Całkowity dochód z licytacji stroju Justyny Kowalczyk przeznaczony zostanie na rzecz Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą. Jest to nieuleczalna choroba genetyczna, na którą cierpi w Polsce około 1700 osób. Niezwykle ważne w jej leczeniu jest zapewnienie odpowiednich warunków sanitarno-epidemiologicznych.

Justyna Kowalczyk stwierdziła kiedyś, że jej wysiłek przy pokonywaniu stromych podbiegów jest niczym w porównaniu z walką wspaniałych mukoludków – jak nazywa ich nasza sportsmenka – o każdy następny oddech, który toczy się praktycznie w każdej sekundzie ich życia.

„[…] ich życie to wieczne inhalacje, setki lekarstw, brak apetytu, drenaże, łapanie wszystkich infekcji, zmniejszająca się spirometria, duszności, no i przeszczep płuc – dla szczęśliwców... Drogie Mukoludki! Jesteście wspaniali, waleczni, uśmiechnięci! To dla mnie wielki zaszczyt poznawać niektórych z Was! Chciałabym mieć przynajmniej promil Waszej siły, odwagi! Otrzymałam od Was ślicznego Aniołka, który przypomina o tym, co w życiu ważne![…]” – podkreśliła nasza mistrzyni.

Przy zapewnieniu odpowiedniej kuracji i stałego dostępu do wyspecjalizowanej, niestety często kosztownej opieki medycznej istnieje ogromna szansa na przedłużenie ich życia nawet do kilkudziesięciu lat. Tym samym życie osób cierpiących na mukowiscydozę może być równie pięknie jak motyla, takiego samego jak w logo Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą.

Charytatywna licytacja stroju narciarskiego Justyny Kowalskiej zakończy się dopiero 11 stycznia. Jest więc czas, aby się przyłączyć do tej niezwykłej akcji.


 
Już teraz można wesprzeć Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą. Wystarczy kupić jeden z pięciu Wirtualnych Pakietów Pomocy dla Chorych na Mukowiscydozę o wartości 5 zł, 10 zł, 15 zł, 50 zł oraz 100 złotych.

Z kolei całkowity dochód z licytacji stroju Marit Bjoergen zostanie przekazany na rzecz Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom Po Poległych Policjantach.

To organizacja, która opiekuje się rodzinami policjantów, którzy zginęli na służbie. Wspomaga je i wspiera ich w codziennym życiu. Udziela zapomóg podopiecznym, mającym trudne warunki życiowe. Organizuje też pomoc materialną związaną z kształceniem i nauką sierot oraz organizuje i dofinansowuje pobyty dzieci i młodzieży na koloniach i obozach oraz dofinansowuje koszty leczenia i rehabilitacji wdów i sierot. Okazuje się, że nawet najmniejsze gesty przynoszą wiele radości i wzruszeń, pomimo trudności, z jakimi muszą mierzyć się osierocone rodziny.

Ta licytacja zakończy się również 11 stycznia.



Już teraz można wesprzeć Fundację Pomocy Wdowom i Sierotom Po Poległych Policjantach. Wystarczy kupić jeden z pięciu Wirtualnych Pakietów Pomocy dla Rodzin Poległych Policjantów o wartości 5 zł, 10 zł, 15 zł, 50 zł oraz 100 zł.

Organizatorem licytacji są Poznańskie Międzynarodowe Stowarzyszenie Policji oraz Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu, zaś jednym z patronów jest Fundacja Allegro All For Planet.

Więcej o tej niezwykłej licytacji możemy przeczytać TU.

fot. Flickr/oskar karlin/CC BY-SA 2.0

Redakcja

Magazyn Allegro

magazyn@allegro.pl
5 niezawodnych sposobów ochrony smartfona
Rowerowe wycieczki, spacery, a nawet zwyczajna domowa aktywność. Szczególnie wtedy wystarczy chwila nieuwagi, by smartfon wylądował na ziemi. Efekty takiego upadku są łatwe do przewidzenia: stłuczony ekran, popękana obudowa i uszkodzenia elektroniki. Można ich jednak uniknąć, wystarczy dobrze zabezpieczyć telefon.
Allegro raty: to naprawdę działa
Allegro to także zakupy na raty: jest szybciej, łatwiej i bez zbędnych formalności. Sami zobaczcie, jak to wygląda.
Z podręcznym na wakacje – co wybrać i jak się spakować?
Wiele połączeń i tanie loty pozwalają wyskoczyć na weekend do Barcelony czy zorganizować wakacje w południowych Włoszech dosłownie za grosze. A żeby było jeszcze bardziej „low budget”, możemy spakować się na ten wyjazd w bagaż podręczny i sporo zaoszczędzić. W szczycie zakupów walizek przyglądamy się tym najmniejszym i najporęczniejszym.
Szare dresy – z ławki pod blokiem aż na salony
Chyba każdy ma je w swojej szafie. Najczęściej zakładamy je w leniwe niedzielne popołudnia, żeby powycierały kurze nogawkami, kiedy my będziemy snuć się po domu z kubkiem herbaty w dłoniach. Dobrze sprawdzają się także na spacerze z psem, porannym joggingu i szybkich zakupach koło domu. Od niedawna także w pracy, w podróży służbowej, a nawet na imprezie. Mowa tu oczywiście o dresach, które przeszły długą drogę od ławki pod blokiem na salony. I trzeba im przyznać, zrobiły to z klasą.