Dawno, dawno temu…

Na początek kilka słów historii. Pierwszy komiks z logo „Gwiezdnych wojen” na okładce ukazał się za oceanem w 1977 roku, niedługo po premierze filmu „Gwiezdne wojny. Nowa Nadzieja”. Do 1986 roku komiksowe zeszyty publikowane były przez wydawnictwo Marvel, a wśród ich autorów znalazły się takie sławy jak Chris Claremont, Walt Simonson, Archie Goodwin czy Roy Thomas.

W roku 1991 licencję do wykorzystywania marki kupiła oficyna Dark Horse Comics, która przez kolejnych 25 lat wydała setki komiksów z serii „Gwiezdne wojny”. W 2012 roku wytwórnia The Walt Disney Company za ponad 4 miliardy dolarów kupiła studio Lucasfilm, nabywając jednocześnie wszystkie prawa do „Gwiezdnych wojen”. Kiedy zatem z końcem 2013 roku wygasła licencja udzielona przed laty Dark Horse Comics, prawa do marki wróciły do Marvela i nowe komiksy z cyklu „Gwiezdne wojny” publikowane są już tylko przez tego giganta.

„Gwiezdne wojny” a sprawa polska

W Polsce komiksowe „Gwiezdne wojny” po raz pierwszy ukazały się w 1997 roku, dzięki legendarnemu wydawnictwu TM-Semic, które w 6 zeszytach opublikowało dwie części znakomitej trylogii „Mroczne Imperium”. W sierpniu 1999 roku Egmont rozpoczął wydawanie komiksowego magazynu „Gwiezdne wojny. Komiks”, który na rynku utrzymał się przez niecały rok. Oprócz tego tytułu nakładem wydawnictwa ukazały się zbiorcze wydania miniserii „Opowieści Jedi”, „Karmazynowe Imperium” oraz głośna powieść graficzna „Cienie Imperium”. Swoją komiksową przygodę z „Gwiezdnymi wojnami” Egmont zakończył w 2002 roku publikacją obrazkowej adaptacji „Ataku klonów”.



W 2004 roku swoją ofertę o komiksy z serii „Gwiezdne Wojny” powiększyło wydawnictwo Amber, w owym czasie publikujące książki z tego cyklu. Nakładem oficyny ukazało się w sumie 19 tytułów (ostatni w roku 2004), w tym dwuczęściowa „Ciemność” stworzona przez scenarzystę Johna Ostranddera i rysowniczkę Janę Duursemę, najlepszy - zdaniem fanów - duet tworzący komiksy z serii „Gwiezdne Wojny”.

W latach 2005-2006 komiksowy cykl „Star Wars” publikowało nieistniejące już wydawnictwo Mandragora. Firma wprowadziła do sprzedaży w sumie 11 zeszytów, wśród których znalazły się dwie odsłony humorystycznej serii „Tag & Bink kopnęli w kalendarz” opowiadającej o zabawnych przygodach pary rebeliantów zmuszonych do ukrywania się w przebraniach imperialnych szturmowców.



W 2008 roku do komiksów z cyklu „Gwiezdne Wojny” powróciło wydawnictwo Egmont, które publikuje je nieprzerwanie aż do dziś. Obok magazynu „Star Wars Komiks” nakładem tej oficyny ukazały się trzy zakończone już serie: „Rycerze Starej Republiki” (10 tomów), „Mroczne czasy” (7 tomów) i „Dziedzictwo” (11 tomów), a obecnie publikowana jest kolekcja „Star Wars Legendy” prezentująca najciekawsze z historii stworzonych dla Dark Horse Comics. Debiutantom komiksową przygodę z sagą polecam rozpocząć od tej ostatniej, w którym ukazują się tytuły docenione przez krytyków i czytelników, a przede wszystkim w większości opowiadające o bohaterach (bądź odnoszące się do nich ) znanych z sześciu kinowych filmów z serii „Gwiezdne Wojny”.



Komiksowe „Gwiezdne Wojny” dla początkujących…

Rozpoczęty w sierpniu tego roku cykl otworzyło wznowienie powieści graficznej „Cienie Imperium” traktującej o wydarzeniach rozgrywających się pomiędzy „Imperium Kontratakuje” a „Powrotem Jedi”. Album będący adaptacją bestsellerowej książki Steve’a Parry’ego dziś uznawany jest za jeden z najważniejszych gwiezdnowojennych komiksów w historii. Kolejny tom, zbiorcze wydanie miniserii „Darth Vader i Widmowe Więzienie”, opowiadał o pierwszych doświadczeniach Anakina Skywalkera po przemianie w mrocznego lorda Sithów. Vader jest także głównym bohaterem albumu „Czystka”, z którego dowiadujemy się, jaką rolę niegdysiejszy rycerz Jedi odegrał w eliminacji swoich dawnych towarzyszy broni.



W sumie pod szyldem „Star Wars Legendy” ukaże się 10 komiksowych albumów, w tym przełomowe „Mroczne Imperium” opowiadające o wydarzeniach, jakie doprowadziły do tego, że Luke Skywalker przeszedł na ciemną stronę mocy, znakomite „Karmazynowe Imperium”, którego głównym bohaterem jest zbuntowany członek Gwardii Imperatora Carnor Jax oraz zbiorcze wydanie miniserii „Opowieści Jedi - Rycerze Starej Republiki” rozgrywającej się 4000 lat przed narodzinami Anakina Skywalkera.



