trendy
22 grudnia 2015, 08:00

Styl i technika. Czy smartwatche zastąpią tradycyjne zegarki?

Gwałtownie malejący popyt na szwajcarskie zegarki jeszcze nie znaczy, że tradycyjne czasomierze całkiem odejdą do lamusa. Powoli jednak będą ustępowały miejsca hybrydom – urządzeniom łączącym konserwatywny styl z techniką.

- Mobile jak i obecny świat technologii to rozpędzona maszyna - mówi Bartosz Witoń, Senior Product Owner z działu Mobile Allegro. - Tylko ostatnie 5 lat dało nam nowe systemy operacyjne, tablety, hybrydy takie jak Microsoft Surface czy iPad Pro, smartwatche. Stąd najbezpieczniej jest obracać się w perspektywie roku, ale i to może okazać się wróżeniem z fusów. Na pewno w ciągu najbliższych 12 miesięcy dojdzie do odpowiedzi na pytanie czym dla m-commerce staną się smartwatche oraz beacony. Obecnie wiele mówi się o potencjale tych urządzeń, ale nie pokazano jeszcze nic przełomowego - dodaje.

Na Allegro boom na smartwatche i smartbandy zaczął się w marcu 2015 roku, kiedy to sprzedaż skoczyła trzykrotnie ze 100 do 300 urządzeń. We wrześniu sprzedano już ok. 3500 tego rodzaju urządzeń, a sprzedaż przyspiesza, bo w całym 2015 roku sprzedało się ok. 32 tys. smartwatchy. 

Co na to branża tradycyjnych zegarków? Najpierw hiobowie wieści nadeszły ze Stanów, gdzie w czerwcu sprzedano zegarków za 375 mln dol., czyli o 11 proc. mniej niż w tym samym miesiącu roku poprzedniego. Analitycy tłumaczyli ten niespotykany od siedmiu lat spadek rosnącą popularnością, dostępnych od kwietnia urządzeń Apple Watch.


 
Szwajcarskie kłopoty

Wprawdzie Apple o wynikach sprzedaży swojego gadżetu nie informuje, lecz wścibscy eksperci wyczytali w sprawozdaniu finansowym spółki, iż jej dział firmy, który za ten gadżet odpowiada, zwiększył przychody aż o 950 mln dolarów. To, że nie było to tylko chwilowe zawirowanie rynku, świadczą doniesienia płynące ze Szwajcarii.

Jak podaje Federation of the Swiss Watch Industry, w październiku eksport szwajcarskich zegarków zmalał aż o 12,3 proc., a na sześciu strategicznych rynkach (USA, Hongkong, Chiny, Japonia, Niemcy, Włochy) spadek ten wyniósł prawie 18 proc. Najdotkliwszy był w Korei Południowej, gdzie sprzedaż szwajcarskich zegarków zmalała aż o 38,5 proc. Jest to o tyle znamienne, iż właśnie Koreańczycy uchodzą za najbardziej otwartych na technologiczne nowinki.

Wprawdzie nie brak opinii, że kryzys jest chwilowy, gdyż został spowodowanym wysokim kursem szwajcarskiego franka i spowolnieniem chińskiej gospodarki, już mało kto w nie wierzy. I co najbardziej szwajcarskich rękodzielników powinno boleć, najgłębsze spadki dotyczą segmentu zegarków zaliczanych do średniej i wyższej półki (wartych przynajmniej 3000 franków).



Konkurencja ze strony firm technologicznych musi stanowić już dla nich śmiertelne zagrożenie z dodatkowego powodu: ich produkty coraz bardziej upodabniają się do klasycznych analogowych zegarków. A przy tym biją je na głowę pod względem funkcjonalności. Elektroniczne gadżety na rękę mają aplikacje do obsługi powiadomień, pogody, kontrolowania muzyki, a nawet miniaparaty fotograficzne. Nieprzypadkowo czołówka topowych smartwatchy, które są już na rynku lub mają na niego w przyszłym roku trafić, do złudzenia przypominają tradycyjne czasomierze – w większości mają okrągłe wyświetlacze z tapetą, po której przesuwają się wirtualne wskazówki – takie rozwiązanie mają m.in. GearS2 (Samsung), Moto360 (Motorola), GwatchR (LG) czy Pebble Time Round.



Chip i klasyka w jednym

Czy zatem elegancki zegarek, de facto jedyny obok spinek rodzaj męskiej biżuterii, zostanie wygryziony przez noszony na przedramieniu minikomputer? Są kraje takie jak Francja i Wielka Brytania, gdzie popyt na nie nadal rośnie. A najwięksi optymiści powtarzają, iż długofalowo sukces urządzeń typu smartwatch wyjdzie branży zegarkowej na dobre, gdyż dzięki nim powraca nawyk noszenia czasomierza (czymkolwiek by on nie był) na ręku, co pokoleniu Z jest już całkowicie obce.

