjnego dla dzieci „Kumpel”. – Starszy syn w przedszkolu od razu używał hulajnogi dwukołowej. Spróbował i pojechał bez specjalnej nauki. Młodszy ma trzykołowy model. Często zdarza się nam dojeżdżać do przedszkola i szkoły na hulajnogach. Ja i mąż także mamy swoje egzemplarze - dodaje.



Dzieci nie mają więc monopolu na jazdę na hulajnogach. To przywilej i radość całej rodziny. – Hulajnogi dzielimy ogólnie na trzy kategorie, przeznaczone są dla trzech grup wiekowych. Pierwsza to trójkołowe modele dla 3–5-latków, kolejna grupa to grupa +5 (hulajnogi z dwoma kołami, z kołami o mniejszej średnicy) oraz hulajnogi +9 (tzw. hulajnogi uniwersalne dla 9-, 15-, 30- i 70-latków) – wyjaśnia Jakub Olszewski z Razor Polska.



Często klienci kupują hulajnogi, by urozmaicić sobie drogę do pracy. W samej pracy także się ich używa, a jakże! Potwierdza to Katarzyna Nowicka, rzecznik prasowy Centrum Nauki Kopernik w Warszawie – pracownicy mają do dyspozycji hulajnogi. Podobnie ma się sytuacja ze stadionem PGE Narodowy. Długie hale magazynowe, korytarze czy praca wymagająca wielokrotnego przemieszania się w obrębie budynku… Jeśli tylko pozwalają na to warunki i szef, hulajnoga może znaleźć tam swoje miejsce.

Wielu miłośników ekologii czy alternatywnych sposobów przemieszczania się jeździ na hulajnogach. To styl i wyraz ich przekonań.



Nie tylko na prezent komunijny

Popularnością cieszą się także coraz bardziej hulajnogi elektryczne. Jak zauważa Jakub Olszewski, nie tylko w okresie komunijnym. Bo też kochają je dzieci, ale korzystają z nich chętnie seniorzy. Takie hulajnogi wyposażone są w siodełka. Ciche, ekologiczne, pozwalają na jednym ładowaniu przejechać około 10 kilometrów. Osoby, którym czasem trudno jest pokonywać większe odległości, jeśli na to pozwala zdrowie, korzystają z tego typu alternatywnego transportu. Hulajnoga elektryczna przydaje się w podmiejskich czy letniskowych miejscowościach, na wyjazd po drobne zakupy czy po prasę.



Jedyna barierą w korzystaniu z takiej hulajnogi może być, niestety, cena. Choć – dla jej wytłumaczenia – producenci robią wszystko, by ten sprzęt jechały jak najdłużej i jak najszybciej się ładował. Hulajnogi tego typu dla dzieci firmy Razora mają ciekawe zabezpieczenie: silnik uruchamia się dopiero wtedy, gdy odepchniemy się nogą. Na postoju przycisk uruchamiania silnika i manetka do sterowania prędkością są nieaktywne.



Same korzyści 

Co daje rekreacyjna jazda na hulajnodze? Oddajmy głos fachowcowi, Łukaszowi Chojeckiemu, ortopedzie i traumatologowi z Centrum Medycyny Sportowej:

– Jazda na hulajnodze to wartościowa forma aktywności ruchowej, angażująca wiele grup mięśni. Aby wprawić ja w ruch niezbędna jest praca obu nóg: jedną z nich się odpychamy, druga jest potrzebna do utrzymania równowagi. Dodatkowo pracujemy, balansując resztą ciała. Zaangażowane są mięśnie obu nóg, a szczególnie mięśnie pośladkowe, mięśnie czworogłowego uda i goleni oraz mięśnie tułowia, głównie mięśnie grzbietu i brzucha. W trakcie jazdy ciężar ciała przenoszony jest na nogę opartą na hulajnodze, podczas gdy ta napędzająca pozostaje odciążona. Dzięki temu nie przejmuje ona sił związanych z masą ciała, tak jak ma to miejsce np. w trakcie biegu. Ruch na hulajnodze jest bardziej płynny, odbicia są miękkie, a powierzchnia chrzęstna nie przejmuje gwałtownych obciążeń. Jednocześnie stała konieczność balansowania na dwóch kółkach wyrabia mechanizmy stabilizujące stawy, niezbędne w wielu dyscyplinach sportu - tłumaczy Chojecki.

ZADBAJ O ZDROWIE RODZINY RAZEM Z ALLEGRO

Fot. Shutterstock
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%