…i bardziej zaawansowanych…

Do nieco bardziej „zaawansowanych” fanów „Gwiezdnych Wojen” adresowane są trzy komiksowe serie „Dziedzictwo”, „Mroczne czasy” oraz „Rycerze Starej Republiki”. Premiera pierwszej z nich w 2006 roku była wydarzeniem, a nakłady pierwszych zeszytów cyklu zostały wyprzedane na pniu. Akcja „Dziedzictwa” rozgrywa się 125 lat po wydarzeniach przedstawionych w „Powrocie Jedi”, a jej głównym bohaterem jest Cade Skywalker - syn Luke’a stający do nierównej walki z Imperium Sithów i zakochujący się w... córce Imperatora.



„Mroczne czasy” to z kolei brutalna historia z pierwszych lat historii Imperium i narodzinach ruchu oporu, w której niebagatelną rolę odgrywają lord Vader oraz Imperator Palpatine. Ostatni z tytułów, „Rycerze Starej Republiki”, powstał na fali popularności gry wideo pod tym samym tytułem. Bohaterem cyklu jest młody Padawan Zayne Carrick oskarżony o zamordowanie wszystkich kolegów ze szkoły Jedi. Z pomocą przemytnika Marna Hierogrypha niedoszły rycerz Jedi podejmuje szaleńczą walkę o odzyskanie dobrego imienia, wplątując się w krwawy konflikt pomiędzy Republiką i Mandalorianami.



Najnowsze komiksowe opowieści ze świata „Gwiezdnych Wojen” publikowane są w magazynie „Star Wars Komiks”, który we wrześniu tego roku wrócił do sprzedaży, prezentując historie spod szyldu wydawnictwa Marvel (wcześniej, przez lata były w nim publikowane tytuły stworzone dla Dark Horse Comics). W każdym numerze znajduje się jedna zamknięta opowieść. W pierwszym była to rozgrywająca się krótko po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci „Skywalker atakuje” w drugim miniseria „Darth Vader” przedstawiająca wojnę Imperium z Rebelią z perspektywy mrocznego lorda Sithów. Co ważne, autorem scenariusza do obu tytułów jest Jason Aaron, jeden z najciekawszych obecnie autorów komiksowych i twórca znakomitej serii „Scalped”.

…oraz na wesoło

Obok klasycznych gwiezdnowojennych komiksów na uwagę zasługują znakomite humoreski Jeffreya Browna opowiadające o rodzinnym życiu Lorda Vadera i dwójki jego dzieci, Luke’a i Lei. Dwie z nich „Darth Vader i syn” oraz „Vader i córeczka” zostały w latach 2013 i 2014 uhonorowane nagrodami Eisnera - najważniejszymi na świecie nagrodami komiksowymi. 



Nakładem wydawnictwa Ameet ukazały się już 4 zbiory komiksowych żartów udowadniających, że galaktyka „Gwiezdnych Wojen” znakomicie sprawdza się także jako źródło inspiracji do zabawnych i uroczych przeróbek. Do młodszych czytelników adresowana jest natomiast napisana i narysowana także przez Jeffreya Browna „Akademia Jedi” - licząca już trzy tomy opowieść o przygodach młodego ucznia Jedi, będąca połączeniem komiksu, pamiętnika i dokumentów wykorzystywanych w Akademii (stylistycznie przypomina to bestsellerowe „Dzienniki cwaniaczka”).



Jak widzicie, komiksowych opowieści spod znaku „Gwiezdnych Wojen” jest sporo. Mnogość tytułów, bohaterów i czasów, w jakich rozgrywają się akcje poszczególnych serii i powieści graficznych, może przyprawić o zawrót głowy. Mam nadzieję, że ten krótki przewodnik pomoże wam się w nim odnaleźć i wybrać tytuły, z którymi moglibyście rozpocząć swoją komiksową gwiezdnowojenną przygodę albo uzupełnić swoje zbiory, w czym bardziej niż pomocne okaże się Allegro.

Marcin Kamiński

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Koenig-Specials. Wyjątkowy smak tuningu lat 80.
Lata 80. to czas, w którym pojęcie przepychu w motoryzacji było czymś nieznanym. To, czego nie odważyli się zaproponować producenci, wyjeżdżało z pracowni firm tuningowych. Firmy takie jak ABC Exclusive, AMG, Arden, Carat by Duchatelet, Gemballa, Koenig-Specials, Lorinser, Rinspeed, Sbarro, Strosek czy Treser proponowały daleko idące modyfikacje, czyniące samochody prawdziwymi dziełami sztuki, często zwielokrotniające cenę wyjściowych modeli. Poznajcie bliżej historię jednej z nich.
Święta pachną piernikami
Korzenny aromat unoszący się w całym domu, bursztynowy miód i tysiące pomysłów na dekoracje. Nadchodzi Boże Narodzenie, a więc pieczemy pierniki!
Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?