Mimo upływu lat popularność PRL-owskich bohaterów komiksowych nie maleje, a wydawcy wciąż wprowadzają na rynek wznowienia poświęconych im albumów. Reedycji doczekały się klasyczne serie komiksowe Bogusława Polcha „Ekspedycja”, „Funky Koval” i „Wiedźmin”, Egmont opublikował całą twórczość Jerzego Christy i Papcia Chmiela, łącznie z komiksami, które wcześniej dostępne były tylko w formie gazetowych pasków, a wydawnictwo Muza wznowiło „Hansa Klossa” oraz 7 zeszytów serii „Kapitan Żbik”.

ZOBACZ TEŻ: Skąd wzięli się Superman, Batman i Wonder Woman?

- Komiksy są na Allegro specyficzną kategorią, w której wysoki udział ma rynek wtórny, inaczej niż w pozostałych kategoriach działu Kultura i rozrywka. Największą popularnością cieszę się komplety. Hitami sprzedażowymi są w tym roku prawdziwe polskie evergreeny: „Tytus, Romek i A'Tomek” oraz „Kajko i Kokosz” - komiksy, których popularność nie słabnie od głębokich czasów PRL-u. Bardzo popularne są również komiksy z rynku światowego, ale niepozbawione polskiego akcentu: seria „Thorgal” oraz „Yans”, których współtwórcą był znakomity rysownik Grzegorz Rosiński. Wśród znanych tytułów Marvela króluje „Batman” oraz „Spiderman”, ale nawet amerykańscy superbohaterowie wypadają słabo na tle „Tytusa, Romka i A'Tomka” - tłumaczy Jacek Weichert, szef kategorii Kultura i rozrywka Allegro.



Jednak z komiksowego dorobku czasów PRL pozostało jeszcze sporo tytułów, które nie zostały wznowione i prawdopodobnie nigdy nie zostaną, a są poszukiwane przez kolekcjonerów i na internetowych aukcjach osiągają zawrotne ceny. Poniżej przedstawiamy najdroższe serie, jakie kupicie tylko dzięki Allegro.

Przygody pancernych i psa Szarika

Czterej Pancerni i pies” to jeden z najpopularniejszych polskich seriali wszech czasów, którego premiera w 1966 roku zapoczątkowała ogólnonarodowy szał na bohaterów wymyślonych przez pisarza Janusza Przymanowskiego. Do 1989 roku właściwie corocznie produkcja była pokazywana w telewizji, niezmiennie ciesząc się ogromnym zainteresowaniem widzów, a i dziś przygody załogi czołgu „Rudy” pojawiają się w ramówkach licznych kanałów. Sukces serialu sprawił, że Janusz Przymanowski napisał jeszcze dwa tomy swojej powieści „Czterej pancerni i pies”. Co ciekawe książka przed premierą serialu była praktycznie nieznana. W latach 1970-1971 ukazał się trzyczęściowy komiks „Przygody pancernych i psa Szarika” stworzony wspólnie przez pisarza i rysownika Szymona Kobylińskiego.



Komiks ten był dziełem stricte propagandowym, a jego powstanie było związane z ideą „Klubów Pancernych” - promowanych w telewizji młodzieżowych organizacji, wykorzystujących popularność serialu do wzbudzenia wśród uczniów zainteresowania historią najnowszą (oczywiście w jej obowiązującej ówcześnie interpretacji) oraz zaangażowania ich w szkolenia dotyczące obronności oraz patriotyzmu.

„Przygody Pancernych i psa Szarika” nie oparły się próbie czasu. Od strony fabularnej komiks razi dziś sztampową historią oraz ideologicznymi manipulacjami, choć wciąż pozostaje ciekawym przykładem wykorzystania popkulturowego medium w propagandowej walce. Nakład serii nie był, jak na owe czasy, oszałamiający. Pierwszy tom został opublikowany w liczbie 50 000 egzemplarzy, a ostatni już „tylko” 30 000 egzemplarzy. Z tego też powodu zdobycie „Przygód Pancernych i psa Szarika” w dobrym stanie dziś praktycznie graniczy z cudem, a kompletne wydanie może kosztować nawet 3000 złotych!



Co ciekawe, dzieło Przymanowskiego i Kobylińskiego nie jest jedyną ani nawet nie pierwszą komiksową opowieścią o Pancernych. Ten zaszczyt przypadł Jerzemu Wróblewskiemu, który w 1968 roku stworzył parakomiks (rysunki bez dymków z tekstem pod kadrami) „Czterej pancerni i pies” publikowany na łamach bydgoskiego „Dziennika Wieczornego”. W tej serii ukazały się 184 komiksowe paski będące adaptacją pierwszego tomu powieści Przymanowskiego, które nigdy nie doczekały się wydania w formie albumowej. Ich kompletne zbiory co jakiś czas pojawiają się w Allegro, osiągając ceny nie mniejsze od „Przygód Pancernych i psa Szarika”.

