Przywędrował do nas wraz z licencją na produkcję z Włoch. Małolitrażowy, prosty w konstrukcji i całkiem zgrabny w sylwetce zaczął opuszczać bramy fabryki w Bielsku-Białej od 1973 roku. Choć w zachodniej Europie pełnił najczęściej rolę drugiego, miejskiego samochodu, u nas musiał łączyć więcej funkcji. W końcu trafiał wielokrotnie do rodzin korzystających dotąd jedynie z komunikacji zbiorowej, rowerów i czasem motocykli, w zestawieniu z nimi oferując luksus dachu nad głową i niezależności od rozkładów jazdy.

Maluch wielozadaniowy  

Zaprojektowany do przewozu czterech osób na krótkim dystansie, wielokrotnie przewoził i pięcioosobowe rodziny na wielesetkilometrowych wakacyjnych wyprawach. Niewielki, dwucylindrowy i chłodzony powietrzem silnik nie zapewniał mu wielkiej dynamiki, lecz służył dzielnie, zadowalając się skromną ilością paliwa.

W produkcji dotrwał aż do 2000 roku. Przez jednych ceniony, przez innych wyśmiewany, przez lata nie zmienił się wiele, zachowując wszystkie najważniejsze cechy przez całe 27 lat produkcji. W sumie w Polsce powstało ich 3 318 674 sztuk. Pokolenie lat 60., 70. i 80. nie wyobraża sobie swojego dzieciństwa i młodości bez tych samochodów. Dla większości Polaków był to pierwszy samochód, z którym związane wspomnienia wciąż są żywe.

Maluch jest retro

Zdecydowanie skończył się już czas, gdy ładnego "maluszka" można było kupić za kilka stówek. Dziś zniknęły już z ulic, rzadko kto używa ich jako środka codziennego transportu, a zadbany egzemplarz potrafi przykuć spojrzenia i zwrócić uwagę zdecydowanie bardziej niż wielokrotnie droższe samochody.

Wystarczy spojrzeć na Fiata 126p z ogłoszenia. To egzemplarz po pierwszych zmianach produkcyjnych, które miały miejsce w 1977 roku. Dysponuje silnikiem po pojemności zwiększonej do 643 cm³ i delikatnie podniesioną mocą maksymalną. Choć fani modelu potrafią w nim odnaleźć ponad dwadzieścia elementów różniących go od najstarszych egzemplarzy, dla przeciętnego przechodnia jest to klasyczny "maluch". Klasyczny, czyli wyposażony w chromowane zderzaki, które zdobiły go do około 1983 roku.



Ten wystawiony na sprzedaż na Allegro pochodzi z 1978 roku, polakierowany jest w najprawdopodobniej najciekawszy kolor z ówczesnej palety, zwany Blue Adriatico. Co niezwykle istotne, samochód został gruntownie odrestaurowany, z zachowaniem pełnej zgodności z oryginalnym kształtem i wyposażeniem. Cena nie jest wysoka. Kto ma doświadczenie w temacie renowacji samochodów, ten wie, że odnawiając samemu samochód, łatwo tę kwotę przekroczyć, nawet w przypadku wciąż najtańszego samochodu w odbudowie, jakim wciąż jest 126p.

Niegdyś był dostępny głównie na przedpłaty. Aby zostać właścicielem, trzeba było się odpowiednio „zasłużyć”. Jego urzędowa cena w 1978 roku wynosiła 92 tysiące złotych, a przeciętne miesięczne wynagrodzenie 4887 zł... Lecz kto został nabywcą, na giełdzie mógł go sprzedać nawet po roku za jeszcze wyższą kwotę. Dziś, kupując takie cacko w stanie „jak nowe”, musimy wydać jedynie trzy przeciętne wypłaty... A wszystkie wspomnienia przywołać możemy gratis. Brzmi wspaniale.

Adam Piotrowski jest autorem popularnego bloga i serwisu ogłoszeniowego Giełda klasyków, prezentującego godne polecenia samochody klasyczne i kolekcjonerskie.

Serdecznie dziękujemy Panom Marcinowi i Markowi Majewskim
za udostępnienie zdjęć samochodu.

Adam Piotrowski

www.gieldaklasykow.pl

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Inteligencja w salonie – telewizor to nie wszystko
Telewizor cały czas stanowi jeden z głównych elementów wyposażenia mieszkania i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. Wymieniamy starsze modele na nowsze lub dokupujemy drugi odbiornik do kuchni czy dziecięcego pokoju.
10 najpopularniejszych książek blogerów i vlogerów na Allegro!
Książka „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego, najpopularniejszego blogera finansowego w Polsce, tylko w przedsprzedaży przyniosła jej autorowi ponad pół miliona złotych czystego zysku! Wydawnictwo Znak powołało do życia nową linię wydawniczą Flow Books specjalizującą się w publikacji książek napisanych przez influencerów. Czyżby „normalni” pisarze na naszych oczach odchodzili do lamusa?
Dużo szumu wokół sukcesu małych misiów
Genialne produkty, które zdobywają serca coraz większej liczby matek i ojców. Szumiące misie, czyli Szumiś oraz Whisbear, to hit ostatnich kilku lat. Są więcej niż tylko zwykłymi pluszowymi przytulankami – uspokajają niemowlęta, pomagają im w zasypianiu, a rodzicom pozwalają na większą swobodę w poruszaniu się po domu. Jak one to robią? Rozkładamy szumiące misie na czynniki pierwsze.
Kultowy i niedoceniany zdobywca Afryki
Regulaminy sportów motorowych lat 70., 80. i 90. stworzyły wiele legend, które trafiły do garaży kolekcjonerów i osiągają dziś astronomiczne ceny. Mowa o tak zwanych homologation specials, autach tworzonych zazwyczaj w liczbie kilkuset produkcyjnych sztuk, dla wprowadzenia tych modeli na trasy rywalizacji rajdowej bądź wyścigowej.