– Content jest obecnie najbardziej gorącym trendem w marketingu – zauważyła w trakcie seminarium „Content marketing - trendy i wyzwania” Katarzyna Sowicka ze Stowarzyszenia Content Marketing Polska. Odbiorcy komunikatów marketingowych pragną dziś czegoś więcej niż prosta w swej formie reklama graficzna - współcześni konsumenci szukają opowieści. Dlatego też marki coraz częściej decydują się na tworzenie własnych treści, z pomocą dziennikarzy i innych twórców.

Jak zauważyli studenci poznańskiej uczelni jednym z ciekawszych przykładów działań z zakresu content marketingu jest projekt "Legendy polskie" Allegro. Marka zaprosiła do współpracy znanych polskich artystów filmowych - Tomasza Bagińskiego i Łukasza Żala - oraz pisarzy - Jakuba Małeckiego, Rafała Kosika, Łukasza Orbitowskiego i innych - w celu odświeżenia najsłynniejszych polskich opowieści. Efekt?



Marki tworzą też własne media, takie jak _magazyn.Allegro. Dlaczego? – Media tradycyjne są nieefektywne, a współpraca z nimi jest coraz cięższa. Media zniekształcają przekaz i bywają nierzetelne. Dlatego wierzymy, że poprzez opowiedzenie historii kontakt z marką będzie pozytywny – powiedział Michał Bonarowski z Allegro.

Skoro w marketingu pojawia się coraz więcej treści, to gdzie przebiega granica między materiałami informacyjnymi, dziennikarskimi a tymi, które mają przekazywać to, co marka chce zakomunikować swoim odbiorcom? Tą granicą jest umiar. Coraz więcej internautów czuje się osaczonych przez reklamy graficzne i inne narzucające się formaty, jak wyskakujące okienka. Stąd też rosnąca popularność oprogramowania do blokowania reklam typu display. – Używanie AdBlocka jest nieetyczne, bo to jest pewna umowa wydawcy z użytkownikiem. Ja daję ci treści, ty poświęcasz część swojego czasu na reklamy. Inną sprawą jest nieeleganckie zachowanie wydawców i zbyt dużo reklam – uważa Michał Bonarowski.



A gdzie szukać umiaru w content marketingu? W trakcie seminarium odniesiono się do przykładu współpracy Tomasza Lisa z marką Powerade na łamach serwisu naTemat.pl. Niektórzy ze studentów stwierdzili, że w tym wypadku granice zostały przekroczone. - Nie budzą oburzenia piłkarze mający reklamy sponsorów na stroju czy samochody rajdowców oklejone reklamami. Zatem nie ma nic złego w tym, że dziennikarze pokazują, co lubią, jak żyją. W ten sposób ustosunkowują się do oczekiwań odbiorców. Problem pojawia się, gdy przekroczą tę granicę dobrego smaku, a treści marketingowe ukryte są wśród informacji dziennikarskich - zauważył Bonarowski.


Fot. Maria Mnich

Redakcja

Magazyn Allegro

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły