Rzecz jasna najlepiej wspólnie grać z dziećmi od małego, tylko powoli zmieniać repertuar – analogicznie do filmów. Granie w przeróżne gry to nie tylko doskonały sposób na spędzenie czasu, ale również rozwijająca rozrywka, dająca okazję do rozmawiania w miłej atmosferze na różne, często ważkie tematy. Jeśli całość ujmiemy w klamrę ciekawego świata z różnorodnymi gatunkami gier, to starczy nam na całe lata i na dużą grupę – na nasze dzieci, ich przyjaciół i dzieci naszych dzieci, a nawet dziadków.

- Wspólna gra jest elementem łączenia światów rodzica i dziecka, które ze względu na zmiany technologiczne i społeczne coraz mniej się łączą. Rodzicom granie często kojarzy się z czymś negatywnym, co zabiera dziecku czas i uczy agresji. Mówią tak, bo nie znają gier, zamiast przyjrzeć się temu, wejść w ten świat przez strach przed nieznanym przypisują zjawisku negatywne aspekty. Jest mnóstwo świetnych gier i może to być sposób fajnego spędzania czasu razem. A dzis RAZEM to wartość unikatowa - mówi _magazynowi.Allegro Małgorzata Ohme, psycholog i redaktor naczelna serwisu oh!me.pl.

Dobrze, wiemy już, że z dzieciakami warto wspólnie grać. Jak jednak się do tego zabrać? Spieszymy z kilkoma inspiracjami… które dotyczą świata Warhammera, zwanego Starym Światem.

Czym jest Warhammer?

Świat Warhammera w wielu aspektach przypomina naszą Ziemię z okresu późnego średniowiecza, tyle że przyprawioną klimatem fantasy i pewnymi udoskonaleniami technologicznymi. Nie jest to jednakże sielankowy świat – podobnie jak nad Tolkienowskim Śródziemiem, tak i nad Starym Światem wisi widmo zagłady. Ma ono jednakże nie postać potężnego, niemal boskiego bytu (czyli Saurona), ale bardziej bezosobowego Chaosu. Owszem, tenże reprezentują tak przeróżni plugawi bogowie, jak i straszliwe demony. Owszem, gracze w niemal każdej grze wykorzystującej ten świat w jakiś sposób się Chaosowi przeciwstawiają. Niemniej tego zła nie sposób wyplenić do cna, przez co Stary Świat to kraina momentami dość ponura. Co daje liczne okazje do rozmów – momentami bardzo poważnych…



Co ważne, uniwersum Warhammera to zjawisko samo w sobie. Zrodziło się ono jeszcze w latach 80. XX wieku pod postacią jednej z pierwszych figurkowych gier bitewnych, by rozrosnąć się do niesamowitej wręcz liczby gier przeróżnej maści – od planszówek, przez karcianki, na wideo kończąc. A wszystkie te produkcje są powyżej średniej…

Gry bitewne

Pierwsza edycja Warhammer Fantasy Battle (WFB) ukazała się nakładem firmy Games Workshop w 1983 roku – w czasach, gdy ogromną popularnością cieszyły się narracyjne gry fabularne, a przede wszystkim Dungeons & Dragons. Na początku WFB reklamowano wręcz jako „bitewną masową narracyjną grę fabularną”. Produkcja miała postać ledwie trzech podręczników, w których opisano zasady, magię oraz awans postaci gromadzących doświadczenie. Swój sukces zawdzięczała zaś nowatorskiemu jak na owe czasy podejściu do bitew – dzięki niej można było bowiem odtworzyć starcia bardzo liczebnych sił w różnych zakątkach Starego Świata. Na przestrzeni lat pojawiły się kolejne edycje tej gry bitewnej, a najnowsza, ósma z kolei, ukazała się w 2010 roku.



WFB to nie tylko figurkowa gra strategiczna, w której znaczenie mają nasze umiejętności przewidywania i znajomość sił własnych oraz przeciwnika. To również ogromny świat kolekcjonerów oraz modelarzy, którzy malują figurki, spotykają się na turniejach i nie tylko, by toczyć bitwy na stołach i by dzielić się doświadczeniem. Wielu dzisiejszych 30- i 40-latków ma taką właśnie pasję – czyż nie warto dzielić się nią z dziećmi? Walka ramię przy ramieniu przy użyciu wspólnie pomalowanych figurek to okazja do spędzania czasu w gronie przyjaciół i z dziećmi zarazem…

Karcianki

Na przestrzeni lat ukazało się kilka gier karcianych odwołujących się do świata Warhammera. Jedna z najsłynniejszych to WarCry z 2003 roku: kolekcjonerska gra karciana, w której gracze opowiadali się po stronie Wielkiego Przymierza lub Hordy Ciemności. Tu ludzie walczą ramię w ramię z krasnoludami stając naprzeciw mrocznym elfom i plugastwom Chaosu. 

W 2009 roku zastąpiła ją wydana również po polsku gra Warhammer: Inwazja, której twórcy poza atutami wykorzystali żetony i specjalne plansze. Ta karcianka roi się od emocjonujących zmagań, wymaga sprytnego zarządzania królestwami i wyruszania na epickie wyprawy. Każdy z dwu graczy musi rozsądnie zarządzać zasobami, przeznaczając je na rozbudowę swojej krainy, wypełnianie misji i atakowanie wrogiej stolicy.