Relax

Niesłabnącym zainteresowaniem w Allegro od lat cieszy się „Relax”. Publikowany w latach 1976-1981 magazyn komiksowy prezentował twórczość rysowników z Europy Wschodniej, a na jego łamach publikowali Grzegorz Rosiński, Janusz Christa, Tadeusz Baranowski, Witold Parzydło, Jerzy Wróblewski, Czech Karol Saudek, Węgier Tibor Cs. Horváth czy Bogusław Polch.

ZOBACZ TEŻ: Amerykański wampir

W 31 numerach pisma ukazało się blisko 80 historii komiksowych, w tym takie klasyczne tytuły jak „Thorgal. Zdradzona czarodziejka” i „Najdłuższa podróż” z rysunkami Grzegorza Rosińskiego, „Bajki dla dorosłych” oraz „Gucek i Roch” Janusza Christy czy „Orient-Men” Tadeusza Baranowskiego. Niektóre z nich doczekały się później samodzielnych wydań bądź publikacji w albumach zbiorczych, ale większość - a są wśród nich małe arcydzieła jak choćby „Spotkanie” Bogusława Polcha i Ryszarda Siwanowicza - nigdy poza łamy „Relaxu” nie wyszła.



Pismo odniosło ogromny sukces. Pierwsze numery publikowane były w nakładzie 100 000 egzemplarzy, późniejsze nawet 200 000 egzemplarzy. Popularność „Relaksu” była tak duża, że poważnie rozważano możliwość przygotowania jego rosyjskojęzycznej wersji i próby podbicia tamtejszego rynku. Numer zerowy, który przygotowano, nie spotkał się jednak w Rosji z dużym zainteresowaniem i plany te zarzucono.

Dziś skompletowanie wszystkich wydań magazynu jest prawdziwym wyczynem. Za komplet na Allegro sprzedawcy żądają ponad 1000 złotych, a pojedyncze numery, szczególnie te najstarsze, mogą kosztowa nawet kilkaset złotych.

Binio Bill

Jedną z najpopularniejszych komiksowych serii w czasach PRL był „Binio Bill” Jerzego Wróblewskiego. To wypełniona humorem i znakomicie narysowana opowieść z Dzikiego Zachodu jawnie nawiązująca do „Lucky Luke’a”. Jej głównym bohaterem jest polski imigrant Zbigniew Bilewicz. Po przybyciu na Dziki Zachód przyjął pseudonim Binio Bill i pod nim właśnie dał się poznać jako niezrównany strzelec, pogromca przestępców i miłośnik lemoniady.

Seria zadebiutowała w 1980 roku na łamach legendarnego „Świata Młodych”, z miejsca podbijając serca czytelników. Do 1986 roku na łamach harcerskiej gazety ukazało się 7 historii o przygodach Binio Billa. Obok wspomnianego już „Rio Klawo” były to „Binio Bill na szlaku bezprawia” (1980/1981), „Binio Bill i 100 karabinów” (1981), „Binio Bill i trojaczki Benneta” (1982), „Binio Bill kręci western i... w kosmos” (1983), „Binio Bill i ciocia Patty” (1984) oraz „Śladami Kida Walkera” (1986). Niestety, mimo wielkiej popularności żadna z tych opowieści nie doczekała się wydania albumowego. Za wyjątkowo dobrze zachowane, kolekcjonerskie egzemplarze trzeba zapłacić kilkaset złotych.



Pierwsza albumowa edycja serii ukazała się dopiero w 1990 roku. Nieistniejąca już dziś Krajowa Agencja Wydawnicza - w czasach PRL będąca rodzimym komiksowym potentatem - opublikowała tom „Binio Bill... i skarb Pajutów”. W 1991 roku zmarł nagle Jerzy Wróblewski i na długie lata prawa do wydawania jego komiksów stały się nieosiągalne. Binio Bill powrócił dopiero w 2009 roku w komiksie „Binio Bill... i szalony Heeronimo” będącym ostatnią samodzielnie wydaną opowieścią o przygodach dzielnego kowboja.

Niebawem jednak powróci ponownie. Wydawnictwo Kultura Gniewu w tym roku rozpocznie publikację wszystkich przygód Binio Billa stworzonych przez Jerzego Wróblewskiego, nawet tych, które za życia autora nie doczekały się publikacji.

Kapitan Żbik

Przygody Jana Żbika, kapitana Milicji Obywatelskiej, są jednym z najpopularniejszych polskich komiksów wszech czasów. Postać kapitana Żbika jest dziś na trwale zakorzeniona w polskiej popkulturze, a Grzegorz Rosiński, który narysował aż 11 zeszytów komiksowej serii, widzi w nim potencjał na bohatera o znaczeniu porównywalnym, jakie na rynku włoskim ma Dylan Dog.

W latach 1967-1982 ukazały 53 zeszyty serii. Ponadto na łamach „Wieczoru Wrocławia” w 1968 roku zostały opublikowane jeszcze dwie krótsze historie „Pięć błękitnych goździków” i „Dziękuję, kapitanie” (później wydana także w formie samodzielnego zeszytu). Z kolei w latach 2003-2004 w „Bezpłatnym Tygodniku Poznańskim” ukazała się stworzona już w XXI wieku przez Władysława Krupkę i Bogusława Polcha opowieść „Gdzie jest Wybrzeże w Pourville?” (w 2013 roku została opublikowana w formie samodzielnego zeszytu przez wydawnictwo Kultura Gniewu).



