Przypomnijmy. W 2002 roku w wieku trzynastu lat schronił się przed deszczem w niezabezpieczonym budynku stacji transformatorowej i... poraził go prąd o napięciu 16 tysięcy Volt. Ratujący mu życie lekarze zadecydowali o amputacji lewego podudzia i prawego przedramienia. Przeszedł skomplikowane leczenie i obecnie korzysta z protezy. Choć jego kondycja psychiczna była bardzo zła, to dzięki rodzinie i wielu ludziom o wielkich sercach odzyskał wiarę w siebie i sens życia. Pomógł mu m.in. polarnik Marek Kamiński, z którym zdobył w wieku piętnastu lat oba bieguny polarne – najpierw Północny, później Południowy.

Tym samym został najmłodszym, a zarazem jedynym niepełnosprawnym na świecie, który tego dokonał. W październiku 2013 roku na ekranach kin pojawił się film „Mój biegun” zainspirowany historią jego i jego rodziny. Autorzy scenariusza spędzili wiele godzin na rozmowach z nimi. Dzięki temu powstała piękna historia o ludziach, którzy uczą się, jak zmienić tragedię w zwycięstwo. Jaś Mela jest także bohaterem książki „Poza horyzonty”.


Marek Kamiński, Jan Mela, Wojciech Ostrowski - fot. BE&W/Paweł Wodzyński

„Życie jest cudem. Zawsze. Nawet, gdy jest cholernie trudne. Ja straciłem bardzo wiele. Oglądałem pożar rodzinnego domu, młodszy brat utonął na moich oczach, a ja sam w wypadku straciłem rękę i nogę. Niby wiele straciłem, ale zyskałem dużo więcej i uważam się za szczęściarza. Staram się doceniać to, co mam, a mam piękne życie. Tak chcę je widzieć i tego życzę każdemu z Was. Każdy sam decyduje o kolorach swojego życia, każdy ma paletę farb. Polecam kolor niebieski. Ta książka to zbiór kolorów, które widziałem w życiu. Czasem wydawało mi się, że to same szarości. A teraz? Sami zobaczcie” – czytamy we wstępie do książki.

Jasiek Mela zaraża siłą, optymizmem i pogodą ducha. Choć z pewnością jest i było mu trudniej niż innym, nie daje sobie żadnych forów z powodu defektów fizycznych. W jednym z wywiadów stwierdził, że „kalectwo to stan umysłu”.

– Jak to mi kiedyś powiedziała moja mama, każdy człowiek jest niepełnosprawny, tylko niektóre z tych niepełnosprawności są od razu widoczne, a inne nie. To, że komuś brakuje ręki czy nogi, widać zazwyczaj na pierwszy rzut oka, ale braku chęci do życia, braku pasji, marzeń czy wiary w siebie – tego zazwyczaj nie widać, a bywa, że to dużo większe ograniczenie. To nazywam kalectwem i staram się uczyć ludzi z tym walczyć, bo na to mamy wpływ my sami – podkreśla w rozmowie z _magazynem.Allegro.


fot. BE&W/Paweł Wodzyński

W październiku siedem lat temu, razem z podopiecznymi Fundacji Anny Dymnej „Mimo wszystko”, wszedł na Dach Afryki – Kilimandżaro. W tym samym roku podjął decyzję o założeniu własnej fundacji, która niosłaby pomoc niepełnosprawnym, szczególnie osobom po wypadkach, którzy często są pozostawieni sami sobie. I tak 29 grudnia 2008 roku powstała Fundacja Jaśka Meli "Poza Horyzonty", która zbiera pieniądze na protezy dające szansę na normalne życie. Trudno policzyć osoby, którym pomogli, ponieważ części podopiecznych Fundacja zakupiła protezy, innym je dofinansowała, jeszcze innym sfinansowała rehabilitację lub udzieliła pomocy psychologicznej.