Wypada jeszcze wspomnieć o Blood Bowl: Team Manager – grze karcianej, która odtwarza niezwykłą dyscyplinę sportową uprawianą przez mieszkańców Starego Świata. Jak łatwo się domyślić, przypomina ona football amerykański, ale jest znacznie brutalniejsza. Dzięki tej grze od dwóch do czterech osób wciela się w role menedżerów „sportowych” drużyn, pozyskuje gwiazdorów, zatrudnia personel pomocniczy oraz walczy o coraz większą liczbę fanów.

W przypadku karcianek duże znaczenie ma łatwość i szybkość rozgrywania partii, a wygląd atutów zachęca młodych ludzi do wspólnej zabawy. Również przekazanie podstawowych zasad nie wymaga wielkiego wysiłku. To idealny sposób na wspólne spędzenie czasu w rodzinnym gronie.

Narracyjne gry fabularne

Warhammer Fantasy Roleplay to klasyczne TRPG z tą jednakże różnicą, iż jego akcja toczy się w ponurym świecie okraszonym dużą ilością czarnego humoru. Aktualnie na rynku dostępne są aż trzy edycje tego systemu, z czego dwie ukazały się po polsku. A w pierwszą edycję WFRP grało wielu aktualnych rodziców kilkulatków, był to wszak jeden z pierwszych dostępnych w naszym kraju systemów RPG.

Jak każda narracyjna gra fabularna, tak i ta świetnie nadaje się do wspólnego snucia opowieści. Rodzic wcielający się w Mistrza Gry może poprowadzić fabułę tak, by nie tylko wszyscy świetnie się bawili, ale również by przemycić wątki edukacyjne. Namówienie kilkulatków na taką zabawę to świetny pomysł. Ewentualnie do grupy dorosłych graczy zawsze może dołączyć kilkoro dzieci, przez co rozgrywka nabierze innego wymiaru…

Planszówki

Stary Świat zajmuje centralne miejsce również w sercach wielu miłośników gier planszowych. Jedna z najsłynniejszych produkcji to HeroQuest z 1989 roku, który bardzo silnie czerpał z tradycji narracyjnych gier fabularnych, a przy tym wykorzystywał planszę, plastikowe figurki oraz elementy wyposażenia. Zabawa opowiadała o przemierzaniu złowrogiego labiryntu. Prosta mechanika wciąż przyciąga wielu graczy, a różnorodność postaci sprawia, że rodzic – wcielający się w osobę prowadzącą rozgrywkę – może świetnie spędzić czas z dzieckiem i jego kolegami.



HeroQuest z czasem obrósł w mnóstwo dodatków, a nadto przyczynił się do powstania całej serii podobnych gier planszowo-figurkowych, jak równie słynny Warhammer Quest, którego dziś da się kupić tylko na aukcjach rzeczy używanych. 

Dziś natomiast młodzi i starsi mogą z powodzeniem bawić się choćby w grę Chaos w Starym Świecie, wcielając w jedną z czterech niszczycielskich potęg walczących o władzę nad światem Warhammera. Ta dość skomplikowana klimatyczna strategiczna planszówka daje okazję nawet do wspólnego zastanowienia się nad złem…

Gry wideo

Oczywiście Stary Świat pojawił się też w postaci gier wideo – tych starszych, jak Shadow of the Horned Rat, który fani wspominają z łezką w oku – i tych nowszych, jak Blood Bowl. Niemniej obecnie wszyscy fani tak Warhammera, jak i strategicznych gier wideo z niecierpliwością wypatrują nadejścia najnowszej odsłony serii Total War. Rzeczony komputerowy cykl taktyczno-strategicznych gier po raz pierwszy opuszcza Ziemię (do tej pory wszelkie odsłony Total War odtwarzały historyczne wydarzenia), by przenieść nas do Starego Świata. Jeśli zatem nasze pociechy grają już przede wszystkim na komputerach, to świetna okazja do wspólnej zabawy. I do późniejszego pokazania innych odsłon Starego Świata – tych bardziej analogowych…



A to jeszcze nie koniec…

Rzecz jasna to ledwie garstka gier odwołujących się do świata Warhammera – szczególnie że nie wspomniałem nic o Warhammerze 40,000, czyli futurystycznej wersji Starego Świata, w której Kosmiczni Marines wyznający rycerski etos podobny do średniowiecznego, strzegą Imperium – ogromnego, galaktycznego państwa ludzkości. To jednak temat na zupełnie inną opowieść, godna uwagi choćby z tej racji, że nie tak dawno ukazała się w języku polskim narracyjna gra fabularna Dark Heresy II, której akcja toczy się właśnie w tym świecie…

fot. Flickr/Jake Stimpson/CC BY 2.0/RedCraig/Marc Kjerland/CC BY-SA 2.0

Tomek Kreczmar

nerdica.pl

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Koenig-Specials. Wyjątkowy smak tuningu lat 80.
Lata 80. to czas, w którym pojęcie przepychu w motoryzacji było czymś nieznanym. To, czego nie odważyli się zaproponować producenci, wyjeżdżało z pracowni firm tuningowych. Firmy takie jak ABC Exclusive, AMG, Arden, Carat by Duchatelet, Gemballa, Koenig-Specials, Lorinser, Rinspeed, Sbarro, Strosek czy Treser proponowały daleko idące modyfikacje, czyniące samochody prawdziwymi dziełami sztuki, często zwielokrotniające cenę wyjściowych modeli. Poznajcie bliżej historię jednej z nich.
Święta pachną piernikami
Korzenny aromat unoszący się w całym domu, bursztynowy miód i tysiące pomysłów na dekoracje. Nadchodzi Boże Narodzenie, a więc pieczemy pierniki!
Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?