Skompletowania wszystkich komiksowych przygód kapitana Żbika nie jest ani łatwe, ani tanie. Do dziś wznowień doczekało się zaledwie 15 komiksowych zeszytów. W 2002 roku wydawnictwo Muza wydało ponownie 7 odcinków serii narysowanych przez Bogusława Polcha. Dwa lata temu próbę ponownego wydania wszystkich „Żbików” podjęło szczecińskie wydawnictwo Ongrys specjalizujące się w przypominaniu komiksów z czasów PRL. Nie jest to zadanie łatwe, bo zeszyty były tworzone przez kilkudziesięciu różnych twórców (rysowników i scenarzystów), a wznowienie komiksów wymaga nie tylko zgody autorów , ale również podpisania z autorami (bądź ich spadkobiercami) stosownych umów.



Dzięki wydawnictwu Ongrys po 46 latach od premiery do sprzedaży powróciło już „Ryzyko” - trzyczęściowa seria otwierająca komiksowe przygody Jana Żbika, którą do niedawna kupić można było tylko w Allegro. Za pojedynczy zeszyt w bardzo dobrym stanie sprzedawcy oczekiwali ceny nawet na poziomie prawie 600 złotych, a skompletowanie całej opowieści wiązało się z wydatkiem rzędu 1500-2000 złotych. 



Nowych wydań doczekały się również zeszyty "Śledzić fiata 03-17WE" (sprzedawcy w Allegro żądają za niego nawet 1000 złotych), „Dziękuję kapitanie” (700 złotych), „Wzywam 0-21” (ponad 600 złotych), „Kryształowe okruchy” (prawie 400 złotych) oraz „Pięć błękitnych goździków”, którego klubowe wydanie z 2001 roku w Allegro dostępne jest w cenie 1590 złotych!



Na wznowienie nadal czeka 13 zeszytów narysowanych przez Grzegorza Rosińskiego, których pojedyncze egzemplarze mogą kosztować od 500 do nawet 1000 złotych za sztukę. Także 27 odcinków narysowanych przez Jerzego Wróblewskiego dostępnych jest jedynie w wersji archiwalnej, choć akurat te można znaleźć w Allegro w dobrym stanie już za kilkadziesiąt złotych od sztuki.

Sporadycznie w serwisie pojawiają się sprzedawcy oferujący zestaw wszystkich 53 zeszytów „Żbika”. Jednak w tym przypadku należy się liczyć z cenami zaczynającymi się od 4000 złotych. Im komiksy są w lepszym stanie, tym cena wyższa.


Komiksy z czasów PRL mimo upływu lat mają się świetnie. Nie tylko nadal znajdują nowych czytelników i wydawców zainteresowanych ich wznawianiem, ale w szczególnych wypadkach sprawdzają się również jako lokata kapitału. Co prawda w Polsce raczej nie doczekamy czasów, kiedy za pojedynczy zeszyt kolekcjonerzy będą skłonni zapłacić 2,98 mln dolarów (za tyle sprzedano numer magazynu „Action Comics” z 1938 roku, w którym zadebiutował Superman), ale już dziś można znaleźć egzemplarze warte tyle, ile mocno używany samochód.

Marcin Kamiński

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Inteligencja w salonie – telewizor to nie wszystko
Telewizor cały czas stanowi jeden z głównych elementów wyposażenia mieszkania i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Wymieniamy starsze modele na nowsze lub dokupujemy drugi odbiornik do kuchni czy dziecięcego pokoju.
10 najpopularniejszych książek blogerów i vlogerów na Allegro!
Książka „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego, najpopularniejszego blogera finansowego w Polsce, tylko w przedsprzedaży przyniosła jej autorowi ponad pół miliona złotych czystego zysku! Wydawnictwo Znak powołało do życia nową linię wydawniczą Flow Books specjalizującą się w publikacji książek napisanych przez influencerów. Czyżby „normalni” pisarze na naszych oczach odchodzili do lamusa?
Dużo szumu wokół sukcesu małych misiów
Genialne produkty, które zdobywają serca coraz większej liczby matek i ojców. Szumiące misie, czyli Szumiś oraz Whisbear, to hit ostatnich kilku lat. Są więcej niż tylko zwykłymi pluszowymi przytulankami – uspokajają niemowlęta, pomagają im w zasypianiu, a rodzicom pozwalają na większą swobodę w poruszaniu się po domu. Jak one to robią? Rozkładamy szumiące misie na czynniki pierwsze.
Kultowy i niedoceniany zdobywca Afryki
Regulaminy sportów motorowych lat 70., 80. i 90. stworzyły wiele legend, które trafiły do garaży kolekcjonerów i osiągają dziś astronomiczne ceny. Mowa o tak zwanych homologation specials, autach tworzonych zazwyczaj w liczbie kilkuset produkcyjnych sztuk, dla wprowadzenia tych modeli na trasy rywalizacji rajdowej bądź wyścigowej.