Analitycy banku inwestycyjnego Vontobel w rekomendacji dla Swatch Grup zwrócili uwagę, że ten największy producent zegarków na świece (marki Tissot i Swatch) będzie w stanie stawić czoło Apple, wypuszczając na rynek własne smartwatche. Wprawdzie prezes Swatch Grup Nick Hayek niedawno zapewniał, że firma nie podąża w tym kierunku, lecz fakty wskazują na co innego. W Polsce od kilku miesięcy jest dostępny Swatch Touch Zero One – inteligentny zegarek fitness (dedykowany siatkowej piłce plażowej).



Miesiąc temu Szwajcarzy zaprezentowali Swatch Bellamy, który od stycznia ma być sprzedawany w Chinach. Wprawdzie jest to wciąż zegarek analogowy, ale wyposażony w chip do dokonywania płatności zbliżeniowych. Koncern na taki krok się zdecydował, gdyż Chiny wraz z Hongkongiem są dla Swatch Group najważniejszym rynkiem, któremu firma zawdzięcza aż 40 proc. swoich przychodów. A dzieje się tak, dlatego że dla Chińczyka drogi zegarek noszony na ręku jest najważniejszym atrybutem statusu społecznego.

Konserwatywni Szwajcarzy postanowi nie ignorować ich rosnącego zamiłowania do technologicznych nowinek. Podobnych gadżetów należy oczekiwać od innych właścicieli luksusowych marek, choć niektórzy, jak np. niemiecki Montblanc, wybierają drogę na skróty. W ofercie tej firmy znalazł się TimeWalker Urban Speed, klasyczny analogowy zegarek, który na pasku ma zamontowany wyświetlacz z modułem bluetooth służącym do komunikacji ze smartfonem. Dzięki niemu użytkownik może monitorować przychodzące wiadomości, a także otrzymywać przypomnienia o wydarzeniach zapisanych w kalendarzu. Dodatkowo wyświetlacz ma takie same funkcje jak opaski fit (krokomierz, miernik spalonych kalorii etc.). 



Kluczem do sukcesu mogą się wspólne projekty potentatów mody i nowych technologii. Takim zwiastunem jest The GUESS Connect Smartwatch, który jest efektem współpracy młodej amerykańskiej firmy modowej (GUESS istnieje dopiero od 1981 roku) z Martian Watches, producentem smartwatchy i modułów do komunikacji bezprzewodowej. Wspólny projekt wychodził na przeciw potrzebom zamożnych eleganckich Amerykanek, które nie chciały korzystać ze smartwachy ze względu na ich duże rozmiary i mało gustowny wygląd.



Inżynierom Martian udało się dokonać małego cudu, gdyż e-zegarki marki GUESS zachowały swój design, wyświetlacz w cyferblacie nie rzuca się w oczy (wygląda jak datownik). Urządzenie ma wbudowany wmontowany mikrofon służący nie tylko do rozmów, ale też komunikowania się ze smartfonem (może służyć zatem jako pilot do sterowania inteligentnym domem). Atutem jest personalizacja – użytkownik ma możliwość dostosowania funkcji zegarka do swoich indywidualnych potrzeb, mając dostęp do 1000 aplikacji zainstalowanych w telefonie.

W przypadku Tag Heuer Connected Watch aplikacji dostępnych jest cztery razy więcej. Smarwatch opracowany we współpracy z Google oraz Intel powstał z myślą o chińskim rynku. Atutem tego dostępnego od listopada urządzenia jest silny procesor (1,6 GHz) i wzornictwo jednej z najstarszych szwajcarskich zegarmistrzowskich marek. Podstawowy model kosztuje 1500 dol., ale na przełomie kolejnego roku ukaże się znacznie droższa wersja ze złota z diamentami. Francuski potentat dóbr luksusowych LVMH, który jest właścicielem tej prestiżowej marki, zapewne wykorzysta tę technologię w kolejnych zegarkowych brandach: Zenith i Hublot.



Hybryda dla minimalisty

Z myślą o praktycznych tradycjonalistach, którzy ponad prestiż cenią sobie przede wszystkim umiar i wygodę powstał Boldr Voyage – jest to analogowy zegarek z elektronicznym modułem, którego dodatkowe funkcje zostały zredukowane do tych kilku najpotrzebniejszych. Urządzenie wzorowane jest na zegarkach z lat 50. ubiegłego wieku, używanych w lotnictwie. Komunikuje się ze smartfonem, ale tylko w jedną stronę, informując o przychodzących rozmowach i wiadomościach.



Ten minimalizm z nawiązką rekompensuje wygoda – zegarek zasila bowiem standardowa bateria, którą trzeba wymieniać co pół roku. To spora zaleta, gdyż przeciętny smartwatch wymaga ładowania akumulatora co 24 godziny. Boldr Voyage nie można jeszcze kupić, a jedynie zamówić u producenta za pośrednictwem serwisu kickstarter. Jeśli ktoś chce zdążyć z zakupem podobnego urządzenia na Gwiazdkę, powinien rozważyć zakup podobnego zegarka na Allegro, np. Withings Active

fot. Flickr/TechStage/CC BY-ND 2.0/raneko/CC BY 2.0/Jannis Andrija Schnitzer/CC BY-SA 2.0/mat. prasowe Boldr
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%