trendy
13 stycznia 2016, 09:26

Jak zabrać się do wspólnego majsterkowania?

Rozpoczęcie wspólnego majsterkowania jest dziś prostsze niż kiedykolwiek wcześniej. Ruch DIY (od ang. do it yourself - zrób to sam) rozwija się prężnie także w Polsce i dzięki temu przed potencjalnymi majsterkowiczami otwierają się nowe możliwości, również dla tych najmłodszych.

Pamiętasz, jak razem z rodzicem albo dziadkiem majstrowaliście w prostych urządzeniach domowych? Gdy jedynym sposobem na to, żeby cieszyć się działającym odkurzaczem czy sprawnym meblem, było nareperowanie go? A może, gdy regularnie trzeba było czyścić i serwisować pod blokiem, na ławce, swój rower? Mało kto wtedy myślał o warsztacie rowerowym, niewiele osób miało też dostęp do porządnego serwisu AGD. Minęło kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt lat od tamtego czasu i bardzo wiele się zmieniło.

- W Internecie można dziś znaleźć szeroki wybór przedmiotów służących do majsterkowania, tworzenia przedmiotów, odświeżania starych mebli i nadawania im niepowtarzalnego charakteru czy drugiej młodości. Farby, lakiery, kleje, ozdobne gałki i narzędzia kupowane są przy tej okazji bardzo chętnie - zauważa Agnieszka Lewartowska, menedżer kategorii Dom i Zdrowie w Allegro. - Widzimy z roku na rok rosnące zainteresowanie zakupami narzędzi służących do napraw w domu i do majsterkowania. Spora część z nich kupowana jest w okresie Świat Bożego Narodzenia jako prezent pod choinkę. Głównie są to wkrętarki akumulatorowe, wiertarki, piły i pilarki, szlifierki i polerki, klucze, poziomice, frezarki czy wyrzynarki. Prym wiodą narzędzia takich marek jak Bosch, Einhel, Hitachi czy Makita - dodaje.

Każdy może być twórcą

Od kilku lat na świecie można zaobserwować stale rosnące zainteresowanie ruchem Maker Movement. W Polce realnie to widać od 2-3 lat. Kim jest maker? Tłumacząc wprost, to twórca lub wytwórca. Rozszerzając definicję, to również majsterkowicz, człowiek zaradny, hobbysta, pasjonat, projektant. Coraz częściej jednak ograniczony niewielką przestrzenią w domu lub bez dostępu do specyficznych, często drogich urządzeń.



Dlatego też miejsca typu FabLab czy Makerspace zaczynają być coraz bardziej popularne, a grupy entuzjastów organizują się i formalizują. W naszym kraju swoje ośrodki mają już Zielona Góra (Fabryka Pasji), Łódź (FabLab), Trójmiasto (FabLab), Poznań (Makerspace Zakład) czy budujący się obecnie Makerspace Warszawa oraz kilka mniejszych, przykładowo FabLab Wisła (Wisła Czarne). W takich miejscach jest przestrzeń do realizacji swoich pomysłów, koncepcji czy projektów. Można również zapisać się na zorganizowane warsztaty i czegoś nowego nauczyć.

Domowy warsztat

Swoje pasje warto rozwijać w domu - najlepiej zarażając od razu dziecko do wspólnego tworzenia. Od czego zacząć? Zależy od pomysłów - jeśli zaś ich brakuje, to może warto zacząć od książki, w której znajdziemy wiele inspiracji, ale i sposobów na wykonanie prostych i ciekawych rzeczy. W sporej części książkowych propozycji znajdziemy podstawowe produkty występujące również w uczniowskim plecaku: bibuła, papier kolorowy, klej, nożyczki czy wariacje na temat kolorowych arkuszy filcu (np. do szycia maskotek czy płaskich wzorów).

Na MakerDay, który został zorganizowany przez Makerspace.pl, a odbył się w mikołajkowe popołudnie w Warszawie, bardzo obleganą przestrzenią było tworzenie "kul śnieżnych". Wystarczy do tego: słoik niewielkich rozmiarów, woda destylowana, mała buteleczka gliceryny, plastelina, brokat oraz cekinopodobne ozdoby i pistolet z klejem na gorąco.



Z plasteliny lepimy dowolny kształt - może to być mikołaj lub choinka, przyklejamy do nakrętki od słoika (tak, żeby po odwróceniu do góry nogami nic nie odpadło). Jednocześnie do słoika wlewamy wodę, glicerynę (wcześniej warto wsypać brokat. Słoik zakręcamy, uszczelniamy klejem lub silikonem i mamy piękną ozdobę świąteczną. Zamiast plasteliny (albo jako uzupełnienie) można użyć modeliny, dodać jako tło zdjęcie etc.

Robot w każdym domu

Rodzice chcący wydać więcej pieniędzy, powinni zainteresować się robotami Dash and Dot czy też zestawami Lego Mindstorms, które pozwolą małym konstruktorom rozwinąć się w kierunkach technicznych, wspomogą logiczne myślenie i projektowanie nowych aktywności. Połączenie robotów z programowaniem w Scratchu (graficzna aplikacja do programowania dla dzieci) pozwala już teraz nawet niedoświadczonym osobom czynić cuda.



Wspólne szycie jest nie mniej zajmujące. Maszyna do szycia (prosta nowa lub używana) to wydatek od kilkuset złotych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić kilka arkuszy grubego filcu, grubą igłę i nić, wyszukać w Internecie wykroje zabawki z filcu, wybrać odpowiedni, wydrukować i zabawa na całego.

Innymi pomysłami na wspólne aktywności z dziećmi są: budowanie karmnika, żaglowca ze styropianu (albo łódki z napędem ze skręconej gumki recepturki), wybijanie gwoździami wzorków na desce, robienie ozdób sezonowych do domu (walentynki, święta, witanie wakacji). Można by tak w nieskończoność wymieniać, bo powyżej wspomniane to tylko czubek góry lodowej zwanej majsterkowaniem. 

Zdecydowanie warto poszukać na Allegro innych, ciekawych inspiracji oraz zajrzeć lub odezwać się swojego lokalnego Makerspace’u lub FabLabu - tam jest zawsze co robić.




Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%