- 2015 był rokiem wielkich kontynuacji - Metal Gear Solid V, Wiedźmin III, Fallout 4 i Fifa 16. 2016 zapowiada się jeszcze ciekawiej, bo oprócz kolejnych części znanych serii, do dyspozycji graczy będą zupełnie nowe produkcje takie jak IP: The Division, Quantum Break czy Horizon Zero Dawn. Najwięcej będzie jednak kontynuacji lub wznowień: Final Fantasy XV, Deus Ex: Mankind Divided czy Uncharted 4 to tylko wierzchołek góry lodowej - mówi w rozmowie z nami Maciej Kurowiak z Allegro.

- Na polskim rynku, a więc i na Allegro, największym hitem tego roku będzie najpewniej dodatek DLC do Wiedźmina 3: Krew i wino. Wciąż bardzo dobrze będą sprzedawać się zeszłoroczne bestsellery, w szczególności te dostępne na stare konsole PS3 i Xbox 360 - Fifa 16 i GTA V. Niższe ceny, nowe promocje i zestawy gra + DLC spowodują, że gry takie jak Wiedźmin 3 czy Fallout 4 nadal będą w topie sprzedaży. Z nowych gier największy obrót wygenerują tytuły multiplatformowe i gry akcji - The Division, Uncharted 4 i Dishonored 2. Nie można też zapomnieć o najnowszym dodatku do World of Warcraft - Legion, którego premiera zbiegnie się z filmem Warcraft: Początek - dodaje.

Zatem zobaczmy przegląd najciekawszych premier ze świata gier, które planowane są na ten rok.

Migty No. 9 – 12 lutego

Mniej więcej co 30 lat moda lubi wracać. To wszystko, dlatego że starsi tęsknią za młodością i jej elementami, a obecnie nic nie jest bardziej retro niż stare gry. Wydawcy wywęszyli trend i hurtowo odświeżają stare tytuły, podgrzewając je w wysokiej rozdzielczości i poprawionej oprawie. Niektórzy deweloperzy potrafią wskrzesić markę z klasą – tworzą całą grę od zera, bazując tylko na klasycznych rozwiązaniach i mechanikach. Taki też będzie najnowszy duchowy spadkobierca Mega Mana, nazwany Mighty No. 9.



Gra powstaje na starym silniku Unreal Engine 3, ale nie ma się co martwić, bowiem jak na platformówkę prezentuje się całkiem nieźle, a co najważniejsze – z powodzeniem symuluje nasze wspomnienia sprzed lat. Ten powrót do przeszłości zawdzięczamy oczywiście Kickstarterowi, który ostatnimi czasy wskrzesza coraz więcej zapomnianych marek. W przypadku Mighty No. 9 środki zostały zebrane w dwa dni, ostatecznie przekraczając oczekiwaną sumę o 400%. Dzięki temu gra zostanie wydana na wszystkie możliwe platformy, z Linuxem włącznie, i wraz z masą dodatkowych trybów będzie wymuskana do ostatniej linijki kodu.

Tom Clancy’s: The Division – 8 marca

Żadna gra do tej pory wydana nie osiągnęła takiego poziomu detali w otwartym świecie. Silnik gry Snowdrop pozwala generować proceduralne zniszczenia, wolumetryczne oświetlenia czy zmienne warunki pogodowe oraz dobowe. To wszystko (i wiele więcej) tworzy niezapomnianą atmosferę zniszczonego Nowego Jorku, w którym dziesiątki graczy będzie starało się przywrócić porządek po wybuchu pandemii. Ile z przedpremierowych obietnic zostanie spełnione – nie wiadomo. Pewni możemy być tylko tego, że jeżeli z dużej chmury nie spadnie mały deszcz, to mamy murowanego kandydata do gry roku.



Hitman – 11 marca

Połączenie "skradanki", gry taktycznej i akcji tworzy niepowtarzalny styl, którym poszczycić się może tylko seria o płatnym mordercy z kodem kreskowym na potylicy. Najnowszy Hitman nie nosi żadnego podtytułu, co oznacza odświeżenie serii i chęć oderwania się od poprzednich części.



Producenci przygotowali dla graczy trudny orzech do zgryzienia. W poprzedniej części niezależnych postaci na mapie było około 30-40 sztuk, natomiast najnowszy Hitman będzie w stanie stworzyć ich nawet 300. Każdy z nich będzie miał własne zachowania, rutyny i ścieżki. Dodatkowo nasze działania będą miały wpływ na cały poziom. Gdy uruchomimy alarm, wszyscy strażnicy staną w gotowości, a cywile zaczną panikować. Poprzednie odsłony wiele wybaczały, bazując na systemie checkpointów, pośród których zaledwie kilka postaci reagowało na nasze poczynania. Dzięki takiemu rozbudowaniu gry najważniejszym czynnikiem będzie obserwacja mapy, planowanie ruchów i manipulowanie sztuczną inteligencją, a ukończenie zadania z pustym magazynkiem i dymiącymi lufami będzie jeszcze bardziej nieefektywne.

Uncharted 4: Kres Złodzieja – 18 marca

W przypadku gier na wyłączność rok 2015 zdecydowanie należał do konsoli Microsoftu. Na całe szczęście Sony nie poddało jeszcze walki i szykuje na marzec swoje największe działo – kolejną odsłonę przygód zawadiackiego połączenia Indiany Jonesa i Lary Croft. Wszystkie części Uncharted to kwintesencja sielankowej akcji, w której Nathan Drake przemierza egzotyczne zakątki świata i kładzie hurtowo dziesiątki wrogów przy akompaniamencie wybuchów, pościgów i one-linerów.



