trendy
03 grudnia 2015, 13:28

Wielki powrót kapelusza

Właśnie jesteśmy świadkami powrotu męskich kapeluszy, które – jak mogłoby się wydawać jeszcze niedawno – odeszły na zawsze. 

Ten powrót trudno wprawdzie na razie zauważyć na polskich ulicach, ale obserwując bywalców ważnych imprez modowych, takich jak choćby florenckie targi mody męskiej Pitti Uomo, nie sposób nie dojść do wniosku: elegancki mężczyzna nie może się dziś obyć bez kapelusza! Polacy, co deklarują w raporcie Polska Strojna, zwracają uwagę na to jak ubierają się inni i chętnie inspirują się stylem innych osób. 8% badanych zadeklarowało, że to właśnie kapelusz świadczy o dobrym stylu mężczyzny.

W pierwszej połowie ubiegłego wieku kapelusz był niezbędnym elementem męskiej garderoby; trudno było sobie wyobrazić pojawienie się na ulicy mężczyzny bez kapelusza. Jedynie wśród niższych warstw, i to tylko w ubiorach codziennych, dopuszczalne było inne nakrycie głowy, najczęściej kaszkiet. Co się zatem stało, że kapelusze zniknęły niemal zupełnie?

Spotkałem się z opinią, że zabójcą kapeluszy był John Fitzgerald Kennedy – prezydent USA w latach 1961–1963. Nie nosił on kapeluszy, gdyż uważał, że źle w nich wygląda. Amerykanie, w większości zauroczeni swoim 35. prezydentem, zaczęli jakoby wtedy porzucać kapelusze.



Ja mam jednak inną teorię: uważam, że kapelusze zabił rozwój masowej motoryzacji. Bo po pierwsze kapelusz bardzo przeszkadzał w samochodzie (a najczęściej się nie mieścił i trzeba go było zdejmować), a po drugie przestał być tak naprawdę potrzebny, gdy odcinki pokonywane pieszo stawały się coraz krótsze. Trzeba jednak zauważyć, że kapelusz nigdy nie przestał być atrybutem angielskiego dżentelmena (cylinder) czy też urzędnika lub finansisty z Wall Street (melonik). 

- Dawniej kapelusz był podstawowym elementem stroju mężczyzn, bez którego nie ruszali się z domu. Później kapelusze męskie wyszły z mody, ponieważ nowa generacja mężczyzn nie chciała wyglądać, jak ich dziadkowie czy ojcowie. W związku z tym w Polsce postrzegało się kapelusz jako atrybut osób starszych, a tymczasem na Zachodzie zaczynają wracać do łask - mówi _magazynowi.Allegro Celestyna Zachariasz, szefowa kategorii moda i uroda w Allegro. - Rocznie kapeluszy męskich na Allegro sprzedaje się ponad 6,5 tys. sztuk, najdroższy za 399 zł. Popularność tej kategorii produktów cały czas rośnie. Notujemy dwucyfrowe wzrosty rok do roku, a rekordowy miesiąc pod tym względem to sierpień, w którym zanotowaliśmy wzrost aż o 78% - dodaje.

Obecny powrót kapeluszy wiąże się z popularyzacją nurtu zwanego kiedyś dandyzmem, a dziś – sartorializmem. Zainteresowanie modą, dbałość o wygląd i tendencja do wyrażania swojej osobowości poprzez ubiór, przestały być wyłączną domeną kobiet. Mężczyźni zaczęli porzucać swoje ciężkie, szarobure kostiumy i sięgnęli po lekkie, kolorowe i wzorzyste tkaniny i oryginalne dodatki. Jednym z takich dodatków stały się kapelusze, które zatriumfowały w wersjach swobodnych i kolorowych. I co ciekawe – niemal wyłącznie spotkamy dziś jeden tylko rodzaj kapelusza: fedora.



- Na Allegro największa sprzedaż kapeluszy przypada na okres od maja do sierpnia, ze szczytem w lipcu. Widać więc, że kapelusz jest modnym i chętnie kupowanym dodatkiem, ale jest traktowany jako element letniej garderoby - podkreśla Celestyna Zachariasz. - Choć w skali roku kapelusze nie są w top 3 jeżeli chodzi o nakrycia głowy, wyprzedzają je na przykład bejsbolówki, to są popularniejsze niż kaszkiety. W lipcu natomiast kapelusze są już na 2. miejscu po bejsbolówkach. Niezależnie od pory roku kapelusz jest jednak dziś wyznacznikiem indywidualnego stylu, czego dowodem jest rosnąca rok do roku popularność sprzedaży tego nakrycia głowy. - dodaje.

Warto więc przypomnieć w tym miejscu podstawowe rodzaje kapeluszy:



Fedora

Najpowszechniejszy typ kapelusza - fedora - wymyślono na początku XX wieku. Charakteryzuje się wklęsłą fałdą wzdłuż główki oraz dwiema symetrycznymi fałdami w przedniej części główki. Tylna część ronda jest lekko wywinięta ku górze, a przednia ku dołowi. Niektórzy mówią na fedorę: borsalino. Jest to błąd, bowiem Borsalino to nazwa włoskiej firmy kapeluszniczej – znanej na całym świecie. To zupełnie tak, jak na sportowe buty – sneakersy, mówi się adidasy. Kapelusz fedora nosiło bardzo wiele znanych postaci, ale najbardziej utkwił w pamięci jako nakrycie głowy Indiany Jonesa.