– To niesamowite, że w kraju, w którym przywykliśmy do narzekania, znajduje się tak wielu ludzi, którzy chcą bezinteresownie pomagać. Ja głęboko wierzę w to, że tak jak czynienie zła w końcu obraca się przeciw złoczyńcy, tak samo i dobro do nas wraca, więc pomaganie jest właściwie najlepszą inwestycją w siebie samego. Ogromnie się cieszę i co roku jestem pod coraz większym wrażeniem tego, że w ludziach jest tyle dobra. My w Fundacji „Poza Horyzonty” staramy się przekuwać to dobro w coś trwałego, czyli w pomoc tym, którzy tego potrzebują, czyli naszym podopiecznym, którzy często są pozostawieni sami sobie – tłumaczy w rozmowie z _magazynem.Allegro Jasiek Mela.

Jednak, jak pisze Jasiek Mela na stronie fundacji, proteza nie nadaje życiu celu, to tylko narzędzie. Są ludzie, których protezy stoją przy łóżku, z którego oni nie chcą wstawać, bo nie widzą sensu. Dlatego zrobili krok dalej – dzielą się swoimi pasjami i marzeniami. Stawiają sobie i innym wyzwania, bo życie jest drogą, a cele nadają mu sens. Z tego właśnie powodu fundacja organizuje i promuje działalność podróżniczą oraz sportową osób niepełnosprawnych, a także integruje ich poprzez wydarzenia kulturalne. 


Maciej Musiał, Jan Mela - fot. BE&W/Donat Brykczyński

Potrzeby są ogromne, a na to, żeby zostać ich podopiecznym, czeka prawie sto osób. Jedną z form pomocy jest ogólnopolska inicjatywa Poland Business Run, czyli charytatywny bieg biznesowy w formie sztafety. W sumie w tegorocznej edycji pobiegło prawie piętnaście tysięcy zawodników. Z opłat startowych i akcji „Pomagam Bardziej” udało się zebrać ponad milion złotych, dzięki którym nowoczesne protezy otrzyma co najmniej dziewięć osób. Biegi odbywają się w różnych miastach Polski. W Warszawa Business Run i Poznań Business Run biorą udział drużyny Grupy Allegro.

– Bardzo cieszymy się, że Allegro wsparło Poznań Business Run. Współpraca układała się doskonale. Także dzięki temu wsparciu Kacper Hała i Adam Bisigiriskis, beneficjenci Poznań Business Run, mają już nowe, dostosowane do ich potrzeb protezy – podkreśla w rozmowie z _magazynem.Allegro Jasiek Mela.

Skąd u niego taka motywacja, żeby nie poddawać się, wstawać codziennie i działać tyle na rzecz innych?  – Bierzemy ją głównie od tych osób, którym pomagamy. Każdy chce się czuć potrzebny i każdy chciałby mieć poczucie, że jego praca ma sens, a gdy ma się przyjemność zmieniać życie innych ludzi, to kosmos! Może to brzmi górnolotnie, ale często dosłownie tak jest. Spotykamy w naszej pracy ludzi, którzy w wyniku różnych traumatycznych doświadczeń, chorób, wypadków, tracą zdrowie, ale także tracą poczucie sensu życia i wiarę w marzenia. My staramy się im udowadniać, że to nie ilość rąk czy nóg decyduje o naszej sile, ale głowa i serce. Bez tego nie da się żyć – podsumowuje w rozmowie z _magazynem.Allegro.pl Mela.

Anna Krzesińska

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Koenig-Specials. Wyjątkowy smak tuningu lat 80.
Lata 80. to czas, w którym pojęcie przepychu w motoryzacji było czymś nieznanym. To, czego nie odważyli się zaproponować producenci, wyjeżdżało z pracowni firm tuningowych. Firmy takie jak ABC Exclusive, AMG, Arden, Carat by Duchatelet, Gemballa, Koenig-Specials, Lorinser, Rinspeed, Sbarro, Strosek czy Treser proponowały daleko idące modyfikacje, czyniące samochody prawdziwymi dziełami sztuki, często zwielokrotniające cenę wyjściowych modeli. Poznajcie bliżej historię jednej z nich.
Święta pachną piernikami
Korzenny aromat unoszący się w całym domu, bursztynowy miód i tysiące pomysłów na dekoracje. Nadchodzi Boże Narodzenie, a więc pieczemy pierniki!
Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?