Czwarta część nie będzie ani trochę odbiegała od zakorzenionych banałów, tym razem jednak twórcy z Naughty Dog zaplanowali znacznie większe lokacje, przez co będzie kilka dróg wiodących do celu. Nie można nazwać tego otwartym światem, ale z pewnością zlikwiduje to jedną z największych wad poprzednich odsłon, jaką była tunelowość i bieganie jak po sznurku. Kolejną zmianą ma być stała obecność starszego brata o imieniu Sam, który niczym Ellie z The Last of Us będzie nam towarzyszyć w rozgrywce. Tuż za fabułą ważnym elementem będzie również multiplayer, który został na krótki czas udostępniony graczom do testów. Pierwsze opinie są bardzo pozytywne, więc nie pozostaje nic innego, jak oszczędzać gotówkę na marzec.

Mirror’s Edge Catalyst – 24 maja

Po ośmiu latach nieobecności wraca jedna z najbardziej innowacyjnych gier poprzedniej generacji. Pierwotnie Mirror’s Edge zostało rozplanowane fabularnie na kilka części, jednakże czas zweryfikował te plany. Być może najnowsze Catalyst wznowi serię w ten sposób, by gracze zakochali się w nim, tak jak powinni to zrobić przy pierwszej części. Pomóc ma w tym otwarty świat z misjami pobocznymi oraz bardzo prosty system wykupowania nowych umiejętności za "znajdźki". Dodano także tryb sieciowy, który pozwala na przebywanie kilku graczy naraz w jednym mieście, podobnie jak to miało miejsce w Watch Dogs.



Dark Souls III – 12 kwietnia

Seria Dark Souls to nowy standard gier, których nie da się przejść w jedno popołudnie, podgryzając przy okazji kanapkę i przeglądając Internet. To wymagająca skupienia i zaciskania zębów produkcja mająca wyznaczyć nowe standardy dla urodzonych z padem w ręce. W Dark Souls zdecydowanie trzeba nauczyć się grać i zdobyć przy tym kilka siwych włosów. Właśnie dlatego ci, którzy dali się grze porwać, czekają na kolejną część oferującą po raz trzeci więcej tego samego. Pytacie o nowości? Nie będzie nic poza drobnymi ulepszeniami rozgrywki. I nikt nie narzeka, bowiem na narzekanie przyjdzie czas po kolejnej bezsensownej śmierci, za którą obwiniać możesz tylko siebie.



No Man’s Sky – czerwiec

Jedna z najbardziej oczekiwanych premier przyszłego roku. Wielka niewiadoma, za którą idą kolosalne oczekiwania graczy i gigantyczna presja na twórcach z Hello Games, którzy nie mają doświadczenia z tak ogromnymi tytułami. Epitety związane z wielkością wcale nie są przypadkowe, bowiem gra ma zapewnić całą, proceduralnie generowaną galaktykę, składającą się z 18 trylionów (!) planet, różniących się od siebie florą i fauną. Wszystko dzięki algorytmom, które na podstawie wirtualnego rzutu kośćmi tworzą planetę wraz z zawartością w momencie jej odkrycia.



The Last Guardian – 2016?

Pokaz gry na tegorocznych targach E3 był takim zaskoczeniem, że ludzie publikowali swoje reakcje na YouTube. Szczęki opadały do samej piwnicy nie bez powodu – jest to kolejny tytuł tworzony przez japoński zespół Team Ico, który wydał dwa kultowe tytuły na PlayStation 2, po czym od 2007 roku pracuje właśnie nad The Last Guardian.



W grze sterujemy małym chłopcem, który zaprzyjaźnia się z ogromnym pierzastym stworem. Ten staje się naszym podopiecznym i można go w pewien sposób kontrolować, m.in. wabiąc jedzeniem czy manipulując prostymi poleceniami. Nie będzie to jednak takie proste, bowiem towarzysz wymaga budowania relacji, karmienia czy wyciągania wbitych strzał. Czasem też odleci czy zaśnie i zostawi nas samych i bezbronnych. Innymi słowy – będzie miał własny charakter zależny od naszych interakcji. Faktów o The Last Guardian jest wciąż jak na lekarstwo, ale wystarczy obejrzeć fragmenty rozgrywki, by chcieć w to zagrać. Najlepiej jak najszybciej. Niestety, żadna przybliżona data nie została jeszcze potwierdzona.

To oczywiście nie wszystkie perełki, jakie ujrzymy w nadchodzącym roku. Na fanów dynamicznego strzelania czeka reboot stareńkiego Dooma (II kwartał), bastion Xboxa One otrzyma exclusive w postaci kolejnej części flagowej strzelanki Gears of War 4 (IV kwartał). Na horyzoncie czai się także "skradanka" Dishonored II (II kwartał), prehistoryczny Far Cry: Primal (23 lutego) oraz klasyczną bijatykę Street Figter V (16 lutego). Wypada też wspomnieć o cyberpunkowym Deus Ex: Rozłam Ludzkości (23 lutego).

fot. mat. prasowe Hello Games

Powiązane artykuły