trendy
Trendy
26 stycznia 2016, 08:00

Technologie, które zmienią e-handel

Czajnik podłączony do Internetu czy inteligentna lodówka zamawiająca jedzenie nie budzą już naszego zdziwienia. Pozostaje tylko pytanie, jak na takich wynalazkach może skorzystać nowoczesny e-handel?

Technologia ma ostatnio to do siebie, że zanim pojawi się w naszych domach, zdążymy się z nią oswoić. Niewielu z nas miało w rękach inteligentne czajniki, termostaty czy żarówki, jednak wiemy nie tylko, na czym polega ich innowacyjność oraz jakie zagrożenia wiążą się z ich posiadaniem. W końcu czajnik, który rozpoznaje nas po wejściu do biura i zaczyna parzyć nam ulubiona kawę, loguje się do tej samej sieci wewnętrznej, co reszta komputerów. Łatwiej jest hakerowi udać przed systemem, że na chwilę „stał się” takim czajnikiem niż łamać zabezpieczenia laptopów.

Istota Internetu Rzeczy

Internet Rzeczy miał wszystko ze sobą łączyć. Cyfrowa menażeria nowej ery, gadżety małe i duże miały porozumiewać się ponad głowami i poza świadomością swoich właścicieli, by obsługa domów i biur była szybsza. Każda, nawet najbardziej prosta teoria musi jednak kiedyś zostać wymyślona. Internet of Things po raz pierwszy w 1999 roku opisał brytyjski innowator Kevin Ashton. Pracował wówczas nad ulepszeniem systemu logistyki firmy Procter and Gamble. Stwierdził, że najłatwiej byłoby tego dokonać, gdyby każdy towar miał własny identyfikator informujący bazę danych o swoim położeniu i drodze. Ashton skorzystał z kodów radiowych RFID, a następnie zaczął rozwijać własne przedsięwzięcie.



Koncepcja Internetu Rzeczy pozostała i pomału zaczęła wchodzić w życie. Przed 17 laty nie było na świecie nawet pierwszego modelu iPhone’a, a dziś wartość usług wytwarzanych przez połączone gadżety szacuje się na miliardy dolarów. Raport firmy badawczej Markets and Markets zakłada roczny poziom wzrostu tego sektora na ponad 26 proc., co w efekcie doprowadzi do wzrostu z obecnego poziomu 4,11 mld dolarów do 13,5 mld w 2020 roku. IoT ma być lekiem na wiele bolączek nowoczesnej ekonomii. Czwartej, najnowszej odsłonie rewolucji przemysłowej, czyli gospodarce opartej na automatyzacji, poświęcone jest m.in. tegoroczne forum ekonomiczne w Davos.

Lodówka sama zamówi jedzenie

Jak inteligentne urządzenia mogą pomóc w rozwijaniu e-handlu? Wróćmy do wspominanej lodówki w wersji 2.0. Na targach CES 2016 Samsung Electronics zaprezentował nową kategorię takich urządzeń – Family Hub. Urządzenie zapamiętuje zawartość półek, zamawia zakupy przez Internet, a także wyświetla komunikat o terminie spożycia przechowywanych produktów. Lodówka ma 21,5-calowy ekran LCD o rozdzielczości HD. Wyświetla na nim komunikaty dotyczące m.in. terminów przydatności do spożycia przechowywanych produktów, brakujących składników potrzebnych do przygotowania danego dania, a także zaplanowanych wydarzeń. Za pomocą smartfona można też pozostawić wiadomości dla innych domowników.



W lodówce zamontowano trzy aparaty fotograficzne, które pilnują tego, co mamy w środku. Użytkownik może w każdej chwili wyświetlić obraz na swoim smartfonie, aby sprawdzić, co ma w lodówce bez zaglądania do środka. Nawet będąc w sklepie, można użyć aplikacji Samsung Smart Home, aby połączyć się z lodówką, obejrzeć zawartość półek i dokupić brakujące produkty potrzebne do przygotowania kolacji. Przed wyjściem na zakupy nie trzeba już zapamiętywać, których produktów brakuje. Urządzenie może nawet samo zrobić zakupy przez Internet i zapłacić za nie kartą kredytową. Chłodziarka pomaga także w zarządzaniu przepisami kulinarnymi i sporządzeniu listy zakupów. Inteligentny sprzęt jest w stanie także posłużyć nam jako minicentrum domowej rozrywki - jeżeli tylko będziemy mieli na to ochotę.

E-handel łatwy jak nigdy

Firma Cappasity zaprezentowała w Las Vegas technologię trójwymiarowego skanowania produktów, dzięki któremu sklepy internetowe mogą przenosić do swoich witryn coraz lepiej wyglądające modele z własnego asortymentu. Zeskanować można będzie wszystko, nawet własną sylwetkę, żeby lepiej dobrać w Internecie ubrania. Dzięki temu będzie można zmniejszyć odsetek zamówień zwracanych do sklepów.



Okulary Oculus Rift ułatwiające korzystanie z wirtualnej rzeczywistości także znajdą zastosowanie w świecie e-handlu. Dzięki nim wycieczki do każdego wirtualnego sklepu nie będą musiały ograniczać się jedynie do przeglądania witryn internetowych, ale będzie można za pośrednictwem hełmu zanurzyć się w odtwarzanej przed oczami scenerii. Firma Marxent Labs oferuje taką technologię już za 30 tys. dolarów. VR dopiero zdobywa rynek, a przeważająca większość komputerów na świecie (99 proc.) nie jest gotowa na jej odtwarzanie, jednak według danych firmy Juniper Research poziom sprzedaży rośnie w szybkim tempie z 3 mln sztuk oculusopodobnych urządzeń do 30 mln prognozowanych w 2020 roku. Rozwiązania dedykowane wirtualnej rzeczywistości będą stawać się naturalnym wyposażeniem oferty e-commerce.



Wirtualne przymierzalnie, wizualizacje i oferowany za pośrednictwem VR asortyment staną się niedługo czymś naturalnym, bez czego nie będziemy już sobie w stanie wyobrazić handlu w Internecie. Choć z takich gadżetów jeszcze mało kto korzysta, wiemy, że przyszłość będzie na nich właśnie oparta. Podpowiada nam to mała szklana kula z napisem CES 2016.

fot. mat. prasowe Samsung; mat. prasowe Oculus
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%