Trilby

Trilby to w zasadzie fedora, tyle tylko że z węższym rondem i nieco niższą główka. Często też przednia część ronda jest mocniej wywinięta ku dołowi niż ma to miejsce w fedorze. Kapelusze tego typu były też częściej wykonywane z innych niż filc materiałów, np. z tweedu. Znanym miłośnikiem trilby był Frank Sinatra, a współcześnie widzimy go często na głowie Justina Timberlake’a. Sean Connery w "Ostatniej krucjacie" nosił tweedowy trilby z rondem nienaturalnie odgiętym ku dołowi. Taki zabieg miał dodać postaci komizmu. I rzeczywiście dodał.



Homburg

Znany już w XIX wieku, homburg został spopularyzowany w latach 20. XX wieku. Ma główkę z wklęsłą fałdą, ale nie ma (w odróżnieniu od fedory) fałd w przedniej części główki. Niezbyt szerokie rondo jest wywinięte do góry na całym obwodzie i obszyte taśmą. Z upodobaniem nosił go król Edward VII, ale w Polsce zapamiętamy go jako nakrycie głowy Stanisława Anioła – gospodarza domu przy Alternatywy 4.



Melonik

Noszony od połowy XIX wieku. Niewielkie rondo jest wywinięte do góry i obszyte taśmą. Główka jest wypukła, podobna do owocu melona – stąd nazwa melonik. Postacią, która najbardziej kojarzy się z melonikiem, jest Charlie Chaplin. Melonik, jeszcze do niedawna, był obowiązkowym nakryciem głowy urzędników londyńskiego City. Obecnie najczęściej można go spotkać w Boliwii, gdzie jest powszechnie noszony… przez kobiety.



Kanotier

Kanotier pojawił się w drugiej połowie XIX wieku i początkowo był noszony zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety. Dopiero w XX wieku stał się typowo męskim nakryciem głowy. Ten słomkowy kapelusz charakteryzuje się niską, płaską główką i niedużym rondem. Najbardziej znaną postacią, która go nosiła, był francuski piosenkarz Maurice Chevalier. Kanotiery (najczęściej przepasane czerwoną wstążką) to tradycyjne nakrycie głowy weneckich gondolierów. Zresztą angielska nazwa tego kapelusza to boater (boat – łódka).



Panama

Panama nie jest odrębnym rodzajem kapelusza; specyficzny jest tylko materiał z jakiego jest wykonany. Tym materiałem są liście rośliny podobnej do palmy, zwanej fachowo łyczkowcem dłoniastym, która rośnie wyłącznie w Ameryce Południowej i Środkowej. Wbrew nazwie panama pochodzi z Ekwadoru. Kapelusze wyplata się ręcznie, a ich jakość jest uzależniona od gęstości splotów. Potrafią osiągać astronomiczne ceny dochodzące do kilkudziesięciu tysięcy dolarów. Panama może występować jako każdy z wymienionych powyżej rodzajów kapelusza, jednak najczęściej występuje jako fedora.

Proces powrotu kapeluszy na nasze ulice nie przebiega raczej w ekspresowym tempie, a jedną z przyczyn jest trudna dostępność kapeluszy. Niegdyś były wytwarzane ręcznie w małych pracowniach kapeluszniczych. W okresie międzywojennym w Warszawie funkcjonowało kilkadziesiąt takich pracowni. Dziś są dwie. Ale od czego jest Allegro! Jeśli wpiszemy frazę „kapelusz męski” to wyświetli się nam ponad 870 pozycji: jest z czego wybierać. Ja wybrałem kilka ciekawych kapeluszy, wobec których żaden miłośnik tego nakrycia głowy nie może pozostać obojętny. Przyjemnych zakupów!

Pierwsza propozycja to kapelusz z filcu welurowego, przybrany ozdobną taśmą wykończoną kokardą. W środku wykończony podszewką z logiem firmy Tonak oraz skórzanym potnikiem. Klasyczna fedora.


Teraz coś dla tych, których jednak bardziej do siebie przekonały kapelusze trilby. Proponuję model wykonany z filcu z owczej wełny, z satynową podszewką i skórzanym potnikiem.


Podobno letnie zakupy najlepiej jest robić zimą. Dlatego też warto zwrócić uwagę na tego letniego, słomkowego kanotiera.



Fot. archiwum autora, materiały prasowe, Flickr/Jeff Drongowski/CC BY 2.0

Jan Adamski - bloger specjalizujący się w modzie męskiej, pisze na janadamski.eu. Sam o sobie pisze: Jestem domatorem i rzadko udaję się gdzieś dalej. Jeśli już, to żeby popływać na windsurfingu lub pojeździć na nartach. Lubię słuchać muzyki – najchętniej odtwarzanej z płyt winylowych. Nie oglądam telewizji, ani nie słucham radia. Kontakt ze światem zapewnia mi Internet, który ma tę przewagę nad radiem i telewizją, że to ja decyduję, co czytam i oglądam.

Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%